Moje małe/wielkie marzenie o centrum Warszawy

12.03.07, 12:31
Centrum miasta do którego chętnie bym przychodził i chętnie bym tam przebywał
kojarzy mi się nie z nowoczesnymi wieżowcami i biurowcami. Nowoczesna
architektura jest dla mnie "martwa". Może być wspaniałym uzupełnieniem dla
starszej tkaniki miejskiej, ale sama w sobie nie tworzy miasta. Nie daje
poczucia przebywania w mieście dla ludzi. Takie mam odczucia po kilkunastu
wizytach w Pradze, Wiedniu, Barcelonie i innych dużych europejskich miastach.
Dlatego uważam że nowe centrum Warszwy powinno zostać utworzone w poniżej
opisany sposób:
1 - wyrzucenie do kosza planu Kaczyński/Borowski. 2 - przejęcie poprzez wykup
lub odszkodowanie całego terenu przez miasto. 3 - zostawienie parku od strony
ulicy Świętokrzyskiej. 4 - dopuszczenie wyzszej (i nowoczesnej) zabudowy przy
ulicy E. Plater. 5 - niezabudowywanie narożników Świętokrzyska/Plater i
Świętokrzyska/Marszałkowska. Ten drugi można przeznaczyć pod rozbudowę ew.
Muzeum Sztuki Nowoczesnej (jeśli musi się ono znajdować w centrum miasta). 6 -
podział reszty terenu na działki (kwartały). Albo według przedwojennej
siatki ulic, albo przy założeniu że powstanie "zielona" aleja dla pieszych
łącząca Plater z narożnikami Świętokrzyska/Marszałkowska i
Jerozolimskie/Marszałkowska. 7 - Każdy kwartał podzielić na mniejsze działki
(najlepiej różnej wielkości). Każda działka musi zostać zaprojektowana przez
innego architekta (co przecież nie oznacza że nie może być jeden właściciel
dla całego kwartału). 8 - Wysokośc budynków 6-8 kondygnacji, zależnie od
szerokści ulicy. 9 - Najważniejsze. Fasada każdego budynku musi wyglądać na
zaprojektowaną przed 1939 rokiem.
Taką mam wizję. Do takiego miasta chętnie przyjdę. I nieważne że wewnątrz, na
wyższych piętrach, będą biura, supermarkety czy nawet parkingi. Ważne by
parter żył.
A jeśli ktoś chce napisać że to się nie opłaca i nikt nie będzie tak chciał
budować? Trudno, poczekajmy. Są firmy które stać na to by wiele zapłacić za
prestiżowe lokalizacje. A jeśli nie, to za kilka, kilkanaście lat samo miasto
będzie mogło zbudować to centrum. Choćby na wynajem.
    • zegrz Re: Moje małe/wielkie marzenie o centrum Warszawy 20.03.07, 12:07
      Odrestaurują zabytek! (informacja za Rzeczpospolitą)
      Okazało się jednak, że sensacyjna informacja nie była plotką. Budynek w Al.
      Jerozolimskich 63 kupiła Reinhold Polska Services. Firma należy do Grupy
      Reinhold - szwedzkiego dewelopera z pięćdziesięcioletnim doświadczeniem w
      branży. W przeciwieństwie do fotografika - biznesmena nowy właściciel nie
      zamierza unieważniać wpisu kamienicy do rejestru zabytków i stanowczo odżegnuje
      się od jakichkolwiek rozbiórkowych planów. - Kamienica zostanie odrestaurowana -
      zapewnia Marta Kwintal, przedstawicielka firmy. - Zależy nam na wiernym
      odtworzeniu jej historycznego wyglądu, staramy się więc zgromadzić jak
      najwięcej archiwalnych materiałów: zdjęć, rysunków elewacji itp. Generalnie
      poszukujemy wszelkich informacji na temat tego obiektu, jego dawnych
      właścicieli i mieszkańców, związanych z nim wydarzeń -opowiada.
      Tak szeroko zakrojone kwerendy mają służyć jeszcze jednemu celowi -
      przygotowaniu wystawy poświęconej Jerozolimskim 63 jako części unikatowego,
      zabytkowego kwartału zabudowy. W inicjatywie tej uczestniczy Dom Spotkań z
      Historią. Ekspozycja miałaby być prezentowana na parterze kamienicy od maja aż
      do rozpoczęcia prac remontowych.
      Biuro dla wiarygodnych
      Po kompleksowym odrestaurowaniu i niezbędnej modernizacji wnętrz zaniedbany
      dziś budynek ma się zmienić w ekskluzywny biurowiec.
      Przedstawiciele szwedzkiej firmy zastrzegają, że nie każdy będzie mógł wynająć
      tam przestrzeń - mogą na to liczyć jedynie wiarygodne, renomowane firmy. Na
      parterze zaplanowano lokale usługowe. Szczególnie mile widziana byłaby jakaś
      warszawska firma z wieloletnią tradycją - np. Wedel albo Blikle. Przygotowanie
      projektu rewaloryzacji budynku zlecono renomowanej pracowni S.A.M.I. Architekci
      (jej dotychczasowe dzieła to m.in. wyróżniona branżową nagrodą kaplica przy ul.
      Balaton i powszechnie chwalone Centrum Jasna).
      -To dla nas ogromna satysfakcja - komentuje Janusz Sujecki z Zespołu Opiekunów
      Kulturowego Dziedzictwa Warszawy. - Kamienica, o której ocalenie tak długo
      walczyliśmy, ma wreszcie gospodarza z prawdziwego zdarzenia, dla którego
      zabytkowy status nie jest kulą u nogi, tylko czymś, co dodaje prestiżu. Mam
      nadzieję, że kiedy pan Gudzowaty zobaczy tę kamienicę po remoncie, zrobi mu się
      chociaż trochę wstyd.

      Czyli - jak się chce, to można!! I w dodatku się opłaci!!
      Można więc zbudować niskie, eleganckie domy/kamienice wokół pałacu. Bo jeśli
      nawet koszt postawienia nowego domu będzie niższy od kosztu restauracji już
      istniejącego, to sam koszt eksploatacji budynku powstałego z wykorzystaniem
      najnowszych technologii z pewnością będzie niższy niż dla budynku sprzed 100
      lat (nawet odnowionego).

      PS. Przepraszam za błędy w pierwszym tekście. Za bardzo się przejąłem.
Pełna wersja