Jak jeździć po mieście...

30.11.01, 10:48
Zadaję sobie codziennie to pytanie - Jak jeździć po tym chorym mieście?
Wjeżdżając co rano na most Świętokszyski od strony praskiej mam nadzieję dorwać
w swoje ręce tego, który projektował to "cudo" i ustalił, że szerokość jezdni
ma być dokładnie taka, jak na (świeć Panie nad jego zezłomowaną duszą) moście
Syreny, a chodniki jak na Marszałkowskiej...
Co jakiś czas próbując skręcić na Pl. Bankowym z Al. Solidarności w
Marszałkowską, gdzie zielone światło dla skręcających jest w tym samym czasie,
co dla jadących prosto krew mnie zalewa i dostaję wysypki... A takich
skrzyżowań jest mnóstwo!
Czy jestem odosobniony w tych odczuciach? Co z tym, k...a, można zrobić?!
    • serwal Re: Jak jeździć po mieście... 30.03.02, 14:49
      Uwazam, ze w Warszawie najpierw trzeba wyremontowac ulice, a dopiero potem
      zabrac sie za komfort skretow i dojazdow. We wszystkich miejscach w Polsce, a
      wiec i w Warszawie fatalny stan nawiezchni utrudnia jazde. I jak tu mozna
      sprawnie dojechac gdziekolwiek, gdy czlowiek oprócz skupienia sie na
      prowadzeniu wozu, musi jeszcze glówkowac czy aby na kolejnej dziurze nie
      uszkodzi amortyzatora. W autach sredniej wielkosci i malych to prawdziwy
      problem. Podsumowujac: najpierw nawiezchnia istniejacych drog, potem budowa
      nowych, wreszcie stawianie budynkow. Wiadomo przeciez, ze kolejnosc
      projektowania przestrzennego to postaranie sie o dojazdy do projektowanych
      kwartalów budowlanych i dopiero potem wybudowanie budynków. Gdy sie do tego
      zastosujemy to olbrzymia ilosc problemów zniknie.
      • Gość: Goofy Re: Jak jeździć po mieście... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 30.03.02, 21:38
        Ale poprzednik ma rację.
        Po co ludziom 4 metry chodnika jak wystarczy 1,5. Przecież to nie pasaż, a
        dodatkowy pas ruchu rozładowałby częściowo zatory w stronę centrum.
        Rzucenie asfaltu na fragment i tak zbudowanego mostu nie jest droższe.
        Więc apel, jak już coś się robi to róbmy to porządnie i nie na teraz ale na
        przyszłość.
        • Gość: kilovolt Re: Jak jeździć po mieście... IP: *.mis 02.05.02, 22:33
          Niestety nie zgadzam się z tobą. Na moście Świętokrzyskim po bokach oprócz
          chodników jest również droga rowerowa i biorąc to pod uwagę te chodniki wcale
          nie są takie szerokie a pozwalaja wygodnie przejść przez most nie obijając się
          o rowerzystów. Ponadto most ten był również projektowany z myślą o
          spacerujących pieszych a nie tylko dla samych samochodów.
      • Gość: Mr. X Re: Jak jeździć po mieście... IP: *.atj.pl 31.03.02, 00:15
        Ulic, przy obecnym tempie remontów, nie wyremontuje się nigdy - bo kiedy
        naprawią obecnie dziurawe, będą musieli się zabrać za te już wyremontowane.
        Natomiast ustawienie świateł, wymalowanie pasów (np korki na Cybernetyki przed
        Postępu zniknęły by po wyznaczeniu pasów do skrętu w prawo - obecnie z prawego
        można jechać prosto i w prawo, a z lewego w lewo - tyle że z tego pasa prawie
        nikt nie skręca w lewo - 95% pojazdów chce jechać prosto i w prawo - w efekcie
        z lewego skręca się tu w PRAWO (!) - oczywiście podczas wuświetlania zilonej
        strzałki) można zmienić w ciągu miesiąca. Dodatkowo nie wszędzie są dziury (np
        na wspomnianym pl Bankowym ich nie ma).
        Uważam, że gdyby dobrze zorganizować ruch na istniejacych ulicach, korki
        zmalały by o 15-20% w skali całego miasta (już kiedyś pisałem w jaki sposób
        zwiększyć przepustowość ronda Zesłańców Syberyjskich - nawet o 1/3 - tylko za
        pomocą korekty ustawienia świateł i malowanek na jednym wlocie).
Pełna wersja