Czy przy Bielańskiej stanie dom wąski jak ołówek?

06.08.07, 22:03
Działka wcale nie jest pusta. Stoi na niej d. pawilon "Wedla". Działka ma również adres: ul. Bielańska nr 1. Ponadto, inwestor będzie miał problem ze wspólnotą mieszkaniową z Senatorskiej 20, która - skutecznie - oprotestowała poprzednią próbę zabudowy tego narożnika.
Niemniej szczęścia życzę. Inwestotowi będzie bardzo potrzene.
    • Gość: freeman Re: Czy przy Bielańskiej stanie dom wąski jak ołó IP: 193.24.24.* 07.08.07, 09:23
      Nie ma co się dziwić. Wyobraź sobie blok VIp kilka metrów (nie
      więcej bo działeczka jest mikro) od okien Twojego budynku. Wg mnie
      dopuszczalny jest tam tylko niski pawilonik.
      • dorsai68 Re: Czy przy Bielańskiej stanie dom wąski jak ołó 07.08.07, 11:51
        Ja się wcale nie dziwię. Znam ten teren dość dobrze, tu się wychowałem. Odległość między istniejącym budynkiem, a sprzedawaną działką wynosi 2,5-3 metry. VI-kondygnacyjny budynek skutecznie więc zasłoni dostęp światła do mieszkań.

        O ile dobrze zrozumaiałem, działka na rogu Bielańskij i Senatorskiej, ta z pawilonem po Wedlu, nalezy do człowieka, który jest zainteresowany kupnem i tego niewielkiego skrawka terenu. Może się okazać, ze budynek nie będzie takim małym i wąskim "ołówkiem".
    • robert_wwa Re: Czy przy Bielańskiej stanie dom wąski jak ołó 07.08.07, 11:51
      Co przesada to przesada, w Warszawie jest jeszcze sporo gruntów które można
      zabudować i moim zdaniem takie skrawki powinny być wolne od zabudowy, chyba że
      jakieś jak ktoś wspomniał niewysokie pawilony handlowe czy coś w tym stylu. Ale
      nie normalny budynek mieszkalny
      • Gość: welon aha IP: *.acn.waw.pl 07.08.07, 21:05
        Wyobraź sobie, że przypadkowo stałeś sie właścicielem takiej posesji.
        Postanawiasz więc zostawić ją niezabudowaną, kosić trawnik, sprzatać kupy i
        płacić miastu podatki za to, że nic tam nie ma. A jak komuś spadnie gałąź na
        łeb, to Cię aresztują.
        • robert_wwa Re: aha 08.08.07, 11:09
          A co to ma do rzeczy? Firma zyskuje 3ha na skwerku i postanawia postawić CH i
          co? Też może? Może się starać, ale sprawą miasta jest to aby pozawalać na budowę
          tam gdzie to możliwe. Tak samo tutaj prawem właściciela jest chęć budowy
          wszystkiego co mu się za marzy, ale obowiązkiem miasta jest pilnować aby
          wszystko było z rozsądkiem. A blok w tamtym miejscu to absurd w mojej ocenie.
          A że właściciel straci? No cóż nie pierwszy i nie ostatni teren gdzie nie za
          bardzo da się coś zbudować. Ale to nie wina miasta, dzielnicy czy okolicznych
          mieszkańców.

          Tak wiec kompletnie nie trafia do mnie argument że jak nie zabuduje to straci,
          to jest tylko i wyłącznie problem właściciela terenu.
        • dorsai68 Przypadkowo? 09.08.07, 12:18
          Przypadkowo wziął udział w przetargu na działkę, której cena wywoławcza to 2 mln złotych?
          I nie wiedział o co się targuje, w jakim celu i co chce tam wybudować? Ups...
          • Gość: eh Re: Przypadkowo? IP: *.acn.waw.pl 10.08.07, 10:13
            misiu. gdyby miasto nie chciało zabudowy tej działki, to by jej nie sprzedało!
            nie sprzedaje się działek budowlanych za miliony, po to, zeby kupującemu
            powiedzieć, że nie może na niej nic zbudować.
            działka budowlana, to działka pod zabudowę.
            • dorsai68 Re: Przypadkowo? 11.08.07, 14:25
              "misiu", znam przypadki, niemal identyczne z omawianym. Działka budowlana, aktualny mpzp, ale nic się postawić nie da, bo uzyskanie pozwolenia na budowę skutecznie blokuje "czynnik społeczny".

              Prywatnie, nie podoba mi się ten pęd do odtwarzania przedwojennej zabudowy za wszelką cenę. Zwłaszcza w naszym, warszawskim wykonaniu, tj. przez budowę nowoczesnej konstrukcji z betonu i stali, którą następnie przykrywa się od frontu elewacją udającą oryginalny budynek sprzed lat. To jest takie teatralne, sztuczne, jak scengrafia do "Quo Vadis".
    • jazzmatazz2000 to świetne miejsce na apartamentowiec ? 07.08.07, 12:01
      "to świetne miejsce na apartamentowiec - ocenia architekt Dariusz Hyc" Czy pan
      Hyc zwariowal, czy nie wie, o czym mowi? Przechodze kolo bloku przy
      Senatorskiej 20 prawie codziennie i mowie wam: tam nie ma miejsca na jeszcze
      jeden budynek!! No chyba, ze zalozymy, ze mieszkancy bloku Senatorska 20 chca
      miec 5 metrow od okien nowy budynek?! Czy przepisy nie reguluja takich spraw?!
      Potwierdza sie stara prawda, ze za pieniadze mozna wszystko...
      • dorsai68 Re: to świetne miejsce na apartamentowiec ? 09.08.07, 12:21
        Aż 5 metrów? ;-)
        Raczysz żartować. ten chodniczek obok apteki ma góra 3 metry.
    • talking_head Ołówek ołówkiem, ale co z przesłanianiem sąsiadów 07.08.07, 17:24
      Obserwuję, że od pewnego czasu powstaja w W-wie
      nowe budynki zupełnie ignorujace wymogi odsunięcia
      nowej zabudowy od istniejacych budynków mieszkalnych
      i biurowych. Myślę, że wynika to z ignorancji urzędników
      popartej często "kopertówkami". W Niemczech przy każdej
      nowej inwestycji trzeba wykonywać tzw. kłady, czyli wykresy
      zacieniania, tak że cień z nowego budynku nie może wejść na
      dziłkę sąsiada, aby nie ograniczać jego praw własności,
      w tym przypadku wartoaci działki. No ale u nas prawa
      sąsiada wszyscy mają w d*****, począwszy od inwestora na
      architekci kończąc
      • Gość: em Re: Ołówek ołówkiem, ale co z przesłanianiem sąsi IP: *.aster.pl 07.08.07, 17:48
        u nas też inwestorzy wykonują takie wykresy... np. Intercontinental ma wycięcie żeby nie zasłaniać światła mieszkańcom... a firma Orco budująca dopiero apartamentowiec przy Złotej musiała zapłacić swoim sąsiadom odszkodowania ponieważ z powodu ich wieżowca światło docierałoby do mieszkań o minutę za krótko niż wymagają tego normy

        co do odległości to chyba trzeba budować 4 metry od granicy działki albo coś takiego, więc i na to jest przepis

        a wracając do meritum sprawy: skonsolidować grunty, wyburzyć beznadziejny blok (w Berlinie już od dłuższego czasu miasto likwiduje takie blokowiska z lat 60 i 70) i zbudować coś co przywróci choć trochę charakter tego narożnika

        p.s. i niech się ktoś weźmie za dawny budynek banku polskiego... koleś to kupił, trochę nadbudował i zostawił plus w stronę w-z'tki jest beznadziejnie brzydki parking szpecący ten rejon miasta
Inne wątki na temat:
Pełna wersja