Galeria jak po bombardowaniu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.07, 21:53
"Codziennie można tu spotkać ludzi w garniturach, którzy jak zaczarowani
oglądają, jak koparki uzbrojone w nożyce do kruszenia żelbetu i cięcia stali
rozbijają kolejne części budynku."

Nie dziwne. W ich rodzinnych wsiach takiego show nie zobacza nigdy. We
Warszawie i owszem. A i "praca" w "biurze" nie ucieknie.. W koncu ciezko
pracuja do 21 i pozniej... poki szef (rowniez przyjezdny, bezdzietny i
bezkobietny) nie pojdzie spac do kupionego na kredyt (30 lat) mieszkania przy
ruchliwej arterii...
    • Gość: chinique Lokalesi w regresie. IP: *.centertel.pl 12.10.07, 01:01
      Weź kilka rzeczy pod uwagę. Prawie co druga osoba w Warszawie, to przyjezdny,
      dlatego lepiej będzie dla Ciebie, jeżeli w realu oficjalnie swoje poglądy
      zachowasz dla siebie. Po drugie, gdyby nie dobrzy, a tani przyjezdni, Warszawie
      rozwój gospodarczy przeszedłby koło nosa. Gdyby nie przyjezdni, nie miałby ci
      kto wyczyścić kibla w Twojej ulubionej galerii handlowej, ani odblokować
      telefonu, po tym jak nie zapłacisz rachunku. "Rdzenni" mieszkańcy reprezentują
      sobą raczej gaussiański rozkład kapitału genetycznego, przyjezdni pierwszego
      pokolenia, to zazwyczaj jednostki o nieco lepszym niż średnia DNA, a do tego
      ambitniejsze i lepiej korzystające z łokci. Obecni "rdzenni" mieszkańcy, to w
      dużej mierze osiedleńcy - albo beneficjenci gierkowskiego bumu miłośnicy
      wielkiej płyty, albo dokwaterowani przez nowe władze na kark powstańczym
      rodzinom tuż po wojnie. Zerkając bardziej wstecz - Warszawa międzywojenna też
      zasysała mnóstwo emigrantów na potrzeby budowy nowej administracji centralnej,
      nowe "inteligenckie" osiedla na Żoliborzu, Ochocie, czy Saskiej bynajmniej nie
      były zaludniane wyłącznie lokalnymi plemionami Indian.

      Twoja niechęć, to zwykły symptom społecznego regresu, mój drogi lokalesie. Nic
      dziwnego, że przyjezdni blokują Ci awans w pracy. I na koniec pytanie, z którego
      Józefowa pochodzi Twoja mama?
      • Gość: wawiak Re: Lokalesi w regresie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 08:50
        ładnie żeś mu pojechal
        Prawda lezy jednak po środku.

        Masz rację ze większość z nas ma przodków z innej dziury, bo od
        zawsze do wawy przybywało wielu ludzi przyjezdnych. Tez masz rację
        że w dużej mierze nowi przyczyniają sie do wzrostu godspodarczego i
        ludnościowego miasta.

        Jednak sa tez negatywne skutki napływu obcych nieufnych nowych
        mieszkańców.
        1. Wysyp grodzonych (nie mylić ze strzezonymi) osiedli na skalę
        niespotykaną w Polsce i na świecie
        2. Zamierające miasto noca bo przyjezdni w małym stopniu interesują
        się miastem i jego atrakcjami
        3. Wyobcowanie i podzielenie społeczeństwa. O ile Poznaniak jeden
        drugiego będzie bronił to warszawiacy wzajemnie sie nie lubia bo nic
        ich nie łączy. Nie mają wspólnej historii, mają różne cele i inaczej
        postrzegają miasto.
        4. Do tego nalezy dołączyc obciązenie finansw miasta , które
        utrzymuje podobno około miliona przyjezdnych
        • Gość: przyjezdna ja- czyli kto? IP: *.chello.pl 12.10.07, 17:35
          Jestem w Warszawie od roku, urodziłam się ileś tam km od stolicy, studia
          skończyłam w Poznaniu a teraz pracuję na Mokotowie. Lubię Warszawę, chcę tu
          pracować i mieszkać. I nie ma mam kompleksów ,że nie mam wpisane w dowodzie-
          m.urodzenia -Warszawa. Może dlatego,że moi dziadkowie pochodzili z
          Warszawy,(ojciec do dziś wspomina z sentymentem wakacje u swoich ciotek na
          Saskiej Kępie)choć gdybym nie miała tu rodziny też nie czułabym się
          • Gość: przyjezdna Re: ja- czyli kto? IP: *.chello.pl 12.10.07, 17:41
            ... źle. Poza tym spotkałam się tu z przyjaznymi osobami( nie zawsze- ale to tak
            jak wszędzie:) i nie narzekam. I nie mieszkam na strzeżonym osiedlu, a niedługo
            pewnie się wyniosę poza granicę Warszawy choć i tak tu będę pracować. I ktoś kto
            się tu urodził, i tylko z tego względu narzeka na przyjezdnych,niech sobie dalej
            narzeka jak mu to podnosi samoocenę i nastrój. Pozdrawiam!
    • dorsai68 Re: Galeria jak po bombardowaniu 12.10.07, 10:22
      "Biznesmeni pracujący w półokrągłym biurowcu okalającym Złote Tarasy na papierosa najchętniej wyskakują przed wejście do centrum handlowego od ul. Złotej."
      ==========================

      Jacy z nich biznesmeni? Bo noszą na codzień garnitury? Jeśli tak to i w ochronie ZT sami biznesmeni, też chodzą w pracy w garniturach.
      Te garnitury to ubrania robocze, coś jak drelich, kufajka i gumowce na trwającej obok budowie.

      A że patrzą jak zaczarowani? Może pierwszy raz zobaczyli inne, niż rosnąca sterta papierów, efekty pracy?
    • Gość: sówka Galeria jak po bombardowaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 13:56
      Ja moga mówić - i reklamować się - kiedy zbudują jak n ie ma
      prawomocnego zezwolenia na budowę
      • Gość: wwa Re: Galeria jak po bombardowaniu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.07, 14:15
        Oni się nie reklamują
        Przedstawiają tylko przybliżony termin który nie jest wiążący.
        Z tego co pamietam to budowa miała się zacząć w I kwartale tego
        roku, później przełożyli na IV kwartał, teraz mówia o przyszłym roku.
        Dobrze będzie jak budowa zacznie sie przed wakacjami 2008
    • sibeliuss Galeria jak po bombardowaniu 13.10.07, 10:57
      Mimo wszystko nadal uważam, że ten obiekt mógł pozostać, a miejsca na żagiel
      mamy full - na ten przykład róg JP II i Chmielnej.
      • Gość: weterynarz prawa Re: Galeria jak po bombardowaniu IP: *.chello.pl 14.10.07, 20:31
        Już nie wygląda jak po bombardowaniu, bowiem jest prawie zrównana z ziemią.

        Pozdrawiam
Pełna wersja