Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicami

IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.10.07, 23:31
A o kandydacie na wojewdę z PO ani słowa!
Skandal!
Ciągle ta reklama Pisu, pis to, pis tamto, ciągle pis.
A o opozycji ani linijki.
Dlaczego Gazeta reklamuje pis???
    • Gość: karaokeII Re: Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 23:42
      A to PO ma wojewodę, który każdemu obiecuje droge w innym miejscu i
      wspiera jakiegoś łomiankowskiego krętacza?
      • Gość: POkemon Re: na pewno ma kandydata! IP: *.MAN.atcom.net.pl 15.10.07, 23:46
        I jego trzeba reklamowac!!!
      • piotrjakub11 Re: Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicam 16.10.07, 04:28
        Gość portalu: karaokeII napisał(a):

        > A to PO ma wojewodę, który każdemu obiecuje droge w innym miejscu i
        > wspiera jakiegoś łomiankowskiego krętacza?
        Twoje miejsce w Tworkach , wojewoda Warszawski pacanie należy do PIS a nie do PO
        durniu
    • Gość: Wróel z dąbrowy Re: Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.07, 23:52
      Wojewoda Sasin niech nie opowiada bajek, że nie wiedział o działce
      swojego koleżki z Łomianek. W zeszłym tygodniu wojewoda chodził po
      Łomiankach z kopią aktu notarialnego zakupu tej działki i drwił
      sobie głośno z ludzi, którzy zwracali mu uwagę na niestosowność
      sytuacji, w której kandydat na posła PiS występuje o zmianę
      przebiegu drogi dlatego że ma nadzieje na odszkodowanie za działkę.
      • Gość: Von Kaczor Lepiej, niż w Misiu IP: *.chello.pl 16.10.07, 01:39
        Bareja w grobie się przewraca.

      • Gość: a może Duch Św.? Kto to widział oprócz ciebie "wróelu"? IP: *.chello.pl 16.10.07, 10:03
        Św. Wincenty?
        • Gość: wróel z Dąbrowy Re: Kto to widział oprócz ciebie "wróelu"? IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.07, 16:20
          Duchu św., jak to: kto widział? Widziało to ze 150 osób, którym
          wojewoda pokazywał te dokumenty na zebraniu i wyśmiewal się z tego.
    • Gość: Wróg IV RP Co Wojewoda otworzy lub zacznie jutro? - quiz IP: *.chello.pl 16.10.07, 01:45
      Ten, kto trafi, dostanie uścisk ręki wojewody i pierwszą łopatę,
      albo kawałek wstęgi.
    • piotrjakub11 Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicami 16.10.07, 04:26
      O to cały PIS.
      Ku.. jedzie na złodzieju i krzyczy ludzie głosujcie na PIS
    • felicjan15 Kiedy druga jezdnia drogi do Góry Kalwarii? 16.10.07, 06:47
      Droga wojewódzka jest w tragicznym stanie, wąska, wyboista z bardzo
      dużym ruchem tirów.
      • blendyks Re: Kiedy druga jezdnia drogi do Góry Kalwarii? 16.10.07, 09:48
        Droga 79 z Warszawy poprzez Górę Kalwarię do Sandomierza jest drogą
        krajową w gestii GDDKiA.
        Być może jest to jedna z najgorszych dróg krajowych. Szerokość
        jednojezdniowych dróg tej kategorii powinna wynosić 7 metrów a 79 z
        Piaseczna do Góry Kalwarii ma 6 metrów czyli o klasę mniej. Wszystko
        było dobrze gdy jeździły nieduże, o 5-6 tonowej nośności ciężarówki
        typu Star. Ale gdy teraz jeżdżą ciężarówki o nośności 24 ton i
        mające kilkanaście metrów długości więc droga jest zupełnie
        nieadekwatna do potrzeb.
    • Gość: też z dworca Re: Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 10:03
      Nie czujesz blusa ? Jadą po PiSie aż miło.
      Nie życzę sobie aby w taki sposób opisywali inne ugrupowanie polityczne
    • waleo Re: Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicam 16.10.07, 10:06
      To jest skandal. Wojewoda wraz ze swoim kolegą partyjnym jak to oni
      siebie nazywali na spotkaniu w Dabrowie "że są z jednej opcji" ???
      pochyla się nad trasą nadwiślańską, bo kolega partyjny kupił sobie
      tanio tam działkę o szerokości 12m, po to aby ewentualnie później
      GDDKiA odkuipła a kolega sie cieszył...i jeszcze fakt zakupu
      wyśmiewają.
      bez komentarza!
      • Gość: czyżby nagonka? Re: Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicam IP: 82.160.142.* 16.10.07, 16:04
        To wcale nie jest tak jak jest napisane w gazecie! Znam Pana Grądzkiego, to
        wspaniały człowiek o wielkim sercu, Wspaniały wychowawca młodzieży. Nagonkę
        robią przeciwnicy polityczni z PO w Łomiankach.
        • Gość: karbidówka Re: Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicam IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.07, 16:17
          czyżby nagonka? napisał(a): To wcale nie jest tak jak jest napisane
          w gazecie! Znam Pana Grądzkiego, to wspaniały człowiek o wielkim
          sercu, Wspaniały wychowawca młodzieży. Nagonkę robią przeciwnicy
          polityczni z PO w Łomiankach.

          I pewnie to właśnie ci straszni dzialacze PO z Łomianek podstępnie i
          w tajemnicy przed Wspaniałym Wychowawcą kupili mu tę działkę, potem
          wymyślili, że dobrze by było pomóc finansowo Człowiekowi o Wielkim
          Sercu, więc podsunęli mu pomysł zmiany trasy, potem spiknęli Go z
          wojewodą Sasinem, który o trasach decyduje itp.
          Jednym słowem - znowu układ


    • potomar Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicami 16.10.07, 10:28
      "Do pomyłki przyznał się rzecznik prasowy wojewody Maksym Gołoś: - Nie
      sprawdziłem dokładnie w Generalnej Dyrekcji Dróg i wpisałem w zaproszeniu, że
      chodzi o obwodnicę."

      A to gapa z tego Gołosia!
    • Gość: ubek Sasin to krętacz. Zwąchał się z ubekami i robi IP: *.aster.pl 16.10.07, 10:46
      przekręty z czerwonymi. Piesek pani minister od stadionów. Może w
      Łomiankach zrobi stadion narodowy. Pazerna gnida.
    • Gość: ... Polacy maja prawo to wiedzieć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.07, 11:09
      POLACY MAJA PRAWO TO WIEDZIEC.



      „Zastrzelic ciebie to dla mnie jak splunac” – rzekomo przed 17 laty
      miał powiedziec J.Kaczynski do Tuska. Na rzucone oczernienie, lider
      PO nie ma jednakze dowodow. Taki cwaniacki chwyt jest dobrze znany z
      gangsterskich procesow sadowych. Premierowi az szczeka opadla. Z
      racji pelnionej funkcji, był w tamtych latach w legalnym posiadaniu
      malego pistoletu.

      Przed 20-tu laty, w ankiecie miesiecznika „Znak” CZYM JEST
      POLSKOSC?, Donald Tusk (magister historii) wypowiedzial się, nie do
      Kaczynskiego, ale do wszystkich Polakow, nastepujaco:

      „Co pozostanie z polskosci, kiedy odejmiemy od niej cały ten
      wzniosło-smieszny teatr niespełnionych marzen oraz nieuzasadnionych
      urojen? Polskosc to nienormalnosc – takie skojarzenie narzuca mi się
      z bolesną uporczywoscią, kiedy tylko dotykam tego niechcianego
      tematu. Polskosc wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia,
      pech dziejowy i Bog wie co jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemie,
      ktorego nie mam specjalnej ochoty dzwigac”.

      Na ta wypowiedz Tuska sa dowody w Redakcji miesiecznika „Znak”.
      Przytacza to takze pisarz Waldemar Lysiak w swojej ksiazce
      pt. „SALON – alfabet szulerow”, częsc pierwsza A-L, w
      rozdziale „Bohaterszczyzna”, str. 66, wydanej w 2006r.

      W swietle powyzszego należy postawic nastepujace pytania: Czy D.Tusk
      zmienil swoja postawe od tamtego czasu? Czy dal temu nalezny wyraz?
      Czy teraz postepuje uczciwie i lojalnie wobec Polakow? Odpowiedz po
      trzykroc brzmi NIE! Dla Niego i partii PO Polska
      jest „ciemnogrodem”. Nasze matki i babcie, ktore walczyly o
      niepodlegla Polske oraz wychowywaly synow i corki w wiernosci
      wartosciom chrzescijanskim, co skutecznie chronilo przed
      przyjmowaniem ideologii komunistycznej, sa wyszydzane (!) przez
      Tuska jako „moherowe berety”.

      D.Tusk, pelniac funkcje wicemarszalka sejmu i spotykając z Erika
      Steinbach (2005), politycznie uwiarygadnial przywodczynie
      niemieckich rewizjonistow. Szczycil się tez , ze w dziecinstwie, w
      domu czesciej rozmawial po niemiecku, niż po polsku.

      Jakze odmienna jest postawa Nelly Rokity, która podkreslajac swoje
      niemieckie korzenie, nie pozostawia cienia watpliwosci co do
      lojalnosci i swego stosunku do polskosci i Polakow. Co wiecej,
      polskosc „dzwiga” z radoscia.

      Tusk z grupa liberalow od 17 lat przyczynia się do utrwalania
      postkomunizmu w III R.P., tj. systemu, w ktorym najbardziej
      rozwijala sie korupcja, bezrobocie, cwaniactwo, przydrozna
      prostytucja i przestepczosc mafijna. Takze to Tusk z komunistami,
      postkomunistami i demoliberalami obalal rzad J.Olszewskiego, tj.
      premiera, ktory podjal inicjatywe wyprowadzenia wojsk sowieckich i
      przystapienia Polski do NATO. To Tusk i jego partia, razem z
      postkomunistami, ochronili ostatnio (sprawa immunitetu) swoich
      poslow, podejrzanych o korupcje. Jako politycy stawiaja się ponad
      prawem.

      Wybor meza stanu (prezydenta czy premiera) jest dla Polakow
      (polskiego spoleczenstwa), jak dla kazdego z nas wybor zyciowego
      partnera. Chrzescijanstwo ma na taka okolicznosc nalezna etyke. W
      kosciele, przed zawarciem zwiazku malzenskiego, wzywa się do
      ujawnienia ewentualnych przeszkod, ktore moglyby godzic w to
      przyszle, malzenskie pozycie. Chodzi wiec o uprzedzenie
      (zapobiezenie) przed ewentualnymi, skrywanymi wadami czy
      niegodziwosciami osobowosci partnerow, jakie moga wyjsc na „swiatlo
      dzienne” po slubie i niesc cierpienie oraz niszczyc malzenskie
      pozycie, przez nielojalne postepowanie wobec rodziny itp. Dlatego
      Polacy maja prawo poznac prawde o kandydacie na meza stanu, zarówno
      o jego kwalifikacjach intelektualnych, jak i co do lojalnosci wobec
      Polski i Polakow. Ukrywanie prawdy i klamstwo to immanentna
      przypadlosc komunizmu.

      D.Tusk nalezy do grona dogmatycznych liberalow, którzy za rzadow
      premiera J.K.Bieleckiego uruchomili procesy przeksztalceniowe, w
      wyniku których zaczela tworzyc się oligarchia, a ogromna czesc
      spoleczenstwa zostala wyrzucona na margines. Problem bezrobocia,
      zdaniem liberalow, miala zalatwic „niewidzialna reka rynku”.
      Namawiali obywateli do podejmowania inicjatywy gospodarczej pod
      haslem, że „pierwszy milion trzeba ukrasc”. To z tego powodu liberal
      w Polsce stal się synonimem zlodzieja. I z tego powodu Tusk
      przefarbowal KLD (Kongres Liberalow Demokratycznych) w Platforme
      Obywatelska. Dzis mami mlodych ludzi „druga Irlandia” i „cudem
      gospodarczym”, tak samo, jak czynil to przed 18-tu laty L.Walesa,
      mowiacy o zbudowaniu „2-ej Japonii” i obiecujacy po 100 milionow
      wszystkim Polakom. Wyobrazenia Tuska o istocie polityki gospodarczej
      panstwa zdaja się byc takie same jak L.Walesy. Gloszenie mirazy o
      raju w Irlandii jeszcze bardziej zacheca mlodych do wyjazdu a nie do
      powrotu. Przy nasyconym rynku pracy doznaja tam poniewierki,
      upokorzenia i zepchniecia na margines, podobnie jak w niedawnych
      latach III R.P.

      Bogdan Nienaltowski, Gdansk, E-mail: b.nienaltowski@chello.pl

      P.S.

      Kochani,

      Polacy maja prawo wiedziec prawde o Tusku. Dolozmy wysilkow, aby ta
      wiedza dotarla do wszystkich wyborcow. Wczoraj wyslalem ten tekst do
      kilkudziesieciu gazet i tygodnikow krajowych, oraz polonijnych.
      Trudno powiedziec ile czasu zajmie im ewentualna weryfikacja u
      zrodla pierwotnego i które redakcje zdecyduja się go publikowac.
      Moze uczynia to tylko gazety niszowe.

      Szczegolnie intensywnego wysilku niech doloza Warszawiacy, bo im
      slabiej wypadnie Tusk w wyborach, tym wieksze beda szanse na
      stworzenie koalicji do niezbednej zmiany konstytucji. Donald nie
      może wygrac z premierem!

      Wyrazam zgode na propagowanie mojego tekstu, w tym na stronach
      internetowych, z warunkiem zachowania jego wiernosci oraz mojego
      nazwiska, jako autora. To wazne, bo jestem bezpartyjny, jakkolwiek
      nie tylko sercem, ale przede wszystkim rozumem jestem z PiS-em. W
      zyciorysie mam, niestety wstydliwa dla mnie, 10-cio letnia
      przynaleznosc do PZPR w latach 1968-78.

      Jako maturzyście liceum pedagogicznego (Łapy), sekretarz KP PZPR
      wyznaczył (podlegalismy nakazowi pracy) miejsce pracy w szkole na
      wsi, zamykajace mi droge do podjecia studiow ulubionej fizyki. ( W
      kilka miesiecy po rozpoczeciu pracy trafiało sie do wojska dla
      odbycia 2 letniej, obowiazkowej słuzby). W takiej okolicznosci, dla
      pozyskania przychylnosci Rady Pedagogicznej, oraz rozluznienia
      szponow powiatowego sekretarza, zapisalem się do PZPR (byli przez to
      zobowiazani skierowac mnie do miejsca z istniejaca POP). Uczynilem
      to w skrytosci przed rodzicami, by zaoszczedzic Im przykrosci. Moj
      ojciec, jako 19-to letni PeOWiak rozbrajal Niemcow w 1918r, bronil
      Polski przed bolszewikami w bitwie radzyminskiej w 1920r, oraz w
      wojnie obronnej w 1939r. Po studiach, podejmujac pracę w LO
      (Gdańsk), zataiłem moja przynaleznosc, ale towarzysze odnalezli mnie
      po 1,5 roku. Z powodu konfliktu sumienia, w 1978r, juz na UG, na
      własna prosbe opusciłem szeregi partyjne, z bardzo pogłebiona
      swiadomoscią o wielce szkodliwym charakterze i roli tej organizacji
      w naszym panstwie. Przed wilczym biletem uchronila mnie jednakze
      roztropna i odwazna postawa Profesora matematyki, ktory, jak
      powiedział mi po latach, sam wczesniej doznawał szykan za obrone
      studentów Uniwersytetu Lodzkiego w 1968r.

      W 1976r zostalem wezwany przez dziekana do jego gabinetu. Moj
      zwierzchnik przekazal mnie „w rece”, zasiadajacego w dziekanskim
      fotelu kapitana SB i wyszedl. Ubek poszukiwał studentow,
      organizujacych wowczas akcje protestacyjna, przeciwko
      konstytucyjnemu wiazaniu Polski z ZSRR. Slownictwo i sposob
      prowadzenia rozmowy tworzyly u mnie odczucie, ze kapitan SB
      wypowiada sie, jak osobnik bedacy w porozumieniu z dziekanem.
      Spotka
      • Gość: Arek Re: Polacy maja prawo to wiedzieć IP: *.chello.pl 16.10.07, 14:23
        Szanowny Panie,

        To, że zaśmiecił Pan to forum kilkoma stronami jakiegoś okropnego
        paszkwilu w stylu nowomowy PIS łamane przez PRL, nie zmieni tego, że
        w najbliższą niedzielę Pańskie ugrupowanie dostanie nareszcie
        zasłużonego kopa w tylek, i spocznie na cmentarzu politycznym, razem
        z AWS-em i innymi podobnymi formacjami. "W domu rodzinnym Donald
        Tusk częściej mówił po niemecku, niż po polsku" - oczywiście,
        powszechnie wiadomo, że Donald Tusk to Niemiecki Żyd, na dodatek
        jego dziedek był Cyganem (nie ten z Wehrmachtu, tylko ten drugi) a
        pradziadek komunistą. Wiadomo też, że jedynym Prawdziwym Polakiem
        jest tylko Premier Wielki Jarosław K., ewentualnie do grona Polaków
        można zaliczyć najgorliwszych wyznawców Radia Maryja. Wiadomo też,
        że tych wszystkich pseudo- i półpolaków, a tym bardziej Cyganów,
        Żydów i innych należałoby wysłać do Berezy Kartuskiej, i wiadomo, że
        Wielki Jarosław razem z Wielkim Zbigniewem już przygotowali projekt
        stosownych zmian w Konstytucji, żeby móc w majestacie prawa oczyścić
        Polski Katolicki naród z tych wszystkich nieczystych rasowo
        elementów. A na poważnie - jeszcze tylko pięć dni tego bełkotu a
        potem - wynocha do swojego ciasnego, żałosnego światka afer,
        korupcji, donosów, podsłuchów, strachu, wrogów wewnetrznych i
        zewnętrznych, itp. itd. - tylko już bez nas proszę, bo my już po
        prostu dość tej Waszej chorej wizji rzeczywistości mamy!

        Z poważaniem,

        Arek K.
    • gajane4 Wojewoda kandydat jedzie na wybory obwodnicami 16.10.07, 15:47
      A "komuna" też się uwłaszczała w majestacie (odpowiednio
      zinterpretowanego) prawa. A może "piskorczykom" w inwestycjach,
      Jackowskiemu albo pani poseł P. zarzucono co w przekrętach
      mieszkaniowych?
      • czyzyk331 Premier o Janie mężu Nelly Rokita.. 16.10.07, 21:58
        Przecież to diabeł jest! (O Janie Rokicie)

        Jan Rokita powinien raz na zawsze zniknąć z polityki.

        Gdyby pan Rokita doszedł do wniosku, że jednak jesteśmy bliżsi jego
        planom dokonania w Polsce zasadniczej zmiany - budowy IV
        Rzeczpospolitej - niż Platforma, to jesteśmy gotowi do rozmowy,
        także na temat jego przyszłej roli w polskiej polityce.

        Tą szczęśliwą, czasem twardą, a jednocześnie życzliwą ręką nawet
        Rokitę doprowadziłbym do stanu takiego jak trzeba. Zrobiłby się
        grzeczny, wiedziałby, co robić. Po prostu potrzebuje dobrego szefa.
        Wszyscy premierzy w demokratycznych krajach uczestniczą w kampaniach
        wyborczych. Ja też sobie trochę pojeżdżę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja