Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy

IP: *.hsd1.il.comcast.net 17.01.08, 00:53
Mam pytanie może ktoś zna odpowiedź.
Jaki związek ma rodzina Pana Gosiewskiego z firmą Echo Investment która to
firma chce zawłaszczyć ogrody działkowe w al. Waszyngtona.
Przypomną że całą sprawę nagrał Kaczyński więc ciśnie mi się na usta pytanie
ile i kto dostał w łapę za taką decyzję.
    • Gość: kat Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy IP: 203.63.44.* 17.01.08, 03:25
      jakos nie chce mi sie wierzyc, ze powstana tam tereny zielone
      dostepne dla wszystkich. ja mieszkam na afrykanskiej w cztero
      pietrowych blokach i mam piekny widok na ogrodki...az strach
      pomyslec co za architektoniczny ( i ilu pietrowy) koszmar postawia
      mi przed oknem. jeszcze troche i kompletnie nie bedzie czym oddychac
      w warszawie. smutno mi strasznie i zla jestem, ze ludzie tak
      komletnie nie potrafia myslec o przyszlosci i zrobia wszystko byle
      sie wzbogacic. ale przeciez na parkach nikt nie zarobi, a jak sie
      wybuduje kolejne molochy to to pan ix bedzie sobie mogl pozwolic na
      kolejnego maybacha.
      • Gość: Rysiek Ja też mam pytanie IP: *.aster.pl 17.01.08, 07:56
        Czy poprzegradzane ogrodzeniami ogródki działkowe są
        ogólnodostepnymi terenami zielonymi?
        • Gość: sirraf Re: Ja też mam pytanie IP: *.parp.gov.pl 17.01.08, 08:39
          a tu Cie zaskocze-codziennie przed zmierzchem widzę tam biegających
          ludzi z psami. Nie są to działkowcy tylko okoliczni "sportowcy"
          którzy mogą ze swoimi psiaki pobiegać-wchodza bo poprosze ostatniego
          wychodzącego by nie zamykał furtki.W pobliskim parku jest zbyt dużo
          ludzi by psiak mógł biegać bez smyczy. Ogrodzenie jest przeciw
          menelom jakich pod pobliskim MarcPolem pełno się kręci (altanka na
          noc czy przedmioty z działek opchną i maja na flaszke), łobuziakom z
          pobliskiej SP 60....W ciepłe dni od wiosny często widze tam
          wycieczki przedszkolaków. Po za tym ludzie na emeryturkach sobie
          odpoczywają tam..... A ewentualnie próbowałeś kiedyś tam wejśc
          pospacerować czy tylko tak by zaistnieć na forum piszesz?
          • Gość: Facio Re: Ja też mam pytanie IP: *.aster.pl 17.01.08, 11:28
            To że furtka nie jest zamknięta na klucz i kłódkę z łańcuchem, a za
            połotem nie biega wielki owczarek nie oznacza wcale, że jest to
            teren ogólnie dostępny. Ciekawe ile lat jeszcze upłynie zanim my
            Polacy potrafimy to zrozumieć. Teren zagospodarowany przez
            developera też pewnie będzie równie otwarty- jak ktoś nie zamknie
            furtki. Nie próbuję wchodzić na żadne ogrodzone posesje jeśli nie
            mam 100% pewności, że jestem do tego uprawniony lub
            właściciel/dzierżawca mi na to pozwala.
        • Gość: emi Re: Ja też mam pytanie IP: 62.29.176.* 30.01.08, 13:10
          A tak, Rysiu! przejdz sie tam kiedys w sobote lub niedziele,
          zobaczysz. Poza tym chodzi o to, zeby Warszawa nie byla betonowa
          pustynia. Takie oazy zieleni to pluca miasta, bez nich sie udusimy w
          spalinach
    • Gość: Puchatek Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 08:34
      "...działkowcy zapowiadają, że tanio swoich ogródków nie oddadzą"

      No, kurczę blade! Co to znaczy "SWOICH" ogródków???

      To są tereny miejskie, do licha! Tereny, które ileś tam lat temu zostały _użyczone_ ludziom, żeby sobie na nich kwiatki i pietruszke sadzili. Użyczone za jakąś śmieszną, symboliczną opłatą.

      Działkowcy, obudźcie się! Komunizm się skończył, to NIE JEST wasza ziemia! Przez wiele lat pozwalaną ją Wam użytkować, de facto - za darmo. Wypadałoby podziękować, a nie krzyczeć, że "swojego" nie oddacie!

      Co do "zieleini publicznej" - co za bzdury? Na czym polega ta "zieleń publiczna" - na tym, że jak mnie wpuszczą i akurat furtka jest otwarta, to mam prawo przespaceropwać się wąską alejką między działkami ogrodzonymi drucianą siatką?!

      "Zieleń publiczna"? OK, więc niech każdy działkowiec otworzy "swój" ogródek i pozwoli np. moim dzieciom bawić się na "swoim" trawniku. WTedy to będzie "zieleń publiczna".
      Wkurza mnie, jak się używa takich argumentów dla obrony grupki ludzi którzy chcą w centrummiesta mieć grządkę pietruszki.

      Rozumiem, że po wielu latach ciężko się rozstać ze swoim hobby i że żal czegoś, co się kończy - ale, u licha, odrobinę przyzwoitości!
      • Gość: freeman No i IP: 193.24.24.* 17.01.08, 10:31
        W sumie racja. Teren nie jest ich własnością tylko dzierżawą. W
        wynajmowany mieszkaniu można sobie też coś pomalować czy zabudowę
        zrobić ale raczej nikt nie odda mi ani grosza.
        No niestety nie ma tu chyba akurat prawa do odszkodowania. Nie mam
        nic przeciw działkowcom ale domagać się pieniążków za wynajęty
        grunt....?
    • Gość: greg to chyba sad wydaje wyroki IP: *.stat.gov.pl 17.01.08, 09:15
      ???
      • Gość: jan_dreptak Re: to chyba sad wydaje wyroki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 09:54
        działkowcom z całego serca radzę, jak chcą mieć swoje działki to
        niech je sobie kupią,

        bo na razie stan prawny jest taki, że teren należy do miasta a o
        jego odzyskanie stara się (i słusznie) jego przedwojenny właściciel
    • Gość: Kama Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 10:09
      W sredniowieczu zlodziejom cos obcinano ucho czy reke.
      Moze nalezaloby przywrocic ten obyczaj skoro nie mozna inaczej
      dopilnowac sprawiedliwosci...
      Czy park czy dzialki ale nie zlodziejstwo!
      • Gość: działkowiczka Ja za swój ogródek zapłaciłam! IP: *.telia.com 17.01.08, 10:25
        Zapłaciłam za swój ogródek i nikt mi go nie odbierze!
        Ten ogródek jest dla mnie wszystkim i zawsze będzie mój!
        • mil1231 jak bedziesz cokolwiek blokowac to na kopach 24.01.08, 17:54
          wylecisz, dostaniesz wpier#dol i jeszcze przeprosisz za kłopot!
        • maszmi Re: Ja za swój ogródek zapłaciłam! 09.09.08, 11:56
          To jest myślenie rodem z PRL.Działki nie zostały kupione tylko
          wydzierżawione!
    • Gość: sc chcemy zieleni w miescie!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 10:41
      a nie kolejnych glupich zamknietych osiedli
      • mil1231 Rmów za siebie- ja chcę betonu,szkła i aluminium 24.01.08, 17:53
        na zieleń jest miejsce na wsi
        • Gość: hmm Re: Rmów za siebie- ja chcę betonu,szkła i alumin IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 17:01
          palant
    • Gość: Jacekk Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy IP: *.chello.pl 17.01.08, 10:50
      1.Dla uzytkownikow ( w duzej czesci starszych juz emerytow ) dzialki
      maja przeogromna wartosc , czasami niewymierna finansowo , sa
      istotna skladowa tresci ich zycia .
      2.Pozostawianie w centrum europejskiej metropoli za jaka chce
      uchodzic Warszawa , wielohektarowych terenow z wytyczonymi
      trzystumetrowymi poletkami do sadzenia pietruszki i robienia
      grilla , jest jawnym anachronizmem w wizerunku miasta i symbolem
      braku wizji jego rozwoju .
      3.Pozostawianie niezabudowanych terenow w obrebie miasta z ktorch
      korzystaja setki ludzi w sytuacji gdy tysiace innych jest zmuszonych
      do kupowania mieszkan w Legionowie , Piasecznie , Ursusie jest
      nieuczciwoscia .
      4.Warszawa ma opinie brzydkiego miasta , z bardzo duza iloscia
      zieleni ale z rozproszona zabudowa , kiedys za wzor slusznie
      stawiane bylo osiedle wytyczone w miejscu bylych ogrodkow
      dzialkowych , nazywa sie - "Sady Zoliborskie".
      5.Czesi i Slowacy sa zapalonymi dzialkowcami , ale swoje ogrodki z
      letnimi domkami maja za obrebem miasta .

      Do wladz miejskich nalezy wszystkie te punkty miec na uwadze i
      znalezc sposob na ich wykorzystanie w swoich dzialaniach i planach .
    • qnegunda Zlikwidowac te slumsy. 17.01.08, 11:11
      To jest miasto - miasto musi sie rozwijac - potrzebujemy mieszkan.
      Dzialeczki to w Zlotoklosie sobie zakladac.
      • Gość: działkowiec Re: Zlikwidowac te slumsy. IP: *.subscribers.sferia.net 11.05.08, 22:08
        jak potrzebujesz mieszkania to sobie kup,działki są potrzebne!!!
    • Gość: Monika Re: Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 11:45
      Jestem za likwidacją tych działek i zbudowaniem tam mieszkań.I proszę nie gadać,
      że to likwidacja terenów zielonych, bo niedaleko jest Park Skaryszewski, nie
      wiem, czy nie największy w W-wie.
      • Gość: działkowiczka Działki to płuca dla Warszawy! IP: *.telia.com 17.01.08, 11:55
        Jeśli uważasz, że Skaryszak to największy park w Warszawie, to
        znaczy, że jesteś przyjezdna i won stąd do swojej wsi!
        Działki są po to, aby Warszawa miała czym oddychać!
        • Gość: warszawianka A czy miasto oferuje działkowcom coś w zamian? IP: *.noname.net.icm.edu.pl 17.01.08, 11:58
          ?
          • emarik Re: A czy miasto oferuje działkowcom coś w zamian 17.01.08, 13:35
            A dlaczego miałoby im oferować "coś" w zamian???
            Obserwuję jakąś dziwną nierówność. Kupcom ze stadionu kończy się dzierżawa, więc
            miasto MUSI jak twierdzą zapewnić im miejsca pracy. Działkowcom skończy się
            najem terenów działkowych, więc miasto MUSI im zaoferować coś zamiast.
            PYTAM DLACZEGO???
            Przecież, gdy najmujesz lokal użytkowy od tegoż samego miasta, to po
            rozwiązaniu lub zakończeniu umowy nikt nie zapewni ci ani miejsca pracy ani
            żadnego odszkodowania!
            Skąd te pomysły ???
        • Gość: krex Re: Działki to płuca dla Warszawy! IP: *.chello.pl 17.01.08, 12:18
          Wlasnie dzialki w samym centrum stolicy sa tym co powoduje
          skjarzenia Warszawy ze wsia .

          Ogolnodostepne miejskie parki z funkcjami rekraacyjnymi ,
          sportowymi , kulturalnymi moga byc wizytowka miasta , ale nie
          powygradzane poletka , prywatne zagony do grillowania z widokiem na
          palac kultury .
        • Gość: oiboy! won! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.01.08, 14:41
          sama sie wynos na wies jak chcesz chodowac marchewke a nie rob tego w centrum
          miasta!
        • Gość: freeman Halo IP: 193.24.24.* 17.01.08, 15:58
          Człowieczku nietoleancyjny. Mówiąc to sam wystawiasz sobie
          świadectwo. Masz jakieś widać kompleksy. A co Ci przeszkadza
          człowiek ze wsi który mieszka w Warszawie. A co do działek to jest
          wymierająca sprawa i nie ma co się rzucać. Park był by bardziej
          prospołeczny i może bardziej na miejscu co bądź co bądź "prywatne"
          działki.
        • Gość: hmm Re: Działki to płuca dla Warszawy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.08, 17:03
          no wlasnie!
          urbanisci warszawcsy to niezle dostaj a w łapę, ze wszedzie chca
          wcisnąć bloki, wiezowce, itd. niedlugo wawa zostanie zabetonowana i
          znikną tereny zielone. poduskimy sie w tym smrodzie.
    • Gość: doneinstein Zamienić PODy na ogólnodostępne parki z alejkami. IP: 62.29.248.* 17.01.08, 12:29
      Zamienić PODy na ogólnodostępne parki z alejkami - To jest ich przyszsłość. A
      nie kolejne mamucie szafy z kilkoma rachitycznymi drzewkami na terenach z łaski
      spółdzielni i developera nie ogrodzonymi.
    • Gość: warszawiak Bardzo źle że znikają zielone enklawy, wszędzie ty IP: *.novartis.com 29.01.08, 10:28
      lko beton i zakichana kostka bazaltowa. Niedługo nie będzie w tym mieście czym oddychać, myślę że w pogoni za zyskami miasto powinno powiedzieć sobie w niektórych przypadkach STOP.
      • mil1231 W mieście może być zieleń, ale w parkach! 30.01.08, 17:26
        a nie jakieś chaszcze i chaotycznie rosnące drzewa. Miasto to przede
        wszystkim aluminium , beton i szkło!
    • Gość: kaka Warszawa ma świeże powietrze IP: *.atm.com.pl 08.02.08, 09:43
      wbrew słowom wszelkihc organizacji ekologicznych, waszych opinii,
      Zalanie betonem Warszawy nie spowoduje, że nie będzie czym
      oddychać... Już dawno naukowcy, chociaż nikt o tym nie mówi,
      odkryli, że do Warszawy w cyklach około 3 dniowych, napływa
      świeżutkie powietrze znad Kampinosu. Mało jest takich miast na
      świecie, które mogą sie poszczycić tak bliskim sąsiedztwem z
      ogromnym zielonym terenem, w dodatku chornionym przez Państwo!!
      Kampinos jest swoistym rodzajem płuc i filtru dla Warszawy.
    • polld74 To jest jedna wielka afera!!! 09.02.08, 08:38
      Jeden złodziej z PiS oddaje spółce podstawionej przez Echo
      Investment 11 ha terenów w środku miasta, na podstawie jakichś
      lipnych dokumentów, a wystarczy spojrzeć na przedwojenną mapę
      Warszawy, były to tereny miejskie (z wyjątkiem małego kawałka przy
      ul. Kinowej) przeznaczone na wystawę światową, której Polska miała
      być gospodarzem w roku 1940. Więc złodzieje położyli łapę na
      gruntach, ale jest problem obecne warunki zabudowy przewidują 90%
      zieleni na tych terenach, więc deweloper czeka i kombinuje jak
      załatwić tę sprawę w sądzie i z obecną ekipą w Urzędzie Miasta.
      Obserwując dzieje Parku Zajdla, także na warszawskiej Pradze
      Południe, gdzie jeden łachudra z UW były sekretarz PZPR tow.
      Święcicki oddał "spadkobiercom" teren i z własnej inicjatywy
      dorzucił decyzję zmieniającą warunki zabudowy na tym terenie, z
      terenów zielonych, na handel i usługi. W roku 2002 radni SLD z
      dzielnicy Praga Południe próbowali zmienić warunki zabudowy tego
      terenu, stosowna uchwała wyszła z rady dzielnicy, ale
      adwokat "spadkobierców" zgodnie z zapowiedzią załatwił sprawę "wyżej
      w SLD" i to skutecznie, bo wojewoda mazowiecki uchylił uchwały
      samorządu i budowa ruszyła. Dzisiaj w miejscu parku stoi obleśny
      Lidl.

      Wracając do terenów w kwadracie Waszyngtona, Kinowa, AL. USA,
      Międzynarodowa, to dopóki deweloper nie skorumpuje kogoś w Urzędzie
      Miasta terenom nic nie grozi. Jednak zmiana decyzji to jeden podpis
      wart miliony złotych, więc jest to tylko kwestia czasu kiedy sprawa
      ruszy z miejsca.

      Mieszkańcy powinni wspierać działkowców ze wszystkich sił. Obecnie
      tereny działkowe są otwarte, więc teren spełnia rolę parku
      miejskiego, przy czym miasto nie musi wykładać na jego utrzymanie
      ani grosza. Już widzę te "ogrody" po wybudowaniu tam zamkniętego
      osiedla. Może i będą tylko za murem nie będzie ich widać.

      Jeśli to nie pomoże to trzeba tam zlokalizować coś czego nie ruszą.
      Najlepiej byłoby ten teren zaminować.

      • mil1231 debilu, Warszawa to nie jest wieś- tereny zielone 09.02.08, 16:09
        poza miastem!!chyba że w parkach! ogródki działkowe należy
        natychmiast wywłaszczyć i zlikwidować!!
        • Gość: fiolek Re: debilu, Warszawa to nie jest wieś- tereny zie IP: *.chello.pl 22.08.08, 20:59
          Ile kasy Ci zapłacili za ten post
    • Gość: działkowicz Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 21:38
      Czy nie zastanawia Was, że co i raz pojawiają się głosy ziejące nienawiścią do
      użytkowników ogródków działkowych, że wyzywa się od niechlujów emerytów
      hodujących swoje grządki, że apeluje się, aby zamiast tego badziewia, umożliwić
      tutaj zamieszkanie ludziom złaknionym dobrej lokalizacji, którzy tak się
      przecież męczą w dojazdach, a tu, w środku miasta (no, prawie w środku) taki
      Panie teren, porośnięty pietruszką, zamknięty dla zwykłych ludzi (czytaj: to ONI
      znowu Wam nie dają tego, co Wam się słusznie należy)? Czy nikt nie zastanowił
      się komu to może służyć? Czy aby na pewno są to tylko zatroskani obywatele,
      frustraci, zazdrośnicy albo trolle? A może jest ktoś zainteresowany czarnym
      piarem i konsekwentnie, długoplanowo stara się urobić opinię publiczną aby
      ogródki działkowe odebrać tym reliktom peerelu i wreszcie ruszyć w dwudziesty
      pierwszy wiek z inwestycjami, które zaspokoją potrzeby i ambicje młodego
      pokolenia i dadzą godziwie zarobić uczciwym obywatelom?
      • Gość: nieczarna Re: Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.08, 19:20
        wystarczy poczytac o uwłaszczeniu działkowców, nawet w archiwum
        gazety są teksty do odszukania na ten temat,
        do tego lektura ze stron związku działkowców,
        do tego ustawa o ogrodach działkowych,
        i już ma się wyrobione zdanie

        moi rodzice ani dziadkowie takiej działeczki nie dostali, widocznie
        nie postarali się o odpowiednią legitymację :( albo zbyt mało
        wazeliny w życiu użyli

        w necie można znaleźć ogłoszenia dot. tych działek typu "odstąpię
        za ... [tu pada kwota]" oficjalnie nie da się sprzedać czegoś, czego
        się nie jest właścicielem, ani do czego nie posiada się prawa
        wieczystego użytkowania, może się mylę?

        nie rozumiem, czemu wąska grupa ma zyskiwać, kosztem innych
        a partie polityczne mamić wyborców wizjami prezentów w postaci
        atrakcyjnych gruntów w środku miasta
        • Gość: działkowicz Re: Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.08, 17:53
          Tak, absolutnie nie czarna, zatroskany(a) obywatel(ka) pragnie tylko
          sprawiedliwości dla swoich rodziców i dziadków, którzy zachowali godność wtedy
          gdy ci, co na tych działkach dzisiaj gospodarują, używali wazeliny aby od Rad
          Zakładowych, Organizacji Partyjnych, Milicji, ZOMO, etc. etc. kosztem innych
          (rodziców??/dziadków??) uzyskać to, co przecież jest naszą wspólną własnością
          niewątpliwie atrakcyjną i, dodajmy, wartościową.

          Mało tego, teraz ONI chcą się na tym wzbogacić i uwłaszczyć. Mało tego, już
          robią na tych działkach ciemne interesy i sprzedają to co nie było, nie jest i,
          daj Boże, nigdy nie będzie ich własnością.

          Tu należy się wyjaśnienie, o ile Nieczarna(y) o tym nie wie, bo znaleźć to w
          necie można znacznie łatwiej niż wspomniane ogłoszenia. Na wspomnianych przez
          Nieczarną(ego) stronach Polskiego Związku Działkowców pod
          www.pzd.pl/strona.php?40 można przeczytać że "działki w Rodzinnym
          Ogrodzie Działkowym nie można sprzedać, ponieważ się jej nie kupiło. Działkę w
          ROD otrzymuje się w użytkowanie, a więc nie kupuje się gruntu. Sprzedać można co
          najwyżej znajdujące się na działce nasadzenie i urządzenia i to tylko osobie,
          która za zgodą Zarządu ROD przejmie w użytkowanie działkę po naszej rezygnacji.
          " Zainteresowani znajdą dalsze wyjaśnienia na stronach PZD.

          Wróćmy jednak do naszych baranów. Gra o działki przy Waszyngtona, jak widać,
          bynajmniej nie jest zakończona i wkroczyła w decydującą fazę. A jest się o co
          bić. Kilkadziesiąt hektarów "atrakcyjnych gruntów w środku miasta" - toż my tu
          mówimy nie o milionach, ani dziesiątkach milionów nowych złotych. Jeśli wygrają
          deweloperzy, to na Saskiej Kępie nie powstaną mieszkanka dla Kowalskiego chyba,
          że będą to naprawdę majętni Kowalscy.

          Co do opcji politycznej strony, która maczałaby palce w tej całej sprawie, to po
          prostu nie chce mi się o tym gadać. PO, kiedy jeszcze przed PIS rządziło
          stolicą, chciało na gwałt budować Aleję Tysiąclecia w poprzek działek i parku
          Skaryszewskiego tak, jakby nie było ważniejszych komunikacyjnych spraw do
          rozwiązania. Potem, za rządów PIS, za pół darmo przekazano działki deweloperowi,
          który przejął prawa spadkowe od przedwojennej spółki, która jak się okazuje,
          dostała już za te tereny odszkodowanie od komunistycznego państwa polskiego.

          Niezależnie o tego kto rządzi stolicą jedno jest pewne, wartość tych terenów
          rośnie i będzie rosła, i wszelkie środki będą dobre aby wyrwać jak największy
          kawałek tego tortu dla siebie, łącznie z nieczarnym piarem.
          • Gość: nieczarna Re: Działkowcy z al. Waszyngtona: Nie ustąpimy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 11:27
            No widzisz, dlatego jestem zwolenniczką sprzedaży tych terenów po
            rozsądnej cenie i wykorzystanie kasy na inwestycje w infrastrukturę
            miasta. Mosty, drogi, nowe szkoły są potrzebne a kasy ciągle brak...

            Nie jest to dobry moment na sprzedaż i zapwewne działki zostaną
            nienaruszone przez kilka kolejnych lat, żadna ekipa przed kolejnymi
            wyborami nie ruszy tematu, który kreowany jest na wielki problem
            społeczny, choć wcale wielki nie jest i dotyczy małej grupy
            krzykaczy.
            Ogłoszenia pojawiały się chociażby na gratce.pl. Trzeba wiedzieć jak
            szukać :)
            • Gość: nieczarnanieczarna z ustawy o ogrodach działkowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 11:36
              Art. 18.
              Likwidacja rodzinnego ogrodu działkowego może mieć miejsce w okresie
              od zakończenia do rozpoczęcia wegetacji roślin; likwidacja w innym
              terminie może mieć miejsce jedynie w wyjątkowych, szczególnie
              uzasadnionych wypadkach, za zgodą Polskiego Związku Działkowców.

              Art. 19.
              1. Podmiot, w interesie którego nastąpi likwidacja rodzinnego ogrodu
              działkowego zobowiązany jest do:
              1) zapewnienia nieruchomości zamiennej o uregulowanej sytuacji
              prawnej, nie mniejszej od dotychczasowej, w miejscu odpowiednim do
              potrzeb i funkcjonowania nowego rodzinnego ogrodu działkowego, na
              której można założyć rodzinny ogród działkowy zgodnie z przepisami
              prawa;
              2) założenia nowego ogrodu i odtworzenia urządzeń i budynków
              odpowiadających rodzajem urządzeniom i budynkom zlikwidowanego
              ogrodu.
              2. Za zgodą stron realizację obowiązków, określonych w ust. 1, może
              przejąć Polski Związek Działkowców. W takim przypadku podmiot, o
              którym mowa w ust. 1, zobowiązany jest wypłacić na rzecz Polskiego
              Związku Działkowców uzgodnioną kwotę stanowiącą równowartość
              szacunkowych kosztów realizacji obowiązków.

              Art. 20.
              1. Podmiot, w którego interesie nastąpi likwidacja rodzinnego ogrodu
              działkowego zobowiązany jest wypłacić:
              1) członkom Polskiego Związku Działkowców – odszkodowanie za
              składniki majątkowe znajdujące się na działkach, a stanowiące ich
              własność;
              2) Polskiemu Związkowi Działkowców – odszkodowanie, według kosztów
              odtworzenia, za składniki majątkowe stanowiące jego własność a nie
              podlegające odtworzeniu.
              2. Ustalenie wysokości odszkodowań następuje po uzyskaniu opinii
              rzeczoznawcy majątkowego w formie operatu szacunkowego.
              3. Podmiot, o którym mowa w ust. 1, zobowiązany jest zrekompensować
              koszty i straty poniesione przez Polski Związek Działkowców w
              związku z likwidacją.
              4. W przypadku likwidacji rodzinnego ogrodu działkowego w okresie
              wegetacji roślin członkom Polskiego Związku Działkowców przysługuje
              od podmiotu, o którym mowa w ust. 1, dodatkowe odszkodowanie w
              wysokości wartości przewidywanych plonów, według cen kształtujących
              się w obrocie rynkowym.

              Biedactwa :)))
              • Gość: działkowicz Re: z ustawy o ogrodach działkowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 18:10
                No proszę, jak IM dobrze. Roślinki zdążą zawegetować zanim ogródek zlikwidują a
                jak nie, to zwrócą wartość plonów. Dostaną nowy, nie mniejszy ogródek, w
                odpowiednim miejscu.
                Z tym nowym miejscem to ciekawe, czy ktoś gdzieś słyszał, aby po zlikwidowanych
                działkach były przydzielane gdzieś nowe? Mi się w necie nie udało znaleźć, ale
                co ja tam wiem. Za to o rekompensatach za likwidowane ogródki słyszałem. Starczy
                na rezerwację kwatery na peryferyjnym cmentarzu.
                • Gość: nieczarna Re: z ustawy o ogrodach działkowych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 20:50
                  i rodzina będzie miała, gdzie kwiatki sadzić co weekend, tradycja
                  nie umrze
                  • Gość: quli parki IP: *.chello.pl 16.11.08, 21:46
                    Ogródki działkowe w środku miasta powinny być przerabiane na ogólnodostępne
                    parki. Na tym jednak akurat kompletnie nikomu nie zależy
                    • Gość: hmmm Re: parki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.11.08, 11:10
                      ale obok już jest park 55,5 hektarów
Inne wątki na temat:
Pełna wersja