Centrum Warszawy jak czeska komedia

    • lagaffe znowu??? 06.02.08, 11:58
      Kolejne trele morele o wizjach, koncepcjach, wytyczaniu kierunków. W tym wszyscy
      są dobrzy
      • obly Re: znowu??? 06.02.08, 12:36
        Tak ale juz dzis nikt nie pamieta o problemach, a i stan wiedzy o
        istocie problemu jest tutaj dość mierny. Na dzień dziś skrzyzowanie
        jakos dziala a i trakt lepiej wyglada niz wczesniej. Trzeba pamietać
        że jest nowa ustawa o zamówieniach publiczncyh że po 2004 zmieniło
        się tyle w prawie polskim jak jeszcze nigdy po wojnie. Że struktura
        wykonawców nie jest przystosowana, że wiele wykonawców upadło bo
        sobie nie radzą w nowej rzeczywistości, że nie tylko Urząd
        szwankuje. Po Prostu nadganiamy 30 lat stania w miejscu.
        Problemy badą zawsze i nie nalezy sie ich bać, jesli dla wygodnego
        ominiecia problemów lepiej posiac trawke to gratuluje ambicji.
        A wyjdzie tak jaka bedzie wola polityczna.
        Jesli bedzie nacisk władz Warszawy na dobre wykonanie i wybranie
        odpowiednich urzędników i zastosowanie sprawnego systemu
        nadzorujacego to nie ma szans na porażkę i musi sie udać ;)
        A wizji bym sie nie bał, bo mi nie jest wszystko jedno.
        i jesli będzie mi już wsystko jedno to nie będę pisać w podobnych
        sprawach.
        ;)
        • lagaffe Re: znowu??? 06.02.08, 13:40
          No jasne, że problemy zawsze będą. Nie znaczy to jednak, że należy odpuścić
          sobie jakiekolwiek planowanie i iść na żywioł :-)

          Zgadzam, że Krakowskie wygląda teraz (o niebo) lepiej, ale warto uczyć się na
          błędach, by unikać ich w przyszłości. Jak na razie nie wiemy do końca z czego
          wynikały problemy przy Remoncie Krakowskiego, albo przy przebudowie kilku dużych
          skrzyżowań w Warszawie. Jeśli przyczyny tych problemów nie zostaną
          zidentyfikowane i rozwiązane, to grozi nam paraliż przy realizacji planu
          zabudowy okolic Pałacu. Każdy stwierdzi, że problemem jest "biurokracja", ale na
          czym konkretnie polegają te problemy? Za dużo jest urzędników? Brak jasno
          zdefiniowanych kompetencji i odpowiedzialności za wykonanie? Różne urzędy nie
          współpracują ze sobą? Są jakieś buble prawne? Wszystko na raz?

          Weźmy remont Krakowskiego
          • Gość: o Re: znowu??? IP: *.nfosigw.gov.pl 06.02.08, 14:04
            Problem jest taki że fotel prazydenta Warszawy jest traktowany jako
            trampolina na prezydenta Polski. ;) Nie wolno robić nic co ma małe
            szanse na realizację i do tego w terminie dłuższym niż 4 lata.
            Centrum nikt nie wybuduje bo jednocześnie buduje się prezent dla
            następcy który się będzie mógł pochwalić na otwarciu.
            To jest problem o którym też poniekąd piszesz. Krótkowzroczność
            wynika z braku interesu, po co koordynować służby rozsiane po całej
            Warszawie skoro tak to działa od dziesiątek lat? Brak interesu
            zniknie jak pojawi się interes publiczny jako inicjatywa społeczna
            świadomych wyborców. Wszyscy mają w d. centrum na razie. bo nikt tam
            nie mieszka, nikt go nie lubi i nigdy nie ma gdzie zaparkować ;)
            dlatego teżwolę trawkę ;) a i tak jakby zrobić ankiete to wiekszosc
            mieszanców Warszawy wybrała by własnie Park Miejski w Centrum.
            Spacery pieski i takie tam.

            ;)

            ja to rozumiem, ale tak by Rzymu nie zbudowano

            Co do problemów z Krakowskim wiem tyle między innymi ze tam było
            mnóstwo instalacji których nie było na mapach - wiadomo, to są
            pozostałości po leniwym systemie socrealnym który robił plany do
            archiwum a roboty na budowie i nigdy sie to nie spotykało w żadnym
            punkcie.
    • Gość: gregor z frankfurt Centrum Warszawy jak czeska komedia IP: *.pools.arcor-ip.net 06.02.08, 12:31
      przypatruje sie tej dyskusji juz od lat...
      niestety osoby odpowiedzialne za nowe inwestycje w warszawie sa to
      urzednicy panstwowi, ktorzy nie maja caalkowicie pojecia o architekturze.
      to zadanie nalezy do zespolu architektow z calego swiata ktorzy powini
      zasiadac w jury...
      moim zdaniem dominacja pkin powinna byc wreszcie zakonczona.
      na calym swiecie w scislym centrum buduje sie wysokosciwce...
      dlaczego warszawa mialaby byc wyjatkiem??????

      Architekt z FFM
      • obly Re: Centrum Warszawy jak czeska komedia 06.02.08, 12:49
        PKIN jest i dopóki sie go nie zburzy albo nie wybuduje przynajmniej
        kilku obiektów skalą podobnych, to tej dominacji nie unikniemy. ona
        bedzie i tak mozemy ja tylko zasłaniać innym g. zakładac specjalne
        okulary, pomalowac PKIN w kolor nieba.
        Nie wyobrażam sobie aby w Polse przez najbliższe 20-40 lat powstał
        choć jeden budynek skalą wykonania i wykończenia i kubatury zbliżóny
        do PKIN. Wiec nie oszukujmy się po prsotu ze ta dominacja zniknie.
        ona jest i bedzie. Udawanie że jej nie ma jest po prsotu błędem, to
        tak jak udawanie że nie ma Wisły pośrodku Warszawy.
        Nie chce sie przekomarzać bo mam odobne odczucia, zgadzam się iż do
        tego centrum powinno zaprosić rzeszę architektów i to z całego
        świata, co miało swoje miejsce przy budowie Potsdamerplatz i sie
        sprawdziło(Tam cichym ale najwiekszym bohaterem była sprawna
        organizacja i zarządzanie ta inwestycją). Natomiast należy mieć
        nadzieję iż PKIN siłą rzeczy za kilkaset lat po prsotu zniknie dając
        szansę na zmianę wizerunku Warszawy, choc nie wykluczam że dopiero
        wtedy zyska grono prawdziwych zwolenników.

        Natomiast faktem jest że ta debata maszansę pokazać istotę problemu
        i jego wyjątkowość.
    • Gość: jt 400 ha IP: *.gprs.plus.pl 06.02.08, 14:32
      Kwadrat zajety przez PKiN wraz z otoczeniem zajmuje zapewne z 400
      ha. W tym miejscu cena 1 ha powinna gladko przekroczyc 100 mln zl.
      Gdyby ten teren zagospodarowac ifrastrukturalnie to mimo
      koniecznosci wytyczenia ulic pod przychody ze sprzedazy zncznie by
      wzrosly. Sama sprzedaz to min 40-50 mld zl. Plus wielkie inwestycje.
      Wplywy, podatki. Nie ma teraz w zadnej europejskiej stolicy takiego
      miejsca w samym srodku miasta, pozwalajacego na zbudowanie calego
      nowego, nowoczesnego centrum. W srodku nie tylko miasta ale Europy i
      to na historycznym i naturalnym szlaku miedzy zachodem a wschodem.
      Warszawa jest potencjalnie nieslychanie bogata. Tylko stety, trzeba
      najpierw rozebrac ta do niczego juz nie przywatna budowle z innego
      swiata.
      • Gość: Archie Re: 400 ha ha ha ha ! IP: *.aster.pl 07.02.08, 00:26
        To jest typowy mądrala w tym wątku, snuje marzenia o o dziesiątkach
        miliardów dolarów na podstawie wyssanego z palca założenia, że teren
        wokół Pajaca Kultury ma 400 hektarów ! Tymczasem teren pomiedzy
        ulicami Marszałkowską, Świętokrzyską, Emilii Plater i Al.
        Jerozolimskimi ma ok. 32 hektary !

        Archie
        • Gość: jt Re: 400 ha ha ha ha ! IP: *.gprs.plus.pl 07.02.08, 09:36
          Pojdz i policz
          • Gość: liczydlo 400m x 600m = 240000m2 = 24ha IP: *.dip0.t-ipconnect.de 07.02.08, 11:24
            Zobacz w GoogleEarth
    • Gość: cc Centrum Warszawy jak czeska komedia IP: 80.240.172.* 06.02.08, 15:25
      Bo u nas nie mysli sie propaństwowo tylko propartyjnie. Partia która
      jest u władzy ( w dowolnym okresie - nie odnoszę do chwili obecnej)
      uwali nawet najlepszy projekt tylko po to by wszystko zacząc od nowa
      pod własną egidą. Kolejni robią tak samo. I tak jeszcze z 1000 lat
    • yigor Centrum Warszawy jak smaczny kąsek do ugryzienia 06.02.08, 17:29
      Dyrdymały o polityce a chodzi tylko o to, żeby wykonać kosztowne i prestiżowe zamówienie.
      Dajcie na razie spokój! Pojawiło się tam metro. Przyjdzie druga linia. PKiN nabierze odpowiednich funkcji społecznych - rozrywka, czy siedziby firm, czy urzędy państwowe i wtedy powoli wyłoni się sens dalszej zabudowy, czy tam zagospodorowania tego miejsca.
      A może tam należy postawić kościół czy synagogę. A może muzeum komuny czy holokostu, a może schrony atomowe lub stadion narodowy.
      Niech na razie będzie park i dajcie spokój z tym szarpaniem smakowitego kąska.
    • Gość: jk Centrum Warszawy jak czeska komedia IP: *.chello.pl 06.02.08, 17:42
      To nie jest czeski film , to jest nasz narodowy chocholi taniec .
      Urzednicy zmieniaja posadki w zamknietym kregu zgodnie z polityczna
      karuzela .
      Nikt ich nie rozlicza z podejmowanych decyzji , nie ponosza zadnej
      odpowiedzialnosci , moga trwac w urzedniczej , biurokratycznej
      inercji .
      Nikt sie nie boi , ze wypadnie z tego zakletego kregu , bo mlodzi ,
      zdolni , kreatywni , ambitni nie bojacy sie ryzyka wybieraja inne
      mozliwosci kariery .
      Politykierzy wodza prym , nie ma odwaznego , kto by ten chocholi
      taniec odwazyl sie przerwac , pani Prezydent tanczy w pierwszej
      parze na tym balu .
    • Gość: gość Przypomina się stary komunistyczny dowcip IP: *.aster.pl 06.02.08, 17:42
      Zebranie w spółdzielni produkcyjnej, prowadzący zebranie mówi:
      Mieliśmy zaplanowane dwa punkty porządku dziennego: 1. budowa
      chlewika 2. budowa socjalizmu. Ponieważ nie mamy desek na chlewik,
      przejdziemy od razu do punktu drugiego...
      I tak jest z władzami naszej, pożal się Boże, "metropolii"....
      Koncepcje, konkursy, wizualizacje - to lubią, ale na garbatym
      asfalcie w Al. Jerozolimskich przy rotundzie PKO można nadal skręcić
      nogę tak samo jak 5, 10, 15 lat temu...
    • Gość: maf Centrum Warszawy jak czeska komedia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 19:17
      Należy sprostować podaną wcześniej przez redaktora Bartoszewicza
      błędną informację na temat wielkości obszaru dookoła Pałacu Kultury.
      To nie 1200 m na 840 m, lecz 470 m na 450 m (wyłączając Centralny
      Park Świętokrzyski; chyba nikt już go nie chce wykarczować pod
      zabudowę). Z tego obszaru sam Pałac Kultury zajmuje powierzchnię 290
      m na 210 m. Można to łatwo zmierzyć linijką w Google Earth.
      Dla przykładu: zielony obszar wokół Wieży Eifell'a w centrum Paryża,
      to 1500 m na 300 m. Jakoś przez ostatnie 107 lat im ta wielkość nie
      przeszkadzała. Jednak pod wpływem Warszawy, sytuacja się zmienia:

      Otóż po odrzuceniu przez Radę Warszawy koncepcji Korony Wieżowców
      dookoła Pałacu Kultury, panowie Andrzej Skopiński i Bartłomiej
      Biełyszew są na zaawansowanym etapie negocjacji sprzedaży tej
      koncepcji Paryżowi; Rada Miejska Paryża chce obudować koroną
      wieżowców Wieżę Eifell'a, bo jak Pan Bartoszewicz zauważył, na tak
      dużej zielonej przestrzeni za bardzo hula wiatr. Nieraz nawet wyje!
      Tak, że słynni urbaniści wyjdą na swoje. Nie musimy się martwić ich
      losem.


    • Gość: uburama Blaszaki stały, stoją i stać będą. IP: *.acn.waw.pl 08.02.08, 12:17
      Co najwyżej Pałac się rozsypie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja