Gość: Daro18 Centrum Warszawy jak bękart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 12:30 najlepiej jak by wybudowali ten okragły bulwar w około pałacu pierwsza fota co była w gazecie.pl i niech tak sie stanie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Michał Te 3 pudła drudiego wariantu są IP: *.aster.pl 08.02.08, 12:59 "wspaniałe" idealnie pasują do "wspaniałego" fim tower. A tak apropo był kiedyś plan w którym miano zmienić tę paskudną elewację czy ktoś jeszcze z architektów wie co się z nim stało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyche Re: Te 3 pudła drudiego wariantu są IP: *.cec.eu.int 08.02.08, 14:12 Tzw. "korso" jest BEZNADZIEJNE. Szczyt kiczu i tandety. Prowincjonalizm na wielka skale. Za to wielkie brawa dla propozycji Forum Rozwoju Warszawy. Ciekawe, jak PKiN ginie na tle wielu roznej wysokosci budynkow w jego najblizszej okolicy. A przeciez o to chyba chodzi, nie? Zadnych koron, bulwarow i innych temu podobnych glupich pomyslow. Plac Defilad podzielic na rozsadna, tradycyjna siatke ulic, od Jerozolimskich i Marszalkowskiej walnac zabudowe niska, blizej palacu i E/ Plater budowac wyzej. Park od Swietokrzyskiej. I tyle. Co najwazniejsze: w KAZDYM z nowych biurowcow na parterze powina znajdowac sie przestrzen handlowa, czyli sklepy, restauracje, puby, itd. Inaczej nici z centrum na skale europejska. I na koniec - niech mi nikt nie mowi, ze aby stworzyc wielkomiejski charakter centrum, konieczne sa tylko i wylacznie wysokosciowce - jakos nie pamietam takich w scislym centrum Paryza, Londynu, Pragi, Barcelony, Rzymu, Monachium, Wiednia, ... Pani Prezydent, panowie "architekci", radni itd: zostawcie w koncu decyzje nt. zabudowy Pl; Defilad ludziom, ktorzy sie na tym znaja! Popieram pomysl konkursu miedzynarodowego. Ekstrawaganckie korony i korsa moze i wygladaja ciekawie na kartce papieru, ale jak to bedzie wygladalo w rzeczywistosci??? W tym miescie bedzie trzeba zyc, a nie tylko ogladac je na pocztowkach! Pozrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hrabia.strus Zbudujmy sobie korso i tytuł światowej stolicy ... IP: *.aster.pl 08.02.08, 14:32 KICZU W ARCHITEKTURZE mamy w kieszeni !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pawełek lat 9 To jakaś paranoja IP: *.abbott.com 08.02.08, 15:01 "To jakaś paranoja, propozycja prowincjonalnej zabudowy małego miasteczka w Polsce wschodniej" a niby Warszawa to co? europejska metropolia?? z której strony?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Adrianek lat 6 Re: To jakaś paranoja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 19:41 Tak...Warszawa to "male miasteczko w Polsce Wschodniej". Pozdrawiam i na przyszlosc przed wlaczeniem sie do jakiejkolwiek dyskusji polecam sekunde refleksji czy masz jakakolwiek wiedze w temacie, w ktorym chcesz zabrac glos. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pek Centrum Warszawy jak korona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 15:17 Uważam, że cała ta korona i tak lepiej wygląda niż dostawienie trzech wieżowców. My warszawiacy chcemy korony !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyche Re: Centrum Warszawy jak korona IP: *.cec.eu.int 08.02.08, 15:34 A my Warszawiacy nie chcemy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość portalu Centrum Warszawy jak bękart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 16:06 Warszawie potrzeba prawdziwych pierzei ulic w ścisłym centrum... gdzie architelkura z punktu widzenia przechodnia jest czytelna do wysokości raptem 10 piętra... Polecam spacer po Paryżu, Barcelonie... tak sie zachwycamy tymi miastami ale kiedy jest okazja żeby wreszcie stworzyć coś wartościowego i w naszym mieście ( w którym od zakończenia II wojny mówi się ciągle o jego rewitalizacji ) proponuje sie nam coś takiego !!! Poprostu żenujące! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Element napływowy Centrum Warszawy jak bękart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 17:07 KORONA PANOWIE!!! KONCEPCJA SPÓJNA, PRZEJRZYSTA, TYLKO ONA! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Element odpływowy Re: Centrum Warszawy jak bękart IP: *.aster.pl 08.02.08, 20:47 DEKORONACJA PANOWIE !!! Wolność, równość i tylko demokracja !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Centrum Warszawy jak bękart IP: *.aster.pl 08.02.08, 18:47 Czy Warszawiacy doczekają się zmian, czy jeszcze tak przez lata będziemy gadać i nic nie robić. Wina oczywiście, niekompetentnej prezydentowej. Wstyd Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Centrum Warszawy jak bękart 08.02.08, 19:00 (m)ala, a kto jest prezydentową przy pani prezydent? Bo wiesz, "prezydentowa" to żona prezydenta. Czy to znaczy się miałaś na myśli żonę L. Kaczyńskiego? Tylko, że ona nie przygotowała tego małomiasteczkowego projektu, lecz jej mąż i jego ludzie. Widzisz (m)ala, i tak źle i tak niedobrze. W którą stronę zerkniesz PiS dupę do bicia nadstawia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ala Re: Centrum Warszawy jak bękart IP: *.aster.pl 08.02.08, 20:33 Miałam na myśli Bufetową, nie wypada używać takiego określenia. Stąd Bufetowa-Prezydentowa. A tak naprawdę, to Ona uważa się za Prezydentową. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dylan Warszawa, a nie Dublin czy Amsterdam. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 19:35 Wszystkim zwolennikom planu z polem i karlami w centrum miasta przypominam,ze chodzi o Warszawe.To nie jest typowe europejskie miasto. Na terenie Placu Defilad nie ma gestej parusetletniej zabudowy, ktora drapacze chmur by tlumily. Nie jestesmy ograniczeni tak jak wiekszosc stolic Starego Kontynentu i dlatego powinnismy piac sie w gore. Juz teraz na swiecie o Warszawie mowi sie jako o miescie wybijajacym sie sposrod innych europejskich metropolii wlasnie imponujacymi wiezowcami. Jezeli teraz przestaniemy stawiac w centrum parusetmetrowe budynki bedzie to ogromna porazka, gdyz te, ktore wybudowano dotychczas wcale nie beda komponowaly sie z niska zabudowa wokol PKiN i calosc bedzie okrutnie niespojna. Od poczatku lat 90' Warszawa zabudowywana byla bardziej po amerykansku i azjatycku niz po europejsku i nie widze powodu, by nagle, przy projektowaniu najbardziej charakterystycznego miejsca w miescie robic zwrot o 180 stopni i uciekac od tego. Paradoksalnie dzieki temu ,ze miasto zostalo zniszczone podczas wojny, mamy teraz wielka szanse na wybicie sie i sprawienie,zeby Warszawa stala sie rozpoznawalna.Nie zmarnujmy jej i nie pozwolmy zeby w srodku stolicy Polski wklejono kawalek prowincji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wacek Centrum Warszawy jak bękart IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.02.08, 19:52 Propozycja nr 1: Niska zabudowa. Rozebrać pałac kultury i odtworzyć przedwojenną siatkę ulic. Wysokość budynków tzw. warszawska ok. 25 - 30 m. Propozycja nr 2: Wysoka zabudowa. Pozostawić Pałac kultury, ale rozebrać jego przybudówki, które zajmują o wiele więcej miejsca niż sam pałac. Otoczyć pałac wysokoą zabudową. W ten sposób zabudowa zbliży się do pałacu i trochę go zasłoni. Pałac przestanie dominować. Jeżeli obudujemy pałac w obecnym kształcie to zawsze będzie dominować, niezależnie od tego czy wokół będzie "korona" czy niska zabudowa. Tak to już sobie Sowieci sprytnie pomyśleli. Nie można go zasłonić bo są przybudówki i z każdej strony jest doskonale widoczny, niezależnie od tego czy wjeźdzamy do centrum Warszawy ze wschodu (Płowiecka), południa (Belwederska) czy zachodu (Połczyńska) Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: Centrum Warszawy jak bękart 08.02.08, 22:11 Gość portalu: Wacek napisał(a): > Propozycja nr 1: Niska zabudowa. Rozebrać pałac kultury i odtworzyć > przedwojenną siatkę ulic. Wysokość budynków tzw. warszawska ok. 25 - > 30 m. Raczej 20 metrowa, a nie 25-30 metrowa. Przedwojenna Marszałkowska to głównie czterokondygnacyjne kamienice. Chyba tylko przy Sienkiewicza stał sześciokondygnacyny budynek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Racjo_Na_Lista Tej DYLAN I WACEK! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.02.08, 20:47 SŁUCHAJCIE PANOWIE, GÓWNO SIĘ ZNACIE NA ARCHITEKTURZE I MACIE ZEROWE WYCZUCIE ESTETYCZNE. JAKA SZANSA? CAŁY PLAC MA BYĆ ZAPCHANY WIEZOWCAMI, NIEWSPÓŁGRAJĄCYMI ZE SOBĄ? I MAMY SIĘ PIĄĆ W GÓRĘ TAK JAK CI SOCJALIŚCI, KTÓRZY PAŁAC KULTURY NAM BUDOWALI W IMIĘ IDEI, ABY ZA 20 LAT POWIEDZIELI NAM, ŻE BUDUJE SIĘ TERAZ WYŻSZE? NIE, PANOWIE. POWRÓT DO STAREJ ZABUDOWY TEŻ JEST COFANIEM KOŁA HISTORII I FAŁSZOWANIEM RZECZYWISTOŚCI, W DODATKU Z EKONOMICZNEGO PUNKTU WIDZENIA NIEPOTRZEBNYM. KONCEPCJA KORONY JEST SŁUSZNĄ I WŁAŚCIWĄ. TWORZY NOWĄ JAKOŚĆ PLACU, PRZYJAZNĄ CZŁOWIEKOWI (BULWAR), NOWOCZESNĄ, ESTETYCZNĄ. ZABUDOWANIE PLACU ZGODNIE Z KONCEPCJĄ, ODNOWIENIE PAŁACU KULTURY WRAZ Z WPROWADZENIEM DOŃ ELEMENTÓW NOWOCZESNYCH (SZKŁO JAK W BUDYNKU PARLAMENTU W NIEMCZECH) - OTO MOJA WIZJA!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Filip Centrum Warszawy - umiar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 00:56 O prowincjonalności Warszawy nie zadecyduje niska czy wysoka zabudowa. Paryż do czasu wybudowania dzielnicy Defense z jej nowoczesnymi budowlami był miastem "niskim", a mimo to nikt nie nazwałby go prowincjonalnym. Zachwyt drapaczami w amerykańskim stylu i ich bezkrytyczne forsowanie wokół pałacu upodobnią Warszawę do prowincjonalnych miast amerykańskich, w czym przeszkadzać będzie PKiN, zamiast stwarzać z niej miasto europejskie. Oczywiście jednym z gorszych pomysłów jest okrągły bulwar widoczny jedynie z lotu ptaka. Z wysokości oczu pieszego będzie to krzywa ulica. We wszystkim potrzebny jest umiar, umiar na miarę wyważonego złotego środka i interesujących rozwiązań architektonicznych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Archivista Re: Centrum Warszawy - umiar RACJA IP: *.gprs.plus.pl 09.02.08, 11:40 Racja Filipie ! Prowincjonalizm to zarówno to, z czym mamy do czynienia teraz dookoła Pałacu, ale równie prowincjonalne są rysowane "z lotu taka" widoczki w stylu "jak sobie Andrzejek z Bartusiem" wyobrażają centrum europejskiej metropolii zbudowane wokół sowieckiego reliktu, który - paradoksalnie - PiSowski "prawicowy" konserwator zabytków wpisał do rejestru ! Europejskie miasto to ulice i place - przestrzenie publiczne o wysokiej jakości, którą tworzy niekoniecznie wysoka, ale respektujaca kontekst historyczny zabudowa. Archivista Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: Centrum Warszawy - umiar IP: *.aster.pl 09.02.08, 12:14 O prowincjonalności Warszawy nie decyduje niska czy wysoka zabudowa, lecz zupełny brak dobrze zdefiniowanej przestrzeni publicznej. Paryż ma stosunkowo niską zabudowę, ale ma doskonale czytelną przestrzeń publiczną ulic, placów, parków i ogrodów, a w szczególności, ma doskonale czytelną hierarchię poszczególnych elementów przestrzeni publicznej. Podobnych do Paryża przykładów miast o niskiej zabudowie i dobrze zorganizowanej, czytelnej przestrzeni publicznej jest w Europie doprawdy bardzo dużo. Przykładem miasta o wysokiej zabudowie, które też ma doskonale czytelną przestrzeń publiczną i jej hierarchię jest akurat Nowy York. Tam na każdym kroku przestrzeń publiczna jest oczywista aż do bólu. Wysokość zabudowy nie ma więc nic do rzeczy. Prowicjonalność Warszawy wynika raczej z ogólnego bałaganu, braku jakijkolwiek wizji miasta i zupełna przypadkowość lokalizacji i form nowych obiektów lub poszczególnych decyzji, jak np. "korso" a może brak "korsa". Ta filozofia przypadkowości, jakiej od wielu lat doświadczamy na każdym kroku w Warszawie, jest zupełnie obca tradycji budowy miast europejskich. Tu normą jest brud, prowizorki w centrum, chaotyczna zabudowa, izolowane, strzeżone osiedla i na każdym kroku arogancka władza - to coraz bardziej upodabnia Warszawę do miast azjatyckich i miast trzeciego świata. Niektórych to przeraża, lecz lokalna większość się w tym kocha. Odpowiedz Link Zgłoś
mezzanine78 Re: Centrum Warszawy - umiar 09.02.08, 13:24 Nie porównywajmy Warszawy do innych miast europejskich, bo w czasie wojny została zupełnie zniszczona przez Niemców a po wojnie swoje dołożyli komuniści. Też bym chciał żeby przywrócono siatkę ulic i 'przestrzeń miejską' w centrum ale wiemy że tak naprawdę wymagałoby to wyburzenia PKiN. Jeśli zakładamy że pałac ma zostać, tylko wysokie budynki go zneutralizują. Projekt architektów neutralizuje pałac, bo jest on wkomponowany w korone budynków. Minusem tego projektu jest słabe powiązanie z południową pierzeją placu - w końcu jest tam rząd pięknych przedwojennych kamienic, choć coraz częściej schowanych pod reklamowymi płachtami. Fakt, że wizja jest spójna ale ta spójność wewnętrzna sprawia jednocześnie że projekt stanowi trochę wyspę w centrum miasta, zamiast łączyć miejskie kwartały. Ale drugi projekt zakłada dominacje bylejakości w centrum, a akurat tego w moim mieście jest aż nadto. Nie ma żadnej wizji, brzydko wygląda, nie tylko niczego nie łączy ale też niczego nie tworzy. Niestety zapewne wygra drugi projekt, bo jest mniej odważny, tańszy i łatwiejszy w realizacji. Decyzja jak zabudować plac defilad wymaga odwagi a to ostatnia rzecz jaką mają stołeczni politycy. Druga opcja to przedłużenie dyskusji czyli dalszy ciąg prowizorki w centrum stolicy i Polski. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina korona to totalna wioska!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.02.08, 13:00 Ludzie, coz my mamy za planistow i architektow!!!!! To jest pomysl na rozmieszczenie stoisk dozynkowych a nie centrum stolicy!!!! Blagam zatrudnijcie kogos z zachodu!!!!!!!!! Nie radzimy sobie!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: korona to totalna wioska!!!! IP: *.aster.pl 09.02.08, 14:50 podpisuję się pod apelem Karoliny. Odkąd z architektów zrobiliśmy tu "projektantów", a o organizacji przestrzeni decydują tu urzędnicy i politycy, to już nic lepszego nie będzie niż bezproduktywne dyskusje ciągnące się latami i prowizoryczne, przypadkowe decyzje wynikające z potrzeby chwili, choć nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że "nie radzimy sobie !!!", bo tak jest tylko pozornie i tylko dlatego, że za wszelką cenę nie chcemy sobie poradzić i za wszelką cenę nie chcemy tego zmieniać. Prawdą jest jednak, że architekci poważnie traktujący swój zawód (np. architekci z zachodu, jak to proponuje Karolina) poradziliby sobie dość szybko z takimi problemami - mam tu na myśli błędy i problemy orgnizacji przestrzeni miasta, lecz nie poradzą sobie jednak ze znacznie większym problemem, jakim jest pokomunistyczna mentalność lokalnych projektantów, urzędników i polityków. Te trzy grupy boją się zawodu architekta jak ognia i od lat 90. stają na głowie, aby nie dopuścić do odbudowy zawodu architekta w Polsce. Projektanci, bo konkurencja architektów obnażyłaby ich brak kompetencji zawodowych (zawód architekta nie polega przecież na wymyślaniu projektów, efektownych wizualizacji czy załatwianiu decyzji lub pozwoleń na budowę). Urzędnicy, bo straciliby władzę administracyjną nad inwestorami. A politycy, bo kontrolę i nadzór nad budżetem i realizacją inwestycji publicznych musieliby powierzać niezależnym architektom, a do tego nikt tutaj przecież nie dopuści, doskonale ilustruje to przykład MSN i roczne perypetie Kereza, którego nikt tu nie chce, bo architekt odpowiadający za całą inwestycję wszystkim tu zagraża - więc jak to zrobić, aby wyrwać od niego tylko sam projekt, a jego samego wysadzić na orbitę tak, aby do niczego więcej się nie wtrącał ? Karolina ma rację o tyle, że architekta szanującego swój zawód (np. z zachodu) nie bardzo da się wyprowadzić w pole tak łatwo, jak lokalnych projektantów, więc podpisuję się pod apelem Karoliny ! Odpowiedz Link Zgłoś
mezzanine78 Re: korona to totalna wioska!!!! 09.02.08, 20:29 A ja pod apelem Karoliny się nie podpisze. Tekst że 'korona to totalna wioska', niczego nie wnosi do dyskusji. Gdyby koleżanka może miałaby jakieś argumenty... ale pusta krytyka niczego nie wnosi. Jeśli nie, to może plan drugi? Tak jak ktoś tu zacytował: Gość portalu: hi,hi,hi napisał(a): > "Ten wariant za najlepszy uznał tzw. zespół koordynacyjny, czyli > pani prezydent, wiceprezydenci, sekretarz i skarbnik - > opisał "bękarci plan" wiceprezydent Wojciechowicz". A Pan > Wojciechowicz najwyraźniej pretenduje do tytułu największego > urbanisty i architekta przyszłości. Czy ktoś z tego zespołu ma > blade pojęcie o przestrzeni? Bankowcy, prawnicy i urzędnicy. Biedna > Warszawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: korona to totalna wioska!!!! IP: *.aster.pl 10.02.08, 15:55 pusta krytyka piszesz ? "totalna wioska" to przecież bardzo łagodne potraktowanie Warszawy, bo żadnej wioski nie byłoby stać na aż takie ludożerstwo historii, tradycji i lokalnego dorobku, jaki serwuje nam po raz kolejny duet Skopiński-Biełyszew, ale Warszawę z budżetem większym od Białorusi stać jest na każde takie ludożerstwo. Nie trzeba żadnych dodatkowych argumentów, gdy wystarczy spojrzeć na wizualizację - to tzw. "korso" jest jak korona z krzywo ciętego drutu kolczastego nałożona na PKiN - to jakiś żart ? a może jakiś symbol narodowy ? a może nawiązanie do tradycji zabudowy stolicy ? a może jakiś nowy awangardyzm, którego jeszcze nie rozumiemy ? wątpię, ale może Ty masz jakieś argumenty i potrafisz taki kicz wybronić. to może plan drugi pytasz ? skoro nie mamy żadnego innego wyboru, to zdecydownie lepszym od kiczowatego korsa jest jednak ten drugi plan, choć jest nadzwyczaj konserwatywny i nie wnosi żadnych wartości przestrzennych do centrum Warszawy i ma przy tym cechy konformizmu, wręcz oportunizmu inwestycyjnego władz stolicy, to przynajmniej nie odwołuje się do obcych kiczowatych formalizmów, tylko dlaczego mamy dokonywać wyboru wyłącznie między kiczem a oportunizmem władz, którym najwyraźniej zależy tylko na sprzedaży najatrakcyjniejszych gruntów ? świadczy to jedynie o tym, że władze same nie wiedzą czym ma być centrum Warszawy i jakie wartości powinno oferować jej mieszańcom, bo przecież nie o to im chodzi - lepsza czy gorsza przestrzeń publiczna dla p. Wojciechowicza nie ma przecież żadnej wartości, a grunty sprzedane w tym obszarze mają, i to nie byle jaką. Odpowiedz Link Zgłoś
dorsai68 Re: korona to totalna wioska!!!! 09.02.08, 23:45 Gość portalu: Karolina napisał(a): > Ludzie, coz my mamy za planistow i architektow!!!!! To jest pomysl na rozmieszc > zenie stoisk dozynkowych a nie centrum stolicy!!!! Blagam zatrudnijcie kogos z > zachodu!!!!!!!!! Nie radzimy sobie!!!! Kereza. Niech zaprojektuje całe otoczenie PKiN. Za 20-30 lat nasze wnuki beda o nim mówił "kurniki Kereza", albo "klocki Kereza". Kto wie, może będzie tak warszawski jak Rondo Babka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Janek Siniak Miejsca od cholery IP: 212.9.29.* 11.02.08, 10:33 Panowie i Panie Miejsca w kolo jest mnostwo - mozna by tam zbudowac kawal fajnego i niepowtarzalnego miasta i niepowtarzalnego, wlasnie dzieki temu kamiennemu "potworowi". Ta koncepcja z koronowaniem PKiNu to naprawde szczyt glupoty i dowod na to, ze polscy urbanisci nie rozumieja tworzywa i formy - o tresci nie wspominajac. Wystarczyloby bardzo intensywnie zabudowac teren wokol - moze niekoniecznie wiezowcami - choc nie wykluczone, ze rachunek ekonomiczny takie wlasnie rozwiazanie podsuwa. PKiN musi zostac wchloniety przez miasto, blokow zabudowy (moze bardzo wysokich) i ulic. dajcie spooj z tym zaslanianiem a jednoczesnie eksponowaniem jakby to nie wiadomo jaki skarb byl. I blagam byle nie ta cholerna KORONA. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: milosnik warszawy Centrum Warszawy jak bękart IP: 80.169.188.* 11.02.08, 16:42 obydwa projekty sa ok, oczywiscie pierwszy znacznie ladniejszy. poki co - wstyd zapraszac przyjezdnych do centrum Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: studio KORONA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.02.08, 18:52 Korona, corso? Jak do tej pory to najlepsza wersja zabudowy w ukladzie trójwymiarowym. Pewnie dopiero praca Libeskinda na world trade center umożliwila podobne spojrzenie na problem. Przynajmniej coś zostało z genialnej idei projektu konkursowego, stopniowanie zabudowy doskonale rozgrywa kulminację wysokości i łączy niższe struktury zabudowy z wysokościowcami. Jest wreszcie szansa aby wyjść z twarzą z kilkunastoletniej niemocy urzedniczej i szkodliwego pseudoplanu p. Borowskiego zakładającego pięciokondygnacyjną anonimową przestrzeń. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obserwator Re: KORONA IP: *.aster.pl 11.02.08, 19:32 rozumiem, że masz na myśli tylko Twoją twarz, bo znaczna część uczestników tego forum spaliłaby się ze wstydu, może poczytaj powyższe wątki, zanim będziesz wychodził z twarzą w imieniu nas wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: observer twarz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 00:17 Zapowiedź groźby karalnej panie MICHALE ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BOROWSKI BOR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 00:24 Najpierw za rządów Lecha Kaczyńskiego zwalnia się wszystkich i samemu według swego widzimisię sporządza plan miejscowy na otoczenie Pałacu Kultury. Prezydentowi się podoba bo trzeba pokazać jak prężnie działa i w końcu po 16 latach proszę i zrobione. W ramach krytyki planu (ponad 100 uwag) odrzuca się wszystkie i do przodu. Potem żeby utrwalić swoje dzieło ogłasza się konkurs na dziwaczną parcelę pod muzeum i proszę można pokazać wyborcom jak Warszawa prężnie sie buduje. Z konkursu niestety wychodzi skandal międzynarodowy wycofuje się jury itd ale Lechu już szczęśliwie zostaje prezydentem wszystkich Polaków. Konkurs druga edycja doprowadzony do końca owocuje kolejnym skandalem - nic dziwnego skoro działka jest objęta zapisami chorego planu miejscowego to efekt niestety jest jaki jest. Praca zwycięska Kereza unaocznia boleśnie całą prawdę o tym planie. Pan Borowski w tym czasie zostaje oddelegowany jako zasłużony do pilnowania sprawy stadionu narodowego. I znowu jakbym to już gdzieś słyszał padają argumenty że nie ma czasu że trzeba się spieszyć. Na konkurs nie ma czasu, na pomysł nie ma. Wszyscy czekają jak będzie wyglądał zamówiony zapłacony stadion bo tego też nie wiadomo. Będzie ładny i koszyk - to dobrze, ekologicznie, tu się po zakupy kiedyś też chodziło a ludziom się wytłumaczy że nie ma już czasu na żadne zmiany czy kręcenie nosem. Podziw bierze że w tym pędzie znalajduje chwilę na debatę o otoczeniu Pałacu. Choć pewnie faktycznie najbezpieczniej i zgodnie z zainteresowaniami by było gdyby się zajął czystymi chodnikami i koszami na śmieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tul_tul Re: BOR IP: *.aster.pl 12.02.08, 19:59 "Najpierw za rządów Lecha Kaczyńskiego zwalnia się wszystkich i samemu według swego widzimisię sporządza plan miejscowy na otoczenie Pałacu Kultury". - nieprawda. Kaczyński zwolnił urzędników a nie projektantów. Jeszcze za "czasów Borowskiego" a przypominam, że przed Borowskim, był Naczelnym Architektem J.M. Chmielewski, prowadzono rozmowy ze Skopińskim i Biełyszewem. Po ich fiasku, plan przejęła Miejska Pracownia. "Potem żeby utrwalić swoje dzieło ogłasza się konkurs na dziwaczną parcelę pod muzeum i proszę można pokazać wyborcom jak Warszawa prężnie sie buduje" - nieprawda. Miejsce na MSN zostało wybrane po negocjacjach i rozmowach Miasta z Ministerstwem Kultury. "Konkurs druga edycja" - nieprawda. Konkurs na MSN był jednoetapowy i nie było żadnej "dogrywki". Skanadlem było nie zachowanie jury ale jednego członka - Pana Zielniewicza, który wywołał całą burdę w proteście przeciwko werdyktowi. Po prostu nie wygrała praca, którą popierał. "Praca zwycięska Kereza unaocznia boleśnie całą prawdę o tym planie" - to znaczy jaką? Plan, tak samo, jak projekt Kereza, może się nie podobać laikom ale jest realny w przeciwieństwie do "corso" i tych dziwnych klocków wybranych przez Zarząd Miasta. Moim zdaniem nie ma co kombinować. Panowie Biełyszew i Skopiński już niczego nie wymyślą. Lata nie te a jak widać, projektowanie na zamówienie i pod dyktando też im nie wychodzi. Może należy realizować "stary plan", może ogłosić nowy konkurs a przede wszystkim, przestać myśleć o drugim Hong-Kongu a zacząć myśleć o Warszawie. Moje miasto było podobno "Paryżem Północy" Było..., to dobre określenie. Odpowiedz Link Zgłoś
el_matador9 Re: BOR 18.02.08, 21:13 Gość portalu: tul_tul napisał(a): > "Najpierw za rządów Lecha Kaczyńskiego zwalnia się wszystkich i > samemu według swego widzimisię sporządza plan miejscowy na otoczenie > Pałacu Kultury". - nieprawda. Kaczyński zwolnił urzędników a nie > projektantów. Jeszcze za "czasów Borowskiego" a przypominam, że > przed Borowskim, był Naczelnym Architektem J.M. Chmielewski, > prowadzono rozmowy ze Skopińskim i Biełyszewem. Po ich fiasku, plan > przejęła Miejska Pracownia. > "Potem żeby utrwalić swoje dzieło ogłasza się konkurs na dziwaczną > parcelę pod muzeum i proszę można pokazać wyborcom jak Warszawa > prężnie sie buduje" - nieprawda. Miejsce na MSN zostało wybrane po > negocjacjach i rozmowach Miasta z Ministerstwem Kultury. > "Konkurs druga edycja" - nieprawda. Konkurs na MSN był jednoetapowy > i nie było żadnej "dogrywki". Skandalem było nie zachowanie jury ale > jednego członka - Pana Zielniewicza, który wywołał całą burdę w > proteście przeciwko werdyktowi. Po prostu nie wygrała praca, którą > popierał. > "Praca zwycięska Kereza unaocznia boleśnie całą prawdę o tym > planie" - to znaczy jaką? Plan, tak samo, jak projekt Kereza, może > się nie podobać laikom ale jest realny w przeciwieństwie do "corso" > i tych dziwnych klocków wybranych przez Zarząd Miasta. Moim zdaniem > nie ma co kombinować. Panowie Biełyszew i Skopiński już niczego nie > wymyślą. Lata nie te a jak widać, projektowanie na zamówienie i pod > dziedzictwem rzadów Borowskiego jest nie tylko zrujnowana dziura z przewalonymi przetargami w samym środku miasta, z blaszanymi halami Marcpolu i obrzydliwstwem-halą pseudo- warszawskich kupców- "cwaniaków",doprowadził on - do zeslumsowienia - w swoich zawikłanych konszachtach i zlodziejskich układach z Mazowieckim Konserwatorem Zabytków - znacznej cześci Śródmieścia(vide Chmielna,Nowy Świat i Vauxall) oraz do haarlemowskiej ruiny doprowadził substancję mieszkaniową Śródmieścia oraz Pragi. Po czterech latach rządów bezczelnego geniusza Karpat czyli naszego rodzimego bolszewickiego "Conducatora" żyjemy w brudnum ,zasikanym, obskurnym mieście, stanowiącym wraz z wykrzywionymi nierównymi chodnikami wszędzie jak leci na głównych traktach miasta - jeden brudny wielki obrzydliwy SLUMS Dziura z blaszakami koło brudnego nie wymytego z nalotu i śniadzi komunistycznego Pekinu dopełnia jak obuchem w łeb zbiorowej czary goryczy wszystkich Warszawiaków których pokolenia zasiedlały to miasto jeszcze w XVII wieku tak jak moja rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xxx Centrum Warszawy jak bękart IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 18:14 powiem tylko jedno warszawa powinna miec cos co mozna nazwac centrum dlatego uwazam ze projekt korony i okraglego bulwaru jest wspanialym rozwiazaniem, bedzie to jedyne takie centrum miasta dlatego zwracam sie do Pani prezydent aby przekonala sie do tego projektu bo warszawa powinna sie rozwijac z mysla o XXI wieku ktorego symbolem sa nowoczesne wysokosciowce a nie ukrywajmy ze 30 metrowa zabudowa nie jest imponujaca ale monotonna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tn Korona w oczy kole!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.08, 10:29 Ta korona godna jest miasteczka na prowincji w texasie.. Pompatyczna jak sam palac i banalnie symetryczna. Okragle sa juz Zlote Tarasy- i chyba wystarczy okraglosci Warszawie. Drugi projekt jest przynajmniej elegancki- choc nie powala orginalnoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dark Centrum Warszawy jak bękart IP: *.polkomtel.com.pl 13.02.08, 11:45 Wszystko pięknie, tylko gdzie parkingi? Pewnie trzy razy mniejsze i pięć razy więcej płatne znajdą się w podziemiach budynków. A gdzie się podzieje reszta samochodów (a przybywa ich w Warszawie w zawrotnym tempie), o tym nikt nie myśli. Odpowiedz Link Zgłoś
boruta_wwa Centrum Warszawy jak bękart 13.02.08, 19:39 Plac Defilad powinien pozostać pusty! b. Odpowiedz Link Zgłoś
testra Re: Centrum Warszawy jak bękart 13.02.08, 22:10 to jasne, że plac defilad powinien pozostać placem, by Warszawa zyskała wymiar metropolii europejskiej, a nie prowicjonalnej wioski na krańcach wschodnich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ian Curtis KDT? IP: *.acn.waw.pl 13.02.08, 23:28 Dobrze rozumiem? Najniższy krąg piekła okuty blachą pozostanie w jednym z najbardziej prestiżowych punktów miasta? Czy plany budowy MSN nie przewidywały przypadkiem uwolnienia placu defilad spod władz triuwiratu bezguścia "KDT - MarcPol - największy parking w Europie"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MIKolas Re: Centrum Warszawy jak bękart IP: 217.153.99.* 15.02.08, 00:33 Forum rozwoju warszay ma najjlepszą propozycje jednak te skamieliny zamkneły sie od paru lat i dyskutuja tylko o swoich propozycjach naj chetniej by tam kopic i świątynie postawili, to by było oryginalne FRW racjonalna propozycja dla warszay a nie dla PKIN www.frw.fc.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wars Pl. Defilad po kawałku IP: 193.201.167.* 15.02.08, 10:47 Moim zdaniem, jeżeli nie można stworzyć spójnej koncepcji architektonicznej dla tego terenu, to należy wydawać indywidualne warunki zabudowy dla poszczególnych działek w ramach konkursów międzynarodowych, np. na zagospodarowanie poszczególnych fragmentów. Wartość ekonomiczna i potencjał architektoniczny Placu jest na tyle duży, iż może on przyciągnąć światowych inwestorów i projektantów. Moim zdaniem miasto nie powinno angażować publicznych pieniędzy w projekty komercyjne. Natomiast obiekty kultury powinny być budowane w bardziej ekonomicznych miejscach, np. na Powiślu nad Wisłostradą i Pradze (rewitalizacja społeczna). Dobrym przykładem jest Londyn i SouthBank Center, KulturForum w Berlinie. Niech Gazeta opublikuje zdjęcia tych centrów kultury wraz z opisem ich kulturo, miasto i społeczno - twórczej funkcji. Moim zdaniem, nie należy zapominać iż inwestorzy kierują się przede wszystkim zyskiem i to oni, a nie miasto zdecydują czy, kiedy i co zostanie zbudowane na Placu. Dobrym przykładem ekonomicznego zagospodarowania centrum jest tzw. Ściana Zachodnia i planowana w tym miejscu budowa wysokościowca Lilium obok hotelu Marriott. Dopiero budynek o odpowiedniej skali, pozwoli inwestorowi na osiągniecie stopy zwrotu z inwestycji w realnym terminie i to jest tak naprawdę jedyny ważny powód inwestycji, a nie wizje a raczej halucyjnacje architektoniczne Miasta. W przeciwnym razie nikt i nic na Pl. Defilad nie zbuduje i pozstaną tylko makiety. Odpowiedz Link Zgłoś