Zielona fala

IP: 10.129.227.* / *.acn.pl 10.08.01, 19:02
A czy nasi drogowcy wiedza, jak zrobic "zieloną falę"? Polega to na tym, że
jeśli się jedzie z określoną szybkością, na przykład 60 km/h, to na kolejnych
skrzyżowaniach pojawia się zielone światło i ruch jest bardziej
płynny.Oczywiście, gdy są korki,to gorzej się sprawdza.
    • Gość: scottt Re: Zielona fala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.09.01, 09:21
      Po ulicy najczęściej ruch odbywa się w dwie strony i to co dla jednego kierunku
      byłoby "zieloną falą" dla drugiego stałoby się KOSZMAREM. Twoja "ZIELONO
      FALOWA" ulica krzyżuje się z innymi ulicami, czasami równie ważnymi, po których
      też należałoby się poruszać równie sprawnie. Wzór fizyczny: prędkość, droga,
      czas to tylko preludium. Na ulicach samochody ruszają - ruch przyśpieszony (nie
      koniecznie jednostajnie), zatrzymują się, skręcają w prawo i w lewo na
      skrzyżowaniach dojeżdzając do kolejnych przed zapaleniem się sygnału zielonego
      tworząc kolejkę przed następnym skrzyżowaniem. Koordynacja (polegająca ogólnie
      na zminimalizowaniu globalnych strat czasu) działa poprawnie do chwili kiedy
      wielkość ruchu nie przekroczy 60-80% przepustowości ulic. Potem niestety klops.
      Jedynym ratunkiem dla Warszawy ( aby za kilka lat ruch nie był ruchem stojącym)
      jest budowa obwodnicy, a nawet dwóch - zewnętrznej dla ruchu tranzytowego i
      wewnętrznej dla połączeń międzydzielnicowych, oraz gdzie to możliwe skrzyżowań
      wielopoziomowych.
    • Gość: Mr. X Re: Zielona fala IP: 10.0.4.* 13.11.01, 20:15
      W Berlinie na wszystkich głównych ulicach jest zielona fala i to w obie
      strony!!! (nie wiem jak im się to udało) W Warszawie mamy doczynienia z
      czerwoną falą - można o tym się przekonać np. w niedzielę kidy ruch jest mały.
      Sztandarowym tego przykładem jest ustawienie świateł na Sikorskiego przy
      Bonifacego i Al. Wilanowskiej, które są od siebie oddalone o 60 może 70m. O ile
      światła przy Wilanowskiej są zsynchronizowane ze światłami na Nowoursynowskiej
      (jadąc na Ursynów) to te na Bonifacego nie są zarówno jadąc w stronę Centrum
      jak i na Ursynów (zsynchronizowane są jedynie z oddalonymi o 20m światłami przy
      Czrnomorskiej ale nie ma już synchronizacji ze światłami przy pętli
      autobusowej). Wszystko to wynika zapewne z tego, że inna jest długość cyklu
      świetlnego na tych skrzyżowaniach. Na Sikorskiego również światła przy
      przejściu dla pieszych nie są zsynchronizowane, za to są one bardzo długie
      (pieszy może przejść z jednej strony na drugą i z powrotem)
      Podobnie jest na Rzymowskiego. Tu sczególnie dotkliwy jest brak synchronizacji
      między światłami dla pieszych a tymi przy Gotarda. Ciekawe, że czerwone dla
      samochodów jest dłuższe przy przejściu dla pieszych - gdzie piesi mają do
      pokonania łącznie 6 pasów - niż przy Gotarda gdzie muszą przejść o jeden pas
      więcej.
      • Gość: wawa Re: Zielona fala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.02.02, 13:13
        Sygnalizacja na skrzyżowaniu przy Bonifacego nie jest zsynchronizowana z
        sygnalizacją przy Wilanowskiej. To nigdy nie było wykonane chociaż były takie
        plany. Opisywane przez Ciebie sygnalizacje na przejściach dla pieszych są
        sygnalizacjami akomodowanymi tzn. zielony sygnał dla pieszych następuje tylko
        po naciśnięciu przyciski przez pieszego. I tu następuje konflikt czy pieszy
        powinien otrzymać sygnał zielony natychmiast (prawie) czy też w przypadku
        włączenia takiej sygnalizacji do koordynacji oczekiwać na odpowiedni przedział
        czasowy (co w krytycznym przypadku może osiągać nawet dwie minuty). Pieszy przy
        tak długim oczekiwaniu może pomyslec że przycisk nie działa i wtargnąć na
        jezdnię w czasie trwania sygnału czerwonego - wypadek lub przejdzie a sygnał
        zielony otrzyma już po przejściu pasów. Kierowcy będą oczekiwali na sygnał
        zielony obserwując puste pasy. Dlatego tego typu sygnalizacje raczej nie włącza
        się w ciąg skoordynowany.
        • Gość: Mr. X Re: Zielona fala IP: 2.4.STABLE* / 10.0.4.* 28.02.02, 14:49
          Gość portalu: wawa napisał(a):

          > Sygnalizacja na skrzyżowaniu przy Bonifacego nie jest zsynchronizowana z
          > sygnalizacją przy Wilanowskiej. To nigdy nie było wykonane chociaż były takie
          > plany.
          Co to znaczy "plany"?!? Czy łaskawcy z ZDM nie mogą poświęcić ok 30min czasu?
          Co za idiota przeprowadzał odbiór techniczny tych świateł?
          > Opisywane przez Ciebie sygnalizacje na przejściach dla pieszych są
          > sygnalizacjami akomodowanymi tzn. zielony sygnał dla pieszych następuje tylko
          > po naciśnięciu przyciski przez pieszego. I tu następuje konflikt czy pieszy
          > powinien otrzymać sygnał zielony natychmiast (prawie) czy też w przypadku
          > włączenia takiej sygnalizacji do koordynacji oczekiwać na odpowiedni
          przedział
          > czasowy (co w krytycznym przypadku może osiągać nawet dwie minuty). Pieszy
          przy
          > tak długim oczekiwaniu może pomyslec że przycisk nie działa i wtargnąć na
          > jezdnię w czasie trwania sygnału czerwonego - wypadek lub przejdzie a sygnał
          > zielony otrzyma już po przejściu pasów. Kierowcy będą oczekiwali na sygnał
          > zielony obserwując puste pasy. Dlatego tego typu sygnalizacje raczej nie
          włącza
          > się w ciąg skoordynowany.
          Jeśli się nie włącza w ciąg skoordynowany to w ogóle po co są te przyciski? Nie
          lepiej aby sygnalizacja działała "na sztywno" w sposób zsynchronizowany (np tak
          jak na Belwederskiej między Chełmską a Gagarina)? Teraz, jadąc od Bonifacego,
          zawsze (jeśli jakiś pieszy chce przejść i wciśnie przycisk lub jakiś samochód
          chce skręcić w lewo z Sikorskiego w Czarnomorską) zapala się czerwone
          przed „falą” pojazdów (chyba, że się „przyciśnie” do ok. 100-110km/h to wtedy
          się przeskoczy na zielonym).
          > Kierowcy będą oczekiwali na sygnał zielony obserwując puste pasy.
          Tak właśnie się dzieje na Sikorskiego przy Czarnomorskiej - pieszy dawno już
          sobie poszedł (opuścił pasy), a nadal pali się czerwone dla samochodów (kiedy
          pieszy, idący krokiem spacerowym, zejdzie z jezdni jeszcze pali się zielone,
          następnie zaczyna "mrygać" i później długi czas pali się czerwone dla pieszych
          i samochodów - w tym czasie pieszy jest już na drugiej stronie Czarnomorskiej -
          jeśli oczywiści idzie w tę stronę).
          • Gość: wawa Re: Zielona fala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 20:25
            Plan sygnalizacji to określenie związane z koordynacją - odpowiednik programu
            sygnalizacyjnego dla pojedynczego skrzyżowania określający jednocześnie
            przesunięcia czsowe w otwarciach wlotów na kolejnych skrzyżowaniach ciągu lub
            obszaru skoordynowanego. Zmiana planów lub programów sygnalizacyjnych, w wersji
            podstawowej zależna jest od wcześniej załóżonych godzin doby, w wersji dużo
            bardziej skomplikowanej od aktualnego natężenia ruchu.
            • Gość: Mr. X Re: Zielona fala IP: 2.4.STABLE* / 10.0.4.* 07.03.02, 20:53
              Wszystko pięknie tylko dlaczego uruchamiając nowe światła nie zwraca się uwagi
              na to w jaki sposób oddziaływują one na sąsiednie skrzyżowania?
              Czy projektant danych świateł patrzy tylko na ich przepustowość itp parametry w
              oderwaniu od innych, sąsiednich, sygnalizacji?
              Czy jeśli w ciągu danej ulicy będą same sygnalizacje akomodacyjne to nie mozna
              będzie ich zsynchronizować?
              Czy nie można wprowadzić dzielonych świateł dla pieszych (szczególnie tam gdzie
              pas rozdzielający jest dość szeroki np: na Hynka przy Radarowej czy w al
              Jerozolimskich między pl Zawiszy a Żelazną) - dodatkowo na tym pasie można
              ustawić szykanę (taką jak przed przejściem przez tory kolejowe - tak jest,
              zdaje się, na Puławskiej między Rakowiecką a Narbutta)?
    • Gość: meloni Re: Zielona fala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.01.02, 22:35
      Witam,

      Wybaczcie obsesje ale to moja krucjata.

      A wiec - Zielona Fala JEST mozliwa ale tylko przez kontrole skretow w lewo.
      Auta skrecajace w lewo musza naturalnie zagrodzic droge pasom przeciwleglym i
      tu sie zgadzam - mamy koszmar, patrz jakakolwiej ulica w Warszawie kiedy OBA
      kierunki maja rownoczesnie zielone swiatlo. Rozwiazaniem stosowanym w
      praktycznie kazdym miescie europejskim (i niektorych w Polsce ;) sa swiatla
      skretu w lewo, ktore reguluja przeplyw ruchu. Li i jedynie. Na przestawienie
      swiatel nas stac, obwodnic i przelotow jakos nie przybywa.

      Pozdrawiam, m.
    • zegrz Re: Zielona fala 28.02.02, 12:12
      A mnie sie trafiła, jakieś 2 tygodnie temu. W niedzielę rano, gdy jest mały
      ruch. Na JPII od al. Solidarności aż do skrętu w Trasę Łazienkowską. Nie
      przekraczając 60 na godzinę. 8 par świateł i nie stanęliśmy ani razu. Może
      gdyby na codzień jeżdżono 50-tką, to byłoby tak częściej. Ale u nas musi byc
      tak: zielone światło = gaz do dechy do nastepnego skrzyżowania i hamulec. I tak
      dalej.
      • Gość: misia Re: Zielona fala IP: *.astercity.net / 10.129.131.* 28.02.02, 12:25
        A mnie się trafia na ul Puławskiej w kierunku Ursynowa wieczorem począwszy od
        ul.Rakowieckiej aż do Dworca Południowego.Pzdr.
        • Gość: wawa Re: Zielona fala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.03.02, 20:18
          Koordynacja może działać poprawnie, jeśli natężenie ruchu jest w granicach 60-
          80 %przepustowości danego ciągu, skrzyżowań. Przepustowość to taka wielkość
          która w Warszawie w godzinach szczytu jest przekraczana o conajmniej 30 % i
          działanie koordynacji staje się fikcją. Wtedy może być mowa tylko
          o "przpychaniu" pojazdów przez kolejne skrzyżowania. Koordynacja w Warszawie
          może być ustawiona na obowiązującą prędkość czyli te nieszczęsne 50 km/h. Jeśli
          są korki to który kierowca jest w stanie biorąc pod uwagę ruszenie ze świateł,
          przejazd w kolumnie pojazdów dotrzeć do następnych świateł które są oddalone o
          jakieś 300-400 m ze średnią prędkością 50 km/h, biorąc pod uwagę równięż to że
          przed następymi światłami stoi już kolejka pojazdów oczekujących na przejazd -
          tylko pierwsze z ruszających samochodów. Pojazdy oczekujące to pojazdy które w
          poprzednim cyklu nie zmieściły się w sygnale zielonym lub na poprzednim
          skrzyżowaniu wykonywały manewr skrętu i dotarłu po fakcie. Jeśli ruch jest
          niewielki to z przejazdem ( i ustawieniem koordynacji) nie ma problemów -
          przynajmniej w jedną stronę - wzór zawierający takie parametry jak prędkość,
          droga i czas rozwiązuje ten problem. Gorzej jeśli trzeba skoordynować ciąg w
          dwie strony a odległości między skrzyżowaniami są różne a na skrzyżowaniach są
          jeszcze pojazdy które chcą przejechać przez skrzyżowania z wlotów poprzecznych,
          wtedy zaczyna się problem. Z "zielonej fali" - prostej koordynacji trzeba
          przejść do minimalizacji globalnych czasów przejazdu, gdzie trzeba brać pod
          uwagę czasy przejazdu wszystkich pojazdów w obu kierunkach ciągu przewidzianego
          do koordynacji i pojazdów na kierunkach poprzecznych. Jeszcze ciekawiej jest
          koedy trzeba brać pod uwagę dwa przecinające się ciągi skoordynowane, następny
          poziom to sieć skrzżowań lub inaczej obszar.
Pełna wersja