Gość: wqrwiony
IP: *.chello.pl
06.04.08, 22:45
No to może Pan Żelaziński lub inna osoba znająca się na budownictwie wodnym
wykonałaby plan zagospodarowania brzegów Wisły lub przynajmniej była jego
konsultantem? Wydawanie milionów złotych na plany zagospodarowania tworzone
przez profesorów-dyletantów można podciągnąć pod działanie na szkodę miasta. I
tylko czekam aż któraś organizacja pozarządowa pozwie za to Panią Bufetową do
sądu.
W dalszym ciągu trwa festiwal głupoty kolejnych ekip rządzących miastem.
Zamawia się kosztowne opracowania nie wiadomo po co i na co, głównie po to,
aby dać zarobić jakimś grupom interesów ze znajomych pracowni projektowych.
Dam sobie głowę uciąć, że tak naprawdę Bufetowa nie zamierza kompletnie nic
zrobić z brzegami Wisły. Potrzebny jest jej jedynie jakiś świst papieru,
uzasadniający postawienie jakichś bloków nad tunelem Wisłostrady.