Poszezenie Zwirki i Wigury

IP: *.lb.shawcable.net 10.01.02, 02:21
Gość portalu: YaroS napisał(a):

>.... maja tez byc rozmowy z ZDM w sprawie poszezenia ul. Zwirki do 3 pasow w kazda
> strone oraz rozbudowa ul. 17 Stycznia....

Ha. Ciekawe czy wpadna na pomysl dodac pasy do skrecania w lewo i w prawo! Oni tak poszeza ze
beda tylko trzy pasy a i tak sie bedzie korkowalo! W Polsce nie umieja projektowac drog... juz nie
mowiac o zagospodarowaniu miasta. Albo poszeza "po polsku": nie bedzie pobocza. I jak ktos sie
rozkraczy to juz mamy tylko dwa pasa.

Ale co ja tam troje- to jak w ogole dojdzie do remontu. Gwarantuje ze jak "Zieloni" sie dowiedza to
gowno z tego wyjdzie, i predzej samochodami bedziemy fruwac niz zobaczymy poszezona Zwirki i
Wigury.

    • Gość: Michał Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: *.ztm.waw.pl 10.01.02, 10:00
      Ul. Żwirki i Wigury absolutnie nie powinna być poszerzana !

      Jej wartość to właśnie historyczny szpaler zabytkowych lip, które w przypadku
      poszerzenia jezdni nie mają większych szans. I wcale nie należę do zielonych.

      Najważniejsze jest to, że poszerzona ul. Żwirki i Wigury wcale nie
      rozładowałaby korków, a wręcz przeciwnie. Zwiększona przepustowość
      spowodowałaby większy napływ samochodów do Centrum, czyli jeszcze większe
      zakorkowanie Śródmieścia. A to zkolei powodowałoby cofkę, zatem korki szybko
      zaczęłyby się tworzyć na ul. Żwirki i Wigury tak samo jak teraz, albo nawet
      byłyby większe.

      Poszerzenie ul. Żwirki i Wigury pochłonęłoby wielkie pieniądze, które
      należałoby wydać na bardziej potrzebne i mniej kontrowersyjne inwestycje.
      • Gość: Marcin K Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: *.lb.shawcable.net 11.01.02, 08:52
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Ul. Żwirki i Wigury absolutnie nie powinna być poszerzana !
        >
        > Jej wartość to właśnie historyczny szpaler zabytkowych lip, które w przypadku
        > poszerzenia jezdni nie mają większych szans. I wcale nie należę do zielonych.

        Warszawa jest pelna drzew... mlodych i starych. Ale co w Warszawie brakuje to sa dobre drogi. I niestety ale
        priorytet w miescie jakimkolwiek powinny byc drogi a nie zielien i drzewa- moim zdaniem.

        > Najważniejsze jest to, że poszerzona ul. Żwirki i Wigury wcale nie
        > rozładowałaby korków, a wręcz przeciwnie. Zwiększona przepustowość
        > spowodowałaby większy napływ samochodów do Centrum, czyli jeszcze większe
        > zakorkowanie Śródmieścia. A to zkolei powodowałoby cofkę, zatem korki szybko
        > zaczęłyby się tworzyć na ul. Żwirki i Wigury tak samo jak teraz, albo nawet
        > byłyby większe.

        Ja nie rozumiem jak ruch, np. 80,000 samochodow dziennie, moze sie tak samo korkowac przy czterech pasach jak
        przy trzech??? To by tylko bylo prawda jak by sie liczba samochodow tez zwiekszyla o tyle samo albo i wiecej niz
        jezdnia jest poszezona. I to owszem sie MOZE stac bo ludzie moga czesciej sie wybierac Zwirki i Wigury jak beda
        mysleli (z powodu poszezenia) ze szybciej sie pojedzie. I owszem w TYM przypadku beda sie mylili. I wtedy Pan ma
        racje- rzeczywisce poszezenie nic nie zrobi- strata pieniedzy! Ale dlatego wlasnie jest wazne ocenic ile ruchu moze
        przybyc i jeszcze wiecej poszezyc. Po prostu na zapas. Jak sie poszezy o wiecej niz ruchu dodatkowego
        przybedzie- to korki po prostu zmaleja, i osiagniemy tego co chcielismy.

        A po drugie, dlaczego poszezenie jednej ulicy dojazdowej do Centrum ma pogorszyc sytuacje w Centrum? Ci co
        musza dojechac do srodmiescia dojada, jak nie jedna droga to druga- to nie ma znaczenia. Po poszezeniu Zwirki i
        Wigury, moze 5 czy 10 tysiecy samochodow przybyc z innych drog dojazdowych ale ilosc calkowita dojezdzajac z
        poludnia do srodmiescia sie nie zmieni.

        > Poszerzenie ul. Żwirki i Wigury pochłonęłoby wielkie pieniądze, które
        > należałoby wydać na bardziej potrzebne i mniej kontrowersyjne inwestycje.

        Mniej kontrowersyjne? Niestety trzeba przyznac ze przewaznie problemy ktore wymagaja najwiecej uwagi i dzialania
        przewaznie sa KONTROWERSYJNE. Co Pan proponuje: lekcewazyc najwazniejsze problemy tylko dlatego bo sa
        kontrowersyjne? Wlasnie uwazam ze te kontrowersyjne trzeba na pierwsze miejsce ustawic.

        A na zakonczenie tylko chce dodac ze nie moze Pan powiedziec ze rozwiazanie TEGO problemu nie jest potrzebne!
        Wlasnie uwazam ze dojazd do Centrum z lotniska jest bardzo powazna sprawa w Warszawie w dniu dzisiejszym i
        nie powinnysmy lekcewazyc albo odkladac (jak to czesto bywa w naszej ukochanej Stolicy).

        A co do drzew- ja tez lubie zielen, ale jak chce mi sie zieleni, wybieram sie na wies albo w gory. A jak jest w duzym
        miescie: BONUS! Ale jak nie ma- niestety, przeciez to MIASTO.

        Pozdrawiam
        • Gość: Michał Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: *.ztm.waw.pl 11.01.02, 15:56
          Układ komunikacyjny Warszawy w całości jest przeciążony. Brakuje obwodnic,
          brakuje połączeń międzydzielnicowych, brakuje ograniczeń w ruchu indywidualnym
          w centrum, brakuje sprawnej komunikacji zbiorowej.
          W takiej sytuacji poszerzenie jednej ulicy spowoduje natychmiast sprowadzenie
          na nią dodatkowego ruchu. Korki są przecież praktycznie na wszystkich ulicach
          równoległych do ul. Żwirki i Wigury - Al. Jerozolimskich, Grójeckiej, Wołoskiej
          al. Niepodległosci, Puławskiej. Dlatego też jest więcej niż pewne, że
          poszerzoną ul. Żwirki i Wigury pojedzie więcej samochodów (będą uciekać z
          innych zakorkowanych ulic).
          Ul. Żwirki i Wigury kończy się na pomniku Lotnika. Dalej jest obecnie już
          zakorkowana tylko dwupasmowa ul. Krzyckiego (nie ma miejsca, aby ją poszerzyć)
          oraz Trasa Łazienkowska, która mimo że jest bezkolizyjna, także jest
          zakorkowana. Dlatego też jest więcej niż pewne, że większa liczba samochodów
          jadąca poszerzeną ul. Żwirki i Wigury dopchnie te już zakorkowane ulice i tym
          samym zwiększą się istniejące korki.
          Należy dodać, że komunikacja zawsze zajmie tyle miejsca ile się jej da. Nawet w
          Los Angeeles, gdzie aż 60 % całej powierzchni miasta zajmują drogi (najwięcej
          na świecie), też są korki.
          Dlatego też środki finansowe przeznaczane przez władze Warszawy (tak jak innych
          miast) na komunikację powinny być wydatkowane na działania kompleksowe
          (ograniczanie ruchu indywidualnego w centrum, usprawnianie komunikacji
          zbiorowej, rozbudowa dróg ale przemyślana - budowa obwodnic i połączeń
          miedzydzielnicowych a nie rozbudowa ulic prowadzących do już zakorkowanego
          centrum).
          Poza tym nie można wszystkiego poświęcać dla komunikacji. Akurat lipy na
          ul. Żwirki i Wigury mają wartość szczególną i trzeba je chronić.
          • Gość: Marcin K Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: *.lb.shawcable.net 11.01.02, 19:47
            Gość portalu: Michał napisał(a):

            > Układ komunikacyjny Warszawy w całości jest przeciążony. Brakuje obwodnic,
            > brakuje połączeń międzydzielnicowych, brakuje ograniczeń w ruchu indywidualnym
            > w centrum, brakuje sprawnej komunikacji zbiorowej.

            Tak.

            > W takiej sytuacji poszerzenie jednej ulicy spowoduje natychmiast sprowadzenie
            > na nią dodatkowego ruchu. Korki są przecież praktycznie na wszystkich ulicach
            > równoległych do ul. Żwirki i Wigury - Al. Jerozolimskich, Grójeckiej, Wołoskiej
            >
            > al. Niepodległosci, Puławskiej. Dlatego też jest więcej niż pewne, że
            > poszerzoną ul. Żwirki i Wigury pojedzie więcej samochodów (będą uciekać z
            > innych zakorkowanych ulic).

            Przeciez juz o tym pisalem. Dlatego trzeba ja poszezyc wiecej niz o jeden pas.

            > Ul. Żwirki i Wigury kończy się na pomniku Lotnika. Dalej jest obecnie już
            > zakorkowana tylko dwupasmowa ul. Krzyckiego (nie ma miejsca, aby ją poszerzyć)
            > oraz Trasa Łazienkowska, która mimo że jest bezkolizyjna, także jest
            > zakorkowana. Dlatego też jest więcej niż pewne, że większa liczba samochodów
            > jadąca poszerzeną ul. Żwirki i Wigury dopchnie te już zakorkowane ulice i tym
            > samym zwiększą się istniejące korki.

            Tez juz o tym pisalem. Prosze Pana, jezeli w poludniowej Warszawie jest powiecmy 200,000 pojazdow, to ta liczba
            sie NIE zwiekszy tylko dlatego ze drogi poszezymy. Po prostu beda sie przemieszczaly z gorszych ulic do lepszych. I
            Pan ma cesciowo racje w tym ze ruch na nowo wyremontowanej i poszezonej ulicy sie zwiekszy. Ale wracajac do
            tego co napisalem w ostatnim liscie: jak sie poszezy droge WIECEJ niz ruch sie na niej moze zwiekszyc, to juz
            lagodniej jedziemy.

            > Należy dodać, że komunikacja zawsze zajmie tyle miejsca ile się jej da. Nawet w
            > Los Angeeles, gdzie aż 60 % całej powierzchni miasta zajmują drogi (najwięcej
            > na świecie), też są korki.

            Prosze nieporownywac Warszawe do Los Angeles. W Los Angeles jezdzi okolo 10 milionow pojazdow a nie
            800,000. A po drugie, w Los Angeles Autostrady sie zatykaja bo WSZYSCY nimi jezdza. Czesto boczne ulice sa
            szybsze.

            >Dlatego też środki finansowe przeznaczane przez władze Warszawy (tak jak innych
            > miast) na komunikację powinny być wydatkowane na działania kompleksowe
            > (ograniczanie ruchu indywidualnego w centrum, usprawnianie komunikacji
            > zbiorowej, rozbudowa dróg ale przemyślana - budowa obwodnic i połączeń
            > miedzydzielnicowych a nie rozbudowa ulic prowadzących do już zakorkowanego
            > centrum).

            Centrum Warszawy tylko dlatego jest zakorkowane bo:
            1) jest za malo ulic w Warszawie- ma chyba najmniejsze zageszczenie drog w calej Europie.
            2) jest wlasnie za malo dobrych drog dojazdowych. A to sie laczy z tym ze dookola centrum nie ma obwodnicy.

            > Poza tym nie można wszystkiego poświęcać dla komunikacji. Akurat lipy na
            > ul. Żwirki i Wigury mają wartość szczególną i trzeba je chronić.

            Wiadomo ze Zwirki i Wigury nie jest najlepszym kandydatem na wiekomiejska ulice; te cholerne lipy, potem waskie
            gardlo przed samym centrum...itd. Ale w tym problem: Warszawa potrzebuje dobry, wygodny dojazd miedzy
            lotniskiem a centrum.

            Marcin
      • Gość: euro2002 Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: 212.141.155.* 11.01.02, 17:09
        Gość portalu: Michał napisał(a):

        > Ul. Żwirki i Wigury absolutnie nie powinna być poszerzana !
        >
        > Jej wartość to właśnie historyczny szpaler zabytkowych lip, które w przypadku
        > poszerzenia jezdni nie mają większych szans. I wcale nie należę do zielonych.
        >
        > Najważniejsze jest to, że poszerzona ul. Żwirki i Wigury wcale nie
        > rozładowałaby korków, a wręcz przeciwnie. Zwiększona przepustowość
        > spowodowałaby większy napływ samochodów do Centrum, czyli jeszcze większe
        > zakorkowanie Śródmieścia. A to zkolei powodowałoby cofkę, zatem korki szybko
        > zaczęłyby się tworzyć na ul. Żwirki i Wigury tak samo jak teraz, albo nawet
        > byłyby większe.
        >
        > Poszerzenie ul. Żwirki i Wigury pochłonęłoby wielkie pieniądze, które
        > należałoby wydać na bardziej potrzebne i mniej kontrowersyjne inwestycje.

        Twoja logika, ze im szersze ulice tym wieksze korki jest godna debila.

        • Gość: Wiktor33 Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: *.piaseczno.sdi.tpnet.pl 13.01.02, 18:01
          Sam myślisz jak debil! Po pierwsze: na Żwirki i Wigury nie ma korków! Jest
          tylko okresowe spowolnienie ruchu spowodowane małą przepustowością skrzyżowań.
          Ruch drogowy zawsze dąży do stanu nasycenia układu. Poszerzanie dróg nic nie
          daje, powiększa jedynie problem korków, które powstają w wąskich gardłach,
          takich jak zwężenia i skrzyżowania. Należy zapewnić płynność ruchu przy
          umiarkowanej prędkości przejazdu oraz odpowiednio przebudować skrzyżowania,
          zwłaszcza przy Racławickiej, Banacha i Wawelskiej. A w ogóle, to korki tworzą
          się tylko wtedy, kiedy jest za dużo samochodów w tym samym miejscu i w tym
          samym czasie. Równolegle należy wprowadzać rozwiązania alternatywne:
          komunikację publiczną i rowerową. I za wszelką cenę zachować piękne okazy lipy
          Tilia euchlora var. varsoviensis. Mimo to, pozdrawiam.
          • Gość: Marcin K Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: *.lb.shawcable.net 14.01.02, 07:18
            Gość portalu: Wiktor33 napisał(a):

            > Sam myślisz jak debil! Po pierwsze: na Żwirki i Wigury nie ma korków! Jest
            > tylko okresowe spowolnienie ruchu spowodowane małą przepustowością skrzyżowań.
            > Ruch drogowy zawsze dąży do stanu nasycenia układu. Poszerzanie dróg nic nie
            > daje, powiększa jedynie problem korków, które powstają w wąskich gardłach,
            > takich jak zwężenia i skrzyżowania. Należy zapewnić płynność ruchu przy
            > umiarkowanej prędkości przejazdu oraz odpowiednio przebudować skrzyżowania,
            > zwłaszcza przy Racławickiej, Banacha i Wawelskiej. A w ogóle, to korki tworzą
            > się tylko wtedy, kiedy jest za dużo samochodów w tym samym miejscu i w tym
            > samym czasie. Równolegle należy wprowadzać rozwiązania alternatywne:
            > komunikację publiczną i rowerową. I za wszelką cenę zachować piękne okazy lipy
            > Tilia euchlora var. varsoviensis. Mimo to, pozdrawiam.

            Chyba sie nie dogadamy.

            Moze i racja... Jak przepustowosc Okecia zwiekszy sie na 8 lub 10 milionow, co moze nastapic w ciagu
            trzech/czterech lat, to bedziemy wszystkich turystow i biznesmenow kierowac do rowerow ktorymi beda
            mogli jechac do centrum.

            Pozdrawiam
            • Gość: ki Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 21.02.02, 23:19
              > Moze i racja... Jak przepustowosc Okecia zwiekszy sie na 8 lub 10 milionow, co
              > moze nastapic w ciagu
              > trzech/czterech lat, to bedziemy wszystkich turystow i biznesmenow kierowac do
              > rowerow ktorymi beda
              > mogli jechac do centrum.

              akurat turystow i biznesmenow mozna zamiast na rowery ladowac do metra/koleji
              miejskiej, ktora na lotnisko powinna dojezdzac. a w wypadku okecia nie jest to
              takie trudne - tory linii radomskiej dochodza prawie do terminalu i wystarczyloby
              wyremontowac posrednie stacje i dokupic wagonow... - oczywiscie warto byloby
              takze przebudowac dworzec srodmiescie i polaczyc go z metrem, ale to akurat malo
              realne bo to ostatnie wybudowano oszczednie ale niezbyt rozwojowo...

              i zadnego wycinania lip!!!
              ki
    • Gość: Tony Posumowując IP: 217.98.116.* 15.01.02, 13:17
      Poszerzanie ulic w centrum miast wielkości w-wy mija się z celem gdyż powoduje tylo przesunięcie
      korków z jednego wąskiego gardła w inne.
      Chciałbym dodatkowo zauważyć w że w tym mieście stosunkowo najwięcej (jeśli chodzi o komunikacje)
      wydaje się na drogi. Uważam, że przeznqaczając te same pieniądze na rozbudowę komunikacji szynowej
      oraz zmainy systemowe osiągnięto by znacznie lepsze rezultaty.
      Docelowo i tak trzeba będzie drastycznie ograniczyć możliwości ruchu indywidualnego samochodów w
      szeroko rozumianym centrum.

      • Gość: albert Re: Posumowując IP: *.siemens.pl 15.01.02, 14:23
        czytając powyzsze argumety dochdzę do wniosku,
        że nie należy zadnych ulic modernizować.
        Argumenty jak wyżej.
    • sloggi Zwirki i Wigury i okolice 15.01.02, 15:22
      Samo poszerzenie Żwirki i Wigury nic nie da.
      1/Należy wreszcie wybudować drugą jezdnię Racławickiej, wydłużyć Racławicką do
      Puławskiej z jednej, i do Grójeckiej z drugiej strony.
      2/Przebudować ulicę braci Rostafińskich, tak by tworzyła przedłużenie Batorego.
      3/Połączyć 1-go sierpnia i Woronicza !!!!!
      4/Zbudować planowane dojazdy do Lotniska tzn. Cybernetyki i Poleczki z 17-go
      Stycznia
      5/Poszerzyć ulicę 1-go Sierpnia, Bakalarską i połączyć Bakalarską z Popularną.
      6/Wybudować planowaną Trasę Włochowską.
      To dopiero ma szansę odkorkować al.Żwirki i Wigury bez jej poszerzania.
      • Gość: MarcPolo Re: Zwirki i Wigury i okolice IP: 145.221.92.* 15.01.02, 17:09
        Poszerzenie Zwirki i Wigury nie spowoduje rewolucji. Osoby jadace do centrum szybciej pojada jedynie do Skry,
        gdzie i tak utkna w korkach. Warto jednak pamietac ze z lotniska jedynie czesc ludzi kieruje sie do centum, a
        reszta rozjezdza sie w roznych kierunkach. Pamietajmy ze wiekszosc ludzi mieszka poza centum. Ci z innych
        miast , jesli sa samochodami (chyba jedynie gdy ich rodziny odbieraja), nie udaja sie zazwyczaj do centum. Do
        centum jada ci ktorzy przesiadaja sie na pociag. Nie widze wiec powodu by za cene poszerzenia kawalka jednej
        ulicy (i utracie naprawde unikalnej alei) premiowac jedynie pewna grupe pasazerow, przyjezdnych turystow i
        biznesmenow. O wiele lepiej wydac te pieniadze na bardziej strukturalne wyjscie, tak aby sie poporawila sytuacja
        dla wiekszosci: przyspieszyc planowane polaczenie z Ursynowem (a przez to z reszta poludnia Warszawy) nad
        koleja radomska, oraz np. przedluzenie nowego dwupasmowego odcinka (chyba ul Radarowa, ale nie jestem
        pewien), przez pola / magazyny az do Alej Jerozolimskich (pomoze to tez Lopuszanskiej na rownoleglym
        odcinku). Nie musi byc ona dwupasmowa na calej dlugosci od razu, mozna ja z czasem podwoic. Pod koniec tego
        roku, osoby jadace na Prage Poludnie nie beda musialy jechac najpierw do centrum: beda mogly pojechac Trasa
        Siekierkowska. Ponadto dojazd do centrum winnien miec wkrotce (przynajmniej dla niektorych) dobra alternatywe:
        szesciopasmowa Woloska. Jednakze nade wszystko winnismy miec miedzy lotniskiem a centrum mozliwosc
        szybkiego dojazdu pociagiem. Dla tych ktorzy sie przesiadaja na pociag bedzie to dodatkowy plus. Doprawdy nie
        rozumiem dlaczego sie twierdzi ze dobudowanie krotkiego kawalka kolei do linii Radomskiej ma kosztowac krocie.
        Mozna tez pomyslec nad przedluzeniem tramwaju za Sluzewca do lotniska (z jedynie jednym przystankiem
        pomiedzy).
        Reasumujac: jesli by postawic na lepsze polaczenie z Ursynowem, Alejami Jerozolimskimi, postawic na pociag
        i/lub tramwaj, plus na poszerzona Woloska, to wszyscy na tym skorzystaja. Nie sa to inwestycje az tak drogie
        zeby nie mozna ich bylo sfinansowac. Nie trzeeba wszystkich zaczynac od razu, ale winno sie pracowac nad
        nimi stopniowo przez nastepnych 5-7 lat. Poszerzenie Zwirki da nam o wiele mniej i to na krotka mete.
        PS. Obecnie mieszkam w Amsterdamie. Lotnisko (o wiele wieksze) jest tu bardzo dobrze wlaczone w siec drog,
        ale z centrum laczy je tak naprawde jedynie pociag (cale spore centrum jest poszatkowane malymi ulicami, ktore
        sa albo powoli zwezane do jednego pasa ze spowalniajacymi "garbami", albo
        w ogole zamykane dla samochodow).
      • Gość: =t= Re: Zwirki i Wigury i okolice IP: 212.76.37.* 19.01.02, 16:57
        Przedstawiasz plan maximum.
        A ja uważam, że wystarczy przedłużyć tramwaj z pętli Służewiec (10, 17, 18)
        przy marynarskiej do lotniska. Wtedy do centrum da się dojechać w jakieś 20-25
        minut (10 minut do Woronicza, stamtąd metrem, też z 10 minut, plus 5-10 min. na
        przesiadki), a prawie wszędzie (Wola, Mokotów, Centrum, Żoliborz,
        Bemowo/Jelonki, Żerań/Targówek) da się jechać bezpośrednio tramwajem...

        A jak kto chce, lubi czy musi niech stoi w korku.

        I dla wyjaśnienia: ja też mam samochód i często nim jeżdżę.
    • Gość: Miedź Br Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: 10.10.99.* 15.01.02, 18:49
      1) Ktoś z przeciwników poszerzania powołał się na przykład Amsterdamu.
      Wyjaśniam: Amsterdam jest miastem znacznie mniejszym od Warszawy - w sensie
      liczby ludności. Natomiast w sensie zajmowanej powierzchni jest już od Warszawy
      mniejszy nie tyle znacznie, ile nieproporcjonalnie mniejszy - w skali
      uniemożliwiającej porównania - A. to jest miasto o niezwykle skoncentrowanej i
      gęstej zabudowie. Dlatego porównywać tych miast nie można. A "ekolodzy" czynią
      to często, Amsterdam jest wręcz ich sztandarowym przykładem rozwiązań
      antysamochodowych, rowerowych itd. Tylko że przeciętna odległość z domu do
      pracy jest w takiej Warszawie kilkakrotnie większa niż w Amsterdamie...

      2) Lipy są rzeczywiście cenne. Ale, po pierwsze, na Żwirkach poszerzenie o
      jeden pas w każdą stronę nie powoduje konieczności ich wycięcia. Po drugie -
      nawt gdyby, to lipy są cenne, ale nie najcenniejsze. Czasem trzeba poświęcić
      nawet lipy dla dobra większego. Dla mnie dobrem większym jest obrona Okęcia
      przed zakorkowaniem. Niestety, czasem drzewa wycina się bynajmniej nie dla
      dobra cenniejszego - kilkanaście starych drzew wycięto przy przygotowywaniu
      zagłębiania Wisłostrady, czyli inwestycji, która w odróżnieniu od poszerzania
      Żwirek nie jest miastu potrzebna, tylko wobec obecnych potrzeb miejskich jest
      kwiatkiem do kożucha. Gdzie wtedy byli "ekolodzy"?
      • Gość: MarcPolo Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: 145.221.92.* 16.01.02, 12:05
        To prawda ze Amsterdam jest sporo mniejszy od Warszawy. Nie jest to jednak tak wazne jak fakt ile
        osob przemieszcza sie miedzy lotniskiem a miastem. Tych jest w Amstedamie o wiele wiecej (duze
        centrum biznesowe, turystyczne, poza tym holendrzy podrozuja zancznie wiecej niz Polacy). Wiekszosc
        tego ruchu odbywa sie pociagiem (krotka jazda, bo z jedym przystankiem pomiedzy lotniskiem a
        centum). To jest i dla nas o wiele lepsze wyjscie niz dodanie po pasie alfaltu na jednej ulicy.
    • Gość: Mr. X Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: 10.0.4.* 20.01.02, 00:27
      Poszerzenie Żwirki i Wigury o 1 pas nic nie da. Ulica ta nie korkuje się na
      prostych lecz przed skrzyżowaniami. Ulicę tą trzeba poszerzyć tak aby przed
      skrzyżowaniem były 3 pasy do jazdy prosto + dodatkowe pasy do skrętów. Trzeba
      zbudować duże (min. 4 pasy dookoła wyspy) ronda na skrzyżowaniach z:
      17Stycznia, 1 Sierpnia, Racławicką i Banacha. Ul. 17 Stycznia połączyć z
      Cybernetyki i przez Wirażową z Poleczki, zmodernizować Marynarską do trasy
      bezkolizyjnej, 1 Sierpnia połączyć z Woronicza, zbudować drugą jezdnię
      Racławickiej, połączyć Banacha z Batorego, zbudować linię tramwajową łączącą
      Banacha z Rakowiecką.
      Najważniejszą rzeczą jest jednak budowa bezkolizyjnego skrzyżowania z Wawelską
      (minimum zagłębienie Wawelskiej, a najlepiej zrobienie również bezkolizyjnego
      skrętu w lewo z Raszyńskiej - przebieg Wawelskiej byłby następujący: dołem pod
      jezdnią Żwirki-Krzyckiego, górą nad lewoskrętem z Raszyńskiej, dołem pod
      jezdnią Raszyńska-Żwirki). Modernizacja Żwirki i Wigury nie spowoduje
      zakorkowania Centrum, gdyz jak obecnie można zauważyc większość samochodów z
      tej ulicy skręca w prawo w Wawelską (nie ma problemu z przejechaniem prosto w
      ul. Krzyckiego, korek jest do skrętu w prawo w Wawelską).
      Problem ze Żwirki i Wigury obrazuje ogromne braki w infrastukturze drogowej w
      Warszawie. Tu brakuje nie tylko obwodnic i tras szybkiego ruchu ale i zwykłych
      ulic. Praktycznie każda linia kolejowa, rzeka (nie tylko Wisła) czy skarpa
      wiślana stanowi problem np: połączenie Ochoty z Mokotowem tylko Marynarską i
      Racławicką, przez linię kolejową W-Z można przejechać tylko Towarową, Prymasa i
      wąskimi uliczkami Włoch, Ursynów nie ma połączenia z Włochami i z Wilanowem...
    • Gość: elgreco Re: Poszezenie Zwirki i Wigury IP: *.crt.warszawa.supermedia.pl 21.01.02, 14:51
      Uwazam, ze dodanie pasow do skretu to wszystko co powinno sie zrobic na samej
      ZiW. Oczywiscie inna kwestia sa ulice poprzeczne, glownie Raclawicka. Wydaje mi
      sie jednak, ze srodki na ewentualny remont znacznie lepiej byloby spozytkowac
      dobudowujac po pierwsze lacznik z Okecia do pobliskich torow kolejowych (chyba
      nawet najblizsza stacja nazywa sie Okecie nomen omen) poniewaz Okecie jest
      ewenementem w skali globalnej lotniska bez mozliwosci przedostania sie koleja
      do centrum. Po drugie, planowana jest od dawna trasa NS, ktora odciazy w
      ogromnej mierze ZiW i znacznie lepiej rozprowadzi ruch. Po trzecie wreszcie,
      kluczowe wydaje sie przebicie nowej ulicy przez pustawe jak dotad tereny (tzn.
      nie powinno byc wielkich klopotow z wytyczeniem) w kierunku Ursynowa. To
      pozwoli duzej czesci poludniowej Warszawy (Ursynow, Wilanow, ale tez poprzez
      Most Siekierkowski - Praga Poludnie) nie blokowac ZiW bo obecnie wiekszosc
      ruchu tak czy inaczej pcha sie kolo Pomnika Lotnika nie majac dobrej
      alternatywy. Realizujac powyzsze pomysly, a nawet tylko 1 i 3, ktore wydaja sie
      byc mniej kosztowne, mozna zostawic ZiW w obecnej formie czyli z piekna
      zielenia, ktorej przeciez nigdy za wiele w miescie.
Pełna wersja