Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskiego

IP: *.chello.pl 13.09.08, 07:25
te działki i te na mokotowie czy ochocie(generalnie w centrum) to chyba
największa głupota urbanistyczna naszego miasta w historii. budowano gdzieś
daleko od centrum osiedla bez dojazdu (patrz ursynów wielanów) w momencie gdy
w samym prawie centrum robiono pracowinicze ogródki działkowe. ja teraz bym to
wszystko zaorał i zrobił ogólno dostępne tereny zielone. zwłaszcza ten na
czerniakowie i przy kinowej. ci działkowcy krzyczą że to sa tereny zielone.
co??!! jakie to są tereny zielone jak to wszystko jest ogrodzone i normalny
człowiek tam wejśc nie moze. ZAORAĆ to wszystko i oddac warszawiakom!!!!!
    • Gość: Arek"Aiwa-Platz" Oj, źle to widzę dla działkowiczów. IP: *.centertel.pl 13.09.08, 07:38
      Prezy-dętka bufetowa, to specjalistka od nieruchomości a POkrętom
      przyda się kasa na kolejną kampanię. Nawet jej nie wypada
      podtrzymywać decyzji Kaczora. Żal starszych ludzi.
      • Gość: go Re: Oj, źle to widzę dla działkowiczów. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 09:23
        liczą na uwłaszczenie działkowców
      • Gość: Ponury Arek, coś ci się chłopie pochrzaniło! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 10:27
        Kaczor chciał liwkidacji działek i oddał grunty spółce. Podtrzymanie decyzji Kaczyńskiego to byłaby właśnie strata dla działkowców, czyli "Żal starszych ludzi".
        • Gość: pablo Re: Arek, coś ci się chłopie pochrzaniło! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 13:55
          To nie Kaczor chciał oddać działki tylko urzędas!! Po aferze urżędnik stracił stanowisko bo Kaczyński go wywalił. Widać jaka GW "obiektywna' lub ma słabą pamięć do spraw które sama tak obszernie opisywała...

          Pzdr pablo
          • jakw Największa afera... 13.09.08, 21:24
            Dokładnie, z tego co pamiętam, LechKacz wywalił urzędasa na zbity
            pysk. Jeśli ma to być największa afera jego warszawskiej
            prezydentury to jest to pewnie najuczciwszy prezio W-wy od czasów
            Starzyńskiego.
            • Gość: modrzew Re: Największa afera... IP: *.cable.tmark.pl 14.09.08, 08:30
              P. Lech Kaczyński Prezydent Warszawy uchylił decyzję o przekazaniu
              gruntu p, Sołowiowi po upływie roku na wniosek Prokuratury w związku
              naruszeniem prawa i procedur.
              • Gość: pro Re: Największa afera... IP: *.pragapld.waw.pl 25.09.08, 11:53

                Lech Kacynski nie uchylil tej decyzji a juz na pewno nie na wniosek
                prokuratury.
                Decyzje wydal Prezydent m.st. Warszawy Lech Kaczynski a podpisal ja
                z upowaznienia Prezydenta zatrudniony przez Lecha Kaczynskiego i
                upowazniony przez niego Dyrektor Biura Gospodarki Nieruchomosciami
                Urzedu Miasta.
                Jak sie zrobila afera to Kaczynski wymyslil ze uchyli swoja wlasna
                decyzje, ale sad 3 razy stwierdzil ze nie ma takiego prawa.

                Sad zbadal natomiast sprawe na wniosek prokuratury i uznal ze
                decyzja Lecha Kaczynskiego o przekazaniu gruntu firmie Projekt S
                zapadla z naruszeniem prawa.
          • Gość: Ponury Oczywiście. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 12:26
            Tylko widzisz, prezydent miasta jest urzędem jednoosobowym, a to oznacza, że tej decyzji nie wydał jakiś tam "urząd" ale prezydent miasta znany z imienia i nazwiska. Decyzja została podpisana przez upoważnionego przez L. Kaczyńskiego urzędnika: Marka Kolarskiego, odpowiedzialność za nią ponosi więc prezydent miasta, to on powołał urzędnika na stanowisko, upoważnił do podejmowaia decyzji i on bierze za jego decyzje odpowiedzialność.

            Po prostu, gdyby Kaczyński, zamiast mnożyć donienisienia do prokuratury przeciwko poprzednim ekipom, zadbał o bieżącą pracę urzędu, to ta decyzja nie ujrzałaby światła dziennego.

            Co ciekawe, Kaczyński wywalił Kolarskiego, przyjął dymisję Safjanowej, która nie godziła się na wyrzucenie Kolarskiego z robotry, ale jednocześnie twierdził, że podjęta przez Kolarskiego decyzja nie narusza przepisów prawa.
    • Gość: K Re: Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskie IP: *.chello.pl 13.09.08, 09:26
      Gość portalu: jan napisał(a):

      Najlepiej całą Warszawę zaorać i będzie git.
      Ogródki powinny być inaczej zorganizowane, ale nie warto likwidować, bo jak się później okaże zamiast działek będą stały jakieś betonowe paskudztwa...
    • Gość: ja Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 09:30
      Sądzę, że zostanie również sprawdzone co to była/jest/ za spółka. W
      końcu każdy chciałby budować w takim miejscu. Jest powszechnie
      wiadome, że te wszystkie developerskie spółki zaczynały jako ZOO.
      Dopiero póżniej ich majątek "RÓSŁ" , bo wnosiły pozyskany teren do
      spółki. Póżniej sprzedawały mieszkania przed ich faktycznym
      wybudowaniem, w trakcie jeszcze podwyższając cenę.Robi się to
      również dziś. Miasto to nie społeczeństwo Warszawy. Miasto to nie
      własność komunalna. Nasze prawa zostały zawłaszczone przez polityków
      i urzędników. Po usadowieniu się na stołkach nabierają ogromnej
      możliwości szkodzenia. Walka z nimi może się powieść tylko wtedy,
      kiedy im powiemy, że wiemy co robią. Najbardziej obraża mnie to, że
      myślą, że my nie myślimy. Chociaż tak właściwie ,znając metody, cele
      i przyczyny dla których zostali urzędnikami i politykami, mają
      podstawy żeby żle o nas myśleć. Kto szanuje frajera. To były moje
      najbardziej ostatnie wybory. Co tam ogródki teraz rozdrapują
      kamienice. Walczą o nieruchomości i geodezję. Tylko patrzeć jak
      zaczną sprzedawać kamienice z lokatorami. Już piszą te swoje
      NIBYPRAWA. A my siedzimy przed telewizorem.
      • Gość: K0pytko Typowy bełkot Wyborczej IP: 195.22.119.* 13.09.08, 10:50
        Decyzję podjął urzędnik (fakt, że miał pełnomocnictwa) i jak Kaczyński się o tym
        dowiedział, to natychmiast wywalił go z pracy na zbitą mordę i cofnął decyzję
        urzędnika.

        Oczywiście "dziennikarz" "zapomniał" o tym wspomnieć w swoim "artykule", bo
        jeszcze by wyszło, że Kaczyński działał w interesie miasta i próbował zapobiec
        jawnemu przekrętowi. No a przecież w Wyborczej takich rzeczy o Kaczyńskim pisać
        nie wolno, bo Kaczyński to samo zło.
        • Gość: K Re: Typowy bełkot Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 12:34
          > Oczywiście "dziennikarz" "zapomniał" o tym wspomnieć w swoim
          > "artykule", bo

          Jeżeli to prawda co piszesz, to ŻĄDAM wyjaśnień od autora artykułu!!!
          • Gość: Savonarola Re: Typowy bełkot Wyborczej IP: *.aster.pl 13.09.08, 12:48
            Oczywiście, że prawda. Doskonale pamiętam tamtą historię, bo to
            była głośna sprawa. Jak prezydent miasta Kaczyński natychmiast
            odwołał tamtego urzędnika, to jego bezpośrednia przełożona złożyła
            dymisję ze stanowiska. Sprawa była wielokrotnie omawiana na łamach
            prasy.
            • nessie-jp Re: Typowy bełkot Wyborczej 13.09.08, 17:53
              No to przecież dokładnie to jest w artykule napisane
              • Gość: K Re: Typowy bełkot Wyborczej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 16:38
                Ale jak ktoś nie znał sprawy przed przeczytaniem artykułu to nie jest łatwo taką
                informację z artykułu wyłapać. Niby jest napisane to, o czym piszesz, ale ogólny
                wydźwięk jest taki, że stawia L. Kaczyńskiego w złym (aferalnym) świetle. Zwróć
                uwagę na niektóre konstrukcje gramatyczne:
                "...sąd uchylił decyzję Lecha Kaczyńskiego, którego urzędnik w niejasnych
                okolicznościach..."
                wystarczy zamienić słowo "którego" na "którą" i co mamy? A potem napisane jest,
                że L.Kaczyński "anulował własną decyzję"
    • Gość: herezjarcha Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskiego IP: *.ust.vectranet.pl 13.09.08, 11:21
      Fakt, GW nie popisała się dokładnym opisem sytuacji, chociaż wcześniej pisała o
      tym obszernie, również o zwolnieniu tego urzędnika.

      Co do działek, to mieszkałem w pobliżu i nie zgadzam się jakoby był to teren
      zamknięty. Owszem, poszczególne "parcelki" są ogrodzone, to chyba oczywiste, ale
      na teren można wejść w ciągu dnia, pospacerować, wiele osób tak robi. Przez
      działki wiedzie też najkrótsza droga od ulicy Kinowej do osiedli na
      Międzynarodowej i sporo osób z niej korzysta.

      Patrząc na ten teren z góry (a miałem możliwość mieszkając na 17-tym pietrze)
      działki świetnie się tu komponują - za nic nie chciałbym jakiegoś betonowego
      klocka zamiast nich.

      Co do idei parku miejskiego - pomysł niby nie jest zły, ale raz że to duże
      koszty spadające na budżet miasta (czyli nasz wspólny), odpowiedzialność za jego
      utrzymanie i bezpieczeństwo (miasto różnie sobie z tym radzi, vide
      Skaryszewski), no i duza grupa działkowców, dla nich to byłby cios gdyby im to
      wszystko odebrać.
    • Gość: Monarchista Re: Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskie IP: *.mas.airbites.pl 13.09.08, 11:35
      Gość portalu: jan napisał(a):

      > te działki i te na mokotowie czy ochocie(generalnie w centrum) to
      chyba
      > największa głupota urbanistyczna naszego miasta w historii.
      budowano gdzieś
      > daleko od centrum osiedla bez dojazdu (patrz ursynów wielanów) w
      momencie gdy
      > w samym prawie centrum robiono pracowinicze ogródki działkowe. ja
      teraz bym to
      > wszystko zaorał i zrobił ogólno dostępne tereny zielone. zwłaszcza
      ten na
      > czerniakowie i przy kinowej. ci działkowcy krzyczą że to sa tereny
      zielone.
      > co??!! jakie to są tereny zielone jak to wszystko jest ogrodzone i
      normalny
      > człowiek tam wejśc nie moze. ZAORAĆ to wszystko i oddac
      warszawiakom!!!!!


      Jasne. Precz z "ogródkami działkowymi"! To przeżytek PRL. Ten
      argument powinien być decydujacy!
      Żartowałem.
      • Gość: az100 Re: Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 12:04
        Gość portalu: Monarchista napisał(a):

        > Jasne. Precz z "ogródkami działkowymi"! To przeżytek PRL. Ten
        > argument powinien być decydujacy!
        > Żartowałem.

        A ja nie!
    • nessie-jp Re: Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskie 13.09.08, 15:53
      > te działki i te na mokotowie czy ochocie(generalnie w centrum) to chyba
      > największa głupota urbanistyczna naszego miasta

      Wiesz, bo to wszystko wina ludzi. Głupi, nie chcą oddychać CO2 i ołowiem! System
      dobry, tylko ludzie do bani...

      Ogródki działkowe to najtańsza metoda utworzenia zadbanych enklaw zieleni przy
      dużych skupiskach ludzkich. Każda działka ogrodzona, ale między nimi są alejki,
      jest gdzie pójść na spacer, pooddychać świeżym powietrzem, zapachem kwiatów i
      owoców. Miasto NIC za to nie płaci, nie ponosi żadnych kosztów utrzymania,
      nasadzeń, przycinania, czy nawet ochrony zieleni. Każdy dba o własny ogródek.

      Niektórym się nie podoba i woleliby pooddychać wyziewami swojego Golfa z
      importu, a ogródki działkowe przerobić na wielopiętrowy garaż bez okien... Oby
      się takie plany nie powiodły!
      • Gość: wqrwiony Re: Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskie IP: *.aster.pl 13.09.08, 18:45
        Najlepszy jest Pan Bajko, który już rozpoczyna urzędnicze kręcenie wora. Zobaczy
        się co dalej, wicie rozumicie, i tym podobne wykręty. Chciałoby się zgarnąć
        szmalczyk od developera, co? Ale po tym wyroku chyba trudno będzie obronić
        decyzję znowu oddającą ten teren we władanie developerom. Tyle, że Bufetowa
        znowu zapewne rzuci odkrywczym tekstem handlary śledziami, że "ziemia droga" i
        "szkoda gruntu". Tam powinien być park miejski, zwłaszcza, że dotykałby prawie
        błoni wokół Skaryszewskiego. No, ale budowanie parków nie mieści się w
        horyzontach myślowych taniej handlary z bufetu.
        • Gość: go Re: Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.08, 21:50
          Chwilowo nie ma kasy na rewitalizację Skaryszewskiego. W archiwum
          stołecznej można dokopać się do informacji o ostatniej wycenie
          takich prac. Jeśli ktoś pisze, że widzi tu 30 hektarowy park, to
          znaczy, że nie ma pojęcia o infrastrukturze miasta i kosztach
          utrzymania takiego cudu w momencie, kiedy brakuje na inwestycje typu
          most czy metro.
          • Gość: rocky Re: Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskie IP: 195.85.249.* 18.09.08, 13:04
            w momencie, kiedy brakuje na inwestycje typu
            > most czy metro.

            oczywiście, że brakuje na ww. rzeczy i na parki ale jakoś na stadion
            legii to się znalazły srodki, jaki procent mieszkancow w-wy
            potrzebuje legii?
      • Gość: Michał Pooddychać świeżym powietrzem?? IP: *.eranet.pl 13.09.08, 22:23
        "Ogródki działkowe to najtańsza metoda utworzenia zadbanych enklaw zieleni
        przydużych skupiskach ludzkich. Każda działka ogrodzona, ale między nimi są
        alejki,jest gdzie pójść na spacer, pooddychać świeżym powietrzem, zapachem
        kwiatów i owoców"

        I dodatkowo w każdy wiosenny i jesienny dzień delektować się zapachem świeżo
        palonych śmieci lub liści.

        Mieszkam przy Międzynarodowej 20 metrów od tych śmierdzących działek i czasami
        mam w domu zawiesinę z dymu.

        Ogródki powinny zostać zlikwidowane, a w to miejsce mógłby powstać park z
        prawdziwego zdarzenia, tereny sportowe lub inne miejsca pożytku publicznego.

        Brakuje tylko odważnego, który podjąłby odpowiednie decyzje.

        • giulianov Re: Pooddychać świeżym powietrzem?? 15.09.08, 12:35
          też uważam że ogródki powinny być zlikwidowane bo to nie jest normalne żeby w
          stolicy funkcjonowały prywatne ogródki z paskudnymi płotkami i komórkami
          odbierające Warszawie wielkomiejskość. tereny te powinny należeć do wszystkich
          mieszkańców. jednak fakt faktem - jeśli nie stać nas na rzeczy bardziej
          priorytetowe jak metro i mosty to lepiej nie podejmować pochopnych decyzji
          zaczekać i zachować te niezbędne enklawy zieleni i dopiero za jakiś przerobić je
          jakieś ciekawsze obiekty jak np.
          dom.gazeta.pl/ogrody/1,72016,5245478.html - ogród botaniczny i mini zoo
          www.quaibranly.fr/fr/ - futurystyczny budynek muzeum zatopiony w zieleni
          i porośnięty zielenią jak BUW; albo zaprojektować tam park miejski z prawdziwego
          zdarzenia jakiego niestety nie ma w Warszawie przyjazny ludziom i z dużą
          ilością innych atrakcji niż zieleń jak Regent's Park czy Ogród Luksemburski.


    • Gość: echo...echo... Projekt S to spółka zależna Echo Investment IP: *.aster.pl 13.09.08, 19:03
      Projekt S to spółka zależna Echo Investment, zdaje się.
    • areabis Jakie są tajne powiązania kaczyńskiego z Sołowowem 14.09.08, 17:19
      Czy ktoś wie coś na ten temat ? Sprawę Janusza Pineiro utrupili ,
      parę innych spraw też . Może tę sprawę uda się wyjaśnić ?!
    • Gość: 0815 Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskiego IP: *.merinet.pl 14.09.08, 18:01
      lubię czytać opinie dyletantów.
    • Gość: freeman Hmmm IP: *.chello.pl 15.09.08, 15:29
      Ciekawe ile jeszcze potrwa zlikwidowanie działek w stolicy. To
      ewenement na skalę europejską że w centralnych niemal punktach
      miasta są całe pola wprywatnych warzywniaków. Ja rozumiem że wśród
      starszych ludzi bawiących się w działki są też ludzie niegdyś bardzo
      wpływowi ale litości .... tak ma już zostać na zawsze? Można
      przecież wydzielić pola na obrzeżach miasta bardziej odpowiednie,a
      te oddać wreszcie mieszkańcom miasta jako np. tereny zielone w stylu
      sadów żoliborskich (super miejsce).
    • Gość: Ksenia Sąd rozwikłał aferę z czasów Lecha Kaczyńskiego IP: *.adsl.inetia.pl 16.09.08, 20:39
      A PGR-ów wam nie żal???? :))) Ogródki działkowe -prezenty dla
      budowniczych socjalizmu-to przecież absolutny relikt PRL.
      Hmm ... zresztą jak i bierutowskie dekrety, na które tak ochoczo
      dzisiaj powołują się urzędasy z ratusza odmawiając b. właścicielom-
      WARSZAWIAKOM zwrotu ukradzionych im nieruchomości.
      Na marginesie tylko, Bajko jest b. zastępcą Kolarskiego, który go
      zatrudniał, no i wreszcie wygrał proces z Kaczorem za wywalenie na
      zbity pysk. B. prezydent niby prawwnik i spec od prawa pracy, a nie
      wiedział jak wywalić, kurde :))))))))))))
    • polld74 Za to powinien ktoś iść siedizeć 24.09.08, 01:33
      Te roszczenia całkowicie z palca wyssane. To były miejskie tereny,
      jeszcze Starzyński planował zrobić tam wystawę światową. Ta
      podstawiona spółeczka odkupiła za niewielkie pieniądze jakieś
      roczenia, którymi powinno się zająć CBA. Natomiast 100% udziałów w
      tej spółeczce ma kto...? Oczywiście JW Construction, a któż by inny.
    • Gość: proboszcz Mylisz sie jan IP: *.pragapld.waw.pl 25.09.08, 11:47
      Mylisz sie janie. Dzialki przy kinowej sa ogrodzone ale bramy sa w
      ciagu dnia otwarte i wejsc tam moze kazdy. Wiem co mowie - nie mam
      tam dzialki a wielokrotnie spacerowalem po tym terenie.
      To sa ogolnodostepne tereny zielone.
Pełna wersja