Łapówkarze w drogówce - walczmy z tym !

IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 27.01.02, 10:53
Chciałbym, żebyśmy się zastanowili nad tym zjawiskiem.
Czy czasem nie wpływa ono na nasze bezpieczeństwo albo raczej jego brak na
drogach?
Widzę zatroskanych policjantów na w TVP i WOT jak podają przyczyny ciężkich
wypadków (brawura, prędkość, alkohol, przejazd na czerwonym świetle i wiele
innych).
Tylko, że ja widzę drugą stronę medalu.

Z reguły taki jest scenariusz:
1. Młody człowiek z kilkumiesięcznym stażem siada za kółko i grzeje 100/h po
mieście, bo szybkość jest fajna. Złapany daje 50 zł i po kłopocie. Zero
konsekwencji.
2. Następnym razem już grzeje nie 100/h tylko 120/h, bo w razie czego wszystko
da się załatwić. Łapią go, to płaci powiedzmy 150 zł. Faktycznie dało się
załatwić. Znów zero konsekwencji.
3. Natępnym razem pakuje 150/h, bo prawo drogowe jest dla frajerów. Zabija
człowieka na chodniku, albo swoich kumpli na drzewie. Chętnie zapłaciłby
kolejne 300-500 zł, ale tu już nie ma komu dać. Śmierć nie bierze w łapę.

Ten przykład dotyczy również bogatych biznesmanów, dresiarzy w BMW i
przedtstawicieli firm zachodnich, którzy grzeją jak wariaci po drogach (dają
firmowe gadżety gliniarzom).

Człowiek nawet sam by nie dawał, ale teksty typu: "no to co mamy z panem, panie
kierowco zrobić, żeby Pan nie mówił, że policja jest taka niedobra?" osłabiają
mnie i widze wtedy, że mam do czynienia z MILICJANTEM.
Oni wymuszają na nas danie w łapę. A potem takie dawanie w łapę rozchodzi się
jak zaraza na wszystkie dziedziny naszego życia i mamy to co mamy.

P.S.
Po takich zachowaniach gliniarzy zacząłem jeździć od 8 lat w miarę przepisowo i
płacę mandat za prędkość raz na 4 lata. Ostatnio 2,5 roku temu grzałem 75 km/h
po trzypasmowej Kasprzaka zamiast wymaganych 60 km/h. Dodam, że nie było ruchu,
bo była niedziela. Zapłaciłem 100 zł z wypisywaniem, bez żadnej lewizny. Stać
mnie na to raz na jakiś czas, żeby nie negocjować z gnojkiem, który szmaci
noszony przez siebie mundur.
    • Gość: euro2002 Re: Łapówkarze w drogówce - walczmy z tym ! IP: 212.141.155.* 28.01.02, 17:35
      Gość portalu: Dexter napisał(a):

      > Chciałbym, żebyśmy się zastanowili nad tym zjawiskiem.
      > Czy czasem nie wpływa ono na nasze bezpieczeństwo albo raczej jego brak na
      > drogach?
      > Widzę zatroskanych policjantów na w TVP i WOT jak podają przyczyny ciężkich
      > wypadków (brawura, prędkość, alkohol, przejazd na czerwonym świetle i wiele
      > innych).
      > Tylko, że ja widzę drugą stronę medalu.
      >
      > Z reguły taki jest scenariusz:
      > 1. Młody człowiek z kilkumiesięcznym stażem siada za kółko i grzeje 100/h po
      > mieście, bo szybkość jest fajna. Złapany daje 50 zł i po kłopocie. Zero
      > konsekwencji.
      > 2. Następnym razem już grzeje nie 100/h tylko 120/h, bo w razie czego wszystko
      > da się załatwić. Łapią go, to płaci powiedzmy 150 zł. Faktycznie dało się
      > załatwić. Znów zero konsekwencji.
      > 3. Natępnym razem pakuje 150/h, bo prawo drogowe jest dla frajerów. Zabija
      > człowieka na chodniku, albo swoich kumpli na drzewie. Chętnie zapłaciłby
      > kolejne 300-500 zł, ale tu już nie ma komu dać. Śmierć nie bierze w łapę.
      >
      > Ten przykład dotyczy również bogatych biznesmanów, dresiarzy w BMW i
      > przedtstawicieli firm zachodnich, którzy grzeją jak wariaci po drogach (dają
      > firmowe gadżety gliniarzom).
      >
      > Człowiek nawet sam by nie dawał, ale teksty typu: "no to co mamy z panem, panie
      >
      > kierowco zrobić, żeby Pan nie mówił, że policja jest taka niedobra?" osłabiają
      > mnie i widze wtedy, że mam do czynienia z MILICJANTEM.
      > Oni wymuszają na nas danie w łapę. A potem takie dawanie w łapę rozchodzi się
      > jak zaraza na wszystkie dziedziny naszego życia i mamy to co mamy.
      >
      > P.S.
      > Po takich zachowaniach gliniarzy zacząłem jeździć od 8 lat w miarę przepisowo i
      >
      > płacę mandat za prędkość raz na 4 lata. Ostatnio 2,5 roku temu grzałem 75 km/h
      > po trzypasmowej Kasprzaka zamiast wymaganych 60 km/h. Dodam, że nie było ruchu,
      >
      > bo była niedziela. Zapłaciłem 100 zł z wypisywaniem, bez żadnej lewizny. Stać
      > mnie na to raz na jakiś czas, żeby nie negocjować z gnojkiem, który szmaci
      > noszony przez siebie mundur.

      Niestety, zdarza sie gdy chcesz zaplacic mandat legalnie, te gnojki sugeruja ci,
      ze mozesz miec klopoty. Po prostu wymuszaja haracz.

      • Gość: Loozak Re: Łapówkarze w drogówce - walczmy z tym ! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 10:57
        Niestety to jest racja.
        Policja utwierdza piratów drogowych w poczuciu bezkarności.
        A potem śmierć zbiera żniwo na drogach.
    • Gość: Dexter Rzućcie okiem na ten artykuł i dajcie komentarz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.01.02, 15:37
      Pod adresem sport.onet.pl/451933,wiadomosci.html mozna sobie przeczytać
      jak się traktuje znanych sportowców.
      Nie ma pobłażania. Nie wie jak się zachować, niech jeździ taksówką.
      Ja pamiętam kiedyś pana Bońka złapanego na 170 km/h na Wisłostradzie, lub pana
      Siwca uciekającego 200 km/h przed policją (dostali upomnienie).
      W ten sposób zagrożenie nie zniknie nigdy z naszych dróg.
      • Gość: TYP Re: Rzućcie okiem na ten artykuł i dajcie komentarz IP: *.we.mediaone.net 30.01.02, 02:05
        Gość portalu: Dexter napisał(a):

        > Pod adresem <a href="http://sport.onet.pl/451933,wiadomosci.html">sport.onet.pl
        > /451933,wiadomosci.html</a> mozna sobie przeczytać
        > jak się traktuje znanych sportowców.
        > Nie ma pobłażania. Nie wie jak się zachować, niech jeździ taksówką.
        > Ja pamiętam kiedyś pana Bońka złapanego na 170 km/h na Wisłostradzie, lub pana
        > Siwca uciekającego 200 km/h przed policją (dostali upomnienie).
        > W ten sposób zagrożenie nie zniknie nigdy z naszych dróg.



        CO TO MA WSPOLNEGO Z FORUM 'INWESTYCJE' ?
Pełna wersja