Thierry Henry ordynarnie oszukuje i głupio się ...

    • Gość: koborlovag Thierry Henry ordynarnie oszukuje i głupio się .. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.10, 14:02
      Jestem ogłuszony i zbulwersowany sporą częścią komentarzy. "nic się nie stało" "wszystkie chwyty dozwolone" "poswiecił się dla druzyny" "dobrze zrobił' "to wina sędziego".
      Ciekawe czy byście tak samo mówili, gdyby gwizdnął wam portfel. A potem powiedział, że sami jesteście sobie winni, bo nie upilnowaliście. I żebyście mieli pretensje do policji, że nie znalazła dowodów. Ciekawe, czy faktycznie byście mieli pretensje tylko do policji.
      Właściwie to mówicie, że oszustwo jest ok, póki przestępca nie jest przyłapany. Co za obłuda, co za perfidia!
      Nie wszyscy są tacy jak on. Owszem, byli i są tacy sportowcy, którzy potrafili się przyznać. Andrzej Curuś- Bachleda poprosił kiedyś o dyskwalifikację po ominięciu jednej z bramek, gdy sedzia tego nie zauważył. Daniele de Rosii miał niemal identyczną sytuację - strzelił bramkę ręką i przyznał się sędziemu, zanim ten ją uznał.
      To nie był żaden przypadek, żaden odruch, on ją sobie zagarnął reką. Jak można mieć takie "odruchy" jak się od lat gra w piłkę nożną, nie reczną? Naturlanym odruchem dobrze wytrenowanego piłkarza jest w takie sytuacji odsuwać rękę od piłki, nie przysuwać. Jesli to faktycznie był "odruch" to pogratulować tym, co taki odruch wyrobili.
Pełna wersja