Pociąg Arce jeszcze nie odjechał

IP: *.chello.pl 29.04.10, 19:21
To istotnie jest ostatnia szansa, brak remisu w tym meczu pogrąży nas
całkowicie.Nawet zwycięstwa w ostatnich 2 meczach u siebie nic nie dadzą, a
mecz ze Śląskiem będzie bez znaczenia o tyle, że pozwolić może gospodarzom na
duży awans w tabeli-mimo, że Śląsk grał w tym sezonie słabo.
Ale to Ich problem o tyle jednak podobny, ze tam również jest to winą trenera
Tarasiewicza-umiejętnościami trenerskimi łudząco podobnego do Pasieki.
Nie jestem sceptykiem,ale realnie oceniając-nie mamy wiele szans w Wodzisławiu.
Bo kim i czym i jak mamy grać?
Piłkarzy mamy bez charakteru,ambicji, woli walki i zwycięstwa.
To jest pozorka-udają,że walczą,ale tak naprawdę 'spuścili' już Arkę.
Tschibamba strzela gole, ale gra "pod siebie",chce się promować ilością
goli.Nie gra dla drużyny i ten gol w Białymstoku tez jest tego
przykładem.Dryblował, dryblował no i się udało, ale nie widział lepiej
ustawionych kolegów.
Obronę mamy słabą- mecz z Jagiellonią to pokazał.
Pomoc nie gra nic konstruktywnego,ale skoro grają Filipek Burkhardt i Bożok-to
cóż innego możemy się spodziewać?
Witkowski to kopia Pawełka z Wisły, zawsze "walnie" jakiegoś babola.
Do tego dochodzi chaotyczny trener.Żonglujący składem co mecz. Bez koncepcji,
idei, pomysłu.
Mogliśmy juz dawno mieć zapewniony spokój.
Mecze ze Śląskiem, Jagiellonia, Polonią Warszawa i Polonią Bytom u siebie-to
stracone co najmniej 5-6 punktów.
Ile mielibyśmy dzisiaj?
Mecz w warszawie z Polonią- co najmniej 1 pkt stracony.
Jak się to zsumuje-to oczywistym jest, że bylibyśmy w tabeli w okolicach
miejsca Jagiellonii.
Nie wspominam o meczach derbowych, zwłaszcza u siebie.
Ale jak się porówna grę Lechii z Lechem w Poznaniu z Naszą, jak się porówna
odwagę i ryzyko Kafarskiego w taktyce- to obiektywnie trzeba przyznać, że
Lechia jest w chwili obecnej od Nas lepsza.
Do tego wszystkiego doszła absolutna inercja działaczy klubu-nie reagujących
na marazm, na beznadziejna grę Arki, na brak ambicji i woli walki, na
bezsensowne decyzje i posunięcia personalne Pasieki, na Jego brak pomysłu na grę.
Gołym okiem było widać, ze skoro jesteśmy słabym piłkarskim zespołem-to rola
działaczy,a przede wszystkim trenera-było egzekwowanie walki, "rycia"
trawy,"jazdy na całego".
Było tak?
Ktoś do tego dążył?
Wręczano sobie koszulki jubileuszowe, wspominano w przerwach spotkań dawne
dzieje, dlaczego ten a nie tamten gracz grał czy nie grał w finale PP.
Żyjemy przeszłością, czasami minionymi, a wszystko poszło do przodu.
Pan Czyzniewski zupełnie nie sprawdził się jako dyrektor klubu.Zwalniał
graczy, porządkował, zatrudniał wirtuzozów- ile tego "szrotu piłkarskiego'
weszło do I druzyny?
te Sakalijewy, Lubenowy.Tolerowanie gry Bednarka, Sokołowskiego,
Bozoka.Gwałtowna obniżka formy pozostałych.Za Pasieki Arka cofnęła się w
piłkarskim rzemiośle.Ani drużyna nie grała lepiej, ani jakiekolwiek piłkarz
W końcu pan Czyzniewski osiągnął cel-pozamiatał wszystko.
Do błysku, bez krzty kurzu-na ostatnie miejsce w tabeli.
Dołożył się dobrodziej Krauze, który zniknął jak kamfora,po angielsku, bez słowa.
Czy kiedykolwiek powiedział, dlaczego się wycofuje z Arki, co z obietnicami
Ligi Mistrzów?
Potraktował nas-kibiców, gdynian-jak pętaków.
To wszystko złożyło się na tę degrengoladę-jaka jest.
Teraz jest "pudrowanie",ale tak naprawdę podejrzewam, ze scenariusz jest już
ułożony.
Spadamy z ekstraklasy, zwalniamy ta zgraję najemników.Gramy wychowankami i
jakimiś uzupełnieniami rodzaju ( bez obrazy ) Kudyba z Bałtyku, ot Rogalski z
Lechii- i udajemy, że chcemy się odbudować.
Ale działacze, zarząd będzie nadal snuł mocarstwowe plany.
Może dobrodziej dorzuci milionika.
Będzie syto i ciepło.
Trenerkę obejmie Dziubiński- bo swój i mu się należy.
Będzie alibi, że hej.
    • Gość: też kibic Arki Pociąg Arce jeszcze nie odjechał IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.10, 19:54
      Zgoda,prawie we wszystkim,co do Tshibamby,niech gra pod siebie,niech się
      promuje byle walnął z 10 goli w sezonie,ja już nie pamiętam napastnika Arki z
      ostatnich lat w eksklasie który miał dwucyfrowy wynik na koniec sezonu,chyba
      takiego nie było.
    • Gość: kibic jagi Re: Pociąg Arce jeszcze nie odjechał IP: 82.139.156.* 29.04.10, 21:33
      Zagalopowałeś sie kolego. Sporo pracy, przemysleń, ale czy masz rację? Przede wszystkim takie stwierdzenia o piłkarzach Arki: brak zaangazowania, brak ambicji, brak woli walki. Rozumiem, że gdyby piłkarze Arki byli ambitni i mieli wolę walki to juz dzisiaj byliby na pierwszym miejscu w tabeli, tak? Zejdź kolego na ziemię. Piłaka nozna, pomimo swoich prostych zasad, nie jest wcale taka prosta. To jest złozona sprawa. Gdyby było tak jak piszesz, to Jaga ustawiłaby wynik juz w pierwszej połowie i spokojnie wiozłaby rezultat do konca meczu, a przecież obaj doskonale wiemy, że I połowa zakończyła się Waszym zwycięstwem. Wiec jak to, macie wole walki, czy nie? Jaga wygrała w końcu po trudach i mając troche szczęścia, wiec nie doprowadzaj do tego, aby kibic Jagi był zmuszony doceniać solidność gdyńskiego zespołu. To Ty powinienies to czynić, a nie gość z B-stoku. Obserwuje oczywiście poczynania Waszej druzyny, ale nie ośmielę sie wskazać, co jest nie tak. Podam dwa przykłady: jeszcze niedawno Górnik Zabrze otrzymał bardzo solidnego sponsora i zrobił wiele zakupów, miało byc świetnie, a jest I liga, i nie wiem, kiedy będzie awans. Nastepnie, ostatnio doszło do połączenia dwóch klubów, tj. Dyskoboli i Polonii Warszawa. Odrzucili kilku zawodników, ale bazowali na szkieletach dwóch solidnych zespołów i stworzyli szeroka kadre zawodników - miała byc walka o podium, a jest rozpaczliwa walka o utrzymanie - jak to wytłumaczysz? nadal twierdzisz, że Pasieka i zawodnicy Arki to frajerzy? Życze pokory i jednak więcej myslenia, a nie obieranie wyswiechtanych i prymitywnych wniosków typu: Nie chciało im się. Wszystkiem się chce, ale czy wszyscy są w stanie? Pozdrawiam z B-stoku i życzę utrzymania w ekstraklasie.
      • Gość: kibic Arki Re: Pociąg Arce jeszcze nie odjechał IP: *.chello.pl 29.04.10, 23:18
        Nigdy nie twierdziłem, ze piłkarze Arki to frajerzy.
        Nawet nie wzywaj takich stwierdzeń.
        Podtrzymuję swoje twierdzenia i nie będę się powtarzał, ale najważniejsze z nich to:
        -zupełny brak umiejetnosci trenerskich u trenera Pasieki, brak charyzmy i
        oddziaływania na zespół.Nikt mnie nie przekona, ze od czasów przyjścia Pasieki
        Arka podniosła swój poziom,a którykolwiek piłkarz naszego klubu gra lepiej,
        -transfery przedsezonowe były nietrafione, brano "z łapanki", praktycznie
        każdego chętnego.
        I nikt mnie nie przekona,ze Bednarek, Szmatiuk, Filipek Burkhardt, sakalijew,
        Labukas ( tak Labukas) byli wzmocnieniem zespołu.Labukas co najwyzej ( z uwagi
        na ambicję ) uzupełnieniem,
        -nikt mnie nie przekona, ze zimowe transfery-Bożok i Mawaye-były wzmocnieniem,
        nikt mnie nie przekona, ze pozostawienie w drużynie Sokołowskiego, Lubenowa było
        rozsądnym posunięciem i też wzmocnieniem klubu,
        -nikt mnie nie przekona, ze zarządzanie klubem przez dyrektora Czyzniewskiego i
        innych członków zarządu było właściwe-ze oddziaływali na zespół, podejmowali
        trafne decyzje, reagowali na słabą grę Arki, na błędne, wręcz niezrozumiałe
        decyzje Pasieki, na Jego brak koncepcji co do składu.Ile było rozwiązań gry w
        pomocy-to Lubenow, To Bożok, to Burkhardt-i jak Arka miała grac dobrze???,
        skutecznie?
        Jaki w końcu był wariant gry??.Na"aferę"?Co Pasieka wpoił "swojego" w grę
        Arki?Ambicję?
        Kolego-chyba nie widziałeś meczów Arki? Widziałeś derby z Lechią?Widziałeś te
        cholerne remisy u siebie, te porażki?
        Napisałem, ze w meczu z Jagiellonia było ciut więcej ochoty do gry.
        Może milion Krauzego Ich zmobilizował.
        Większość z tych najemników ma w dupie Arkę, a na pewno nie walczyła o Jej los,
        o punkty dla Niej z pełnym zaangażowaniem.
        Echh-o czym my gadamy.
        To trzeba było widzieć.
        Lenczyk czy Sasal czy Brosz zmienili oblicza Cracovii,Korony i Wodzisławia.
        Smuda z beznadziejnego Lubina zrobił drużynę groźną.Bajor, ten młokos trenerski
        kontynuuje dobrą robotę.
        A Arka?
        Co Arka zmieniła.
        Wstyd, brak walki, ambicji, nieudaczny trener.
        Nikt mnie nie przekona do zmiany opinii.To przez tych graczy,a przede wszystkim
        przez tego trenera, ośmieszającego się swoimi wypowiedziami ( o żałobie, o braku
        zainteresowania tabelą ), przez dyrektora Czyzniewskiego i zarząd klubu
        -jesteśmy na ostatnim miejscu w tabeli.
        To przez Nich przeżyliśmy największe upokorzenie ostatnich lat - klęskę w
        derbach w Gdyni.
        I nikt nie reagował.
        Bo dyrektor Czyzniewski porządkował Arkę.Spierał się z Karwanem, Chmiestem.To
        było ważne.Zamiast z klasą Ich pożegnać.Pokazać, ze Arka jest klubem z
        klasa-były kłótnie,przepychanki, jak z Adamskim.
        To było ważne, nie gra Arki, nie beznadzieja.
        No to mamy ostatnie miejsce w tabeli i milion Krauzego, który odrodził się jak
        Feniks z popiołu.
        Ale co tam mój głos.
        To przecież tylko głos nic nie znaczącego kibica Arki.
    • Gość: Dźwigowy Winda ruszyła, ale spadła IP: *.chello.pl 02.05.10, 15:55
      Ale jak się porówna grę Lechii z Lechem w Poznaniu z Naszą, jak się porówna
      odwagę i ryzyko Kafarskiego w taktyce- to obiektywnie trzeba przyznać, że
      Lechia jest w chwili obecnej od Nas lepsza.
      ----------------------

      ile razy trzeba z wami wygrać abyście uznali wyższość Lechii?
Pełna wersja