Milowy krok do utrzymania

IP: *.chello.pl 11.05.10, 23:26
Brawa za walkę, za odwagę i za trafne zmiany.
Nagana dla Budzińskiego, bo takich błędów ( fauli ) nie wolno czynić.
Ale kilku Naszych zagrało nieszczególnie, ale zwycięzców się nie sądzi.
I jak teraz brakuje tych punktów z remisów czy porażek u siebie.
Wbrew pozorom wygrana Lecha, przy remisie Wiły jest dla nas złym wynikiem.Albo
wygrane obu drużyn,albo remisy Wisły i Lecha.
A tak?
Zobaczymy co Wisła zagra z Odrą, a co Cracovia z Piastem.
    • Gość: paolo Milowy krok do utrzymania IP: *.chello.pl 11.05.10, 23:35
      Brawo Arko, szkoda że tak późno. Ostatnie dwa mecze super, walka niesamowita.
      Teraz zwycięstwo we Wrocławiu !
    • Gość: działki_leśne Re: Milowy krok do utrzymania IP: *.ip.netia.com.pl 11.05.10, 23:39
      Pozwolę sobie tylko z satysfakcją podkreślić, że leaderem tej drużyny stał się pochopnie skreślany przez 'kibica' Filip Burkhardt, który nie miał wcześniej zbyt wielu szans, a dodatkowo był ustawiany przeważnie na boku. Kolejny znakomity mecze tego młodego i bardzo dobrze rokującego zawodnika. Swoją drogą nasz obrona to zdecydowanie najgorsza formacja, wszystko co się znajduję w jej części boiska przyprawia o drżenie serca. Oby tylko Cracovia nie zagrała takiej padaki jak z Polonią bo mecz na Śląsku absolutnie nie będzie łatwy. Wrocławianie dziś również pokazali charakter.
      • Gość: kibic Arki Re: Milowy krok do utrzymania IP: *.chello.pl 12.05.10, 17:44
        Nie zmieniam swojej opinii o Filipku Burkhardcie.
        Doceniam to, ze zagrał 2 ostatnie mecze zupełnie przyzwoicie,ale jego gre
        oceniam przez pryzmat całego sezonu ( bez względu na jaka pozycje był wystawiany
        przez trenera). Oceniam Go za jego postawę na boisku, jego zaangażowanie,ambicje
        i... mało sensowne wypowiedzi ( zwłaszcza w wywiadzie do Canal +, zwłaszcza w
        przerwie meczu z Jagiellonią w Białymstoku ).
        Jeżeli będzie grał na podobnym poziomie w następnych meczach-być może się do
        Niego przekonam. Na razie mnie nie przekonuje.
        Kibicuje Arce od dziesiątków lat, ale ten sezon jest jednym z najsłabszych w
        historii. Tyle remisów, tyle porażek u siebie-tego nigdy nie było.
        tyle chaosu, braku koncepcji, ambicji, braku walki i zaangazowania-tego nigdy
        nie było.
        Takich nietrafionych transferów, czynionych na łapu-capu-tego też nie było.
        Tak- i powtórzę raz jeszcze- takich fatalnie granych u siebie derbów-nigdy nie
        było.
        A potrafiliśmy "powieźć" Lechię u siebie, nie tak dawno w derbach aż 7:0
        Ten chaos organizacyjny, zamieszanie- to już przerabialiśmy u schyłku lat 80-tych.
        Kiedy mogliśmy zapewnić sobie już utrzymanie?
        Co gralismy w tej rundzie- z Ruchem, Lubinem, Korona, Polonią Bytom?
        Że nie wspomnę o ubiegłej rundzie i meczach u siebie- z Jagiellonia, Śląskiem,
        Polonią Warszawa, czy Legia-której najzwyczajniej w świecie się przestraszyliśmy.
        Ile było nietrafionych koncepcji, wariantów gry Pasieki. Ile meczów trzeba było
        grac- by przekonał sie co znaczy Sakalijew czy Lubenow czy bednarek.
        Co nawet wczoraj grał Kowalski ( poza jednym strzałem głową).
        Zwycięzców się nie sądzi,ale Bełchatów nie wysilał się, my zagraliśmy ambitnie,
        poprawnie i chwała Nam,ale nie popadajmy w euforię, że zagraliśmy jakiś
        nadzwyczajny mecz.
        Piast-to po prostu słaba drużyna, łącznie z tym Glikiem, Wilczkiem, Olszarem.
        W jednym eis myliłem.
        Faktycznie Zganiacz to nie jest en piłkarz z Korony Kielce, to cień piłkarza.
        Ale brawa za to, ze potrafiliśmy z tym słabym Piastem, grając w 10-ciu-wygrać.
        mam nadzieje, że na podobnym, ambitnym poziomie zagramy we Wroccławiu. Odra
        Wodzisław grała z Nimi nieźle, ale za bardzo sie "odkryła". Śląsk, a właściwie
        sam Mila-to wykorzystał i Ich wypunktował.
        Ale Śląsk nie grał nic nadzwyczajnego.
        A wygrać ze Śląskiem musimy, bo Piast z Cracovią raczej wygra, a Wisła nie mając
        szans na mistrzostwo-kto wie czy nie przegra u siebie z Wodzisławiem.
Pełna wersja