Gość: stef
IP: *.acn.waw.pl
21.05.10, 13:59
Najśmieszniejsze, że gdyby nie sędziowie, to żadna z tych drużyn w finale by nie grała. Bayern odpadłby z Fiorentiną (ale mu uznano bramkę ze spalonego) a Inter z Barceloną (ale jw. + być może niesłusznie nie uznano bramki Barcelony). Rok temu wątpliwości były tylko co do Barcy (i pana Ovrebo, który nota bene skończył karierę właśnie). Strach pomyśleć, co będzie za rok. Może jednak zapis wideo, panie Platini?