Gość: ZZ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.10, 14:33 Zasadniczo sam Roben meczu nie wygra. Bayern opuścił się troszeczkę, na pewno oglądali naszą ligę, albo Wichniarka w Hercie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
prober Futbol to prosta gra: 22 facetów biega za piłką... 23.05.10, 16:33 W maju 1996 roku Bayern Monachium wygrał Puchar UEFA, w czerwcu Niemcy sięgnęli po Mistrzostwo Europy. Gary Lineker powiedział wtedy, że "futbol to prosta gra: 22 facetów biega za piłką, a na końcu i tak wygrywają Niemcy". Miał absolutną rację, nasi sąsiedzi byli piłkarską potęgą, co potwierdził kolejny sezon: Schalke wygrało Puchar UEFA, a Borussia była najlepsza w Lidze Mistrzów. Ale któż przypuszczał, że właśnie w maju 1997 roku skończyły się wielkie sukcesy niemieckiej piłki i że przez następne 13 lat w decydujących momentach ci, którzy zawsze wygrywali, będą zawsze przegrywać? Minęło 13 lat i z pełnym przekonaniem można powiedzieć, że świat się zmienił: 22 facetów biega za piłką, a na końcu i tak przegrywają Niemcy. Nikt chyba nie przegrał w ostatnich latach tyle finałów co nasi sąsiedzi (weźmy pod uwagę wszystkie najważniejsze rozgrywki, czyli MŚ, ME, Ligę Mistrzów, Puchar UEFA, PZP i Superpuchar): 1997 Borussia (Superpuchar) 1998 Stuttgart (Puchar Zdobywców Pucharów) 1999 Bayern (LM) 2001 Bayern (Superpuchar) 2002 Borussia (Puchar UEFA) 2002 Bayer (LM) 2002 reprezentacja (MŚ) 2008 reprezentacja (ME) 2009 Werder (Puchar UEFA) 2010 Bayern (LM) Jest jeden rodzynek: w 2001 roku monachijczycy wygrali po rzutach karnych Ligę Mistrzów. No tak, wygrany jeden finał na jedenaście rozegranych, dobre i to... Warto też zauważyć, że przez kolejne pięć lat (2003-2007) ani kluby ani reprezentacja nie osiągnęły żadnego finału (najbliżej była reprezentacja na MŚ'06 rozgrywanych u siebie, ale nie dała rady genialnym Włochom w półfinale). Nie zmienia to oczywiście faktu, że Polacy i tak mogą zazdrościć poziomu futbolu za zachodnią granicą: zarówno w rozgrywkach klubowych jak i w reprezentacji. Tylko stereotyp "wygrywających w decydującym momencie Niemcach" jest obecnie po prostu mitem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo prober ...masz tam pare bledow;) IP: *.dynamic.primacom.net 23.05.10, 18:22 Dziwne by bylo jakby Niemcy wygrywali wszystko... i pewnie Garry nie mial tego na mysli... to byla tzw. metafora;). A co do Twoich statystyk... to masz prawdopodobnie zle zrodla. Twoim Bledem bylo mieszanie w te zestawienie Superpucharow (to malo wazne trofeum)... bo jak juz to powinnismy tu uwzglednic jeszcze Puchar Swiata i tu w 1997 jak i 2001 Niemcy byli gora: FC Bayern München - CA Boca Juniors 1:0 Borussia Dortmund – Cruzeiro Belo Horizonte 2:0 Wiec... z Liga Mistrzow od 1997 roku masz juz 4 trofea ktore wygrali Niemcy. hehe. I powiem jeszcze jedno... takie kluby jak MU, Real czy Inter... sa zadluzone po uszy... i jak by UEFA sie odwarzyla wprowadzic kontrole i regulacje finansowe (w co watpie... bo wtedy by zostala utworzony rownolegla organizacja przez wykluczone kluby) to by "wielkie Marki" mialy ostre problemy. Kluby Bundesligi podlegaja takiej kontroli w Niemczech ... i poza malymi problemami Schalke i Dortmundu (po budowach stadionow) niemiecka pilka jest chyba najzdrowsza w europie. Wiec;))) Odpowiedz Link Zgłoś
synziemi St. pauli - respect! 23.05.10, 18:21 St. Pauli jest w tej chwili tym co czyni Bundeslige tak ciekawa. Klub z tradycjami i z naprawde niesamowita baza fanow. Totalny respekt dla klubu z Hamburga! Odpowiedz Link Zgłoś