Gość: kibic IP: *.pr2-nat.espol.com.pl 23.05.10, 19:08 tak dopingowali Pogon kibice w bydgoszczy!!! www.youtube.com/watch?v=CAlyiSqliBY Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: cezar Pogoni zabrakło odwagi IP: 83.238.240.* 23.05.10, 23:09 Szkoda, że Tomasz Frankowski nie rozumie znaczenia słów wypaczył wynik meczu. Decyzja sędziego wpłynęłaby na przebieg meczu co najmniej w ten sposób, że Jaga grałaby w 10 czyli bez niego albo np. kontuzjowanego podobno Skerli, który gola strzelił ( Probierz nie ryzykowałby gry na niesprawnego obrońcę ) a Bojar nie grałby obciążony żółtą kartką. Nie mówię już o karnym ( bo faul trwał też w polu karnym a nie tylko przed ) czy ewentualnie wolnym z którego mógł paść gol. Czerwona kartka zmusiłaby Jagę do zmiany organizacji gry i wtedy nie wiadomo czy coś by strzelili skoro nie potraflil wykorzystać sytuacji trzech na jednego. Na tym polegało wypaczenie meczu a nie na obrazowaniu tego co działo się w jego trakcie po tej sytuacji. Tak jak sędzia wypaczył wynik i powinien być co najmniej na długo zdyskwalifikowany tak Tomasz Frankowski był nieobiektywny w swojej pomeczowej ocenie czym stracił u mnie szacunek i przestaję mu kibicować w zdobywaniu dalszych bramek w ekstraklasie. Jeśli przeszkodzą mu w tym sędziowie to moze wtedy zrozumie co czuja szczecinianie. Przypominam mu tą drogą co mówił po meczu Wisła - Pogon 1:2 rozegranym w upale w Krakowie kilka lat temu gdy wynik według niego był pochodna temperatury na boisku. Jak na wynik wpływa temperatura to co dopiero mówić o sędziowaniu w wydaniu Małka. Oby nigdy juz nie sędziował nikomu chyba ze tylko Jadze bo ta omija ten temat wymownie, a gadka Probierza, który zawsze mial tyle do powiedzenia na boisku to kompromitacja. Ciekawe, że Małek prawie w tym samym miejscu boiska podjął 2 błędne decyzje wobec Pogoni brak karnego dla Pogoni i karny którego nie było dla Jagielloni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vlad.H. no coz... IP: *.cable.quicknet.nl 25.05.10, 21:22 niektorzy po prostu sa obiektywni inaczej... poza tym plucie na Pogon jest w modzie... Odpowiedz Link Zgłoś
searover 3 x 0:1 24.05.10, 01:00 Nie da się ukryć, że był to najsłabszy z trzech finałów w wykonaniu Pogoni. Chwała jednak drużynie, że rozpoczynając grę od zera i rozpoczynając z głębokich nizin nowy rozdział w historii klubu po dekadzie przepychanek z panami Bekdasem, Gondorem i Ptakiem, zdołała szybko awansować do zaplecza ekstraklasy i stamtąd dojść aż do finału PP. Jeszcze za wysokie progi. Każdy widział, że szczecińscy zawodnicy, zwłaszcza w ostatnich dwudziestu minutach byli wolniejsi, mniej dokładni, po prostu słabsi kondycyjnie i technicznie. Szkoda, że nie byli w stanie podjąć walki, bo ja osobiście wolałbym 1:4 po otwartej walce, którą pamietałoby się po latch, niż 0:1 po nijakiej. Porażka w finale jednak ujmy nie przynosi. Ta drużyna dopiero powstaje i samym dotarciem tak wysoko sprawiła niespodziankę. Dziś był to finał jeszcze na wyrost, ale za rok - trzy, kto wie? Ważne, że udało się odbudować Pogoń, o której znów słychać w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś