Lewandowski dla Sport.pl: Chcę się zmierzyć z V...

IP: *.c201.msk.pl 01.06.10, 21:56
Dlaczego Gazeta Wyborcza atakuje kibiców?

„Gazeta Wyborcza” rozpoczęła swoją krucjatę „antykibolską” pod hasłem
„walczymy z bandytyzmem stadionowym” (w domyśle ich „bandytyzm stadionowy” to
mordercy, narkomani, gwałciciele, dilerzy narkotykowi i wszyscy inni sterujący
mniejszym czy większym półświatkiem przestępczym, słowem całe polskie zło
łączy się w jednym miejscu – na stadionie). Przeciętny człowiek pomyśli –
słusznie, przecież z opryszkami walczyć trzeba. Tylko czy aby na pewno jest to
walka tylko i wyłącznie z nieakceptowalnym w pewnych kręgach ruchem ludzi
lubiących okładać się pięściami, de facto nie powodujących żadnego zagrożenia
dla przeciętnych obywateli? Aby to zrozumieć trzeba bliżej przypatrzeć się kto
z nami walczy i co ważniejsze, po co to robi.

"Gazeta Wyborcza” to wielki okręt sterowany przez jednego kapitana – Adama
Michnika. Jedna z najbardziej opiniotwórczych gazet w Polsce, co wiąże się
głównie z popularnością – od dawna zajmowane miejsce numer jeden pośród
polskich dzienników w sprzedaży, dystrybucji i poczytności. Jakim cudem
„Gazeta” osiągnęła taką popularność? Warto cofnąć się do roku 89 i obrad
okrągłego stołu. Praktycznie każdy podręcznik do historii przekazuje nam jasny
komunikat – przy okrągłym stole debatowali wybawiciele Polski - działacze
„Solidarności” - i zła, sprzedajna „komuna”. To jest prawda, szkoda tylko, że
nikt nie wspomina, iż przy okrągłym stole zasiadała tylko jedna część
„Solidarności” - oddolnego ruchu złożonego z ludzi o różnych przekonaniach i
ideach zjednoczonego do wspólnej walki z reżimem komunistycznym. Przy okrągłym
stole piątki z komunistami przybijali przedstawiciele „Solidarności” wyznający
poglądy lewicowo laickie (jakże zbliżone do poglądów komunistycznych).
Nierzadko więc osoby które miały dać wolność Polsce powiązane były w różnoraki
sposób z reżimem komunistycznym. Taką osobą był właśnie Adam Michnik.

„[...]“Okrągły stół” był bardzo zręcznym zabiegiem wymanewrowania
niepodległościowych, narodowych i chrześcijańskich nurtów “Solidarności” z
rzeczywistego wpływu na kształt Polski. Sukcesowi tych manipulacji sprzyjały
wieloletnie zażyłości między “stołownikami” z obu stron stołu: “czerwonymi” i
“różowymi”, najczęściej również byłymi “czerwonymi”. Opinia publiczna w Polsce
prawie nic nie wiedziała i dotąd niewiele wie o tym, jak bliskie były kontakty
pomiędzy ludźmi z tzw. opozycji laickiej a czołowymi postaciami z otoczenia
gen. Jaruzelskiego i premiera Rakowskiego. Ile osób wiedziało na przykład o
starej komitywie między Urbanem a Michnikiem? Nieopatrznie napisał o tym Jacek
Kuroń w książce Wiara i wina (Warszawa 1989, s. 274). Wspominał tam, jak to
Urban załatwił Adasiowi Michnikowi pod pseudonimem felieton w jednym z
tygodników. Jak to Michnik wraz z Urbanem umacniali przyjaźń w koktajl barku w
Bristolu, popijając “harcerzyki” (to jest “wyborową” z grejpfrutem). Ujawniony
później przez Jacka Kurskiego w telewizyjnym Refleksie szokujący dla milionów
telewidzów fakt, że Michnik jechał z Urbanem jego samochodem na wspólną
popijawę imieninową do “Olka” Kwaśniewskiego nie był więc początkiem nowej
przyjaźni, lecz kontynuacją wieloletniej bliskiej zażyłości redaktorów
naczelnych “Wyborczej” i “Nie”. W czasie Magdalenki obie grupy Jaruzelskiego i
Rakowskiego, i Geremka i Michnika połączył wspólny strach przed oddaniem
podstawowych decyzji w ręce polskiego narodu, posądzanego przez nich o
nacjonalizm, szowinizm i klerykalizm.[...]” - fragment artykułu - NASZA POLSKA
NR 27/1996

W jakim celu powstała „GW”? Gazeta Wyborcza powstała zgodnie z uzgodnieniami
Okrągłego Stołu, jako dziennik mający reprezentować solidarnościową opozycję
w czasie kampanii przed wyborami do Sejmu Kontraktowego. My dobrze wiemy, że
„Gazeta” od początku nie reprezentowała całej solidarnościowej opozycji, tylko
jej zdecydowanie mniejszą, lewicowo laicką część. Byłych komunistów,
lewicowców czy socjalistów. Bo kto siedział po stronie „Solidarności” jak nie
Aleksander Hall – tajny współpracownik SB czy choćby Henryk Samsonowicz – były
członek PZPR? Lista uczestników obrad okrągłego stołu jest jawna i szeroko
dostępna, każdy może więc sprawdzić kto bronił „naszych” praw obradując z
komunistami przy okrągłym stole czy w Magdalence.

Tu właśnie zaczęła się hegemonia „Gazety”, która pod pretekstem
reprezentowania poglądów całej „Solidarności” nie tylko zrzeszała
nieświadomych ludzi (czytelników) o często innych przekonaniach, ale także
zgarniała gigantyczne dotacje i fundusze jakie zagraniczne media przekazywały
jej na ratowanie polskiej demokracji. Zagraniczne media nie wiedziały jednak,
że „Gazeta” nie reprezentuje ogółu, a tylko jedną z jego stron, ludzie też
tego nie wiedzieli, więc kupowali i czytali. Tak gigantycznej przewagi jaką
posiadała „Gazeta” nad innymi mediami nie sposób było zmarnować. Wynikiem tego
jest działalność „GW” aż do dziś, „poprawność polityczno-światopoglądowa”
która jest taka, jaką tworzy ją ta właśnie gazeta. Jej lewicowo-laicka linia
redakcyjna nie zniknęła i nadal przekazuje „jedyną i słuszną” prawdę. Bardzo
zbliżona do linii redakcyjnej „GW” jest ta reprezentowana przez chociażby TVN
– stację, której właścicielem są wywodzący się z komuny ludzie, z towarzyszem
Walterem, który ratować miał wizerunek SB, milicji i ZOMO na czele.

Łatwo spostrzec, że my – kibice, jesteśmy uderzani ciągle z jednej strony. To
nie „Rzeczpospolita” namiętnie porusza problem „kiboli”, tylko właśnie „GW”.
To nie TVP przekazuje i tworzy programy uderzające w nasze środowisko, a
dziwnym trafem TVN. Oczywiście, czasem dostanie nam się z różnych stron, ale
nie nikt nie mówi o nas z taką wściekłością i tak często jak postkomunistyczne
media. Maniakalna „GW” w kibicach znalazła sobie wielkiego wroga, bo jej linia
redakcyjna reprezentuje od zawsze poglądy lewicowo-liberalne, jakże dalekie od
naszych. Środowisko kibicowskie kojarzone było od zawsze i ciągle kojarzone
jest z poglądami prawicowymi (od umiarkowanych, po radykalne), wielkim
patriotyzmem, uwielbieniem dla naszej ukochanej Ojczyzny, wyznawaniem pewnych
wartości, które najprościej skrócić można trzema słowami: BÓG, HONOR i
OJCZYZNA. Nasza brać kibicowska zrzesza wokół siebie coraz więcej osób. Ludzie
chcą piłki na żywo i coraz tłumniej przychodzą na stadiony (w ostatnich kilku
latach wzrost frekwencji da się zauważyć na prawie każdym stadionie od
ekstraklasy w dół). Nasze przekonania mogą więc trafiać do coraz większej
rzeszy fanów, a więc mogą zaburzyć pewny światopogląd jaki narzucić chce
wszystkim Polakom postkomuna. Warto więc uświadomić sobie, że „GW” nie uderza
w nas dlatego, że incydentalnie kibice jednej drużyny wybiegną na murawę, czy
zarzucą przekleństwem, tylko dlatego, że znacząco się różnimy. My nie chcemy
równości dla wszelkiej maści zboczeńców pederastów czy pedofili, my nie chcemy
marszów feminazistek chcących mordować nienarodzone dzieci, my nie chcemy w
Polsce nierobów z krajów Afrykańskich czy muzułmańskich – których jedynym
celem jest żerowanie na naszych zasiłkach socjalnych i ani myślą o asymilacji
i poznawaniu naszego kraju... My nie chcemy w końcu zniewolonej Polski w
lewicowym, sztucznym, socjalistycznym tworze zwanym Unią Europejską – my
chcemy Wielkiej Polski, niezależnej, prawdziwie niepodległej. Stadiony to
jeden z ostatnich bastionów prawości i normalności w Polsce, ostatni bastion
który niektóre media i niektórzy lud
    • badbull Re: Lewandowski dla Sport.pl: Chcę się zmierzyć z 02.06.10, 12:09
      Zmień dilera.
    • Gość: kar? Re: Lewandowski dla Sport.pl: Chcę się zmierzyć z IP: *.91.25.242.static.crowley.pl 02.06.10, 12:36

      Porąbało? Słoń, a sprawa polska - typowe. Pouczył byś się, do szkół
      pochodził, a tak na zawsze zostaniesz kibolem, bo to jedyna rozrywka
      na jaką cię stać. A ja jako obywatel płacący podatki muszę ponosić
      wszelkie koszty tych kibolskich brewerii - ochrony policyjnej, spraw
      sądowych, utrzymania co poniektórych w miejscach odosobnienia.
      Ostatnio w wydatkach na cele kibolskie zbliżyliśmy się do szczytu
      absurdu - trzech stadionów w Warszawie, przy braku drużyn i graczy.
      Piłka nasza jedynie w gębie i finansach mocna jest. Tak więc
      stawiamy, mam wrażenie, kolejny stadion, stadion narodowy za 2 mld.
      zł, jako pomnik zadęcia, a na klęskę powodziową dajemy 100 milionów.
    • Gość: autor Re: Lewandowski dla Sport.pl: Chcę się zmierzyć z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 14:15
      Najlepsze forum o piłce nożnej!!!
      Wejdź, zarejestruj się i dziel się opiniami oraz ciekawymi informacjami
      ze świata piłki nożnej.
      Szybka-Pilka.pl Portal Poświęcony Piłce Nożnej szybka-
      pilka.pl/index.php?ap=22.
      Wejdź!!!
    • Gość: :) Re: Lewandowski dla Sport.pl: Chcę się zmierzyć z IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.06.10, 15:31
      Gość portalu: hel napisał(a):
      "ple ple ple.......
      ...
      ...Stadiony to
      jeden z ostatnich bastionów prawości i normalności w Polsce, ostatni bastion
      który niektóre media i niektórzy lud "

      ....czyżby koki/amfy zabrakło w połowie zdania??:)))))

      na zachodzie chodzę bez obaw na stadiony.....w Polsce z rodziną może kiedyś
      pójdę .....może......ale chyba nie na mecz gdzie widuję takich świrów jak
      ty:/....tylko aby zobaczyć stadion:/

    • k.chwastow Lewandowski dla Sport.pl: Chcę się zmierzyć z V... 02.06.10, 15:38
      Co by nie mówić. Szkoda, że sobie poszedł...

      Zapraszam na Gangsters
    • Gość: xxx Lewandowski dla Sport.pl: Chcę się zmierzyć z V... IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.10, 12:43
      tak sie lewandowski zmiezyl ze strzalu nawet nie oddal,on jest dobry
      na polska eksraklase / 3 liga zagraniczna/
    • Gość: Tadeusz Re: Lewandowski dla Sport.pl: Chcę się zmierzyć z IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.10, 13:30
      Chlopie piszesz duzo i bez sensu. Nie masz gdzie pisac to pisz na
      chodniku. Co ma Robert Lewandowski do polityki, ktora tywidze tak
      popierasz, a ze nigdzie sie nie umiesz pokazac to napisales duzo i
      bez sensu. Na pewno masz 18 czy 20 lat i wiesz tylk tyle ile
      uslyszales od Kurskiego albo od Bielana. Gazeta walczy z bandytyzmem
      boiskowym i bardzo slusznie. Tak powinny wszystkie media walczyc
      moze wtedy bylby jakis skutek. Jak z twego pisania wynika to ty
      chcesz ogladac mecze w obecnosci wlasnie bandytyzmu. Brawo gratuluje
      ci wyboru. Ja wiem, ze nie wszyscy kibice sa bandytami, pewnie tych
      bandytow jest zdecydowana mniejszosc, ale potrafia tak umilic zycie
      prawdziwym kibicom, ze az hej.Tak ze nie oponuj, ze to akurat Gazeta
      zaczela ten temat. Temat bandytyzmu na stadionach jest tematem dla
      wszystkich sil medialnych i walka jest niezbedna.Nie wszystkich
      wkladajmy do jednego worka.
    • Gość: Tadeusz Lewandowski dla Sport.pl: Chcę się zmierzyć z V... IP: *.adsl.inetia.pl 03.06.10, 13:32
      Lewandowski to moj pupil, ale niestety ostatnio w reprezentacji gra
      slabo, zeby nie powiedziec slaqbiutko. Wczoraj tez z Serbia mu nie
      wypalilo, ale mam nadzieje, ze z Hiszpania juz bedzie
      lepiej.Powodzenia
Pełna wersja