Adrian Karkoschka, wnuk Ernesta Pohla, gra w ju...

IP: *.nsw.bigpond.net.au 06.04.04, 00:06
'W żyłach tego nastolatka płynie wyłącznie polska krew, a jego dziadek to nie
kto inny, tylko słynny Ernest Pohl'

W zylach dziadka plynelo troche krwi niemieckiej, wiec jak tu jest z ta
wylacznoscia krwi polskiej w zylach wnuka? A moze redaktor Platek jest w
posiadaniu jakichs poufnych wynikow badan stwierdzajacych niezbicie, ze w
zylach Adriana Karkoschki nie plynie ani kropla krwi typu niemieckiego?
    • Gość: ja@ Re: Adrian Karkoschka, wnuk Ernesta Pohla, gra w IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.04, 00:20
      Słusznie. Tym bardziej że rodzina Karkoschki sama uważa się za Niemców.
      Przecież wyjechali do Niemiec jako tzw. późni przesiedleńcy, czyli osoby
      narodowości niemieckiej, którzy po zajęciu byłych niemieckich ziem wschodnich
      przez Polskę nie mogli tego uczynić wcześniej.Jeżeli się już pisze taki artykuł
      należałoby się trochę zapoznać z tematem.
      • Gość: kr Tak naprawde to malo jest rasowych Niemcow IP: *.abhsia.telus.net 06.04.04, 03:37
        Ci Polacy co wyjezdzali do Niemiec robili to ze wzgledow ekonomicznych a nie
        narodowosciowych. Korzystali na tym, ze ktorys z ich dziadkow urodzil sie na
        terenach administrowanych kiedys przez Niemcow. Przez analogie, ja wyjachalem
        do Kanady nie dlatego, ze bylem Kanadyjczykiem!
        • ballest Re: Tak naprawde to malo jest rasowych Niemcow 06.04.04, 05:44
          O jakich Polakach ty piszesz, przeciez Ernst Pohl nie byl nigdy Polakiem.
          Czy Ty zrozumiec potrafisz, ze z Polska kultura zetknal sie dopiero po 1945
          roku.
          W druzynie Gornika i Ernsta Pohla mowiono tylko po niemiecku, bo trenerzy tego
          okresu byli Wegrami, ktorzy jezyka polskiego ani slaskiego nie znali!
        • Gość: ja@ Re: Tak naprawde to malo jest rasowych Niemcow IP: *.dip.t-dialin.net 06.04.04, 10:03
          To absolutne nieporozumienie.O jakich administrowanych terenach przez Niemców
          mówisz? Przecież to Polska zaczęła się na tych terenach po części w 1921, a na
          reszcie w 1945. Trochę mnie dziwi takie rozumowanie , bo przecież Polska ma
          bardzo podobną historię. Na takiej samej zasadzie można by powiedzieć że mało
          jest rasowych Polaków. Ci wszyscy mający korzenie we Lwowie, Grodnie, Wilnie
          itp to właściwie Ukraińcy, Litwini i Białorusini którzy wyjechali do Polski z
          powodów ekonomicznych.I korzystali na tym że któryś z ich dziadków mieszkał
          kiedyś na terenach administrowanych przez Polskę.
          Radzę uzupełnić braki z historii. Twoja analogia z Kanadą nie jest oczywiście
          żadną analogią.
Pełna wersja