Gość: Bartol
IP: *.aster.pl
28.11.10, 20:49
Jęśli ktoś uważa, że to była "setka" to gratuluję. Większość napastników w naszej lidze nie strzeliłaby bramki w takiej sytuacji. Franek ledwo ledwo sięgnął piłki tuż przed bramkarzem - nie sięgnął by podnieść piłkę, ani tym bardziej by kiwać.