AC Milan u stóp dzidziusiów

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.03.11, 22:15
Daj nam Boze kiedys w Polsce chociaz jakis maly ulamek takiego klubu jak Milan
    • Gość: Loser Re: AC Milan u stóp dzidziusiów IP: *.radom.vectranet.pl 13.03.11, 22:33
      I daj nam boże czas kiedy redaktorzy gazety przestaną udawać renesansowych wieszczy, bo czytać to się tego ku*wa nie da :)
      • juan_morris Re: AC Milan u stóp dzidziusiów 15.03.11, 14:10
        A ja czytam artykuły i felietony redaktora Steca z prawdziwą przyjemnością. Tym większą, że obok umierającej ostatnimi czasy w internecie treści, dogorywa również forma.
    • Gość: q AC Milan u stóp dzidziusiów IP: *.retsat1.com.pl 13.03.11, 22:55
      Przed 2 miesiacami oczekiwania wobec Milanu byly ogromne. Wydawalo sie, ze Inter nie doscignie rossonerich w drodze po pewne scudetto, a angielskie "koguty" zostana latwo przepedzone przez zabojcze trio z san siro. I co? Wyszlo jak zwykle....
      Zabraklo playmakera, no chociazby ronaldinho.
    • Gość: zniesmaczony AC Milan u stóp dzidziusiów IP: 79.139.91.* 13.03.11, 23:14
      Oj Rafał jak Ty mało wiesz o włoskiej piłce. Powód dla którego Milan odpadł był bardzo prosty. Nie zależało im. No bo po co? Żeby w następnej rundzie trafić na jakąś Barcę, która pocisnęłaby ich czwórką, piątką? Widać to było zwłaszcza w końcówce spotkania. Przecież w takich sytuacjach zawsze wrzuca się jakąś piłkę na aferę w pole karne przeciwnika i próbuje coś wepchnąć, a Milan co? Spokojnie, klepiemy piłę dalej, bez ciśnienia.
      W Milanie jest masa kontuzji. Dziura w środku pola z tego powodu jest ogromna. Przyszedł Van Bommel, ale jak wiadomo w tej edycji LM zagrać już nie może. To samo z innymi zawodnikami. Emanuelson, Cassano (No Cassano, No Party - właśnie dla takich zawodników przychodzi się na stadiony). Priorytetem dla Milanu jest zdobycie scudetto i tylko to się liczy w tym sezonie. Tifosi z lepszej strony Mediolanu czekają na nie już zbyt długo, żeby niepotrzebnie grać w LM skoro szans na ostateczny triumf nie ma żadnych (w tym roku oczywiście). Także teraz scudetto, jeszcze ze 2 transfery, żeby wzmocnić defensywę i wierz mi, że w przyszłym roku taki Tottenham wymłócili by konkretnie. Ba! Twierdzę, że w przyszłym roku Milan będzie jedyną drużyną, która będzie w stanie rzucić Barcie rękawicę.
      Jeszcze co do meczu z Anglikami.. Jak to się fani angielskiej piłki nie odgrażali.. Że Tottenham to, że Tottenham tamto.. Mieli Milan roznieść w Londynie. A prawda jest taka, że przez 180 minut udało im się może ze 2x zagrozić bramce Milanu..

      Włoska piłka się odradza! Milan jest tego idealnym przykładem. Inter wiadomo, Leo musi dostać czas, żeby to wszystko poukładać. Juve po tym przeraźliwym sezonie będzie musiało głębiej sięgnąć do kieszeni, a gdyby jeszcze Capello zasiadł na ławce, to już w ogóle byłoby czymś dobrym (dla włoskiej piłki oczywiście).
      • Gość: eq Re: AC Milan u stóp dzidziusiów IP: *.aster.pl 14.03.11, 00:00
        "Oj Rafał jak Ty mało wiesz o włoskiej piłce. Powód dla którego Milan odpadł był bardzo prosty. Nie zależało im."

        Tekst był za długi, żeby przeczytać ze zrozumieniem? To przeczytać jeszcze raz, a nie wytykać coś "Rafałowi".
    • Gość: Rossonerri81 Re: AC Milan u stóp dzidziusiów IP: *.adsl.inetia.pl 13.03.11, 23:20
      Jestem wieloletnim sympatykiem Milanu,Cassano to nie moja bajka,ale widac,ze Stec slyszal o Antonio,Antonio o Stecu pewnie nie;]nie ta waga...
      • Gość: greg Re: AC Milan u stóp dzidziusiów IP: *.wroclaw.mm.pl 13.03.11, 23:28
        widać, że słyszałeś o Stecu - on o tobie pewnie nie :D
    • Gość: Anathem Re: AC Milan u stóp dzidziusiów IP: 195.20.110.* 14.03.11, 12:32
      No powiedzmy że coś w tym co Pan pisze jest, ale ...
      Zapomniał Pan wspomnieć o Boatengu. Kolejny nowy, kolejny leniwy, kontrowersyjny i niepoukładany (niedojrzały) piłkarz w Milanie. Pewnie dlatego że nie jest napastnikiem, nie wypadało o nim wspominać. A może tylko sławą nie dorównuje pozostałej trójce.
      A Sokratis jest środkowym obrońcą, a nie bocznym. Na boku to on grać umie, ale w trzyosobowej obronie. A wie Pan iloma obrońcami gra Milan???
      Kolejna pomyłka to trener. Hmm, jeśli on jest niedoświadczony, to jak określić Leonardo??? Allegriemu doświadczenia jedynie w LM brakuje. nie mniej radzi sobie świetnie.
      Hmm, jakoś nie przypominam sobie by po transferze do Barcy ktoś napisał że biorą solistę niezdolnego do poświęceń itd itp. Przeciwnie, wszyscy się zachwycali że właśnie takiego napastnika tam potrzeba. W Milanie jest inaczej? Ja za gościem nie przepadam i chętnie przestałbym go oglądać w Milanie w przyszłym sezonie, ale statystyki potwierdzają, że to jednak gracz zespołowy. Ma prawie tyle samo asyst co strzelonych goli, a to tylko dlatego że strzelił kilka z karych. To nie jest przejaw gry zespołowej??? Cassano za to już na pewno ma więcej asyst niż bramek. Ach ten wrodzony egoizm. Fakt że facet nie zawsze się angażuje na pewno wpłynie na ilość jego występów w Milanie. Wystarczy spojrzeć jaki los spotkał w tym sezonie Ronaldinho. Jest on najlepszym dowodem na to że trener potrafi sobie z takimi radzić, a i władze klubu go wspierają.
      A swoją drogą, musi Pan bardzo zazdrościć talentu Cassano. A i jego kariery pewnie też. Ale nie dziwię się, grać w Romie, Realu i Milanie, nie jest dane każdemu. A wielu utalentowanych piłkarzy na tym świecie biega po boiskach ;)
      Co do Biho, to jak dotąd zupełnie nie potwierdza się w Milanie to o czym Pan pisze. To chyba najbardziej pracowity napastnik w obecnej kadrze Milanu. Faktem jest że nigdy podobnie się nie zachowywał (ani w Realu, ani w City), ale w Milanie daje z siebie wszystko. Niestety ta praca na całym boisku skutkuje gorszą skutecznością (choćby w Londynie), ale i tak jest za co go w tym sezonie podziwiać. Nie ma w jego grze nic z niedojrzałości o której Pan pisze.
      Milan jest w przebudowie. Po latach świetności ma zbyt wiele elementów do wymiany by mogło to przebiec bezboleśnie i szybko. Ale wyraźnie widać priorytety na ten sezon. Zimą, mimo plagi kontuzji (ach te włoskie boiska) wzmocniono zespół zawodnikami nieuprawnionymi do gry w LM. Tylko po to by wygrać mistrzostwo Serie A. jak już tu ktoś wspomniał, włoscy kibice właśnie tego trofeum chcą w tym roku najbardziej. Póki co zawodnicy realizują ten cel bardzo dobrze.
      Wracając do dwumeczu ze Spursami. Porażka Milanu jest zdecydowanie niezasłużona i krzywdząca. Przegrał zespół który przez niemal 140 minut nie wychodził z połowy rywali. Ale cóż, tak w sporcie bywa że nie zawsze wygrywa lepszy. Nie należy jednak żadnych wniosków stąd wyciągać. W Londynie przecież Milan zagrał jedno z najlepszych (o ile nie najlepsze) spotkań w sezonie. zabrakło jedynie gola. A tęsknota za Pippo wynika z prostego faktu, że w kadrze Milanu nie było na ławce żadnego napastnika, który mógłby zmienić Ibre, albo Binho. A w końcu niewielu strzeliło w pucharach tyle goli co Pippo ;) Dodajmy jeszcze występ Boatenga, który w Turynie złapał kontuzję kostki, a mamy pełen obraz Milanu w meczu rewanżowym. Porównajmy pomoc Milanu i Totenhamu. Toż Milan nie miał prawa tak zdominować meczu, szczególnie że londyńczycy mieli 5-cui pomocników, młodszych i o bardziej znanych nazwiskach (poza Seedorfem).
      A co do Seedorfa. faktycznie świetny mecz w Londynie. Szkoda tylko że był najsłabszy w Mediolanie. Wiek robi swoje i facetowi zdarza się przechodzić obok meczu. Ale Pan nie musi tego wiedzieć oglądając Milan od święta. A płakał pewnie dlatego że kolejnej szansy na wygranie LM w Milanie już mieć nie będzie. Kto wie, może już w żadnym klubie z szansami na to nie zagra. On, Jankul, a być może Ambro i Pirlo to zawodnicy grający ostatni sezon w Milanie.
      Ten sezon pokazuje że Milan jest dobrze zarządzanym klubem. Nie zadłużanym na potęgę jak kluby angielskie czy hiszpańskie, a przy tym wzmacnianym niedużymi środkami tak by być konkurencyjnym w każdych rozgrywkach w jakich występuje. Kibice dostali tez wielkie i głośne gwiazdy, które coby Pan nie mówił, ciągną ten Milan do kolejnego mistrzostwa.
      Chcę jeszcze zwrócić uwagę na Abate. Młody pomocnik, jeszcze w zeszłym sezonei przesunięty na prawa obronę, gdzie spisywał się dość słabo. Kibice Milanu krytykowali go wtedy chyba najbardziej, tymczasem Allegri potrafił nauczyć go gry w obronie i to tak dobrze, że wyrasta na najlepszego włoskiego prawego obrońcę. Wspomniani Merkel i Strasser dostają coraz więcej minut na boisku i nie zawodzą. Oddo (faktycznie to jego najbardziej krytykowano za ubiegły sezon) jak tylko dostaje szansę na prawej obronie tez nie zawodzi. Allegri potrafił po roku odkurzyć Jankula, który zagrał rewelacyjnie we wszystkich 3 spotkaniach w jakich ostatnio wystąpił. Dlatego zupełnie nie rozumiem Pana wzmianki o Fergusonie i United. W dodatku ten klub największe sukcesy odnosił gdy miał w kadrze piłkarzy niedojrzałych jak Cantona, czy Cristiano Ronaldo.
      Także napisał Pan artykuł na siłę. Coś Pan wieszczy, coś sugeruje, a za kilka tygodni, miesięcy, gdy okaże się to stekiem bzdur, oczywiście Pan nie wspomni swoich słów, wieszcząc kolejny upadek tego wielkiego klubu ;) Ot taka już praca dziennikarza sportowego prawda? Każda porażka jest niechybnym zwiastunem rozkładu i końca sukcesów i klubu ;)
      Hmm, ciekawe któremu klubowi częściej Gazeta wieszczyła rychły upadek, Milanowi czy Wiśle (ery Cupiała) ;) Jak dotąd zawsze się myliliście, więc proszę bardzo, nie krępujcie się :)

      Pozdrawiam
      kibic Milanu, cieszący się ich sukcesami od 1988 roku :) A przerwa od 1994 do 2003 w wygrywaniu LM była dłuższa niż od 2007 do dziś ;) Pan z tych bardziej niecierpliwych prawda? To tez jakby cecha bardzo dziecięca.
      • Gość: _ReDaS_ Re: AC Milan u stóp dzidziusiów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.03.11, 17:36
        Jestem pod wrażenieniem tego co kolega napisał,naprawde mądre i logiczne słowa napisane!!!
        Oby więcej takich prawdziwych kibiców WIELKIEGO AC MILANU!!!
        Od 1988r również jestem wielkim fanem,a nawet fanatykiem:)

        MILAN CLUB POLONIA !!!
        FORZA MILAN !!!
      • Gość: mieszko Re: AC Milan u stóp dzidziusiów IP: *.aster.pl 25.03.11, 22:15
        Anathem jako wieloletni kibic Milanu pozwolę sobie na małą polemikę z tym co napisałeś...
        nie lubię stylu pisania pana Steca, ale zgodzę się z jego konkluzją...powątpiewam w obecną politykę transferową Milanu - kupowanie po okazyjnej cenie gwiazd obarczonych felerem...
        popatrz na Zlatana - na początku byłem zachwycony, zadziorny, agresywny, bramkostrzelny ale teraz idzie mu gorzej, nie strzela bramek, koledzy już mu tak nie ufają a chodzi po boisku jak rozkapryszony zdobywca 10 pucharów LM, poza tym jego ego negatywnie wpływa na współpracę z Pato - młody chłopak jest trochę przygnieciony presją jaką wytwarza Ibra,
        wychwalałeś Binho - to fakt że pracuje na boisku jak nigdy (szkoda że zrozumiał to gdy zbliża się do 30tki), ale napastnika rozlicza się z bramek a ich liczba nie powala...
        piszesz że Milan z Tott przegrał niezasłużenie - sport to dziedzina wymierna, jesteś lepszy wygrywasz, gorszy- przegrywasz! a fakt jest taki ze Milan przez 180 min nie strzelił bramki...co z tego że przeważał jak nie miał konceptu na grę w ataku pozycyjnym, przypomnij sobie ile Milan miał w tym dwumeczu 100% sytuacji, bo mi trudno nawet do 2 doliczyć...
        kolejna sprawa, rozbawiłeś mnie jak wspomniałeś o Abate!!! żeby dobrze Ci opisać jego aktywność musiałem sięgnąć na stronę soccernet.espn bo strona Milanu jest na tyle słaba że nie pokazuje statystyk graczy (swoją drogą nie wiem czy widzieliście stronę premierleague.com - to jest dopiero promocja ligi!) boczny obrońca zachwalany przez Ciebie nie ma ŻADNEJ asysty nie wspominając o bramce! dobrzy boczni obrońcy to Bale, Marcelo...
        jak widzę Abate jak się rozpędza i po chwili wyhamowuje przed rywalem bo nie ma dryblingu i podaje po ziemi do środka...już Antinini jest lepszy choć uważam że to właśnie boczni obrońcy są problemem Milanu (obok tych o których wspomniał autor artykułu),
        zwróć uwagę że Merkel i Strasser wchodzili na boisko z konieczności i ich gra ( a nie jestem surowym obserwatorem) udowadnia że do pierwszego składu im jeszcze daleko!
        więc nie zgadzam się że autor napisał artykuł na siłę (chyba pierwszy raz w życiu bronie dziennikarza)

        ps. skoro piszesz że remis w londynie był jednym z najlepszych spotkań Milanu w sezonie to ja się zaczynam martwić o scudetto (kiedyś myślałem że takie spotkanie to pogonić rywala 5:0 na wyjeździe)
Pełna wersja