Liga Mistrzów. Gennaro Gattuso: Miałem nadzieję...

16.03.11, 17:59
Jako fan Interu muszę przyznać, że Gattuso należy się szacunek za szczerość i postawę. Ciężko aby Milanista kibicował swym rywalom. Widać zresztą, że w jego obozie zaczyna się robić nerwowo, bo mistrzostwo jest już blisko, a z drugiej strony tak daleko. A 5 punktów można szybko stracić i oby się tak stało.

Zapraszam do lektury - rhatz.blox.pl/
    • pan_bronek Liga Mistrzów. Gennaro Gattuso: Miałem nadzieję... 16.03.11, 18:24
      Nie chcę kolejny raz pastwić się nad piszącymi te teksty. Nie chcem, ale muszem. "Pomocnik AC Milan Gennaro Gattuso przyznał, że liczył na odpadnięcie Interu z Ligi Mistrzów tak, jak tydzień temu odpadła z niej jego drużyna" - proponuję temu kto popełnił ten artykuł, przeczytać sobie to zdanie. Jeśli nadal uważa, że wszystko z tym zdaniem w porządku, to...
      Nie mogłem znaleźć nigdzie tego wywiadu, ale ze słów Gatusso nie wynika wcale jednoznacznie, że życzył Interowi odpadnięcia. Można je zinterpretować równie dobrze tak, że Gatusso sądził, patrząc na przebieg meczu, że Inter powinien odpaść. Bo to, że Agorowe media coś cytują rzekomo, nie znaczy jeszcze, że to jest faktycznie cytat.
      • Gość: xxx był spalony, czy nie? IP: *.wejherowo.vectranet.pl 16.03.11, 18:45
        przy golu eto'o? przy braniu pod uwagę linii spalonego liczy się wychylenie ciała, czy to w którym miejscu piłkarze dotykają murawy? bo jeśli to pierwsze, to spalony ewidentny, ale jeśli to drugie, to byli w jednej linii i spalonego nie było, bo nogi mieli w jednej linii, tylko wychyleni byli w różne strony
        • Gość: Sebek Re: był spalony, czy nie? IP: *.2191494.ip.amg.net.pl 17.03.11, 15:17
          Liczą się nogi i tułów, a noga bodajże Prjanica została na linii z tułowiem Eto'o. Spalonego nie było.
    • Gość: gosc z polaru e tam IP: 178.73.36.* 17.03.11, 15:43
      e tam. ja kibicuje Milanowi od dziecka, a mimo to cieszyłem się, ze Inter po tak widowiskowym meczu awansował. Serie A zasługuje na taką drużynę. a Gattuso .. no cóż, cenię go za harówę jaka wkłada na boisku, ale jeśli idzie o mentalność to zawsze był tylko ograniczonym fanatykiem. zresztą ostatnio odbiło mu już kompletnie i ciężko traktować go poważnie.
Pełna wersja