Piłka nożna. Pala: Chcę pomóc Smolarkowi, ale i...

17.03.11, 20:59
cholera to messi by sie nie załapa do druzyny pali bo nawet nie ma 1,70 heheh
    • Gość: miau Re: Piłka nożna. Pala: Chcę pomóc Smolarkowi, ale IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.03.11, 21:40
      Jak na razie gębę "smolarkiem" wycierają sobie wszyscy, Wojciechowski, nowy trener Polonii (taka gwiazda, że trudno nawet zapamiętać nazwisko) i trener ME. Super świetnie, ale ja bym chciał się dowiedzieć, czy Smolarek opuszcza treningi? Czy nie przykłada się na nich? Bo sam brak skuteczności to jedno, i nie zawsze jest wynikiem tego, że piłkarz "przechodzi obok meczu".

      Fakt, że Ebi nie biega po mediach i nie wypowiada się, świadczy o jego profesjonalizmie, tego brak Wojciechowskiemu i jego nowym chwilowym pupilom... Ja rozumiem, płaci mu 400tyś€, ale przecież sam mu tą umowę zaproponował, więc o co chodzi? Było dać zapis, że jak nie strzeli X bramek, to mu pensję zmniejszy. Jeśli Smolarek trenuje tak jak każdy inny piłkarz, to nie widzę naprawdę powodów by odsuwać go od pierwszego składu. A oglądając mecze Polonii to na zasadzie "przechodzenia obok meczu" to cały zespół można przesunąć do ME.

      Największym problemem tego zespołu jest Wojciechowski, niby daje pieniądze ale psuje całkiem piłkę, wpisując się w trend, który niestety dotyka teraz większość krajów, kupują piłkarzy, wyrzucają grube miliony na to (ja się pytam w czym taki piłkarz jest wartościowszy od żonglującej bananami małpy? Małpa ma nawet lepszą, jak to się w piłce mówi "technikę użytkową). A może by tak nie grać dla pieniędzy tylko dla gry, a pieniądze oczywiście powinny być takie by wystarczyć i na emeryturę, wiadomo w tym zawodzie długi się nie gra i o kontuzje łatwo. Ale płacenie miliony miesięcznie gwiazdom europejskim, czy setki tysięcy miesięcznie naszym "gwiazdom" to rak dzisiejszego sportu, który chyba trudno już sportem nazwać...
Pełna wersja