Kłopoty z obywatelstwem Arboledy

28.03.11, 22:00
Arboledy, Perguisy, Meliksony - czyli komu jeszcze obywatelstwo, komu?
W reprezentacji Polski grali już Emanuel Olisadebe i Roger Guereiro. Później naturalizowaliśmy: Ludovica Obraniaka, Adama Matuszczyka i Sebastiana Boenischa. Teraz przyszła kolej na faworytów trenera Franciszka Smudy - Manuela Arboledę i Damiena Perguisa, a już zgłaszają się albo zastanawiamy się nad kolejnymi kandydaturami w stylu: Thimothée Kolodziejczaka i Maora Meliksona.
Czy naprawdę biało-czerwone barwy z orzełkiem na piersi są na sprzedaż? Czy można zmienić swoją narodowość, wyrzec się kraju w którym się ktoś urodził, wychował i zacząć nagle pałać wielką miłością do następnej nacji? Cały kraj podzielił się na zwolenników i przeciwników naturalizacji obcokrajowców i dawania im praw do gry w reprezentacji Polski. Zwolennicy powiedzą brać ich w jasyr jak najszybciej, bo nam przepadną - tak jak "straciliśmy" już Miroslava Klose i Lukasa Podolskiego. Przeciwnicy zakrzykną "nie rzucim ziemi skąd nasz ród" i twierdzą, że to tylko przejaw wyrachowania i chęć promocji przed Euro 2012. Czy każdy przypadek jest porównywalny? Czy naprawdę nie mamy dostatecznie uzdolnionych zawodników urodzonych nad Wisłą, którzy mogliby z powodzeniem reprezentować nasz kraj? Czy w całym tym interesie bardziej chodzi o dobro naszej kadry, czy raczej sprytnym zawodnikom i ich obrotnym "menago" chodzi o wywołanie szumu medialnego, a poprzez to ubicie prywatnych interesików?

Zastanówmy się nad każdym przypadkiem z osobna. Emanuel Olisadebe - błysnął w eliminacjach do MŚ w Japonii i Korei, strzelił gola na mundialu, a następnie zniknął z kraju nad Wisłą i zapomniał już o "miłości" do Polski. Prawie identyczny przypadek to Roger Guereiro, który udaje teraz "Greka". O dziwo własnie próbuje go reanimować selekcjoner Franciszek Smuda. Pytanie tylko po co? Przecież życiową formę złapał utalentowany rdzenny Polak Patryk Małecki z Wisły, który został pominięty w ostatnich powołaniach na kadrę! Od ponad dwóch lat w kadrze gra Ludovic Obraniak, który ma problemy w lidze francuskiej z miejscem w "11" Lille. Znamiennie jest, że po tak długim okresie, pomocnik którego dziadek walczył w powstaniach, nie potrafi się porozumiewać z kolegami z reprezentacji w ojczystym języku! Przypadek Sebastiana Boenischa jest nieco inny. On jako młody chłopak wyjechał z rodzicami do Niemiec. W swojej drugiej ojczyźnie został ukształtowany piłkarsko. Przeszedł wszystkie szczeble wtajemniczenia i nawet występował w juniorskich reprezentacjach zachodnich sąsiadów do kadry U-21 włącznie. Gdy okazało się, że nie ma szans na dorosłą kadrę Niemiec - nagle zmienił zdanie i został reprezentantem Polski.

W kolejce tymczasem czekają ulubieńcy Franza Smudy - Kolumbijczyk Manuel Arboleda oraz Damien Perquis. Arboleda nie ma żadnych szans na reprezentację Kolumbii, ale jest "pupilkiem" trenera Smudy jeszcze z czasów poznańskiego Lecha - więc czemu nie zagrać na starość w biało-czerwonych barwach? Zaszkodzić nie zaszkodzi, a nuż pomoże? Perguis jest trochę podobnym przypadkiem do Obraniaka. Byłby jeszcze Laurent Koscielny ale ten przynajmniej jest poważny i chce reprezentować barwy kraju w którym się urodził, wychował i został oszlifowany jako piłkarz. Choć być może, gdyby nie interesował się nim na poważnie selekcjoner Tricolores, to i on zapałałby nagle miłością do Polski tak jak Perguis. Tylko czy zwykły kibic będzie się emocjonalnie identyfikował np. z człowiekiem z Kolumbii - tyle tylko, że "przefarbowanym" w biało-czerwone barwy? Przecież reprezentacja to nie klub, gdzie w Chelsea czy Wiśle prawie cała wyjściowa jedenastka może składać się z zagranicznych graczy!

Ktoś zakrzyknie - róbmy tak jak na całym świecie - jak jest okazja to naturalizujmy piłkarzy. Przecież taka potęga piłkarska jak Niemcy też tak robią! Czy aby na pewno? Jest zasadnicza różnica pomiędzy naturalizowanymi zawodnikami w Nationalmanschaft, a zagranicznym zaciągiem w naszej kadrze. U naszych zachodnich sąsiadów każdy z zawodników, nawet jak nie urodził się w Niemczech, tylko przybył tam w młodym wieku z zewnątrz - to został piłkarsko ukształtowany od A do Z według niemieckiego systemu szkolenia zawodników, przez tamtejsze klubu i było to i jest robione systemowo. Stąd sukcesy Niemców na arenie międzynarodowej we wszystkich kategoriach wiekowych, gdzie występuje wielu graczy z obco brzmiącymi nazwiskami. Tak było również z Klose i Podolskim. Tylko Boenisch się wyłamał z tego schematu ale nikt tam po nim nie płacze, bo mają kilku lepszych na jego pozycję.

W całym tym zamieszaniu i walce zwolenników i przeciwników naturalizacji obcokrajowców zapominamy o jednym. Czy naprawdę kilku, a może nawet i pełna jedenastka "innostrańców" stworzy potęgę naszej kadry? Czy my chcemy zbudować w miarę silną reprezentację tylko na Euro 2012, której zadaniem będzie wyjście z grupy, żeby nie było wstydu, a potem to chociażby potop! Czy chcemy budować coś systemowo, długofalowo i od podstaw. Jeśli ma to być ta druga koncepcja, to zamiast jeździć po świecie w poszukiwaniu kolejnych zawodników z tzw. "polskimi korzeniami", lepiej czas, a przede wszystkim duże pieniądze przeznaczyć na profesjonalny i jednolity system szkolenia na wszystkich szczeblach i w każdym zakątku kraju. Co z tego, że wybudowaliśmy już 1,5 tysiąca "Orlików" - jak nie ma kto na tych boiskach profesjonalnie uczyć dzieciaki techniki i taktyki! Jeśli chcemy być piłkarską potęgą w stylu Niemców, Hiszpanów czy Francuzów, to musimy postawić na metodyczne szkolenie i zbudowanie prawidłowej piłkarskiej piramidy. Tylko, że to kosztuje i trwa minimum 10-15 lat, wtedy za kilkanaście lat, na szczycie tej piramidy znajdą się piłkarskie perełki i przyszli reprezentanci kraju. Niestety u nas wszystko na ostatnią chwilę, a czasu nie ma, bo już za 15 miesięcy Euro! Nasz kochany PZPN woli ponad 35 procent swojego budżetu przejadać, czyli wydawać na: podróże, delegacje, marketing, rozbudowane wydziały, obsługę prawną związku etc., a na szkolenie młodzieży przeznacza się rocznie raptem 5-7 procent swoich finansów!

W klubach i to nie tylko Ekstraklasy ale minimum do 2 ligi - powinien być obligatoryjny wymóg posiadania minimum dwóch treningowych boisk trawiastych i jednego ze sztuczną murawą. Co najmniej jedna płyta powinna być podgrzewana, a wszystkie oświetlone. Do tego trzeba zacząć systematyczne szkolenie nie 8-9 latków, a zaczynać selekcję i trening już w wieku 5-6 lat. Powinni to robić profesjonalnie przygotowani instruktorzy i trenerzy, którzy muszą być odpowiednio wynagradzani, żeby nie musieli dorabiać w szkole albo gdzieś indziej, na kilku etatach. W dodatku wszyscy powinni mieć dostęp do profesjonalnie opracowanych materiałów szkoleniowych przez PZPN, tak jak już wieki temu zrobiła to niemiecka federacja DFB na swojej stronie internetowej. Tam trener wiejskiej drużyny np. 8-latków może jednym kliknięciem sprawdzić i ściągnąć sobie pełny program szkolenia ze wszystkimi ćwiczeniami plus materiały wideo, z rozpisaniem na poszczególne cykle czy tygodnie roku! A co proponuje w tej kwestii PZPN? Słyną "Kuleszówke" i kursy trenerskie I-kategorii i UEFA Pro - dwa razy w roku dla wybranej, ograniczonej liczby trenerów!

Na dzień dzisiejszy moglibyśmy się uczyć nie tylko od Niemców, Hiszpanów czy Francuzów ale nawet od naszych południowych sąsiadów - Czechów. Natomiast jak widać zarówno PZPN jak i selekcjoner Smuda – jemu akurat nie można się dziwić, bo będzie rozliczony z Euro 2012 - wolą szybko, na skróty rozdawać obywatelstwa i powołania na lewo i prawo. Tylko co nam to da? Co będzie po Euro jak np. Arboledzie, Meliksonowi czy Perquisowi, a także Obraniakowi i Boenischowi - podobnie jak wcześniej Olisadebe czy wkrótce Rogerowi przejdzie już miłość do biało-czerwonych barw? Pozostanie spalona ziemia! Ale działacze PZPN są zadowoleni z siebie, bo przecież mają ciepłe posadki, zagraniczne wycieczki z reprezentacją, a w perspektywie kilkunastu miesięcy Euro w Polsce! Żyć nie umierać, a po nas choćby potop!
    • mic_kad Nie dla arboledy!!!!! 28.03.11, 22:16
      WIELKIE NIE dla Arboledy w reprezentacji!!!! oby sie dopatrzyli we wniosku czegoś krytycznego, życze tego...
      to w koncu nasz reprezentacja a nie zbieranina wolnych kopaczy... NIE, NIE, NIE!!!
      • bmc3i Alez oczywiście że tak dla Arboledy 28.03.11, 23:02
    • marask2 Re: Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 28.03.11, 22:21
      ROGER MÓWI PO POLSKU LEPIEJ OD TRENERA KADRY !!!
    • bmc3i Jak można zawalic tak prostą sprawę? 28.03.11, 23:01
      Wniosek niekompletny bo brak najbardziej podstawowych dokumentów? Kto mu to przygotowywał?
    • husaria7 Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 28.03.11, 23:05
      Miejmy trochę szacunku do swojego kraju. Mogę jeszcze zrozumieć powołanie dla Obraniaka, bo ten człowiek ma chociaż polskie korzenie. Ale Arboleda? Lubię go i szanuje, ale on po zakończeniu gry w Lechu wróci do swojego kraju i zakończy swoje związki z Polską. Czy koniecznie musimy powoływać go i jemu podobnych? Oglądałem prawie wszystkie mecze naszej reprezentacji od mundialu w 1982 r. Ale jeśli zostanie powołany Arboleda to przestanę oglądać naszą drużynę bo dla mnie to już ona nie będzie "nasza". To będzie jakiś sztuczny twór z którym się nie będę identyfikował jako Polak i kibic.
      • maz-48 Re: Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 29.03.11, 08:23
        W kwestii duetu Arboleda - Obraniak bym polemizował. To raczej Arboleda bardziej zasługuje na grę w naszej reprezentacji niż Obraniak. Maniek jest u nas już ponad 5 lat, nauczył się języka, jego dzieci chodzą do polskich szkół, poznał nasze obyczaje i kulturę. Mówiąc krótko w pełni się zintegrował. I dobrze się czuje, mimo kilku rasistowskich doświadczeń.
        Obraniak natomiast, poza swoim nieżyjącym już dziadkiem, nie ma w ogóle żadnych związków z Polską. Zanim założył naszą reprezentacyjną koszulkę, nigdy nie był w naszym kraju, nie znał ani słowa po polsku i nic nie wiedział o Polsce, poza tym, co zapamiętał od swego dziadka (o ile w ogóle coś zapamiętał). Pewnie nigdy nie poznamy prawdziwych motywów, dla których nagle zapałał do nas miłością, ale najważniejszy wydaje się prosty. Nie miał szans na grę w reprezentacji "tricolores"! Na plus można mu zaliczyć, że uczy się polskiego i nawet nieźle wyszło mu te kilka zdań wywiadu w telewizji. Muszę przyznać, że pozytywnie mnie zaskoczył. Niestety, nie wiemy, czy to wyuczone na pamięć formułki, czy na bieżąco wypowiedziane zdania z pełnym zrozumieniem.
        Tak, czy siak uważam, że żaden z nich nie będzie zbawcą naszej reprezentacji. Nie jestem z zasady przeciwny naturalizowaniu, ale nie może być tak, że trener jeździ i płaszczy się przed takim jednym, czy drugim namolnie błagając go, by zechciał dla nas grać. To strasznie uwłaczające, poniżające i nigdy nie powinno mieć miejsca!
      • maz-48 Re: Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 29.03.11, 08:50
        Zapomniałem dodać, że Obraniak nawet nie wie, jaka jest etymologia jego nazwiska. Czy pochodzi od Urbaniaka, Ubraniaka, czy może Obraniak (od obierania) było prawdziwym nazwiskiem jego dziadka. Nawet w kościelnych metrykach w Polsce nie mogą tego ustalić...
    • jami48 Kłopoty z obywatelstwem Arboledy i dobrze!!!! 28.03.11, 23:08
      Jednak to jest prawda polak nie potrafi siebie i ojczyzny szanować.Dlaczego?Proste nie może być że Dyzma i inni debile proszą i wchodzą w d... piłkarzom żeby ci grali w naszej kadrze.Tępaki nie rozumieją,że to piłkarze powinni prosić o grę w naszej kadrze/nawet takiej słabej/.Piłkarzyny zastanawiają się grać czy nie.pilkarzyna zagra bo w innej kadrze się nie mieści wtedy dopiero przypomina sobie o naszym kraju.Ludzie na obywatelstwo trzeba zasłużyć czym sobie zasłużyli kopacze.Zastanówmy się czy za wynik sportowy możemy przehandlować nasze obywatelstwo?
    • thorshammer4 Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 28.03.11, 23:10
      Białorusi życzymy jak najmniej wspólnego z oszukańczymy politykierami z kręgu Adama Michnika i Gazety Wyborczej.
      Ci ludzi chcą was zadłużyć, zaprzedać zagranicznemu biznewsowi i okraść tak jak dziś okradli nas Polaków z emerytur.
      • robs686 Re: Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 29.03.11, 06:35
        idz chlopcze z powrotem do swojego lukaszenki, a Polakom nie zawrzcaj gitary...
      • maz-48 Re: Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 29.03.11, 08:30
        Asshole!
    • lares87 macie problmy, że ja pierd... Obywatelstwo to 28.03.11, 23:47
      kawałek papieru. Jak ktos formalnie spełnia wymagania to niech sobie będzie Polakiem, Niemcem, Francuzem, Włochem ... ch mnie to obchodzi.
      Jakby nagle wybuchła wojna światowa, i zabrakło Polaków do obrony kraju, a zgłosił by się jakis Kolumbijczyk od lat mieszkający w Polsce do garnizonu to powiedzilibyście mu spierd... do Kolumbiii? Nie rozumiem waszych problemów.
    • bialoskory dajcie kolesiowi spokoj 29.03.11, 01:40
      popatrzcie na to spokojniej. mieszka i pracuje przez 5 lat w polsce, moze sie starac o obywatelstwo. jak je dostanie, moze zostac w europie do konca zycia. gdybym byl z takiego kraju jak kolumbia, tez bym sie o taki papier postaral. i wiekszosc z was by tak zrobila. obywatelstwo we wspolczesnym swiecie to jednak nie to samo co narodowosc.

      nikt go nie musi powolywac do reprezentacji. a jemu jak widac wcale sie nie spieszy, nawet wniosku porzednie nie wypelnil
    • strangeday Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 29.03.11, 03:11
      Akurat Arboledzie jak najlepiej życzę - bo: już nie raz pokazał na co go stać, a z Polską ma dużo wieksze związki niż Roger, Olisadebe czy Obraniak.

      PYTANIE, czy on rzeczywiście chce grać w kadrze ?? W tej chwili dostał to, czego chciał (najwyższy kontrakt w lidze w Lechu) - i jednocześnie widzimy najniższą jego formę od dłuższego czasu.

      "Tegoroczny" Arboleda nie bardzo łapie się do kadry i pytanie czy w ogóle ma taka motywację ?
      • marask2 Re: Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 29.03.11, 08:30
        Roger świetnie mówi po Polsku !!!!!!!!
    • jeruzalem51 Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 29.03.11, 04:39
      Kiedys Polska za Gorskiego miala najlepsza druzyne na swiecie i tylko przez pecha nie zdobyla mistrzostwa w Niemczech, nie bylo murzynow i innych pseudo-Polakow.Teraz po kilku latach pobytu obcokrajowca i pilkarza, na sile przyznaje sie obywatelstwa, dlaczego? Smieszne,zamiast lepiej szkolic Polakow i miec dobry system wyszukiwania talentow w Polsce,sprowadza sie z krajow Trzeciego Swiata trzeciorzedny garnitur.
      • shravakayana Re: Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 29.03.11, 08:20
        a kiedys niemcy byli niemcami i byli praktycznie zawsze w czołówce światowej, teraz maja 10 utylizowanych niemców by dalej być w tej czołówce.. my rozmawiamy o 3, 4 zawodnikach i wielkie larum... skoro jestesmy smiesznie ciency to wypadało by sie wzmocnić... ja nie mam nic przeciwko..
        • maz-48 Re: Kłopoty z obywatelstwem Arboledy 29.03.11, 08:38
          Niemcy nigdy by sobie nie pozwolili, by trener jeździł za takimi i namolnie ich błagał, aby zechcieli dla nich grać. Ci co obecnie grają w ich reprezentacji, albo urodzili się w Niemczech, albo pojechali tam w bardzo młodym wieku emigrując z rodzicami. W Niemczech nauczyli się grać w piłkę, znają język niemiecki bardziej niż język kraju swych przodków (myślą w języku niemieckim) i czują się pełnoprawnymi, zintegrowanymi z niemieckim społeczeństwem obywatelami. To zupełnie co innego, niż żałosne włażenie w dupę Boenischowi, czy teraz Perquisowi...
    • zdumionyedek niech gra dla nas 29.03.11, 07:35
      jest mlody, perspektywiczny, swietnie mowi ^po polsku
    • thorgallpl Patrzac na ger naszych obroncow.... 29.03.11, 09:12
      trzeba naturalizowac arbolede i perquisa, bo co jak co, ale oni gwarantuja jakis poziom, a ci nasi to widzielismy jak graja przeciwko druzynie z 6 dziesiatki rannkingu fifa. nie ma obrony, nie bedzie dobrego wystepu choc bysmy nie wiem jak z przodu dobrze grali.
    • big_chlebowski Po co nam ten symulant - aktorzyna w kadrze???? 29.03.11, 09:22
      To chyba lekka przesada z tym obywatelstwem dla niego. Najlepszy jest w pajacowaniu, udawaniu pokrzywdzonego i wymachiwaniu łapami !!!
      • donek.na.madagaskar NIE dla Arboledy!!! 29.03.11, 09:53
        czy to jest reprezentacja NARODOWA Polski, czy jakiejś Kolumbii lub Nigerii? To może od razu naturalizujmy 11 Brazylijczyków! Co za różnica, jeden Arboleda, czy jedenastu takich jak on.
        Z Obraniakiem to inna sprawa, bo ma polskie korzenie.
        • zicc1 Wszyscy tak robia? Chyba nie! 29.03.11, 10:37
          1.Sami Khedira (ur. 4 kwietnia 1987 w Stuttgarcie
          Ojciec Samiego jest Tunezyjczykiem, a jego matka Niemką.

          2.Dennis Aogo (ur. 14 stycznia 1987 w Karlsruhe) Matka Niemka, oj
          ciec Afrykanczyk

          3.Serdar Taşçı (ur. 24 kwietnia 1987 w Esslingen),

          4. Jérôme Boateng (ur. 2 września 1988 r. w Berlinie) - Jego matka
          jest Niemką, zaś ojciec Ghańczykiem


          5. Mesut Özil (ur. 15 października 1988 w Gelsenkirchen)Rodzina
          Ozila mieszka w Niemczech od trzech pokolen.


          6. Mario Gómez García (ur. 10 lipca 1985 w Riedlingen, Niemcy)
          piłkarz
          grający na pozycji napastnika. Hiszpanem byl dziadek Gomeza.


          7. Marko Marin- do Niemiec przyjechal jako 2 letnie dziecko


          8. Miro Klose, ojciec Niemiec ze Slaska, do Niemiec przyjechal w
          wieku 9 lat

          9. Lukas Podolski- do Niemiec przyjechal w wieku 2 lat. Ma
          niemieckich dziadkow.



          10. Piotr Trochowski- do Niemiec przyjechal w wieku 5 lat. Wszyscy
          dziadkowie byli obywatelami niemieckimi.


Pełna wersja