Gość: Jvd
IP: *.adsl.inetia.pl
02.04.11, 20:27
to dzięki niemu akcje lecha wyglądały jak wyglądały. Wczesniej grający Arboleda nie potrafił rozegrać albo inteligentnie podać piłki do przodu - po tym przychodził presing i wybijanie piłki w aut. Wołąkiewicz od razu z pomysłem dogrywał do środka. Karnego nie było, a ta czerwień to dziwna sprawa