Franciszek Smuda o meczu z Niemcami: To była za...

07.09.11, 09:32
Szkoda, że nie doszło do niespodzianki i pierwszej wygranej z Niemcami... ale przyznajmy uczciwie - wynik odzwierciedla przebieg meczu...
Jest sprawiedliwy...
Po takim meczu można nieco optymistyczniej patrzeć na naszą kadrę - mamy "Szczęście" w bramce, dobrego Wasyla w obronie i Perquisa kiedy zgra się z zespołem. Gorzej z Wawrzyniakiem i Głowackim...
No i szkoda, że Peszko gra jak "koń bez głowy" - duża szybkość i na tym koniec... gdyby popatrzył, pomyślał to mielibyśmy min. 2 bramki więcej.
Oby tak dalej...
    • horacy29 Smuda jest największym problemem tej reprezentacji 07.09.11, 14:48
      Poszczególne błędy piłkarzy, jak te Głowackiego czy przy nie wykorzystanych sytuacjach Peszki, się zdarzają ale w dzisiejszych czasach broni i atakuję się zespołowo, szczególnie to jest ważne w grze obronnej. My, nie mając gwiazd światowego formatu musimy tym bardziej przykładać się do taktyki, wyćwiczonych zagrań, gry zespołowej, gdzie siłą jest kolektyw, zgranie, drużyna, taktyka, gra w ciemno do kolegi, wyćwiczone klepki na jeden kontakt w trójkącie czy zaskakiwanie przeciwnika nowymi pomysłami w ustawieniach (vide Lenczyk w Śląsku).
      Tymczasem my mamy Dyzmę jako trenera, który przez kilka dni zgrupowania "ustawia" zespół na grę z Obraniakiem po czym na 5 minut przed meczem ją zmienia bo się okazało, że jego obecność w oczywisty sposób może być negowana (czerwień w ostatnim meczu) i nagle okazuje się po meczu, że "niedobrzy i złośliwi" Niemcy wytknęli nam błąd i zablokowali udział Obraniaka (tak naprawdę to niezależnie od Niemców UEFA mogła zawiesić Obraniaka na mecz o punkty) a gdzie w tym nieudolność naszego sztabu, że dopuszcza do takiej sytuacji?
      Poza tym według naszego bystrzaka-trenejro wszystkiemu winni sędziowie, którzy, cytuje: "po raz kolejny nie pozwalali nam grać" bo przecież sędzia powiedział mu przy zmianie, że jeszcze 16 sekund a graliśmy jeszcze minutę z haczykiem, bo przecież karnego nie było... mimo że każdy kto widział mecz i powtórki wie, że oba karne były prawidłowo podyktowane i jedyne co się można przyczepić do sędziego, to to że być może powinien gwizdnąć karnego wcześniej, gdy jeden z obrońców wskoczył na plecy naszego piłkarza, powodując jego upadek w niemieckim polu karnym.
      A na koniec nasz geniusz trenerski, podczas konferencji prasowej, potrzebował pomocy dziennikarzy, żeby przypomnieć sobie wynik meczu, i zakończył pomyleniem Wawrzyniaka z Głowackim bo według niego to ten pierwszy tak niefortunnie zrobił wślizg powodując odgwizdanie karnego dla Niemców (oczywiście według Smudy niesłusznego bo nasz obrońca nie trafił w niemca...) Przecież to rozpacz człowieka ogarnia, że taki tępak ma obmyślać taktykę i budowę naszego zespołu na Euro 2012. I to w sytuacji gdy jako organizatorzy tej imprezy musimy budować drużynę podczas meczów towarzyskich i potrzebujemy raczej zdolnego taktyka z pomysłem na grę, inteligentnego trenera, który ma plan i wie jak go wprowadzić metodyczną pracą i treningami a nie klnącego w szatni motywatora, choćby nawet najlepszego motywatora z możliwych...
      Ja bym się może i nie czepiał tych lapsusów językowych tylko, że to wszystko jest tylko dopełnieniem marnej, pozbawionej taktyki i grania zespołowego gry naszej reprezentacji, nastawionej na pojedyncze kontry pojedynczych zawodników. I gdyby nie świetny Lewandowski i jego INDYWIDUALNE podania (+dobitka po "locie" Dudki) to nawet tych zmarnowanych akcji Peszki byśmy nie mieli i zostałby nam tylko Szczęsny w walce z Niemcami...
      Innymi słowy: bramkarza już mamy, teraz jeszcze prawdziwy trener i może uda się stworzyć drużynę.
      Ale przecież sukces: remis z trzecią drużyną świata a Niemcy to jako rzecze Smuda "przecież nie są ogórki" /jakie śmieszne, brawo, jaka charyzma, swój człowiek:) :) / a że nie-ogórki przyjechali bez kilku podstawowych grajków, że przez cały mecz nie udało się nam zorganizować choćby JEDNEJ składnej akcji z gry w ataku pozycyjnym - to już szczegół, cieszmy się, że postraszyliśmy Niemców! Dla nas to był najważniejszy mecz w roku, dla nich jeden z wielu sprawdzianów i nikomu tam nie przyszłoby do głowy w towarzyskim meczu robić zmianę w 93 minucie meczu na utrzymanie wyniku... Tę praktykę Dyzma-Smuda stosował zresztą niemal w każdym meczu towarzyskim Polskiej reprezentacji.
      A prawda jest taka, ze gdyby nie niesamowite interwencje Szczęsnego to w ogóle nie byłoby o czym rozmawiać.
      Żal mi nas kibiców i żal mi tych piłkarzy, że muszą grać dla tego niekompetentnego buca i ignoranta, którego jednym pomysłem jest granie z kontry a może coś padnie - bo mamy naprawdę całkiem obiecujący zestaw ludzi i dałoby się z nich zrobić solidną drużynę....
      Sorki za objętość ale zebrało się trochę tego.
      • jalisco Re: Smuda jest największym problemem tej reprezen 07.09.11, 21:30
        LIKE! trzeba po prostu czekac az damy dupe na Euro, zmienic PZPN oraz Smude po mistrzostwach i cierpliwie czekac na Euro 2016 (bo przeciez kwalifikacje na MS 2014 nie bedziemy mieli dobrego zespolu).

        sory

        /Kuba
Pełna wersja