Polska - Niemcy. Polska prasa: "Cudowny Szczęsn...

07.09.11, 10:31
Do wiadomości Pana Redaktora: www.sjp.pl/co/najfantastyczniejszy
    • dyndalski_bis Mamy Szczęście... w bramce ! 07.09.11, 11:26
      Jak zwykle prasa "paskuduje" :-) aby zdewaluować niezłą grę i wynik, trzeba oczywiście napisać, że Niemcom nie chciało się grać etc.
      Wiele jest jeszcze do zrobienia, to nie ulega wątpliwości - ale widać już duży postęp, chwilami gra nieźle się klei...
      Mamy "Szczęście" w bramce, jak wróci Boenish, Piszczek, będzie Wasyl i Perquis - też w obronie powinno być stabilniej. Niestety Głowacki traci głowę, a Wawrzyniak - momentami nieźle, aby za chwilę zrobić coś co przyprawia o ból głowy...
      Poprawnie zagrał środek pola, mimo braku Obraniaka.
      Niestety Peszko oprócz szybkości nie ma nic... gra jak "koń bez głowy" - szybko biega, ale techniki zero... gbyby pomyślał, położyłby bramkarza, przelobował i było by ok... no ale do tego trzeba mieć głowę ;-)

      Mimo wszystko nie umniejszajmy sukcesu, jakim był sprawiedliwy remis i niezła gra...
      Remis z trzecią drużyną świata, w sytuacji kiedy się zajmuje 56 miejsce to jest COŚ !!!
      • chateaux Z obrona nie bedzie tak źle 07.09.11, 11:35
        dyndalski_bis napisał:

        > Jak zwykle prasa "paskuduje" :-) aby zdewaluować niezłą grę i wynik, trzeba ocz
        > ywiście napisać, że Niemcom nie chciało się grać etc.
        > Wiele jest jeszcze do zrobienia, to nie ulega wątpliwości - ale widać już duży
        > postęp, chwilami gra nieźle się klei...
        > Mamy "Szczęście" w bramce, jak wróci Boenish, Piszczek, będzie Wasyl i Perquis
        > - też w obronie powinno być stabilniej. Niestety Głowacki traci głowę, a Wawrzy
        > niak - momentami nieźle, aby za chwilę zrobić coś co przyprawia o ból głowy...

        Wrócą do kadry nie tylko Boenisch i Piszczek, ale i świetnie spisujący sie dotad w Lechu i w kadrze Hubert Wołąkiewicz na srodek, a wszystko zostanie uzupełnione byc może Wojtkowiakiem - o ile okaże się ze spelnia pokladane w nim nadzieje.

        Arboleda nawet przed kontuzją nie był w swojej formie sprzed podpisania rekordowego kontraktu, wiec w tym przypadku nie wiaodmo jak będzie. Przy spełnieniu jednak wszystkich optymistycznych założeń, całośc moze jednak poskładać się w dobrą całośc.


        > Poprawnie zagrał środek pola, mimo braku Obraniaka.
        > Niestety Peszko oprócz szybkości nie ma nic... gra jak "koń bez głowy" - szybko
        > biega, ale techniki zero... gbyby pomyślał, położyłby bramkarza, przelobował i
        > było by ok... no ale do tego trzeba mieć głowę ;-)


        Peszko powinien wykorzystac swoje okazje, co jednak nie zmiania faktu, że to bardzo wartosciowy zawodnik - jeden z najlepszych polakich skrzydłowych - jak powiedział Podolski, nawet jesli nei strzela bramek, ma dobrze dogrywac piłki, i robi to.



        >
        > Mimo wszystko nie umniejszajmy sukcesu, jakim był sprawiedliwy remis i niezła g
        > ra...
        > Remis z trzecią drużyną świata, w sytuacji kiedy się zajmuje 56 miejsce to jest
        > COŚ !!!
        >
        • alejajaniemaco Szczescie ? 07.09.11, 11:44
          Widze ze kompleksy to polska choroba narodowa.
    • skynews Re: Polska - Niemcy. Polska prasa: "Cudowny Szczęs 07.09.11, 13:07

      Cudowny, fantastyczny Szczęsny...cuda, fantazja, science-fiction - bronił b. dobrze ale zabrakło mu profesjonalizmu kilka sekund przed końcem meczu: zamiast siebie samego podziwiać na stadionowych ekranach i puszczać oko do kogoś miał wyjść z bramki i złapać piłkę zagraną przez Muellera bo było wiadomo że dokładnie tak musi Mueller piłkę podać...
    • neonzamachowiec Polska - Niemcy. Polska prasa: "Cudowny Szczęsn... 07.09.11, 13:12
      A gdzie ci pajace, co tak jechali po Szczesnym po meczu z MUFC??? Tak ku...a pisali, ze Szczesny taki i owaki. I co? Ze szczescia z dobrego wyniku, jeszcze pija i nie moga wejsc na forum? Ach... po prostu lekcje w gimnazjach jeszcze trwaja... No to moze ktorys, na informatyce tu wejdzie...
      • jean_zatapathique Re: Polska - Niemcy. Polska prasa: "Cudowny Szczę 07.09.11, 15:20
        Szczęsny w meczu z Manchesterem United zagrał poprawnie. Może nie rewelacyjnie ale bardzo solidnie. Ilość straconych bramek nie obciąża jego konta. Trzeba zauważyć podstawową rzecz, że Szczęsny w tamtym meczu był zmuszony do obsadzenia dwóch ról - bramkarza i środkowego obrońcy. Przy tak beznadziejnej grze defensorów Arsenalu, Szczęsny nie miał innego wyjścia - musiał asekurować środek obrony. Widać było doskonale jego nieufność względem obrońców i (słuszną) niechęć do zostawiania im piłek do wybicia. Z takim przeciwnikiem to się nie mogło jednak inaczej skończyć, jak tylko wysoką przegraną. Mimo tylu wpuszczonych goli uważam Szczęsnego za niezwykle utalentowanego bramkarza i lubię oglądać jego występy (mimo, iż kibicuję Tottenhamowi).

        COYS!
    • kontemplator07 Polska - Niemcy. Polska prasa: "Cudowny Szczęsn... 07.09.11, 13:38
      Wszystkie te recenzje gazetowe są g...no warte. "Gdyby nie Szczęsny" "Peszko zawalił trzy okazje" i jeszcze o roli szczęscia lub braku szczęścia. Piszą to , co wszyscy na stadionie i w TV widzieli dodając własne przymiotniki. Żadnej rzeczowej analizy gry, zespołu, taktyki. Brak mi jednego podsumowania: widzieliśmy zespół piłkarzy, którzy wiedzą czego chcą i jak to zrobić a Smuda jest na dobrej drodze do zbudowania drużyny, która może na Euro powalczyć.
    • naiwny_cynik Re: Polska - Niemcy. Polska prasa: "Cudowny Szczę 07.09.11, 13:51
      Po 8 bramkach z MU szczęście w końcu musiało się uśmiechnąć ;)
    • horacy29 Największym problemem reprezentacji jest smuda!!! 07.09.11, 14:52
      Poszczególne błędy piłkarzy, jak te Głowackiego czy przy nie wykorzystanych sytuacjach Peszki, się zdarzają ale w dzisiejszych czasach broni i atakuję się zespołowo, szczególnie to jest ważne w grze obronnej. My, nie mając gwiazd światowego formatu musimy tym bardziej przykładać się do taktyki, wyćwiczonych zagrań, gry zespołowej, gdzie siłą jest kolektyw, zgranie, drużyna, taktyka, gra w ciemno do kolegi, wyćwiczone klepki na jeden kontakt w trójkącie czy zaskakiwanie przeciwnika nowymi pomysłami w ustawieniach (vide Lenczyk w Śląsku).
      Tymczasem my mamy Dyzmę jako trenera, który przez kilka dni zgrupowania "ustawia" zespół na grę z Obraniakiem po czym na 5 minut przed meczem ją zmienia bo się okazało, że jego obecność w oczywisty sposób może być negowana (czerwień w ostatnim meczu) i nagle okazuje się po meczu, że "niedobrzy i złośliwi" Niemcy wytknęli nam błąd i zablokowali udział Obraniaka (tak naprawdę to niezależnie od Niemców UEFA mogła zawiesić Obraniaka na mecz o punkty) a gdzie w tym nieudolność naszego sztabu, że dopuszcza do takiej sytuacji?
      Poza tym według naszego bystrzaka-trenejro wszystkiemu winni sędziowie, którzy, cytuje: "po raz kolejny nie pozwalali nam grać" bo przecież sędzia powiedział mu przy zmianie, że jeszcze 16 sekund a graliśmy jeszcze minutę z haczykiem, bo przecież karnego nie było... mimo że każdy kto widział mecz i powtórki wie, że oba karne były prawidłowo podyktowane i jedyne co się można przyczepić do sędziego, to to że być może powinien gwizdnąć karnego wcześniej, gdy jeden z obrońców wskoczył na plecy naszego piłkarza, powodując jego upadek w niemieckim polu karnym.
      A na koniec nasz geniusz trenerski, podczas konferencji prasowej, potrzebował pomocy dziennikarzy, żeby przypomnieć sobie wynik meczu, i zakończył pomyleniem Wawrzyniaka z Głowackim bo według niego to ten pierwszy tak niefortunnie zrobił wślizg powodując odgwizdanie karnego dla Niemców (oczywiście według Smudy niesłusznego bo nasz obrońca nie trafił w niemca...) Przecież to rozpacz człowieka ogarnia, że taki tępak ma obmyślać taktykę i budowę naszego zespołu na Euro 2012. I to w sytuacji gdy jako organizatorzy tej imprezy musimy budować drużynę podczas meczów towarzyskich i potrzebujemy raczej zdolnego taktyka z pomysłem na grę, inteligentnego trenera, który ma plan i wie jak go wprowadzić metodyczną pracą i treningami a nie klnącego w szatni motywatora, choćby nawet najlepszego motywatora z możliwych...
      Ja bym się może i nie czepiał tych lapsusów językowych tylko, że to wszystko jest tylko dopełnieniem marnej, pozbawionej taktyki i grania zespołowego gry naszej reprezentacji, nastawionej na pojedyncze kontry pojedynczych zawodników. I gdyby nie świetny Lewandowski i jego INDYWIDUALNE podania (+dobitka po "locie" Dudki) to nawet tych zmarnowanych akcji Peszki byśmy nie mieli i zostałby nam tylko Szczęsny w walce z Niemcami...
      Innymi słowy: bramkarza już mamy, teraz jeszcze prawdziwy trener i może uda się stworzyć drużynę.
      Ale przecież sukces: remis z trzecią drużyną świata a Niemcy to jako rzecze Smuda "przecież nie są ogórki" /jakie śmieszne, brawo, jaka charyzma, swój człowiek:) :) / a że nie-ogórki przyjechali bez kilku podstawowych grajków, że przez cały mecz nie udało się nam zorganizować choćby JEDNEJ składnej akcji z gry w ataku pozycyjnym - to już szczegół, cieszmy się, że postraszyliśmy Niemców! Dla nas to był najważniejszy mecz w roku, dla nich jeden z wielu sprawdzianów i nikomu tam nie przyszłoby do głowy w towarzyskim meczu robić zmianę w 93 minucie meczu na utrzymanie wyniku... Tę praktykę Dyzma-Smuda stosował zresztą niemal w każdym meczu towarzyskim Polskiej reprezentacji.
      A prawda jest taka, ze gdyby nie niesamowite interwencje Szczęsnego to w ogóle nie byłoby o czym rozmawiać.
      Żal mi nas kibiców i żal mi tych piłkarzy, że muszą grać dla tego niekompetentnego buca i ignoranta, którego jednym pomysłem jest granie z kontry a może coś padnie - bo mamy naprawdę całkiem obiecujący zestaw ludzi i dałoby się z nich zrobić solidną drużynę....
      Sorki za objętość ale zebrało się trochę tego.
      • 1410_tenrok horacy, jak na dyzmę to Smuda ma niezłe 07.09.11, 18:01
        dokonania...........

        he,he!
    • janusz_58_1 Polska - Niemcy. Polska prasa: "Cudowny Szczęsn... 07.09.11, 16:01
      To fakt ,że Szczęsny był fantastyczny ,ale jego nieszczęście polega na tym ,że reszta mocno odstaje.
    • 1aniolg Polska - Niemcy. Polska prasa: "Cudowny Szczęsn... 07.09.11, 20:34
      przede wszystkim jest jedna podstawowa sprawa dlaczego przegraliśmy ten mecz. wszystkie ostatnie trzy spotkania przegrane z Niemcami w ostatniej minucie były identyczne. bramki padały po akcji prawą stroną i dośrodkowaniu z prawej strony do egzekutora. ten kończył akcję. wszystkie 3 mecze i takie same zakończenia.
      więc co zrobił sztab szkoleniowy, który rozpracowywał Niemców. czy ktoś z nich obejrzał mecz z mundialu w Niemczech i mecz przegrany przez naszych 1-3??? jestem pewien, że gdyby piłkarze o tym wiedzieli odpowiednio zabezpieczyli by tę stronę a nie zostawiali osamotnionego Wawrzyniaka. nie mam do niego absolutnie żadnych pretensji. po prostu nasz sztab szkoleniowy, który rozpracowuje przeciwnika - NIE ISTNIEJE!
Pełna wersja