Co z dopingiem na PGE Arenie? Kibice myśleli, ż...

    • archon21 Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 15:41
      Najgorsze też, że gwizdano podczas wręczania nagród dla Żewłakowa i Krzynówka. Rozumiem, że te gwizdy były ma Grzegorza Latę, ale w przypadku kiedy tacy zawodnicy są nagradzani za zasługi to nie powinno się robić takich rzeczy.
      Tak samo kibice nie powinni byli gwizdać kiedy Philipp Lahm odczytywał deklarację o fair play. Mimo wszystko rywali należy szanować, a gra fair play jest bardzo potrzebna.
      Kibicowanie naszej Reprezentacji w Gdańsku jest do poprawy.
      • tom-mon Re: Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie 07.09.11, 15:48
        archon21 napisał:

        > Najgorsze też, że gwizdano podczas wręczania nagród dla Żewłakowa i Krzynówka.
        > Rozumiem, że te gwizdy były ma Grzegorza Latę, ale w przypadku kiedy tacy zawod
        > nicy są nagradzani za zasługi to nie powinno się robić takich rzeczy.
        > Tak samo kibice nie powinni byli gwizdać kiedy Philipp Lahm odczytywał deklarac
        > ję o fair play. Mimo wszystko rywali należy szanować, a gra fair play jest bard
        > zo potrzebna.
        > Kibicowanie naszej Reprezentacji w Gdańsku jest do poprawy.

        Zgadza się w 100%.

        I dlatego zamiast się obrażać na pzpn, trzeba było przyjść i pokazać klasę - to do "speców" od nazywania ludzi piknikami, lemingami, januszami, etc.
    • janusz_58_1 Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 15:47
      I tak to widział Lato ,Kręcina.Miało być cicho i świątecznie ,aby mogli popić znów bajecznie.
    • bruno_ja Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 15:48
      Redaktor gesi oceniał doping na podstawie relacji TV, czy też na podstawie nausznych obserwacji na stadionie?
      Po zdaniu o Szpakowskim wnoszę, że to raczej to pierwsze wchodzi w grę. W takim wypadku trzeba by dowiedzieć się jak TVP rozstawiła mikrofony. Czy naprawdę wszystkie trybuny były takie ciche?
      I po drugie czemu kolejny mecz o pietruszkę ma wywoływać szalone emocje? Nasi wyszli zagrali, wypadli jako tako, ale tego spektaklu porywającym nie można nazwać.
    • maderic W Gdansku nigdy nie bedzie dopingu 07.09.11, 16:04
      Stadion zostal wybudowany dzieki pilitycznym koneksjom w miejscu gdzie nie ma ani tradycji pilkarskich ani kibicowskich. Duzej roznicy by nie bylo jakby powstal np. w Niecieczy
      Niech teraz Walesa i Tusk pomysla po co im bylo?
      • bruno_ja Re: W Gdansku nigdy nie bedzie dopingu 07.09.11, 16:14
        maderic napisał:
        > Stadion zostal wybudowany dzieki pilitycznym koneksjom w miejscu gdzie nie ma a
        > ni tradycji pilkarskich ani kibicowskich.

        Jeśli chodzi o brak tradycji piłkarskich to powiem ci jedno: Arka Gdynia i Lechia Gdańsk. Zgodnie z twoim tokiem rozumowania tradycji piłkarskich i kibicowskich nie ma też zapewne we Wrocławiu, a o Warszawie czy Krakowie nawet nie warto w tym kontekście wspominać.
        • maderic Re: W Gdansku nigdy nie bedzie dopingu 07.09.11, 17:33
          A co osiagnela Arka i Lechia przynajmniej na krajowej arenie bo juz o Europie nie wspominam
          ?
          Przcietnemu kibicowi w Polsce taka Lechia kojarzy z megakompromitujacymi pojedynkami z Juventusem albo obrzuceniem banami czarnoskorego pilkarza z Brazylii Ediego w meczu z Pogonia Szczecin.
          • bruno_ja Re: W Gdansku nigdy nie bedzie dopingu 07.09.11, 19:47
            maderic napisał:
            > A co osiagnela Arka i Lechia przynajmniej na krajowej arenie bo juz o Europie
            > nie wspominam ?
            Czyli według ciebie mecze euro powinny się odbywać w Łodzi, Warszawie i Zabrzu bo drużyny z tych miast zaszły najwyżej?
            Szkoda tylko, że władze Łodzi i Zabrza nie wyczuły koniunktury i mają obecnie najgorsze stadiony w kraju.
      • nixon3 Re: W Gdansku nigdy nie bedzie dopingu 07.09.11, 16:38
        W zasadzie na takie bzdury nie powinno się odpisywać, ale... jednak są jakieś granice absurdu:

        po 1) to Gdańsk sobie wybudował ten stadion (w 80% z własnych) środków. Jakby sobie Nieciecza albo inna Łódź tak stadion wybudowała, to by go miała. Gdańsk był pionierem w tej dziedzinie, już w 2006 roku był gotowy wstępny projekt i miedzy innymi dzięki niemu Polska w ogóle dostała współorganizację Euro.

        po 2) doping na meczu Polska - Niemcy nie ma nic wspólnego z umiejętnością dopingowania przez gdańszczan. Na meczu byli członkowie klubu kibica z całej Polski. Jak chcesz zobaczyć, jak kibicują gdańszczanie trzeba było udać się na jeden z dwóch ostatnich meczów Lechii, gdzie doping uszy urywał.
    • rameo Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 16:08
      Dobrze, mam zatem pytanie do niektórych:
      Po co Wy, spokojni(czyt.wyważeni) widzowie przyszliście na stadion(ja sądzę, że to trendy, obowiązek w lansowania, obejrzeć nowoczesny obiekt, pocykać fotki):
      1.Znaliście składy obu ekip?
      2.Interesujecie się sportem tak, że serce Wam wali na samą myśl o spotkaniu (nawet trzecioligowym)
      3.Znacie historię reprezentacji i jej wyniki, selekcjonerów, wybitnych ppiłkarzy.
      4. Emocjonowaliście się już wcześniej meczami na stadionach (nie tylko tych nowych ale i starych, wyjazdy z klubową drużyną).
      Nie odbieram Wam możliwości takiej frajdy jakim jest oglądanie, ja tylko pytam, dlaczego tam przybyliście i dlaczego kpicie z prawdziwych kibiców (wpisy typu: gdzie byliście, po co nam hałas, burdy- co zrozumiałe).
      Okay przyszliście zobaczyliście, być może Wasi synowie podłapią bakcyla i wrócą niebawem i na ligę.Tylko nie wpajajcie im do głów, że prawdziwy kibic to taki co przyjdzie, zrobi fotki, zje i zapomni za parę miesięcy na jakim meczu był i co to za okazja...
      pozdrawiam prawdziwych kibicoof, nie sezonowiczoof co po EURo zapomną o grze zwanej piłka nożna.
      PS: Najbardziej śmieszą mnie sytuacje gdy wpadam do biura i słyszę opowieści laikoof o tym jak to ten był na meczu albo tamten opowiadał jaka to świetna atmosfera i wspaniały obiekt a kiedy śmiejąc się pytam o to który z zawodników był ich zdaniem najlepszy lub poprostu o wynik głupim uśmiechem zbywają dając do zrozumienia, że to wszystko nieistotne.
      • tom-mon Re: Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie 07.09.11, 16:34
        rameo napisał:

        > Dobrze, mam zatem pytanie do niektórych:
        > Po co Wy, spokojni(czyt.wyważeni) widzowie przyszliście na stadion(ja sądzę, że
        > to trendy, obowiązek w lansowania, obejrzeć nowoczesny obiekt, pocykać fotki):
        > 1.Znaliście składy obu ekip?
        > 2.Interesujecie się sportem tak, że serce Wam wali na samą myśl o spotkaniu (na
        > wet trzecioligowym)
        > 3.Znacie historię reprezentacji i jej wyniki, selekcjonerów, wybitnych ppiłkarz
        > y.
        > 4. Emocjonowaliście się już wcześniej meczami na stadionach (nie tylko tych now
        > ych ale i starych, wyjazdy z klubową drużyną).
        > Nie odbieram Wam możliwości takiej frajdy jakim jest oglądanie, ja tylko pytam,
        > dlaczego tam przybyliście i dlaczego kpicie z prawdziwych kibiców (wpisy typu:
        > gdzie byliście, po co nam hałas, burdy- co zrozumiałe).
        > Okay przyszliście zobaczyliście, być może Wasi synowie podłapią bakcyla i wrócą
        > niebawem i na ligę.Tylko nie wpajajcie im do głów, że prawdziwy kibic to taki
        > co przyjdzie, zrobi fotki, zje i zapomni za parę miesięcy na jakim meczu był i
        > co to za okazja...
        > pozdrawiam prawdziwych kibicoof, nie sezonowiczoof co po EURo zapomną o grze zw
        > anej piłka nożna.
        > PS: Najbardziej śmieszą mnie sytuacje gdy wpadam do biura i słyszę opowieści la
        > ikoof o tym jak to ten był na meczu albo tamten opowiadał jaka to świetna atmos
        > fera i wspaniały obiekt a kiedy śmiejąc się pytam o to który z zawodników był i
        > ch zdaniem najlepszy lub poprostu o wynik głupim uśmiechem zbywają dając do zro
        > zumienia, że to wszystko nieistotne.

        Rameo:
        1. Mój syn znał (ja jestem piknik)
        2. Wolę sport uprawiać niż oglądać; mieszkam w Gdańsku i mecz reprezentacji, w dodatku z Niemcami, to gratka, nie lans; poszedłem też dlatego, bo mój syn trenuje piłkę i żyje tym sportem
        3. Nie muszę znać historii polskiej piłki od jej zarania - przecież kibicowanie to nie jakaś sekta
        4. To znaczy, że żeby pójść na mecz reprezentacji muszę najpierw przejść przez kilka etapów inicjacji? Zalatuje masonerią albo karteczką do spowiedzi przed pierwszą komunią. Przecież nie muszę nikomu udowadniać, że moje emocje związane z byciem na stadionie są prawdziwe.

        Rameo,
        Jeżeli Twoi kumple z pracy śmieją się z Twojej pasji do piłki nożnej, to są palantami. Jeżeli w dodatku sami lansują się na zaangażowanych kibiców, są tym bardziej żałośni.

        Natomiast pogardliwe stwierdzenia, że przyszła masa pikników, co to nie są prawdziwymi kibicami, tylko kiełbasożernymi lansami, co chcą wrzucić fotkę na fejsa, to przegięcie w drugą stronę.
        Tak jak są kibole (czyli mecz jest tylko okazją do mordobicia, nawet często nie znają wyniku meczu) i kibice, tak samo są lansiarze (fotka-fejs-wpis do bloga) i normalne pikniki, co bywają na stadionach rzadko, którzy przychodzą, żeby zarówno zobaczyć dobre, sportowe widowisko oraz kibicować swojemu zespołowi.

        Przecież nie muszę umieć czytać z nut, żeby słuchać muzyki. Słuchając jej mogę za to mieć frajdę i chyba o to chodzi.
    • ostoja75 Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 16:15
      Jesteśmy największymi kretynami. Już najwyższy czas karać za klaskanie w czasie grania hymnu, za nie zdejmowanie nakryć głowy, za stanie tyłem do oficjalnej flagi, za smarowanie po fladze i to przeważnie czarną farbą.
    • pekarpe Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 16:38
      Każdy komentator podkręca nastrój, bo to ich chleb. A co z nazwą stadionu: PGE? Dlaczego tego nie zachwalają? Czyżby to była państwowy gigant energetyczny, który finansuje z pieniędzy zebranych od odbiorców drożejącej energii elektrycznej sport? I kto za tym stoi...? Aż boję się przypuszczać.
    • akkarin1970 Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 16:40
      Do wszystkich "kumatych" i tych "niekumatych" narzekających na "żenujący" poziom dopingu i pikników:
      Jeśli ten kibic "z kapeluszem i popcornem" czasami coś tam podśpiewujący (my chcemy gola czy tam jeszcze jeden itp.) bawił się dobrze na meczu to założenie zostało wypełnione. Zapłacił za bilet - bawił się dobrze czyli jest zadowolonym klientem. Jeśli jest zadowolony ze swojej "zabawy" to wróci czyli wyda następne pieniądze. Zadym też żadnych nie widziałem (tym razem z poziomu TV także tu mogę się mylić - ale nigdzie wzmianki o żadnej burdzie nie słyszałem) czyli było bezpiecznie - jeśli taki status byłby utrzymany - można przyjść z całą rodziną - czytaj zostawić jeszcze więcej pieniędzy. Najważniejsze w tym wszystkim jest by on jako klient był zadowolony i czuł się bezpiecznie - cała reszta to jest tylko dodatek. To że nie ma oprawy i dopingu (czyt. "niefajnie wygląda to w telewizji) jest szczegółem, bo nikt klientowi nie płaci za klakę - wręcz przeciwnie on wydaje swoje pieniądze na "widowisko".
      Gwizdy które były to tylko przejaw braku kultury i nic więcej. Zdecydowanie wolę takie widowisko od zadym "prawdziwych kibiców"
      • gospodarz_domu_gras Re: Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie 07.09.11, 16:48
        No to skoro jest tak dobrze, to czemu wybiórcza wysmarowała taki artykuł???
        • akkarin1970 Re: Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie 07.09.11, 17:01
          A to już byś redaktorów musiał spytać ;)
          Mnie taka sytuacja bardziej odpowiada od poprzedniej i taka opinię wyraziłem. Idealną byłaby sytuacja z meczów siatkówki, która tak jest wyśmiewana przez "prawdziwych kibiców". Jeśli taka sama atmosfera "pikniku" i "dopingu" wejdzie z czasem do piłki nożnej ja przynajmniej będę bardzo szczęśliwy.
      • drogiprezesie Re: Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie 07.09.11, 17:08
        W pełni popieram organizatorów oraz pomysł z dystrybucją biletów przez Klub Kibica Reprezentacji Polski. Trzeba jakos oddzielić ziarno od plew, a proces ten może trochę potrwać i z pewnością będzie bolesny dla subkultury "kiboli" i samych piłkarzy wychowanych w tejże subkulturze. A tak w ogóle, to "żądamy wolności dla zjadaczy popocornu"!!!
    • lech_s1 Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 17:16
      Jaki miał być doping skoro najlepsi kibice świata znają tylko trzy przyspiewki: Polska biało-czerwoni, Polacy nic się nie stało i pzpn, pzpn....
      PS.
      Do tej ostatniej coraz bardziej się przekonuję.
      • ktokolwiek.widzial Re: Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie 07.09.11, 18:04
        kto będzie chciał to zrozumie.

        1. Kibol to nie jest chuligan. Matoł
        2. Matoł z PO wytoczył wojnę kibolom pod płaszczykiem walki z chuligaństwem ( idą wybory ).
        3. Kibole jako jedni z nielicznych mają "coś" do powiedzenia. Niestety nie jest to po myśli władzy i ośrodków medialnych, które robią ludziom wodę z mózgu.
        4. Kibole olali więc mecze reprezentacji.
        5. Kibole i" pikniki" WSPÓLNIE tworzą atmosferę. Kibole sami potrafią to zrobić, pikniki nie.
        7. Nie ma kiboli, nie ma atmosfery.

        PROBLEMEM JEST GARSTKA CHULIGANÓW A NIE TYSIACE KIBOLI, ale fajnie się sprzedaje teza, że każdy kibol to bandyta.

        Większość ludzi nie zdaje sobie sprawę jak wiele absurdalnych represji spotyka kiboli.
    • zaqwer1234 Była publiczność/widownia, nie bylo kibicow! 07.09.11, 18:15
      Sam Szpaku stwierdził, że jest "publiczność" na trybunach.
      Dla mnie ten popis "widowni" to żenada.
      Gwizdy na początku, zero dopingu.
      Wolałbym prawdziwych kibiców - czyli bez przekleństw, bez chamstwa, ale zdzierających gardła w dopingu swojej drużyny.
      Natomiast kibole - czyli przeklinający, chamscy,aroganccy, niszczący krzesełka itp - dla nich powinny być zakazy stadionowe.
    • anielaax Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 18:53
      Czytam i nie dowierzam...
      Skomentowałabym to jakoś, ale chyba nie warto.
      Wplątujecie tutaj ligę, żużel, siatkówkę...
      widać bardzo boli, że nie potraficie na jednym meczu zrobić normalnej atmosfery i trzeba się troche powyżywać, że na ligowych kibole, na żużlu nuda, na siatce pikniki. Ale za to na piłce jest fantastycznie, doprawdy. I ten niesamowity szczyt chamstwa - gwizdy podczas hymnów. Może nie szukajcie problemów w innych dyscyplinach, w kibolach czy nie kibolach tylko sami w sobie, bo jak zwykle wszędzie wina tylko nikt sam sie do niej nie przyzna...
    • bobby61 Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 19:07
      Dużo wody upłynie zanim w niektórych rejonach kraju nauczą się prawdziwego dopingu.
      Śląski był OK, ale to są lata tradycji. Łatwiej jest widać rozwalić kawał trybuny, połamać
      krzesełka itd. Inaczej jest na meczach siatkówki czy nawet żużla.
    • 1aniolg Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 20:23
      komu potrzebny był ten idiotyczny artykuł? teraz winnym nie wygrania meczu wskaże sie kibiców? przecież Gdańszczan na tym meczu było max 3000osób, tyle bowiem biletów pzpn oddał bez kart kibica(podobno jeszcze mniej). a na stadionie byli kibice z całej Polski. o czym to świadczy? kretyn redaktor, który napisał ten pseudoartykuł w takim irytującym tonie zdecydowanie cierpi na kompleks gdańskiego pięknego stadionu i na kompleks swego własnego , którego nie ma albo którego nie wychwalają podobnie jak PGE Areny.
      to oczywiście woda na młyn dla zawistnych i zburaczałych tetryków i szowinistów plujących jadem na wszystko co inne a nie ich.
      mam nadzieje, że ten gó...arz jest zadowolony ze swojej roboty. podcina bowiem gałąź na ktorej sam siedzi. gratulacje beznadziejnie chory człowieku
      • brajanu Re: mecz jak zakupy w centrum handlowym. 07.09.11, 20:39
        niektórym się marzy, aby wyjście na mecz wyglądało jak pójscie z rodziną do centrum handlowego w niedzielne popołudnie. jakies trąbki, kowbojskie kapelusze, swiezo kupione szaliczki, obowiązkowo flagi wymalowane na twarzy, robienie zdjęc na fejsbuka zamiast dopingu. nieważne kto gra i z kim. ważne, że można zjeśc kiełbaskę, popic kolą. popisac się piłkarską wiedza przed żoną ( spalony jest wtedy..., ten na czarno to sędzia)
    • mieczryb Polska - Niemcy. Co z dopingiem na PGE Arenie? ... 07.09.11, 22:08
      Pan Redaktor chyba zartuje : Karta Kibica RP dla poprawienia relacji pzpn z kibicami ? lepiej niech Pan dowie się na co przeznaczono tak ogromne pieniądze ze sprzedazy tych kart. I prosze przeczytać na stronie Lechii Gd dlaczego nie było oprawy meczu. Kibice w Gdańsku nie rzucają słów na wiatr...
Pełna wersja