Trener Jose Bakero: Początek był fantastyczny

IP: *.adsl.inetia.pl 10.09.11, 00:39
Nie jestem wku...ony na Bakero a na tych pseudo-kopaczy... Ja się pytam gdzie ten Rudniev? Jeszcze wczoraj go zachodnie kluby chciały kupować robiliście mu pisemnego loda a teraz co sie z nim dzieje? Pewnie sobie pomyślał "A ch... strzele sobie 8 bramek i dopiero w 9 kolejce sobie zacznę strzelać..."
    • Gość: forrest Re: Trener Jose Bakero: Początek był fantastyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 07:39
      asd. Rudniev ma tyle sytuacji ile podań od Stlica. A Stilic był wczoraj wyłaczony z gry. Kto miał podać Rudnievowi - Slusarski ?, Bruma ? Dlaczego Tonev nie grał od początku? Tak przy okazji dlaczego Lech ma 3 prawych obrońców , a jednego lewego ?
    • Gość: MarF Re: Trener Jose Bakero: Początek był fantastyczny IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 10.09.11, 09:21
      Jak w ubiegłym roku. Te ped...skie koszulki w pasy, Krivets, Ślusarski w pierwszym składzie. Ach jaka szkoda, że zabrakło Mikołajczaka. A ten baran znowu widzis pozytywy.
    • Gość: BK Re: Trener Jose Bakero: Początek był fantastyczny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.11, 18:41
      Wedłu g mnie sprawa jest bardziej skomplikowana. Lech jest fatalnie przygotowany pod względem mentalnym. Nie potrafi się dźwignąć, gdy gra nie układa sie po jego myśli.Wydaje się,że trener nie ma żadnego wpływu na to co się dzieje na boisku. piłkarze nie realizują założeń taktycznych lub ich nie rozumieją. W mojej opini przyczyną tak kiepskiej gry (mniejsza o wynik) jest kiepskie przygotowanie psychologiczno- motywacyjne. Przecięż większość tych graczy za Smudy i Zielińskiego to byli prawdziwi fighterzy, którzy nie odpuszczali do ostatnich sekund. To co widziałem wczoraj to komplentna żenada. Brak wiary , motywacji i przekonania że uda się odwrócić losy meczu. Czas na radykalne zmiany w sztabie szkoleniowym (dymisja Bakero), póki nie jest za późno
      Pozdrowienia dla wszystkich fanów Kolejarza.
    • Gość: sat666n Re: Trener Jose Bakero: Początek był fantastyczny IP: *.100.98.12.generic-hostname.arrownet.dk 10.09.11, 22:00
      @BK
      Gościu , uważam, że masz 100-procentową rację!
      Lech ewidentnie nie radzi sobie ani z presją ani z pressingiem. Z presją - bo jak dostaja bramę, to momentalenie widac gołym okiem, że nie ma zadnej koncepcji, co z tym fantem zrobic :( jest żałosna improwizacja w stylu "grać do produ na aferę, może Rudniew cos sam ustrzeli". Z pressingiem - bo fajnie się im grało ze słabymi drużynami - na dodatek prowadząc. Wtedy mozna było pokazać ten wspaniały "styl Barcelony" :(...Po meczu z Ruchem napisałem tutajm, że na razie bez podniecania się i napinania, zobaczymy, ile sa warci, jak dostana kastę "do tyłu"... juz w następnej kolejce Górnik ich obnażył, a z Wisłą - uczciwie, to do przewy powinno byc 0:3... Fizycznie widac, że dają radę, piłkarsko tez nie odstają - ale mentalnie? czarna dziura po prostu :( wychodzi im 1-sze 15 min, albo ostabie 20 - KIEDY RYWAL ODPUSZCZA. Nie trzeba byc wielkim analitykiem, zeby to widzieć :(

      Już 2-gą kolejkę z rzędu wszyscy grają "na Lecha" - poza nim samym :(...mogli mieć już teraz 5-6 pkt przewagi nad Ległą, Skisłą i Ślunskiem (Korona i Jaga i tak się nie będą liczyć) - ale po co?
      Poprzednie sezony pokazały, że majstra zdobywa się jesienią. Potem rozpaczliwie brakuje tych kilku bezsensownie straconych punktów :(
Pełna wersja