LE. Trener Wisły się myli, Odense było lepsze p...

IP: *.dynamic.chello.pl 16.09.11, 09:40
Nie myli się. Wisła zagrała fatalnie,to fakt, ale nie odstawała od przeciwników. Moim zdaniem przyczyną porażki była słabsza forma Chaveza i Lameya, którzy zagrali wczoraj fatalnie. Obrona gości zagrała również nie najlepiej. Do całości dostosowali się sędziowie, którzy może nie wypaczyli wyniku, ale prowadzili mecz bardzo nierówno.
    • Gość: stefkos Re: LE. Trener Wisły się myli, Odense było lepsze IP: 193.105.122.* 16.09.11, 10:08
      Popieram Cie w tych wypowiedziach.
      Co ciekawe znow w pl pompuje sie balona, potem sie na kims jezdzi, potem znow sie pompuje. Czas zeby ktos inny wzial sie za dziennikarstwo/granie.
      • hrin Re: LE. Trener Wisły się myli, Odense było lepsze 16.09.11, 10:13
        Pan dziennikarz to chyba inny mecz ogladal.
        Tak Odense bylo lepsze ale momentami to wisla kontrolowala mecz. I jak by Bitton strzelil na 2:1 albo chociaz Pareiko bronil zamiast wyklucac sie o faul to wynik byl by dobry.
        Wisla przegrala frajersko ale jezeli wyciagna z tego wnioski to bedzie dobrze.
        Pozatym jest zaleta tej porazki, Fulham i Twente teraz zlekcewaza Wisle :):)
        Wiec jak Maaskant opieprzy pilkarzy a oni wezma sie w garsc to bedzie dobrze :)
    • munch2 w Wiśle obcokrajowcy, a atakują jak husaria 16.09.11, 10:41
      Mecz był bardzo nierówny w wykonaniu obu drużyn. Skupię się na Wiśle, bo Odense jakoś mniej mnie interesuje.

      Wisła zagrała bardzo słabą pierwszą połowę i nie znajduję dla wiślaków w tym względzie żadnego wytłumaczenia. Ktoś tu napomknął o pracy sędziego. Chciałbym zauważyć, że "dzięki" pracy sędziego Odense nie dostało jedenastki, która się Duńczykom należała.

      Druga połowa była już w wykonaniu Wisły zdecydowanie lepsza. Dziwi mnie tylko fakt, że chociaż w Wiśle nie grają już prawie Polacy to natarcia krakowian przypominają ataki husarii. Wisła nie sprawia wrażenia drużyny, która potrafiłaby spokojnie i metodycznie budować ataków. Nie widać w tym wszystkim żadnego zamysłu, z góry ułożonego planu. Zamiast tego gra zrywami i karmi się lepszymi fragmentami w wykonaniu Meliksona czy Iliewa. Jeśli ci zawodnicy mają w trakcie meczu dołek, Wisła gra bez ładu i składu.

      Na te wszystkie problemy nałożyła się fatalna gra w obronie. Najgorszy mecz od przyjścia do Wisły zagrał Chavez, który do tej pory często ratował Jaliensa. Holender wczoraj też sobie nie radził, ale wyjątkowo nie miał go kto ratować, bo Chavez grał na poziomie Jaliensa. Poza tym źle w defensywie zagrał cały zespół. Zwłaszcza w pierwszych 45 minutach wiślacy bardzo często dopuszczali Odense pod własną 16-kę, pozwalali na kolejne wrzutki i za to już trudno winić samych stoperów.

      Podsumowując: P. Jawor za ostry, R. Maaskant za bardzo chce wszystko wygładzić. Holender u wielu osób ma kredyt zaufania, ale myślę, że z każdym kolejnym meczem coraz trudniej będzie mu wytłumaczyć dlaczego w grze Wisły nie widać jakiegokolwiek konceptu.
    • Gość: Luki LE. Trener Wisły się myli, Odense było lepsze p... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.11, 11:26
      Witam faul ewidentny przy bramce proszę się przyjżec na zwrok zawodnika najpierw popatrzył na bramkarza ze idzie w jego stronę a później zastawia mu drogę i zwrok do góry daje.
      Sędzia dał się oszukać co nie oznacza że Duńczycy byli lepsi.
      pozdrawiam
    • Gość: santana LE. Trener Wisły się myli, Odense było lepsze p... IP: *.ghnet.pl 16.09.11, 11:50
      Nie czarujmy się. Wisła zagrała bardzo słabo wczoraj. Przede wszystkim bez zaangażowania w pierwszej połowie. Myślę że to efekt błędów psychologicznych: potwornie napompowano balon pod tytułem Liga Mistrzów. Gdy okazało się, że pękł z hukiem z piłkarzy kompletnie zeszło powietrze. W pierwszej połowie widać było, że gra w Lidze Europejskiej jest dla nich przykrym obowiązkiem niż kolejnym wyzwaniem. Żadnej mobilizacji, pressingu, biegania, walki. Nic. Większość liczyła pewnie, że pokaże się w LM. LE to już dla nich prowincjonalne rozgrywki. Iliev, który w eliminacjach LM harował jak wół wczoraj w pierwszej połowie podobnie jak inni dreptał po boisku. Po drugie mecz wyraźnie pokazał, że kupowanie emerytów choćby nawet z Holandii do obrony jest nieporozumieniem. Lamey, Jaliens przegrywali większość pojedynków biegowych. Popełniali koszmarne błędy podobnie jak Chavez, który owszem jest silny jak tur, ale surowy technicznie i przy ciut lepiej wyszkolonym napastniku gubi się jak dziecko co pokazał trzeci gol. Z taka obroną na tym etapie rozgrywek nie ma co szukać. Cała gra opiera się na zrywach Meliksona i czasami Ilieva. A to przy solidniejszym rywalu już za mało. Kirm to jeździec bez głowy. Kiepskie dośrodkowania, brak zimnej krwi w polu karnym. I po raz kolejny daje znać o sobie brak jeszcze jednego solidnego napastnika.
      • Gość: bb Re: LE. Trener Wisły się myli, Odense było lepsze IP: *.gik.gda.pl 16.09.11, 15:20
        Ja rozumiem, ze Polacy to narod malkontentow i krytykantów, ale nie przesadzajcie. Co by nie mowic w drugie polowe to Wisla miała b. dużą przewagę, atak szedl jeden za drugim, a Dunczycy sie tylko bronili i co jakis czas wyprowadzali kontry.
        Naprawde fajnie sie na to patrzyło, tyle ze nasi nie potrafili wykonczyc/nie mieli szczescia. Fajnie grał Melikson, wchodził w obrone Odense jak w masło. No ale niestety, głupio stracili bramkę i sie posypało.
        Tak wiec, twierdzenie ze Wisla grala slabo, natomiast Odense kontrolowalo caly czas gre, to PRZEGIECIE, i to grube.
        To uwaga zarowno do pana redaktora jak i do komentujacych.
    • Gość: Gol LE.Wisła była lepsza lecz dała ciala! IP: *.konin.dialup-tdc.ids.pl 18.09.11, 10:59
      Po prostu Wisła przegrała na własne życzenie.Była w całości spotkania minimalnie lepsza,lecz zamiast grać to za sędzią latali.A czy Małecki grał w tym meczu,jak grał ile razy miał styczność z piłka?
Pełna wersja