qqazz
15.11.11, 00:13
Od jakiegoś już czasu próbuje się czy to ze strony rządu czy mediów wmawiać społeczeństwu, ze mamy jakieś niesamowite zagrozenie plaga kibolstwa które jest wszędzie (zwłaszcza na imprezach masowych) i tylko patrzy jak tu podymić nie wazne gdzie i jak.
Ciemny lud to łyka ale na szczęscie opornie.
Owszem zjawisko takie istnieje, niemniej to całe zadymiarstwo zazwyczaj jest rozładowywane w ustawkach organizowanych w lasach czy bójkach na podwórzach miedzy samymi zainteresowanymi. Na imprezy masowe w tym mecze ekstraklasy i I ligi chodzę od prawie 30 lat i powiem szczerze jedyne co widziałem do tej pory to pacyfikacje zadymiarzy przyjezdnych zamkniętych w swoim sektorze, zadymy w miejscach publicznych bedace zagrożeniem dla postronnych osób przed, po i w trakcie meczów to margines niezwykle zadko spotykany.
Istnieje jednak specyficzna grupa kiboli czyli takich którzy zadymy beda szukali zawsze wszędzie i na siłę, nawet jak nie bedzie przeciwnika to i tak podymia cos zniszczą, poszukaja Policji, wyjatkowo duza grupa takich osobników jest kibolami jednego konkretnego klubu i jak popatrzeć na ostatnie lata to kazda okazja jest dobra żeby podymić, a to zniszczyć stadion na Litwie, a to z okazji zdobycia przez klub Mistrzostwa Polski zdemolowac centrum swojego miasta.
Ale to grupa i zachowanie specyficzne dla konkretnego klubu i miasta więc nic dziwnego, że niektórzy z tych osobników uaktywniają się przy kazdej nadazajacej się okazji w tym konkretnym mieście, w Szczecinie, Wrocławiu czy Krakowie też jest sporo kiboli też potrafią być agresywni a tam jakoś nikt nie dymi na patriotycznych manifestacjach.
Więc nie piszcie już o enigmatycznych kibolach którzy sa odpowiedzialni za całe zło i wszelkie zadymy tylko pokazujcie ich konkretnie. Tak jak zbrodni II WŚ nie dokonywali jacyś mityczni nazisci nie wiadomo skad tylko Niemcy, tak w zadymach o których huczy cała Polska nie uczestnicza kibole nie wiadomo skad tylko zawsze sa tam kibole Legii Warszawa .
pozdrawiam