wafeler
30.05.12, 11:20
Jan Pietryszyn nie jest może znany każdemu, ale za to dzięki niemu można zabawić cały stadion podczas przerw w meczach Mistrzostw Europy. Dla tych, którzy nie kojarzą tej osoby, wystarczy wspomnieć, że to spod jego ręki wyszły klasyczne polskie animacje – „Reksio” i „Bolek i Lolek” (temu, kto miał prawdziwe dzieciństwo właśnie powinna się kręcić w oku łezka nostalgii), a w tej chwili studio, którego właścicielem jest Pietryszyn - RDF – powołało do życia nową postać – „Osiołka Mateo”.
I tu właśnie mój pomysł – co by było, gdyby nowe dzieło Pietryszyna wyświetlać w czasie przerw w meczach na polskich stadionach? Byłaby to nasza odpowiedź na reklamowe pochody w czasie Super Bowl, a jednocześnie promocja polskiej kultury w nie nadętym stylu.
Animacja spotkała się z bardzo ciepłym przyjęciem i o jej dystrybucję walczą już w USA, Wielkiej Brytanii i Niemczech, więc podczas pokazu na stadionie zagraniczni kibice nie powinni się nudzić.
Najmłodsze dziecko Pietryszyna to postać spędzająca wiele czasu w krainie fantazji, która na szczęście
nie traci kontaktu z rzeczywistością. Pochyla się nad wszystkimi potrzebującymi i służy im pomocną
ręką. Osiołek Mateo nie jest jednak naiwny. To po prostu optymista o szczerym sercu. Nie sądzicie, że
będzie to idealny przykład dla kibiców?
A może macie jakieś inne propozycje?