Będą się działy rzeczy niesłychane

04.06.12, 18:14
Dzwony same bić zaczną, ptaki zamilkną, w internecie
wysiądą bezpieczniki, browary wyschną a Jan Tomaszewski zacznie cenić polskich piłkarzy.
Co więcej people odkryją, że istnieje życie na wschód od Odry.
Obserwuję ze zdumieniem te radosne podniecenie i nie rozumiem tych zachwytów,
ochów, achów i snów o potędze. Ciekawe jakie będą mieli miny ci wszyscy przyjezdni
Europejczycy jak zobaczą naszą śmigłą kolej żelazną i mnogie autostrady?

Nasze futbolowe wiktorie to prehistoria, aby je pamiętać trzeba być dziadkiem.
Niestety Polacy nie mają serca do tej gry. Wystarczy porównać jak biegają z piłką Brazylijczycy,Argentyńczycy czy Hiszpanie a Polacy / nawet gwiazdorzy jak Z. Boniek /. Toć to jak araby pełnej krwi i pociągowe chabety.

W losowaniu mieliśmy sporo szczęścia i trafiliśmy na słabsze drużyny.

Oto ranking FIFA – zestawienie drużyn, reprezentacji narodowych w zrzeszonych w Międzynarodoej Federacji Piłki Nożnej. Celem rankingu jest jak najwierniejsze odzwierciedlenie układu siłpanujących w światowym futbolu. Rosja jest 12 Grecja 13 Czechy 26 a Polska ....75 !!!
Już z tego wynika, że z każdym rywalem powiniśmy przegrać po 3:0 i jeszcze się cieszyć.

W ostatnich wielkich imprezach kolejno 3 katastrofy sportowe:

Najwpierw MŚ w Korei 2002 w meczu otwarcia już w niecałą godzinę po "hymnie" E. Górniak było 2:0 dla gospodarzy. Nie pomogło nawet, że na trybunie siedział Aleksander Wielki /Kwaśniewski/.
Mocno roczarowany na drugi mecz udałem sie do pubu. Przy trzecim piwie było już 3:0 a potem 4:0 dla Portugalii i po balu.

Potem MŚ w Niemczech 2006 w pierwszym meczu z Ekwadorem / gdzie to jest ?/ przegraliśmy 2:0 a nasza dzielna druzyna oddała pierwszy celny strzał na bramkę 6 minut przed końcem meczu. Drugi mecz przegrany z Niemcami i do domu.

Trzeci raz w 2008 ME w Austrii już w pierwszym meczu pogrążył nas 2:0 niejaki Lukas Podolski z Gliwic. Zaraz Chorwaci dołozyli 1:0. Jedyną bramkę w mistrzostwach dla nas zdobył Roger Guerreiro z Sao Paulo.

A jeśli będzie kolejna klęska to czy warto było ponieść taki koszt i wysiłek?
Można powiedzieć - Tyle zachodu a mistrzami znowu zostaną Niemcy - parafrazując słowa gentlemana Garego Linekera /który podobno nigdy nie dostał żółtej kartki a potrafił wsadzić nam trzy bramki w jednym meczu /.

Jeszcze jedna katastrofa w rodzimej spektakularnej , gigantycznej oprawie?. Kraj z mozołem pokonujący socjalistyczne zacofanie cywilizacyjne potrzebuje chleba nie igrzysk. Miliardy wydane na stadiony, infrastrukturę i organizację Euro lepiej byłoby wydać na chorą służbę zdrowia a najlepiej na walkę z bezrobociem. W kraju gdzie na byle jaki ochłap z rynku pracy rzucają sie setki zdesperowanych ludzi za pieniądze z ME 60 tys. bezrobotnych miałoby pracę / za minimalną płacę z pełnym ubezpieczeniem /przez 5 lat!

Tak jak w Portugalii i Austrii po Euro zostaną puste, zakurzone stadiony gdyż w Polsce nie ma ani jednej drużyny zdolnej przyciągnąć tylu kibiców. Dziś muzyka tak zpsiała , że ani w kraju ani na świecienie ma takiej mega gwiazdy by nad Wisłą zainwestowało w koncert 50 tys. fanów. Wszyscy wielcy już nie żyją a nawet jakby się jeszcze ruszali to łatwiej obejrzeć show w necie z nogami na biurku. Gigantyczne narodowe imprezy sportowe w szczególności piłka nożna to substytut prawdziwej wojny. Tu można poczuć sie wielkim, lepszym, doskonalszym i pognębić przeciwnika. Tu rodzą się i umierają nadzieje, narastają, rozładowują napięcie i frustracje. I dzięki Ci Boże, że tylko takie są tego ofiary. Przez wieki załatwiano to za pomocą miecza a jeszcze niedawno masą czołgów i gradem bomb.
Ale władza potrzebuje igrzysk co więcej lud też chce igrzysk. Tak było zawsze od czasów
Cesarstwa Rzymskiego. Szczęście tylko, że gladiatorów zastąpili piłkarze. Fine.
    • rozkoszny_bobasek Nie gadaj, sukces już jest! 04.06.12, 18:36
      NBP wysprzedał wszystkie swoje świecidełka, i jeszcze biedota się tłoczyła i noc zarywała aby se monete kupić.
Pełna wersja