haen2010
16.06.12, 17:12
Nikt nigdy nie słyszał, by np rosyjscy dyplomaci byli zagrożeni zamachami. Albo ich turyści. To jest zbyt niebezpieczne dla chętnych. Wielu się nacięło i skróciło sobie ziemską egzystencję. Było no mercy.
Z polskiego podwórka przypomnę, że kiedy polskie żule pobili czterech dzieciaków rosyjskiej ambasady w parku, to równo czterech polskich dyplomatów wzięło solidny wp....l w Moskwie od tamtejszych "żuli". Żeby rachunki wyrównać.
Dltego zaczynam współczuć polskiemu pisowskiemu dziadostwu, co to bohaterów spod Osowa odstawia. Ja się ruskich nie boję.