rickky
16.06.12, 23:37
Nasza drużyna wygląda jak zespół amatorów, bez porządnej techniki a i bez żadnej kondycji tak fizycznej jak i psychicznej.
Na dodatek, ktoś zrobił z tych ludzi, którym szczęśliwie udało się zremisować ważny mecz, bohaterów. Ci "bohaterowie" uwierzyli skutkiem tego w swoją potęgę.
A już te bałwochwalcze przepowiednie, że wygramy 3:0, i "no dobrze, pozwolimy naszym czeskim przyjaciołom strzelić jednego gola, więc będzie 3:1" (sam słyszałem) doprowadziły do tego, co się stało.
W sumie pozwoliliśmy Czechom strzelić tego jednego gola, na wagę wyjścia z grupy z pierwszego miejsca. Nie naszego, niestety.
Przysłowiowe dzielenie skóry na niedźwiedziu to jednak nasza narodowa tradycja, od której nie potrafimy się uwolnić. A przydałoby się czasem po prostu więcej pokory.
( Właśnie słyszę jak za moim oknem grupa kibiców śpiewa "Polska, nic się nie stało)
I fajnie jest.
Następne ME za 4 lata.