niegracz
17.06.12, 10:33
gdybyśmy mieli myslącego trenera
( haratałem w gałę więc trochę sie znam)
1. mecz z Grecją ułozył sie dzieki ..sędziemu
przy 1:0 i przewadze o jednego zawodnika nalezało..... wprowadzic dodatkowego pomocnika defensywnego
oraz ustawić drużyne wyłacznie na utrzymanie pilki, wyniku, gre z kontry
kłania sia taktyka, spryt , wyrafinowanie
którego zabrakło
2. mecz z Czechami
tylko zwycięstwo dawało szansę (po zawalance z Grekami)
tu potrzebne było ryzyko a nie wyrachowanie
trenerzy od przygotowania fizycznego raczej wiedzieli ze jestesmy gorzej przygotowani
- co innego mówili bo słusznie nie zdradza się tajników kuchni
Smuda uparł sie na skład do murowania bramki
a braki ? Jakos to będzie
zdradzil taktykę - wiec Czesi nie tylko ze o wiele lepiej grajacy w pike to jeszcze mogli przygotowac taktykę
należało wystawic an pierwsza połowę skład ofensywny przed wszystkimz szybkim skrzydłowym ( Rybus lub Grosicki ) po drugiej Błaszczykowski
wtedy mamuy dodatkowy wariant wymiany skrzydeł co utrudnia obronę
Polacy mieli przecież mniej siły i dlatego najpierw atak potem obrona\
może przy takim ustawieniu w ciagu pierwszej pól godziny udałoby się wepchnac piłe do bramki - tym bardziej że nawet grając tym ułomnym składem mielismy pare sytuacji - póki nmielismy siły)
po strzeleniu bramki wprowadzic zmiany defensywne.