Nic się nie stało? Stało się i to dużo!

17.06.12, 17:22
Znów reprezentacja Polski dostała po dupie, znów spiewano, że nic sie nie stało. Nie podoba mi się to i nie podzielam tego poglądu. Otóż uważam, że stało się i stało się dużo niedobrego, na co nie powinno być w przyszłości naszego przywolenia. Kadra Smudy długi czas przygotowywała się do mistrzostw, na co szły nasze pieniądze i dobrze, bo zapewniała nas, że plan jest wykonywany, organizowano sparringi, do których dorabiano ideologię, że zespół potrafi grać (ja tego nie widziałem), a piłkarze łącznie ze Smudą czesto występowali w mediach z buńczucznymi wypowiedziami. Zapewnilismy im doskonałe warunki gry i doping, jakiego nie otrzymał żaden inny zespół. Co dostaliśmy w zamian? 4 miejsce w grupie po grze, że gdyby zespołów było 10, miejsce byłoby dziesiąte. A więc łożyliśmy na oszustów, którzy wykorzystali naszą łatwowierność. Dziwi mnie, że są tacy, co uważają, że nic się nie stało. Czyli co, można nas oszukiwać, bo jesteśmy Polakami? Bo nie mamy prawa miec wymagań? Bo jak zobaczymy orła na koszulce to głupiejemy. Bo jak zagrają hymn to odbiera nam rozum? Otóż wypowiadam głośno mój sprzeciw. Uważam, że stało się, że bandę leni, co za spacer po boisku chca pobierac kolosalne pieniądze, należy rozpędzić, a kolejny zespół, gdyby taki miał powstać, zaopatrzyć w koszulki z napisem PZPN. Ja nie mam zamiaru być łączony z nędzą w wykonaniu dyletantów zwanych polskim zespołem.
    • majaa Re: Nic się nie stało? Stało się i to dużo! 17.06.12, 20:58
      Zgadzam się co do tego, że jednak się stało. Zajęliśmy ostatnie miejsce w grupie, z której powinniśmy byli wyjść bez większych problemów. Mamy kilku chłopaków, którzy indywidualnie są naprawdę niezłymi piłkarzami i dobrze radzą sobie w swoich klubach. Ale piłka nożna to gra zespołowa, a zespół tworzy trener. Uważam, że Smuda nie ma tego czegoś, co jest potrzebne do stworzenia prawdziwej drużyny. A jego wypowiedź przed meczem z Grecją była skandaliczna. Jak trener może powiedzieć, że remis to dobry wynik, i do tego z taką drużyną???!! Jeśli on sam nie zakłada wygranej, to niby jak ma zaszczepić tę wiarę i wolę w swoich zawodnikach??? Trzeba się brać do roboty od samego początku, od pierwszego meczu i grać tak, żeby wygrać, a nie zostawiać wszystko na ostatnią chwilę i liczyć, że pomoże los. A później jest nerwówka, walka z czasem i wychodzi kicha. Nie wystarczy tylko chcieć i kalkulować, kto słaby, kto silny.
      Dziwiło mnie też to, co mówił Smuda o tym niby świetnym przygotowaniu. A co z kondycją? Naszym piłkarzom starczało pary tylko na pierwszą połowę, a potem baterie siadały. Gdzieś indziej jakoś sobie radzą. O co tu chodzi? A pan Smuda widząc, że gra się nie klei i co niektórzy robią bokami - zero reakcji. Nawet nie pomyślał o zmianach, tylko siedział i modlił się o cud. A teraz zakosi pięć baniek i zniknie z areny.
      • absurdello Pan Smuda miał ogólnie udzielający się optymizm 18.06.12, 16:49
        w twarzy ... zupełnie jakby święta odwołano, pewnie to się udzieliło piłkarzom :(
    • lidka449 Re: Nic się nie stało? Stało się i to dużo! 17.06.12, 21:57
      niepotrzebnie robiono nam złudne nadzieje na wyjście z grupy;
      od wielu lat czekaliśmy na jakiś zwrot - na piłkę w dobrym wydaniu
      a tu i kondycja zawiodła i brak gry zespołowej itd
      dlaczego polscy piłkarze indywidualnie grają futbol na wysokim
      poziomie w zagranicznych klubach natomiast w kadrze narodowej się
      nie sprawdzają ?
      • piwi77.0 Re: Nic się nie stało? Stało się i to dużo! 17.06.12, 22:31
        Nie mam pretensji, że nie wyszli z grupy, ale o styl w jaki do tego doszło. Więc nie wybaczam i tych twarzy nie chcę już więcej oglądać.
        • absurdello Po pierwsze nienormalnym jest, żeby prawie 40 18.06.12, 16:54
          milionowy Naród miał reprezentację na zasadzie pospolitego ruszenia zbieraniny grającej po obcych zagranicznych klubach ...

          Z pospolitego "ruszenia" zwykle wychodzi gie... i to rzadkie :((

          Jeden generał od szkolenia pilotów, też mówił po Smoleńsku, że piloci nie muszą ćwiczyć pracy zespołowej w samolocie gdzie instrukcja jest rozpisana minimum na trzy osoby i to z zależnościami wzajemnymi, efekt zobaczyliśmy ...

          Tu też grupa indywidualistów niezsynchronizowanych ... i kolejna katastrofa, tyle, że na szczęście bez ofiar.

          Polak przed szkodą i po szkodzie głupi, nie umiemy wyciągać wniosków z porażek :(((
    • andrzej256 przeciez nie grali tak zle 17.06.12, 22:39
      piwi77.0 napisał:

      ...
      > otrzymał żaden inny zespół. Co dostaliśmy w zamian? 4 miejsce w grupie po grze
      > , że gdyby zespołów było 10, miejsce byłoby dziesiąte. A więc łożyliśmy na oszu
      > stów, którzy wykorzystali naszą łatwowierność. Dziwi mnie, że są tacy, co uważa
      > ją, że nic się nie stało. Czyli co, można nas oszukiwać, bo jesteśmy Polakami?
      > Bo nie mamy prawa miec wymagań? Bo jak zobaczymy orła na koszulce to głupiejemy
      > . Bo jak zagrają hymn to odbiera nam rozum? Otóż wypowiadam głośno mój sprzeciw
      > . Uważam, że stało się, że bandę leni, co za spacer po boisku chca pobierac kol
      > osalne pieniądze, należy rozpędzić, a kolejny zespół, gdyby taki miał powstać,
      > zaopatrzyć w koszulki z napisem PZPN. Ja nie mam zamiaru być łączony z nędzą w
      > wykonaniu dyletantów zwanych polskim zespołem.

      Wyloozuj, przeciez nie grali tak zle...
      • piwi77.0 Re: przeciez nie grali tak zle 18.06.12, 09:08
        Jakie takie dotrzymywanie kroku, przez jedną trzecią czasu przewidzianego do gry, w sumie słabym przeciwnikom, to nie jest wg Ciebie źle? To jest katastrofa i czas skończyć z tolerowaniem niechlujstwa, opłacaniem go dużymi pieniędzmi i udawaniem, że kupa nie śmierdzi. Jak zobaczę tę zgraję jeszcze raz, na przykład podczas kwalifikacji do MŚ (a wiem, że ma ja na to ochotę, bo im się spodobało chodzenie po boisku za grube pieniądze), to natychmiast wyłączam telewizor, a dopinguję przeciwnikowi. Polskie nie może oznaczać ch...owe i czas z tym skończyć.
        • majaa Re: przeciez nie grali tak zle 18.06.12, 11:13
          Ale może wreszcie należałoby się zastanowić, dlaczego tak jest. Myślisz, że robią to celowo? Albo że to jakieś ostatnie fajtłapy? Ja tak nie sądzę. Uważam, że to kwestia kiepskiego prowadzenia, ogólnie rzecz ujmując.
          • piwi77.0 Re: przeciez nie grali tak zle 18.06.12, 11:46
            Po to opłacamy fachowców, aby to oni się nad tym głowili, nie żeby robić to za nich, ale spróbuję. Nie ma w polskiej reprezentacji ducha bycia zespołem, zasady, jeden za wszystkich, wszyscy za jednego, że z orzełkiem na piersiach najpierw daję z siebie wszystko, a dopiero potem sprawdzam wyciąg z konta. Już podczas wypowiedzi polskich piłkarzy sprzed Mistrzostw odniosłem wrażenie, że mówią do nas mistrzowie co najmniej świata, aroganccy i buńczuczni. Nie dostrzegłem atmosfery spokoju, wyciszenia, koncentracji i pracy, ciężkiej pracy. Mogę się domyślać, że to oni ustawiali Smudę, a nie Smuda ich. Smuda czuł pismo nosem, że będzie klapa (mówił, że remisy bierze w ciemno), ale brnął, bo to miłe, gdy co miesiąc przychodzi na konto kilkadziesiąt tysięcy euro. Wszyscy oni to oszuści i bezczelni pozoranci, bo nauczyli się, że nic sie nie stało. Wszystkich wypie...ć, wziąć graczy z polskiej ligi, co nie mają nieziemskich wymagań, płacić grosze, w końcu to honor grać z orzełkiem, a premie wypłacać wyłącznie za uzyskane wyniki. Czyli jedynie kasą można coś zwojować.
            • majaa Re: przeciez nie grali tak zle 18.06.12, 12:59
              Chyba wszystkie reprezentacje (no, może oprócz Hiszpanii) to zlepki piłkarzy, grających w różnych klubach na świecie i też trzeba z nich stworzyć zespół. Nie jesteśmy tu jakimś ewenementem. A wydaje mi się, że od tworzenia ducha zespołu powinien być właśnie trener. Nie chcę tu całej winy za tę katastrofę zwalać na Smudę, ale niestety od początku odnoszę wrażenie, że nie jest to właściwy człowiek do poprowadzenia reprezentacji narodowej, ani w ogóle do pełnienia tego typu funkcji.
              Mówisz, że nasi piłkarze są zmanierowani, nic im się nie chce robić, oczekują tylko kasy... może i po części tak jest, ale chyba nie do tego stopnia, żeby nie zależało im na utrzymaniu się w mistrzostwach. Natomiast zgodzę się co do buńczuczności i lekceważenia przeciwnika, a przede wszystkim drażni mnie odkładanie szansy na wygraną na później, co się niestety zwykle mści.
              Przyznam, że nie wiem, czy mamy do wyboru aż tyle talentów z polskiej ligi. A nawet jeśli by były, to podejrzewam, że ich apetyty też rosłyby w miarę jedzenia i zaraz by się okazało, że jeden za drugim wędrują w świat za lepszą kasą. Nie znam żadnego światowej klasy piłkarza, który utrzymywałby się wyłącznie z honoru grania we własnej reprezentacji narodowej. Ale rzeczywiście, grubą kasę należałoby wypłacać wyłącznie za osiągane wyniki, a nie za "jazdę na opinii" lub za markowanie gry.
Pełna wersja