koleprawdy
28.06.12, 01:28
Kiedy przestanie się robić ludziom wodę z mózgu? No i czy wróci czas, gdy dziennikarze potrafili liczyć? Zacznijmy od tego ilu w Poznaniu było kibiców irlandzkich. Wiadomo, że nie uda się policzyć ilu przyjechało samochodami lub koleją jednak na ulicach nie było widać tłoku z aut wyspiarzy, ani dodatkowych pociągów np. z Dublina. Według PKP jeden pełen kibiców skład, to ok. 700 osób. Samochód to 5-ciu pasażerów. Ile potrzeba na 100 tys.? Oczywiście najłatwiej policzyć tych, którzy przylecieli (nie tylko z Irlandii). Okazuje się, że w trakcie dni meczowych Ławica w sumie (wylot i przylot) obsłużyła ok. 40 tys. pasażerów. Nadal 100 tys. Irlandczyków są liczbą mgławicową. A pieniądze? O 200 euro wydawanych dziennie w naszym mieście przez Irlandczyków poinformowała jedna z irlandzkich bulwarówek. Z miejsca stała się najbardziej wiarygodnym źródłem dla naszych notabli. Wystarczy jednak zauważyć, że gdyby tak było, to bez wydatków na podróż i bilety na mecze, tygodniowe wydatki przekraczały by połowę przeciętnej, miesięcznej pensji mieszkańca "zielonej wyspy" (ok. 2,4 tys. euro). Absurd. Nikomu nie chcę odbierać radości, ani zarobku, ale bądźmy realistami i nie dajmy się propagandzie sukcesu wskrzeszonej na czas EURO