Gość: demo_driver
IP: *.cm.chello.no
25.06.04, 11:32
Football's coming home...:) Gdyby Angole sie znali na pilce to:
1) graliby w polfinale
2) nie pisaliby bzdur o nieuznanej bramce. Bramkarz byl przytrzymywany przez
Angoli rekami a jak wiekszosc ludzi wie na piatce bramkarz jest niemal ze
nietykalny (mozna uzywac tylko barku w sposob przepisowy)...
No i football i fussball is coming home... No i swietnie!
Do boju Czechy!!!