Angielska prasa: Okradzeni!

IP: *.cm.chello.no 25.06.04, 11:32
Football's coming home...:) Gdyby Angole sie znali na pilce to:
1) graliby w polfinale
2) nie pisaliby bzdur o nieuznanej bramce. Bramkarz byl przytrzymywany przez
Angoli rekami a jak wiekszosc ludzi wie na piatce bramkarz jest niemal ze
nietykalny (mozna uzywac tylko barku w sposob przepisowy)...

No i football i fussball is coming home... No i swietnie!

Do boju Czechy!!!
    • Gość: Kibic Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 11:34
      Nie marudźcie Anglicy, trzeba było grać a nie kalkulować. Poza tym może
      trener angielski zbytnio foruje D. Beckhama, grał w całych mistrzostwach
      gorzej niż przeciętnie. Panu D.B.potrzeba trochę pokory - wypowiedzi po meczu
      z Francją w stylu: choćbym 10 razy z rzędu nie wyegzekwował skutecznie
      karnego, będę to robić nadal bo taki mam charakter" zemściły się bardzo
      szybko. A sędziowie są tylko ludźmi i czasami zdarzają im się jakieś
      niedopatrzenia - akurat jeśli były w tym meczu to z pewnością niezamierzone.
      • lcko Re: Angielska prasa: Blamarz Davida-Szkoda Anglika 25.06.04, 11:59
        masz racje.D.B powinien przystopowac z tymi karnymi bo widac ze ostatnio
        prezentuje forme typowo polsko ligowa!z reszta czlowiek ktory gra na takim
        poziomie nie powinien dostepowac zaszczytu bycia kapitanem druzyny ktora ma
        piekne tradycje fudbolowe.jednak szkoda anglikow bo portugalczycy mimo kilku
        ladnych akcji w meczu nie pokazali niczego co mogloby zachwycac wspolczesnego
        kibica!z reszta caly turniej graja jakby czekali na koncowy gwizdek!
        • Gość: Zulus Wypierdzeni w kosmosie :)) IP: 213.17.162.* 30.06.04, 17:15
          Ciekawe co powinni powiedzieć Czesi którym Holendrzy wpakowali 2 spalone bramki
          w meczu 3-2 dla Czechów :)) jakoś nikt o tym nie mówi no i nie mówcie że nie
          mam racji :))
      • Gość: PAWEŁ Re: Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.nandu / *.nandu.com.pl 01.07.04, 17:40
        ANGLIA nie została okradziona,bo przecież nikt jej nie ukradł Bechama !!
        Niech się chłoptasie nauczą grać w piłkę,a nie pletą bzdur,wyjaśniając w kiepski
        sposób brak swoich kompetnecji ! Za dużo reklam,a za mało treningu !
    • Gość: kibic Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.vogel.pl 25.06.04, 11:35
      tak.. gol był dobry

      ale kogo to obchodzi? przeciez nie "działaczy"
      dla nich od sprawiedliwosci wazniejsze, zeby... tu cytat: "mecze piłkarskie
      toczyly sie wg tych samych reguł wszedzie, zarowno w klasie A jak i podczas
      mistrzostw swiata"

      A, ze po drodze krzywdzi sie piłkarzy i miliony kobicow to drobiazg.

      Kurde, jesli w USA w hokeju, koszykówce i ich "futbolu" mozna roztrzygac
      sporne sytuacje za pomocą wideo to co za problem z pilka?

      Przeciez takich WAZNYCH sytuacji w meczu jest najwyzej kilka... a podobno
      czas to drugi istotny problem z wprowadzeniem tego typu rozwiazania.

      Pieprzą stare pierdziele z tego International Boardu i tyle...

      pozdr

      moze jeszcze dozyjemy sprawiedliwego sedziowania..
      za 100 lat:-)


      • Gość: marcin perfekcyjne sedziowanie IP: 217.153.6.* 25.06.04, 12:47
        obiektywizm NIE ISTNEIJE, zwlaszca w pilce noznej.
        osobiscie uwazam, ze faul byl ewidentny. co wiecej, Pan Maier sedziowal
        PERFEKCYJNIE. wylapywal, faule, karal kartkami b.sprawiedliwie. nie dopuscil do
        ostrej gry. Ale z kim sie klocimy - z prasa brukowa?
        sedzia moze zawze popelnic blad, przewaznie niezamierzony. madry zespol stara
        zis eto ryzyko zminimalizowac strzelajac druga bramke. a anglicy grali prze z80
        minut pilke obronna. ROWNEIEZ w dogrywce do bramki Costy dopiero, wtedy sie
        zmonilzowal.
        stac ich bylo na zwyciestwo. zawinial taktyka obronna plus pechowa kontuzaj
        Rooneya. ALe zeby nie miec wartosciowego zmiennika w napadzie? ludzie z czym do
        ludu. chca byc msistrzami, a bazuja na 18 latku i Beckahamie.
        szkoda mi Anglikow bo ich mecze sa pasjonujace, po za tym ashley Cole gral
        koncertowo! ale w napdzie angole nie istnieli,. bramka zdobyta przypadkowo,
        malo akcji, malo strzalow. Za malo na Portugalie, ktora tez grala chaotycznie.
        Dobrze ze gospodarze graja dalej, ale to nie Urs Meier in pomogl. Pomogla
        ofensywan taktyka, ktora tu na Euro swieci triumfy!
        • Gość: weedie Re: perfekcyjne sedziowanie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 25.06.04, 13:25
          bez przesady,popelnil pare bledow(szczegolnie zapadl mi ten kiedy odgwizdal
          faul rooney-a w polu karnym,a jezeli juz moglby gwizdnac to w 2a
          strone),pozniej byl jeszcze niby faul vassela,ktory polegal na tym ze vassel
          sobie stal a portugalczyk na niego wskoczyl....jezeli jednak chodzi o bramke to
          bramkarz byl faulowany ewidentnie(nie przez campbella tylko bodajze
          terrego,ktory go blokowal),kazde starcie w polu bramkowym to faul na
          bramkarzu....
        • Gość: Falkor Re: perfekcyjne sedziowanie IP: *.ac.RWTH-Aachen.DE 25.06.04, 14:49
          Nie moge sie z Toba zgodzic!
          Meier sedziowal uczciwie, ale ulegl presji.
          Owszem, mial kilka swietnych decyzji, ale gwizdnal tez wiele fauli z powietrza.
          Przyklad: pojedynki Cole'a z Ch. Ronaldo. Cole radzil sobie wysmienicie, tzn
          radzilby sobie gdyby Meier nie gwizdal kilku fauli po jego czystych
          interwencjach.
          Co do nieuznanego gola Anglikow.
          Bramkarz jest nietykalny w polu bramkowym, owszem. Sa jednak pewne ograniczenia.
          To nie jest hokej gdzie przeciwnikowi nawet dotknac interweniujacego bramkarza
          nie wolno. Mozna walczyc o gorne pilki z bramkarzem. Jesli skaczesz prosto w
          gore i nie pomagasz sobie lokciami wszystko jest ok. Obaj Anglicy skakali do
          pilki, Terry nie przytrzymywal Ricardo rekami. Wrecz przeciwnie to bramkarz
          powiesil sie na nim i sciagnal go do ziemi. Problem w tym, ze angoli bylo dwoch
          i mozliwa jest interpretacja, ze Terry zablokowal bramkarza podczas gdy
          Campbell strzelil gola. Jest to jednak interpretacja naciagana. Wg mnie to byl
          prawidlowy gol, a Meierowi zwyczajnie zabraklo odwagi. Podjal
          decyzje "bezpieczna" a mogl podjac "odwazna". Kto sie jednak odwazy gwizdnac
          przeciw gospodarzom w sytuacji niejednoznacznej? To sie jeszcze nie zdarzylo.

          Zgadzam sie jednak ze Anglicy zagrali zbyt defensywnie. To bylo po prostu
          nierozsade. Czasem zapominali nawet kontre wyprowadzic, choc az sie prosilo!

          Bekham - coz, zagral wyjatkowo dobrze w obronie, jak na niego. Ale kto u diabla
          wybral go kapitanem?! Kto u diabla kazal mu strzelac karnego w pierwszej
          kolejnosci?!

          Pozdrawiam
          • Gość: marcin Re: perfekcyjne sedziowanie IP: 217.153.6.* 25.06.04, 14:56
            do Falkora
            dzieki za rzeczowa polemike, tak rzadka na Forum zdawaloby sie powaznego
            dziennika.
            co do bramki. no coz, wlasciwie napiaslem, ze OBIEKTYWIZM NIE ISTNIEJE.
            ty obstajesz przy swoim zadniu, ja przy swoim, ale swojej glowy ze faul jednak
            byl nie postawilbym. Powtorki sa niejednoznaczne, a co dopiero ma mowic sedzia,
            ktory widzial to w mgnieniu oka. Sadze, ze to "bezpieczna" jak mowisz decyzja
            sedziego, dala jednak szanse obu zespolom na dogrywke. co bylo dalej, wszyscy
            wiemy
            pozdrawiam
            • Gość: Falkor Re: perfekcyjne sedziowanie IP: *.ac.RWTH-Aachen.DE 25.06.04, 17:08
              Wiesz, to nie chodzi o ta jedna bramke.
              Szwajcar sedziowal dobrze. Chodzi o te ciagle watpliwosci. Koszykowka jest
              szybsza gra a jednak jest mniej kontrowersyjnych decyzji. Pomylki sedziowskie
              zdarzaja sie w kazdym sporcie, ale chyba tylko w futbolu decyduja o losach
              meczu.
              Najbardziej wkurza postawa pilkarskich bossow. Sedzia jest tez czlowiekiem i
              moze sie mylic. Dlaczego wiec, do diabla rogatego, nie dac mu szansy na zmiane
              decyzji. Niech skonsultuje sie z drugim sedzia, albo z sedzia przy monitorze.
              Czasem przeciez dyskutuja cos z liniowymi. Co zaszkodzi drugi, trzeci, sedzia
              na boisku. Zreszta nie chodzi o szczegoly. Napewno moznaby znalezc optymalne
              rozwiazanie kwestii sedziowskiej, ale nie ma wogole atmosfery do jakichkolwiek
              zmian. Nawet niektorzy kibice pisza tu, ze caly urok futbolu to ten element
              niepewnosci - co zrobi sedzia? wyciagnie zolta czy czerwona? karny czy wolny?
              Mi sie marzy pilka ucziwa. Strzeliles wiecej goli - wygrywasz. Proste.
              Tymczasem po raz kolejny gospodarz gra dalej. Portugalczycy byli lepsi,
              niewazne. Wazne ze nie mogli byc gorsi. Musieli wyjsc z grupy i wyszli.

              Kibicowalem Angli, tez nie jestem obiektywny.
              Sorry za przynudzanie, ale musialem sobie ulzyc.

              Pozdrawiam
              • Gość: Porter Re: perfekcyjne sedziowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 23:02
                www.thesun.co.uk/article/0,,2002390000-2004291557,00.html
                Obejrzyj sobie zdjecie dolaczone do materialu. Na lewym ramieniu bramkarza
                znajduje sie jakis przedmiot. Zdaniem dziennikarzy The Sun oraz bezstronnych
                ekspertow: Petera Reid'a, Iana Wright'a i Alana Hansen'a oraz obiektywnych
                naocznych swiatkow: Cambell'a i Terry jest to przypuszczalnie cien
                przelatujacego UFO, ale IMVHO jest to raczej przytrzymujaca Ricardo reka Johna
                Terry. Pilka jest gra kontaktowa, ale przytrzymywanie bramkarza w polu
                bramkowym jest zabronione. Na tym samym zdjeciu widac, jak byk, ze Ricardo nie
                probuje wieszac sie na Terry'm, tylko oburacz atakuje pilke.
                Anglicy po raz kolejny przegrali i po raz kolejny szukaja winnych zamiast
                przyznac, ze byli po prostu slabsi, a ich selekcjoner popelnial idiotyczne
                bledy, probujac tchorzliwej gry na czas od 3. minuty meczu.
                • Gość: Falkor Re: perfekcyjne sedziowanie IP: *.ac.RWTH-Aachen.DE 30.06.04, 16:54
                  Zdjecie jest statyczne. Moze falszowac obraz.
                  Wyobraz sobie, ze w momencie uwiecznionym nz zdjeciu Terry jest w locie
                  wznoszacym a Ricardo w opadajacym :)
                  W takim przypadku nie ma mowy o przytrzymywaniu i faulu. Czysto teoretycznie.
                  Ta reka na ramieniu to jedyny argument. I to watly, bo wyobraz sobie ze
                  probujesz kogos zatrzywac, zablokowac w pozycji Terryego. Mogl on co najwyzej
                  "przeszkodzic" delikatnie bramkarzowi w interwencji. To w sumie wystarczy zeby
                  gwizdnac faul w polu bramkowym, ale nie jest to duzo.

                  > Na tym samym zdjeciu widac, jak byk, ze Ricardo nie
                  > probuje wieszac sie na Terry'm, tylko oburacz atakuje pilke.

                  Tu sie nie zgodze. Moze i probowal atakowac pilke, ale przypomnij sobie prosze
                  ta inetwencje Ricardo. Odbil sie od ziemii jak z miekkiego materaca i
                  zwyczajnie zabraklo mu centymetrow (jakies pol metra) zeby dopasc pilke. Po
                  czym zderzyl sie z Terrym i przewrocil sie na ziemie. Dokladnie w tej
                  kolejnosci. Generalnie wypadl blado w tej sytuacji i mial duzo szczescia, ze
                  Terry stanal na jego drodze.

                  > Anglicy po raz kolejny przegrali i po raz kolejny szukaja winnych zamiast
                  > przyznac, ze byli po prostu slabsi

                  Mieli pecha. Nie grali slabo. Strzeli w turnieju duzo bramek a bronili sie
                  glownie dlatego, ze w kazdym meczu szybko wychodzili na prowadzenie. Kiedy
                  staneli pod sciana potrafili szybko odpowiedziec (Chorwacja, Portugalia).
                  Rozumiem ich frustracje, bo grali najlepiej od ladnych paru lat. Zachowanie
                  mediow bylo jednak skandaliczne (chodzi mi o dane Meiera).

                  > a ich selekcjoner popelnial idiotyczne
                  > bledy, probujac tchorzliwej gry na czas od 3. minuty meczu.

                  tu sie zgadzam, cofali sie za daleko i zbyt rzakdo kontrowali.

                  Pozdrawiam
                  • Gość: Porter Re: perfekcyjne sedziowanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.04, 23:32
                    > Zdjecie jest statyczne. Moze falszowac obraz.
                    > Wyobraz sobie, ze w momencie uwiecznionym nz zdjeciu Terry jest w locie
                    > wznoszacym a Ricardo w opadajacym :)

                    Tylko, ze anatomicznie to niemozliwe.

                    > Ta reka na ramieniu to jedyny argument. I to watly, bo wyobraz sobie ze
                    > probujesz kogos zatrzywac, zablokowac w pozycji Terryego. Mogl on co najwyzej
                    > "przeszkodzic" delikatnie bramkarzowi w interwencji. To w sumie wystarczy
                    zeby
                    > gwizdnac faul w polu bramkowym, ale nie jest to duzo.

                    Polozenie reki na ramieniu bramkarza wystarczy, zeby gwizdnac faul. Ponadto,
                    widac, ze strzelajacy oparl sie rekami na ramionach Terrego. Tak tez nie wolno.

                    > Tu sie nie zgodze. Moze i probowal atakowac pilke, ale przypomnij sobie
                    prosze
                    > ta inetwencje Ricardo. Odbil sie od ziemii jak z miekkiego materaca i
                    > zwyczajnie zabraklo mu centymetrow (jakies pol metra) zeby dopasc pilke. Po
                    > czym zderzyl sie z Terrym i przewrocil sie na ziemie.

                    Pisze juz po meczu Portugalia - Holandia, w ktorym Ricardo pokazywal znakomita
                    skocznosc i dynamike. Wyglada, ze Terry istotnie mu utrudnil wyskok.

                    > > Anglicy po raz kolejny przegrali i po raz kolejny szukaja winnych zamiast
                    > > przyznac, ze byli po prostu slabsi
                    >
                    > Mieli pecha. Nie grali slabo. Strzeli w turnieju duzo bramek a bronili sie
                    > glownie dlatego, ze w kazdym meczu szybko wychodzili na prowadzenie. Kiedy
                    > staneli pod sciana potrafili szybko odpowiedziec (Chorwacja, Portugalia).
                    > Rozumiem ich frustracje, bo grali najlepiej od ladnych paru lat. Zachowanie
                    > mediow bylo jednak skandaliczne (chodzi mi o dane Meiera).

                    Tego nie ma co komentowac, zwykle swinstwo. A Anglicy byli beznadziejnie
                    prowadzeni taktycznie przez Ericssona. Zwlaszcza jego zmiany byly bez sensu. Do
                    tego zabral takich graczy, jak Heskey i Vassel, ktorych strach wystawiac. Do
                    tego slabo gral Beckham, a Ericsson uparcie trzymal go na boisku.

                    • Gość: Falkor Re: perfekcyjne sedziowanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.04, 00:51
                    • Gość: Falkor Re: perfekcyjne sedziowanie IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.04, 02:05
                      > > Zdjecie jest statyczne. Moze falszowac obraz.
                      > > Wyobraz sobie, ze w momencie uwiecznionym nz zdjeciu Terry jest w locie
                      > > wznoszacym a Ricardo w opadajacym :)
                      >
                      > Tylko, ze anatomicznie to niemozliwe.

                      Dlaczego niemozliwe? Ricardo skakal z boku, pod nieprzychylnym katem. Ale to
                      nieistotne. Chodzi mi o to, ze na zdjeciu nie widac ruchu i nie sposob
                      stwierdzic czy Terry blokowal reka czy ja unosil w gore.

                      > Polozenie reki na ramieniu bramkarza wystarczy, zeby gwizdnac faul.

                      Nie w kazdej sytuacji.
                      Bramkarze czesto popelniaja blad w oszacowaniu lotu pilki. Jezeli zderza sie
                      wtedy z napastnikiem rzadko otrzymuja wolnego. Ktos strzela do pustej bramki.
                      To sie zdarza czesto przy rzutach roznych. Mimo iz bramkarz lezy na trawie po
                      zderzeniu z przeciwnikiem nie ma faulu.
                      Inna sytuacja - napastnik wyskakuje wyzej od bramkarza i srzela gola. Rzadka
                      sytuacja, ale sie zdarza. I tu rowniez kontakt jest dozwolony.
                      Z powrotem do Terryego i Ricardo. Zauwaz ze:
                      1.Ricardo nie ma szans na zlapanie (odbicie) pilki. Stoi za daleko od miejsca
                      zdarzenia, kiedy pilka spada na glowy Anglikow.
                      2.Kiedy dobiega do Anglika, Terry (i Campbell) skacze jako pierwszy dzieki temu
                      jest wyzej w powietrzu w krytycznym momencie, co widac na zdjeciu.
                      Gdyby w tej sytuacji Terry mial przeszkodzic bramkarzowi musialby sie podeprzec
                      na jego ramieniu popychajac go w kierunku ziemi i jednoczesnie pomagajac sobie
                      w wyskoku (popularna podpurka). W tej pozycji jest to absolutnie nie mozliwe.

                      > Ponadto, widac, ze strzelajacy oparl sie rekami na ramionach Terrego. Tak
                      > tez nie wolno.

                      :)
                      Masz na mysli podporke jak wzowienie gry w ruggby?
                      Obaj sa w powietrzu wiec o podporce nie ma mowy.

                      > Pisze juz po meczu Portugalia - Holandia, w ktorym Ricardo pokazywal
                      znakomita
                      > skocznosc i dynamike. Wyglada, ze Terry istotnie mu utrudnil wyskok.

                      Bo to dobry bramkarz.
                      Terry utrudil mu wyskok jednak nie mialo to wplywu na jego inerwencje. Pilka
                      byla poza jego zasiegiem.

                      A Anglicy byli beznadziejnie
                      > prowadzeni taktycznie przez Ericssona. Zwlaszcza jego zmiany byly bez sensu.
                      Do
                      >
                      > tego zabral takich graczy, jak Heskey i Vassel, ktorych strach wystawiac. Do
                      > tego slabo gral Beckham, a Ericsson uparcie trzymal go na boisku.

                      Calkiem dorze poukladal ich gre obronna. Zmiany kiepskie, owszem.
                      I zero reakcji na to co dzieje sie na boisku. Ericsson jest chyba troche
                      przeceniany.

                      Pozdrawiam
          • radek-rayo Re: perfekcyjne sedziowanie 25.06.04, 17:10
            Podjal
            > decyzje "bezpieczna" a mogl podjac "odwazna". Kto sie jednak odwazy gwizdnac
            > przeciw gospodarzom w sytuacji niejednoznacznej? To sie jeszcze nie zdarzylo.
            >
            Zastanówmy się co by było, gdyby identyczna sytuacja miała miejsce np. w
            dzisiejszym meczy. Oparty na plecach Claudea Makalele Zidane strzela na 2:1 w
            meczu z Grecją. 8/10 sędziów by uznała bramkę.
          • Gość: navarro - vals Re: perfekcyjne sedziowanie IP: 212.160.140.* 25.06.04, 17:16
            Noo, zdarza sie sedziemu gwizdac "pod" gosci. Np. Legia - Valencia w 2001 roku.
            Karny byl, delikatnie mowiac, niejednoznaczny...
      • Gość: Kisiel Katowice Re: Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 12:48
        Wiesz, kocham Anglików nad życie, i płacze po ich przegranej, ale z tym
        rozstrzyganiem sporów za pomocą kamer to moim zdaniem nie za dobry pomysł.
        Europa zawsze była lekko konserwatywna w różnych dziedzinach i piłka wchodzi w
        ich skład. To dobrze, to właśnie sprawia że jest charakterystyczna i nadaje
        specyficznego smaczku, mimo iż bydzi duże emocje.
        A Anglicy odkują się następnym razem.

        God, save the Queen!
      • Gość: mbucz Re: Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.first.waw.pl / *.first.waw.pl 25.06.04, 14:36
        Gol nie był dobry, był ewidentny faul.
    • Gość: Darkice Drukarze !!!! IP: *.chodrom.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 11:35
      J*bać sędziego i całą rodzine jego !!!!!!!
      Ten kmiot ze Szwajcarii sprzedał mecz (pewnie zemsta za 3:0)tak samo jak jego
      kolega z Hiszpanii
      wydrukował mecz Holandia-Czechy.
      • Gość: McCuskey Re: Drukarze !!!! IP: *.uml.lodz.pl 25.06.04, 11:40
        Co oni pieprzą? Przecież faul był ewidentny. Przewrócili gościa a brukowce
        uważają, że nic nie było? To może warto by się przyjrzeć dokładniej sytuacji,
        kiedy z linii (zza linii?) wybijał piłkę angielski obrońca? Jakoś kamery nie
        pokazały dokładnie tej sytuacji.
        A co do gry, to Angole zasłużenie jadą do domu. I niech szybko zmienią sobie
        kapitana, bo ta Becksa to żaden lider.
        • Gość: chilum Re: Drukarze !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 13:05
          >Przecież faul był ewidentny. Przewrócili gościa a brukowce
          > uważają, że nic nie było?
          Dwóch Aglików naciskało Jamesa na barki do ziemi w polu 5 m.
          Faul edidentny.
          Wiem ,bo sędziuję pierwszą ligę na Javin IV ,a ta, jak grają np. Wooki`s
          &Sith`s nie takie akcje się zdarzają.
          Mówię prawdę,bo jestem Jedi,a Jedi nie umie kłamać.

          >To może warto by się przyjrzeć dokładniej sytuacji,
          > kiedy z linii (zza linii?) wybijał piłkę angielski obrońca? Jakoś kamery nie
          > pokazały dokładnie tej sytuacji.

          Tez zwróciłem na to uwagę.
          Jedna ,krótka powtórka z jednego ujęcia,a IMo była to sytuacja wiele bardziej
          wskazująca na to,że gol dla Portugalii był.

          Beckham niech sobie wydzirga jeszcze jeden wzorek w ksztłcie celownika
          snajperskiego,na czole najlepiej.
          Łaził po boisku i nic nie grał.


          "Kdo ne skaće neni Ćech.Hop,Hop,Hop!!"

          chilum orr,sędzi I kl. z uprwnieniami do sędzowania nawet na Outer Rims

          greetz

          chilum orr
          Jedi Cosulat at Javin IV

          --
          Stop War on Drugs & Start on War with Siths Scum

    • Gość: wz Angielskie bzdury IP: 150.254.166.* 25.06.04, 11:43
      Ewidentny faul nie rozumiem tematu. Co Terry z Campbellem mieli mu wybić 2
      górne jedynki żeby łaskawie angielskie media przyznały szwajcarowi rację. Też
      byłem w tym meczu za anglikami ale faul był oczywisty
      • Gość: phoebe Re: Angielskie bzdury IP: 5.2.* / *.chello.pl 25.06.04, 11:50
        tytuł z "The Sun"
        "You swiss banker, Idiot ref robs Becks' heroes"
        www.thesun.co.uk/section/0,,2,00.html

        totalne bzdury, faul ewidentny i co do tego nikt , oprócz Anglików nie ma
        wątpliwości, a poza tym obrażają sędziego i zachęcają ludzi do wpisywania się
        na ofi stronie Ursa Meier'a...
    • Gość: Lukee Re: Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 11:46
      Bzdura!!Mysle ze prasa angielska nie potrafi z honorem przyjac porazki.
    • Gość: beckbutt Re: Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.icpnet.pl 25.06.04, 11:52
      Angielskie pedały
    • Gość: ADAS Angielska prasa:Okradzeni!TORUŃ ODP: Gów.o PrawDA! IP: *.torun.mm.pl 25.06.04, 12:17
      Bramkarz byl przytrzymywany reka nie przez Campbella co prawda, ale byl.
      Dziekuje
      ANGOLE WALCIE SIE NA RYJ
      TRZEBA BYLO GRAC A NIE BRONIC 1-0,
      CZECHY LET'S GO!!!!!!!!!
      FINAL HOL-CZE
    • Gość: Onu Anglia do domu IP: *.icpnet.pl 25.06.04, 12:18
      Anglia ma pecha do strzelania jedenastek, no i ma kiepskiego bramkarza, jednak
      wolałbym żeby to oni wygrali a nie Figo&spółka.Szkoda


      • sowizdrza Re: Anglia do domu 25.06.04, 12:28
        Angole to cioty!
        Nigdy nie umieli grac w turniejach no może poza eliminacjami!
        pozdrowienia dla Królowej Matki!
        F@!#% England Go Home!
        • Gość: jagienka Re: Anglia do domu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 12:38
          > pozdrowienia dla Królowej Matki!
          Sowizdrza, Królowa Matka nie żyje... A ja trzymałam za Portugalią i bardzo się
          cieszę, że wygrali. Po tym, co zrobił Ricardo nawet nie mam mu za złe, że to on
          broni, a nie Baia...
    • Gość: ojciec Re: Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 12:27
      Te artykuły pisał im chyba Steavy Wonder...
    • Gość: unclefucker co to znaczy powtorka nie pozostawia watpliwosci?? IP: *.visnet.pl / *.VisNet.PL 25.06.04, 12:34
      autor ma jaskre czy jest skonczonym idiota? bramkarz portugalski byl pociagany
      przez napastnika angielskiego w polu bramkowym - jest to ewidentny faul i
      bramka zostala prawidlowo nie uznana
      wybiorcza gola
    • Gość: pol zgłupli czy co ??? IP: *.lublin.sdi.tpnet.pl 25.06.04, 13:04
      ..........w pięciu metrach nie ma prawa napastnik dotknąc bramkarza...........
    • Gość: KibicP. Prawidłowo zdobyta bramka??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 13:05
      Gdyby tak można było zdobywać bramki, to Polska może by grała na Euro!!!
      Oczywiście, najlepiej winić sędziego,bo przecież angole "zrobili co mogli i to
      powinno wystarczyć"!!! Przecież było wyraźnie widać, że jakiś angol "podparł"
      się na bramkarzu uniemożliwiając mu wyskok po piłkę! Good Bye England -
      spieprzać do krainy deszczowców.
    • Gość: JANEK Kiedy w końcu bedą nasi grali? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.04, 13:27
      CZEKAM JUŻ TYLE DNI, NIKTÓRE ZESPOŁY WIDZUIAŁEM JUSZ DWA RAZY A CIĄGLE NIE MA
      POLAKOW KIEDY I ZKIM GRAJĄ? ŻEBYM PRZED TELEWIZOR ZDĄŻYŁ
    • gtv Re: Angielska prasa: Okradzeni! 25.06.04, 13:44
      Bramkarz był faulowany, niestety, wobec czego bramka nie mogła zostać uznana.
      Oczekiwałem obiektywizmu angielskiej prasy, ale jak widać Brytyjczycy kochaja
      mijać sie z prawdą. Jeśli Polacy zagraja jak piłkarze Portugalii, tzn postaraja
      sie atakowac przez 90 minut, to być może wygraja. Trzymając sie defensywy
      przegramy z Anglikami 5:0, bo teraz będa stawiali na nowe podejście do
      Mistrzostw Europy. Obym sie mylił
    • Gość: nEo Re: Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.master.pl / *.master.pl 25.06.04, 13:52
      Angole byli lepsi, ale jak zwykle qrna po zdobyciu bramki graja już defensywnie:
      ( Najbardziej szkoda mi kilku kolesi: W.Ronney'a za kontuzję (a już tak
      błyszczał), A.Cole (robił co chciał z C.Ronaldo) i S.Campbell (jak mur stał w
      polu karnym) za wspaniałą obronę, P.Scholes za to że grając jak z nut pajac
      Ericsson ściaga go z boiska no i oczywiście D.Beckham'a za głupotę (za odejście
      do Realu, po którym poza większą kasą stracił talent-dobrze mu tak:))... Ale
      dzięki obu drużynom spektakl był przedniem marki... Taki jest sport:)
      • Gość: ja@ Re: Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.pool.mediaWays.net 25.06.04, 14:27
        Ja bym się po tym meczu Beckhama specjalnie nie czepiał(poza karnym oczywiście,
        ale to wojna nerwow). Robił przez cały mecz to samo co inni Anglicy-to znaczy
        wybijał piłkę do przodu. Robić to co umie najlepiej czyli konstruować akcje
        ofensywne, otwierać długą połką drogę do bramki wogóle nie miał okazji.A mimo
        tego jak zwykle prawie nie tracił piłek. Uważam że Anglikom zaszkodziło zbyt
        szybkie prowadzenie. Postawili potem na utrzymanie wyniku, byli bardzo blisko
        ale jednak się przeliczyli. W końcówce Anglicy znowu musieli zacząć grać to i
        Beckham miał pokazać co umie (świetne rogi, wolny przed nieuznaną bramką, parę
        doskonałych przerzutów).
    • Gość: Batman Re: Angielska prasa: Okradzeni! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.04, 18:55
      Cambell nie faulował. Co z tego skoro faulował drugi Anglik ... sędzia błędu
      nie popełnił, a gdyby angole przez 87 minut nie bronili wyniku może wynik byłby
      inny. A tak spadać do domu. :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja