Uryga faulował Stępińskiego? Widzewowi należał ...

26.04.13, 23:14
Faul?????Buhahaha.Na siłę szukacie teraz dziury w całym.Raz ze Stepinski stal obiema nogami za polem karnym w momencie rzekomego faulu,co juz wyklucza karny,poza tym ,podobna byla sytuacja w 1-szej polowie,tylko z drugiej strony,i co.I nic o tym cisza.A prawda jest taka ze Wisla byla słaba,a Widzew jeszcze bardziej słaby.Mecz DNO.
    • boul81 no i co -jednak Wisła też kradnie... 26.04.13, 23:37
      karny był ewidentny-obrońca nie był w ogóle zainteresowany piłką, nie zastawiał się tylko odepchnął oburącz napastnika- nie ma się nad czym zastanawiać. Karny 100%,ale widać Wiśle wolno więcej...
      • Gość: ko Re: no i co -jednak Wisła też kradnie... IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.13, 11:41
        Tak i stępiński nagle pada jakby mu podcięło obydwie nogi, zmień lekarza, kartka powinna być dla oszusta, ale jak się nie ma techniki to sie próbuje oszukiwać...
        • Gość: m4tt198686 Re: no i co -jednak Wisła też kradnie... IP: 91.224.192.* 27.04.13, 12:09
          Obejrzyj dobrze całą sytuację. Popchnięcie było wyraźne, zawodnik gości został wybity z rytmu i upadł na murawę. Nieważne czy było to mocne czy lekkie pchnięcie. W polu karnym obrońca ręce powinien trzymać przy d...e, bo każda inicjatywa, która nie wiąże się z przejęciem piłki, może i powinna być karana. Karny należał się bez dwóch zdań. Mniejsza z tym, że Widzew grał w tym meczu straszną padakę, ale sędzia powininen gwizdnąć jedenastkę. Moim zdaniem nie gwizdnął nie dlatego, że karny się nie należał, tylko dlatego że już ma na swoim koncie 'jedenastkę' podyktowaną jeśli nie niesłusznie, to bardzo dyskusyjną.
          • Gość: m4tt198686 Re: no i co -jednak Wisła też kradnie... IP: 91.224.192.* 27.04.13, 12:11
            Mowa oczywiście o Mariuszu Stępińskim (vide mecz Widzewa z Polonią).
    • abw12300 Uryga faulował Stępińskiego? Widzewowi należał ... 27.04.13, 15:54
      Albo ja jestem zupełnie ślepy, albo te dwa h..... są kompletnymi ślepcami, jeśli zaprzeczają że nie było faulu w tej sytuacji.
Pełna wersja