Blamaż Legii .....

30.09.04, 22:19
Szkoda gadać :P
    • Gość: Tomson A czego się spodziewałeś? IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 22:22
      W klubowym futbolu liczy się conajmniej w 3/4 kasa. Nie skrompromitowała się
      Legia, lecz stołeczny biznes, który tak żałośnie sponsoruje najsłynniejszy
      polski klub.
      • Gość: Gornik Re: A czego się spodziewałeś? IP: *.crowley.pl 30.09.04, 22:25
        To se ciulu zasponsoruj DZIADÓW I POPIERDOLEŃCOW
        • Gość: Tomson Poyeb i cham z ciebie. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 23:04
          Gość portalu: Gornik napisał(a):

          > To se ciulu zasponsoruj DZIADÓW I POPIERDOLEŃCOW
          Wiesz jak grali Turcy w latach 80-ych i na początku lat 90-ych, totane dno,
          poziom Albanii i Luksemburga, a piłkarze zbijali kokosy, efekt po kilkunastu
          latach mają puchar UEFA i III na MŚ.
          Tak jest wszędzie, Turcja,Grecja,Izrael,niektóre kraje Azji. Płacenie
          krociowych sum patałachom i niebotyczne budżety słabiutkich klubów i zawsze
          efektem jest ogromny awans w hierarchii futbolu.
      • arek354 spodziewałem się 0-1 ;) 30.09.04, 22:27
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > W klubowym futbolu liczy się conajmniej w 3/4 kasa. Nie skrompromitowała się
        > Legia, lecz stołeczny biznes, który tak żałośnie sponsoruje najsłynniejszy
        > polski klub.

        Idąc dalej Twoim tokiem myślenia to raczej wskazane by było, zeby Legia
        awansowała, bo to jest właśnie rownoznaczne z wieksza kasą !
        • arek354 a jest 1-3 !!! 30.09.04, 22:37
        • Gość: Tomson ha... ha... ha... IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.09.04, 23:13
          arek354 napisał:

          > Idąc dalej Twoim tokiem myślenia to raczej wskazane by było, zeby Legia
          > awansowała, bo to jest właśnie rownoznaczne z wieksza kasą !
          Kasa wydana na piłkarzy i infrastrukturę klubu. Jeden piłkarz Austrii kosztuje
          tyle ile Legia zarabia w rok.
          Tylko debil może myśleć że na futbolu zarabia się wprost i tak myślących pseudo
          sponsorów trzeba gonić z futbolu. Na futbolu zarabia się poprzez reklamy,
          zadaniem państwa jest takie ustalenie przepisów by przedsiębiorcom najbardziej
          opłacało się reklamować poprzez sport. A tzw. strategiczni sponsorzy, którzy
          chcą by w przyszłość markę ich firmy kojarzyć z klubem, nie powinni zachowywać
          się jak małe dzieci i uciekać po pierwszej porażce. Gdyby w połowie lat 90-ych
          po paru niepowodzeniach w pucharach wycofał sięłożący niebotyczne kwoty na
          klub, sponsor Dynama Kijów, a Szewczenkę i Rebrowa sprzedanoby w 1997 za
          śmieszne 1-2mln $, to Dynamo nie osiągnęłoby swych olśniewających sukcesów z
          końca lat 90-ych, a Szewczenko zamiast być gwiazdą Milanu, pałętałby się po
          jakiś podrzędnych klubach.
Pełna wersja