Czy włoski futbol wyjdzie z apteki?

IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.04, 01:37
błagam,niech ten gość już nie pisze o calcio!nie widziałem 1 artykułu jego
autorstwa,w ktorym by nie nawsadzał byków!tak trudno się nauczyć pisowni
włoskich nazwisk?wstyd panie stec,dla miłośników calcio jesteś pan analfabetą!
    • Gość: czytelnik Re: Czy włoski futbol wyjdzie z apteki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 11:15
      A po co ma wychodzić z apteki? Włoski futbol jak i cała reszta zawodowego
      sportu. O co to całe halo? Przecież to show business. Czy publiczność odwraca
      się od strongmenów, bo tacy naszprycowani???
      To tak jak z prostytucją. Prawdziwym źródłem problemu jest popyt.
      Motłoch chce rozrywki. A najlepszą rozrywką motłochu jest, kiedy dwudziestu
      facetów biega za balonem z solidnej gumy obszytym skórą. Albo jeszcze lepiej,
      kiedy dwu facetów naparza się po ryjach. I za taką rozrywkę motłoch gotów jest
      słono płacić. To i nie dziwota, że znajdzie się paru gnojków, którzy za kasę
      będą łykać koks. I niech łykaja. Należy ich tylko kompleksowo badać, bo
      eksperymenty na ludziach to wielka gratka dla nauki, z oczywistych względów,
      nieosiągalna i nie do wyobrażenia w innych warunkach.
      Alleluja i do przodu!
      • Gość: flh Jasne niech to wszystko jedzą :/ IP: 62.233.187.* 27.11.04, 11:24
        A potem bedzie tak, ze nie beda sie niczym od siebie roznic. Albo tak ze przy
        nazwisku bedzie sie podawac nazwe koncernu farmakologicznego (np. Pires ze
        stajni Glaxo-Welcome). Nie będzie juz gwiazd i miernot jesli chodzi o pilkarzy
        tylko lepsi lub goresi naukowcy.
        • Gość: czytelnik Re: Jasne niech to wszystko jedzą :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.04, 11:58
          W kwestiii nazw koncernów - niekoniecznie farmaceutycznych (ale też: Polpharma
          Sarogard Gd.) - jest niewiele inaczej. Np. słysząc 'Michael Jordan' całe
          pokolenie kibiców dopowiada odruchowo 'NIKE Air'.
          A odnośnie unifikacji nie musisz się obawiać - będą się różnić tak jak różnią
          się teraz. Tylko na wyższym poziomie wydolności fizycznej. Jeśli ktoś mniej
          utalentowany zbliży się dzięki koksowi do zdolniejszego, to ten drugi dzięki
          łykaniu koksu odjedzie do przodu na poprzednią odległość. To po co to robić? -
          to spróbuj przekonać wszystkich koksiarzy, aby od jutra na trzy-czte-ry
          solidarnie przestali łykać.

          Co innego doping genetyczny, kiedy już będzie możliwy. Jeśli zechcesz, aby Twój
          niepoczęty jeszcze syn był bożyszczem motłochu i w stosownym momencie zadbasz o
          to przy pomocy pana ze 'skalpelem' do DNA, to istotnie może się zdarzyć, że
          gdzieś w Brazylii znajdzie się któś, komu zamarzą się identyczne cechy u
          przyszłego potomka.
          Tyle, że takie praktyki to już przerażające zbrodnie.
    • Gość: Jacol Re: Czy włoski futbol wyjdzie z apteki? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.04, 00:25
      Jestem fanem calcio i Juve. I sie bardzo ciesze, że w Italii są skrupulatne
      badania antydopingowe i to najdroższe. W takiej Anglii np. rzadko kiedy są
      badania i to najtańszą metodą. Na wyspach widać, że piłkarze biorą. Najbardziej
      podejrzany jest ten, który najbardziej jest pobudliwy. A większość takich jest
      na wyspach. Po latach okaże się kto tam brał jak w młodym wieku będą umierać
      np. Święty Pamięci Kameruńczyk Vivien Foe, który grał w Manchester City. Do
      Italii z MU przyszedł do Lazio Jaap Stam o okazało, że był na dopingu tak jak
      Guardiola, kótry przyszedł do Brescii z Barcelony.
      We Włoszech dużo wyłapują, ale przynajmniej dbają o ich zdrowie. A w
      pozostałych krajach to kwestia czasu jak w młodym wieku piłkarze będą umierać.
Pełna wersja