Gość: Baqu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:13 nie no żeby akurat Cudicciniego wymienic panie redaktorze, jezeli na ławce siedzi Parker, Cole, Kezman, Johnson, Drogba to trzeba miec talent :)) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: jinx Złamana obietnica Fergusona IP: 128.95.25.* 11.01.05, 21:15 zeby masi trenerzy mieli takie dylematy. kim grac w lidze krajowej zeby nie odpasc w LM. gdzie my zmierzamy? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antymaterialista Czy naprawdę tylko o pieniadze w życiu chodzi? IP: *.aster.pl 11.01.05, 21:26 Czy naprawdę w każdym artykule, w którym wspominana jest Chelsea trzeba z uporem maniaka wymieniać kwoty, jakie wydał Abramowicz? Z najdroższych "gwiazd" można złożyć najgorszy klub wszechczasów, jeśli nie będą stanowić zgranego zespołu i naprawdę nie pieniądze są tu najważniejsze. Gdy Ranieri kupował Robbena był on jeszcze nikomu nie znanym piłkarzem i wielu zapewne pukało się w głowy, co temu Włochowi do łba strzeliło. A potem Robben pokazał na Mistrzostwach co potrafi, a obecnie jest jednym z najlepszych (jeśli nie najlepszym) skrzydłowych w Premiership. A Chelsea błyszczy w tabeli nie dzięki pieniądzom Abramowicza (bo te miała już w kilku poprzednich latach i jakoś mistrzostwa nimi nie zdobyła), a dzięki geniuszowi Mourinho. Zresztą wielkie gwiazdy typu Henry (to pod kątem Wengera, który z regularnością szwajcarskiego zegarka wypomina ileż to Chelsea wydała na nowych zawodników) też za darmo z klubu do klubu nie przechodzą. Rooney tak błyszczał na Mistrzostwach, że Everton sporo na nim zarobił, a mimo bycia drogą gwiazdeczka w sumie aż tak wiele dobrego (oprócz chamskich zachowań i ławkowania za powyższe) dla ManU nie zrobił. Czy naprawdę w postrzeganiu świata tylko pieniądze a nie zdolności się liczą? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Leslie Re: Czy naprawdę tylko o pieniadze w życiu chodzi IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 21:38 o, nie zauważylem Twojego tekstu gdy pisałem swój niżej - w podobnej tonacji Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boo Re: Czy naprawdę tylko o pieniadze w życiu chodzi IP: *.lublin.mm.pl 11.01.05, 23:01 co do robbena i tego iż przed mistrzostwami był on nieznanym piłkarzem, to jest to dość karkołomna teza. no, chyba, że całkowicie ignorujesz inne ligi niż angielska. jeśli zaś chodzi o forsę i chelsea to nie dziwi mnie, że ciągle ktoś o tym wspomina, bo jak dotąd to jest jedyna rzecz jaką się ten klub wsławił. mam tylko nadzieję, że abramowiczowi się szybko znudzi i zabierze swoje zabawki do innej piaskownicy. jeden real to i tak aż nadto. ps. chelsea przed abramowiczem wielkich pieniędzy nie miała, kiedyś to był klub ani biedny, ani bogaty (jak na anglię), a w momencie przejęcia przez pana-co-to- pociągi-okradał-w-młodości , był biedny jak, nie przymierzając, dzisiejsze leeds. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antymaterialista Re: IP: *.aster.pl 12.01.05, 01:55 Co do Robbena, to był to niezamierzony skrót myślowy - chodziło mi oczywiście o potencjalną wyspiarską nieznajomość jego dokonań, bo w PSV błyszczał (a nawet już w Groningen rzucał się w oczy), ale jak by nie patrzeć - kiedy Ranieri go kupował, był młodziakiem, który szerszej publiczności jeszcze się nie pokazał (jako iż przed Portugalią się to odbywało) Natomiast co do Abramowicza, to pragnę zauważyć, że już dwa lata jest właścicielem Chelsea, ale dopiero w tym sezonie zaczęło być na wszelakich frontach tak głośno o The Blues, co ewidentnie wskazuje na fakt, iż to nie Romka osoba i wdzięki finansowe zwróciły powszechną uwage na rzeczony klub, a osoba trenera i dokonania piłkarzy Chelsea pod jego rządami. Za Ranieriego (już po objęciu sterów przez Abramowicza) Chelsea owszem była w czołówce i dobrze się sprawowała w Lidze Mistrzów, ale to, jak się prezentuje w tym sezonie i czego się po niej można spodziewać (było nie było jest faworytem w czterech różnych rozgrywkach), nie daje żadnych podstaw do stwierdzenia, że wydatki Abramowicza to "jedyna rzecz jaką się ten klub wsławił". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daliam fawuke Pieniadze Abramowicza = mistrzostwo IP: *.client.comcast.net 12.01.05, 03:03 Dwie poprawki: 1) Robben jednak chyba byl znany. ManU staral sie go rowniez kupic. Nie pamietam dokladnie dlaczego do zakupu nie doszlo, ale zdaje mi sie ze Chelsea dala wiecej kasy. 2) Chelsea gra drugi sezon jako klub Abramowicza. W pierwszym sezonie zdobyla drugie miejsce, a teraz w drugim pewnie zdobedzie mistrza. Kiedy ostatni raz ten klub zdobyl drugie miejsce w tabeli? Chcialbym, zeby pieniadze nie mialy nic z tym wspolnego ale prawda jest taka ze maja prawie wszystko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanleeds Re: Pieniadze Abramowicza = mistrzostwo IP: *.acn.waw.pl 12.01.05, 03:07 ooo.. widze, ze my tez podobne opinie w podobnym czasie. widac o 3ciej rodza sie najgenialniejsze mysli :D pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leslie Re: Pieniadze Abramowicza = mistrzostwo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 07:40 ludzie przestańcie z tym Robbenem, teaz antymat jest słuszna, a jak nie Robben to prosze bardzo inny przyklad - ten czaski obrońca tydzień temu kupiony - Chelsea nie wslawiła się jeszcze jakimś 50mln transferem supergwiazdy a gada się o niej per forsa wciąż Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leslie Re: Pieniadze Abramowicza = mistrzostwo IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.01.05, 07:43 teza antymat jest słuszna - mialo być napisane a Robben nie był żadną supergwiazdą ani nawet gwiazda europejską, czepiacie sie słówek znany-nieznany matołki zamiast ogarnąć myśl; Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Daliam Fawuke Re: Pieniadze Abramowicza = mistrzostwo IP: *.client.comcast.net 13.01.05, 06:34 Transfer nieznanego Robbena zostal podany jako przyklad, ze to nie pieniadze Abramowicza powoduja ze zespol prowadzi w lidze. Kwestia tego czy zawodnik byl znany czy nieznany jest mniej wazna niz to ze gdyby nie Abramowicz, to Robben gralby dzisiaj w ManU. A jakby tam gral to ManU mialby pewnie wiecej punktow, a Chelsea mniej. I tak z wiekszoscia zawodnikow tej druzny. Uwazam, ze gdyby Abramowicz sie nie pojawil, Chelsea bylaby dzisiaj na piatym miejscu aspirujac do czwartego - czyli prawie jak w kazdym poprzednim sezonie. Nie jestem kibicem zadnej druzyny(oprocz tej z miasta w ktorym sie wychowalem, ale teraz sa w czwartej lidze). Ale lepiej zeby Chelsea sie nie powiodlo, niech zwyciezaja druzyny budowane przez lata z pieniedzy przynoszonych z biletow i reklam. To byloby lepiej dla sportu. Nie chcialbym ogladac kiedys ligi gdzie druzyny to tylko pokaz ego roznych moznych tego swiata. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fanleeds Re: IP: *.acn.waw.pl 12.01.05, 03:06 czelski faktycznie byla biedna jak leeds i wlasciwie abramowicz ja uratowal od upadku, a wlasciwie to uratowala sie sama w meczu o lm na koniec tamtego sezonu, gdy ograla liverpool, nie wiem czy gdyby nie awans do lm, abramowicz by przyszedl (?) nevermind pisanie, ze ranieri nie mial sukcesow, a dopiero mourinho je odnosi jest nieporozumieniem. ranieri nie mial robbena i jeszcze kilku pilkarzy (drogba kezman itd) ale nawet to nie jest najwazniejsze. wazne jest to, ze jak sie robi totalna rewolucje w skladzie nie ma sily, zeby to od razu dzialalo! fakt, ze mourinho zdaje sie byc niezlym fachowcem, choc przy okazji jest strasznym bucem. ale z ocenami poczekajmy, lm trwa, poki co mourinho nie doszedl jeszcze tam, gdzie ranieri. z tym robbenem to troche palnales bez sensu, w sumie moglbys przyznac sie do bledu, a nie tlumaczyc sie, ze to byl jakis skrot myslowy i przytaczac jego poprzednich klubow (mam nadzieje, ze je przynajmneij znales, a nie wyczytales gdzies na poczekaniu) heh miliony abramowicza nie graja? a i owszem, graja. zgadzam sie, ze nie wystarczy miec pieniadze, by odniesc sukces (polityka transferowa, choc irytujaca, jest bardzo sensowna), ale tez nie da sie odniesc sukcesu nie majac pieniedzy, wiec chwala wengerowi, ze jemu udalo sie to przy niewielkim nakladzie fin. taki henry tez kosztowal? hehe, poszukaj sobie w necie za ile wenger go sciagnal, bo najwyrazniej nie masz o tym pojecia. pozdrawiam ps,, wrocimy do premier wkrotce, obiecujemy, ha! here we go with leeds united! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boo Re: IP: *.lublin.mm.pl 12.01.05, 12:52 a ja się będę upierał, że chelsea jak na razie niczym innym się nie wsławiła, poza kasą romka. jest faworytem, zgoda. ale co z tego? ano niewiele. liverpool i newcastle też są, od kiedy istnieje premiership, co sezon w gronie faworytów do zdobycia mistrzostwa i co? ano nic. albo weźmy taki inter, też ta sama śpiewka. póki co chelsea jest klubem na dorobku i nie zdobyła jeszcze nic za caratu pana r.a., więc czym się miała wsławić, hę? jak rozumiem, antymaterialisto, jesteś fanem talentów mourinho. no cóż, prawdę napisał fanleeds, że to nadęty bufon. i chyba mu już tak zostanie (mourinho nie fanowi ;). a czy jest dobrym trenerem? czas pokaże. wracając do kasy i jej wydawania w wykonaniu pewnego oligarchy rosyjskiego, to jego polityka transferowa wygląda jak zakupy rozpieszczonej mamuśki dla rozpuszczonego bachora - a to też ładne, no to kupujemy. sprowadzenie tabunu gwiazd i gwiazdeczek, w dodatku przepłacając niemiłosiernie, ciężko nazwać sensowną polityką kadrową. większość tej kasy poszła na marne, bo przepłacone gwiazdy albo się nie sprawdziły, albo miały inne problemy (tak, piję do mutu), a najlepsi w zespole są teraz lampard i terry, czyli gracze, którzy w klubie byli przed romkiem. no ale sprowadzając na każdą pozycję po 3-4 graczy w końcu się trafi na kogoś, kto się do drużyny nada. więc może to jest jakaś metoda, tylko cholera coś kosztowna. no ale nie mój problem. jeżeli chodzi o transfer robbena, to trafił on na stamford bridge bardziej po to, żeby nie trafił na old trafford, niż by był tam szczególnie potrzebny. manu mieli już transfer dogadany, ale fergie coś kombinował, by było taniej (jak to szkot) no i romek dał niemal dwa razy tyle. jeszcze słówko o chelsea. klub jako taki jest jakimś dziwnym tworem, zabaweczką znudzonego miliardera. taki nagły dorobkiewicz. trenera już mają do tej roli idealnego - narcystycznego buraka. jeszcze tylko niech sprowadzą jakieś niezrównowarzone gwiazdeczki w stylu anelki i będziemy mieli klub jak z marzeń ^^ wolałem chelsea za czasów zoli, przynajmniej wtedy to był zespół, a nie zbieranina gwiazd. a teraz? teraz są równie wkurzający jak real, ale co kto lubi. no i pytanie najważniejsze, kiedy się pan złodziej-kiedyś-teraz-biznesmen znudzi i znajdzie nową zabawkę? i ciekawe ilu dzisiejszych fanów nadal będzie kochało ten klub? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Jakie gwiazdy??? IP: *.aster.pl 12.01.05, 21:32 Gość portalu: boo napisał(a): > sprowadzenie tabunu > gwiazd i gwiazdeczek, w dodatku przepłacając niemiłosiernie, ciężko nazwać > sensowną polityką kadrową. Z ciekawosci - jakie to niby "gwiazdy" sprowadzil Abramowicz do Chelsea??? Naprawde glosnych nazwisk na jego liscie transferowej raczej nie uswiadczysz (to nie zjawisko pod tytulem Real), wiec rzeczywiscie skoro nie ma sie do czego przyczepic (dobrzy gracze, a nie same nazwiska bez pokrycia), to trza sie na jego forsie uwiesic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boo Re: Jakie gwiazdy??? IP: *.lublin.mm.pl 12.01.05, 23:57 veron, crespo, mutu, makelele, joe cole, duff, drogba, kezman, cech, carvalho, ferreira, geremi, tiago (no i robben, rzecz jasna) i pewnie jeszcze parę nazwisk, ale piszę z pamięci, a ponieważ nie jestem fanem tego klubu, wybacz luki w mojej wiedzy. sama oceń kto jest gwiazdą a kto gwiazdeczką. jak na 1,5 sezonu, to całkiem sporo nowych graczy i to raczej znanych. o graczach pokroju smertina, parkera, jarosika, moraisa, czy kalambaya, nie piszę, że to gwiazdy, czy gwiazdeczki, ale do tabunu ich zaliczam. mam nadzieję, że zaspokoiłem twoją ciekawość, panno ciekawska. a jeśli biega o czepianie się forsy pewnego rosyjskiego biznesmena, to mi to generalnie wisi, przeczytaj ten wątek od początku, to zrozumiesz czemu w ogóle o tym pisałem. no ale skoro już temat został poruszony to kontynuujmy go. dziwi mnie, że widzisz jakąś różnicę między tym co robi real a chelsea. jedyna różnica, że póki co nie mogą ściągnąć gwiazdy pierwszej wielkości (no poza crespo, veronem i mutu), nadrabiają więc ilością i ściągają gwiazdy nieco mniejsze, ale za to równie przepłacone (i to również pod względem gaż jakie dostają). nie twierdzę, że to są źli zawodnicy, twierdzę jedynie, że to jest taki real madryd tylko szybciej. a że taki sposób budowania zespołu mi się nie podoba, to już zupełnie inna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ciekawska Re: Jakie gwiazdy??? IP: *.aster.pl 14.01.05, 01:49 Nasze definicje gwiazdorstwa chyba diametralnie sie roznia. Dla mnie 'gwiazdeczka' to ktos baaardzo glosny medialnie, ale za tym halasem niekoniecznie musza isc rownie spektakularne umiejetnosci. Nazwisko Beckhama, Raula, Figo czy Ronaldo znaja nie tylko kibice Realu, Primera Division czy ogolnie futbolu, a osobiscie nie uwazam Beckhama za tak swietnego gracza, jak wskazywac by na to mogla jego stala obecnosc na pierwszych stronach gazet nie tylko branzowych, taki Ronaldo tez kilkadziesiat kilo temu byl pilkarzem znacznie lepszym niz obecnie itp... Natomiast znakomita wiekszosc zakupow Chelsea z ostatnich lat to pilkarze cos tam soba jednak reprezentujacy (chociazby w momencie zakupu, jak np. Kezman - swietny snajper w PSV, choc w Premiershipie 'naboje' mu sie skonczyly), mimo ze ich nazwiska znane byly w wiekszosci jedynie milosnikom danych lig krajowych, wzglednie fanom futbolu generalnie jako takiego, zas przecietnemu tabloidozernemu szaraczkowi nie mowily one zapewne nic lub prawie nic. Tak wiec w mojej definicji 'gwiazdeczek' wymienieni przez Ciebie gracze sie nie mieszcza, odnioslam tez wrazenie, ze zastosowanie przez Ciebie zdrobnienia chyba rowniez mialo na celu pogardliwe okreslenie kogos, kto jest slawny i uwielbiany glownie z powodu zawarcia zwiazku malzenskiego z jakims popstarem czy inna modelka, a nie ze wzgledu na swe umiejetnosci (nie przekreslajac ewentualnych wczesniejszych dokonan). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: leslie nie zauważylem żeby Chelsea IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 21:36 miala lepszych zawodnikow niż kilka innych klubów (MU, Arsenal, Real itp) mimo tego całego gadania o milionach Abramowicza - same miliony nie grają! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrong Re: Złamana obietnica Fergusona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:56 Akurat w tamtym zeszlorocznym, przegranym przez Kanonierów meczu (o:1 po akcji w pierwszej minucie, mecz na Old Trafford), MU zagrał dokładnie w takim składzie jak teraz zapowiada Alex. Grai po połowie zmienicy i goście z pierwszego składu. Co innego Arsenal, gdzie rzeczywiście wystąpili głównie juniorzy, a średnia wieku zespołu to ok. 19 lat (np. 17 letni Lupoli czy Fabregas) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: obiektyw Re: Złamana obietnica Fergusona IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.01.05, 21:59 to trzeba mieć talent, żeby nie zauważyć różnicy pomiędzy bramakrzem a innymi pozycjami. Dlatego właśnie mówi, że "nawet rezerwowy bramakarz", bo o ile piłkarze pola grają często w systemie rotacyjnym i nikogo nie dziwi np. 3 znakomitych napastników w klubie grającym 4-4-2, o tyle bramkarz jest jeden i stały. Rooney, RvN i, powiedzmy, Morientes w United - proszę bardzo, całkiem naturalne. Buffon i Casilias w Juve - chyba mniej, co nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doBaqu Re: Złamana obietnica Fergusona IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.01.05, 22:18 czepiasz się, i po co to czepianie ludzie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kuban Chelsea to nie Real IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.05, 21:17 Nie zauwazacie jednego. Miedzy Chelsea a Realem jest ogromna roznica. W Realu zawodnikow kupuje Perez i tylko(!) Perez. Wlasciwie to kupuje on nazwiska i ma teraz za swoje. Abramowicz natomiast kupuje graczy, a trener wlasnie na zasadzie rozkapryszonego bachora moze sobie jakiegos zazyczyc. Znacznie rozsadniejsze jest sprowadzanie wielu dobrych zawodnikow za dosc duze pieniadze niz za bardzo duze pieniadze sprowadzanie kiepow. Robben jest wart 4 razy wiecej niz ta pipa Beckham(najbardziej przereklamowany w historii pilkarz), ktory z kazda fryzura jest coraz gorszy (o ile to mozliwe jeszcze) ze wzgledu na umiejetnosci, charakter jak i wiek. Spojrzcie kogo kupil Romek. Czy jest tam jakis emeryt? Droga gwiazda dorabiajaca do emerytury z ktorej na sile robi sie jeszcze 'galacticos'? Ja takich nie widze. Przynajmniej kiedy Mutu pojechal z koksem mial kto grac. Bogate zaplecze i rotacja na kazdej pozycji sprawiaja ze Chelsea moze wygrac w tym roku wszystko. Swoja droga ja w prasie czytam o Chelsea od pierwszego dnia Abramowicza w tym klubie, poprostu z czasem jest coraz glosniej. www.sport.czest.pl Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: boo Re: Chelsea to nie Real IP: *.lublin.mm.pl 13.01.05, 00:18 romek nie kupuje emerytów (z wyjątkiem makelele), ale kupuje jak głupi i byle jak i to kupuje on, a nie trener. znaczy jak trener zechce kogoś to on mu go sprowadzi, co wcale nie powstrzyma go przed kaprysem zakupu gracza już nie pod trenera, tylko dla zabawy. a pamiętasz jak ranieri wypowiadał się w prasie, że jest mu źle bo mu ciągle nowych zawodników szef sprowadza? mourinho wkrótce też będzie miał 3 jedenastki i ciągłe kłótnie w szatni, bo grać będzie chciał każdy. rotacja, rotacją ale mając zbyt dużo gwiazd w zespole konfliktów nie da się uniknąć. a wracając do pereza, to owszem jego polityka transferowa pozostawia dużo do życzenia, ale ma tę przewagę nad romkiem, że jest w miarę obliczalny - znaczy wiadomo, że on jest tego swojego paskudnego klubu największym kibicem i raczej wytrwa w swoim uczuciu. a z romkiem to w sumie niewiadomo czy mu się to za pół roku nie znudzi, albo, czy go za przekręty nie wsadzą (nie to, żeby perez był znowu taki czysty). chelsea jest raczej chwilową zabawką dla romka, niż pasją na całe życie. ale może się mylę. Odpowiedz Link Zgłoś