Gość: Kibic
IP: 213.77.45.*
04.06.02, 21:42
No i mamy po mundialu.
Jak można ułożyć tak beznadziejnie głupią taktykę. Korea nie sprostowała by
żadnej innej drużynie europejskiej występującej na mundialu. Piłkarze
koreańscy o wzroście krasnoludka przeskakiwałi naszych olbrzymów w walce o
górne piłki. Jeżeli naszym piłkarzom starcza kondycji na 15 minut to po co
pojechali do Korei?... to są podobno zawodowcy! Kiedy nasza reprezentacja
będzie grać a nie przeszkadzać grze przeciwników?!!!!!!!!! Jak można w meczu z
przeciętną drużyną nastawiać się na kontratak a nie na atak przez 90 minut.
Jeżeli tak zagramy z Portugalią to wynik może być dwucyfrowy. Przerzuty długie
mają sens w monencie gdy zawodnicy ataku są wspomagani przez pomoc a nie gdy
między tymi formacjami jest dziura 40 metrowa. Dlaczego to my nie atakowaliśmy
koreańczyków. Nie zgadzam się z twierdzeniem Engela że trzy sytuacje powinny
wystarczyć do zdobycia bramki a tylko tyle było ich w całym meczu. Gdyby
ustalił styl gry na atak to sądzę że przy którejś z następnych sytuacji
padłaby bramka. Jeżeli zawodnicy tłumaczą się że źle zagrali to trzeba zadać
im i trenerowi pytanie co wy tam robicie? Błąd Engela polega na zaufaniu do
zawodników grających w klubach zagranicznych. Jakby dobrze poszukać w naszej
lidze to sądzę że mozna by stworzyć reprezentację o klasę lepszą od obecnej.
Przypominam że nasza grupa eliminacyjna była najsłabsza w Europie.
Mimo to jestem nieporawnym optymistą i wierzę w zwycięstwo w meczach
następnych.
Pozdrawiam wszystkich kibiców naszej reprezentacji.