Gość: Fagoo
IP: *.toya.net.pl / 10.0.228.*
08.06.02, 17:19
Kto powiedział że anglicy to bufony?
Ktoś kiedys przypiął taką łatkę i teraz cała rzesza ślepych ( może
poprostu tępych ) fanów futbolu w naszym kraju to powtarza. Czy bufonadą,
nadęciem, zarozumiałością chcemy nazwać zwykłą wiarę w siebie ,niesamowitą wolę
zwycięstwa, i w efekcie walkę o każdy skrawek boiska. To że ktoś zawsze chce
zwyciężać to jest wada , grzech pytam? A to że jest to zupełnie obca nazszym
sportowcom ( są oczywiście wyjątki ) mentalność to już inna sprawa.
Dlaczego tak łatwo tłumaczymy sobie zachowanie piłkarzy na boisku, różne
sposoby mobilizacji, gesty , pokrzykiwania czy miny na jakieś "
Widziałem sporo wywiadów z udziałem angielskich piłkarzy i raczej sprawiali
wrażenie sympatycznych, czasem wręcz skromnych. A przecież gracze angielscy to
jedni z najlepiej wyszkolonych technicznie piłkarzy świata. ( Scholes, Beckham,
Owen, Sinclar , Ferdinand itd... ). Może to zazdrość o to że są oni także
jednymi z najzamożniejszych każe mówić o nich bufony ( a może burżuje,
imperialiści, zepsute dzieci zachodniej cywilizacji :-))))) )
Kurcze ja nie rozumiem jak można sobie kreować świat, "bo ktoś kiedyś
powiedział że anglicy są aroganccy " To chyba jeszcze jakieś pozostałości po
komuniźmie ( tak jak słownictwo i pogląd na piłkę Dariusza Szpakowskiego )
Jeśli ktoś posądza anglików o bufonadę to jak nazwie niektóre wypowiedzi Bońka
albo zachowanie Hajty na boisku. A może pamiętacie takiego Andy Mollera to był
(jest) dopiero bufon.
Albo Gianluigi Buffon :-)