Gość: Gorgio
IP: *.sulejowek.sdi.tpnet.pl
09.06.02, 14:06
Każdy kto oglądał ten mecz chyba zgodzi się ze mną, że wynik nie do końca oddaje to co działo się na boisku. Na
początku inicjatywa należała do Turcji i to własnie temu zespołowi kibicowałem zwłaszcza potym co ich spotkało
w meczu z Brazylią. Kiedy jednak po strzeleniu gola Turcy oddali inicjatywę a ambitni Kostarykańczycy coraz
smielej sobie poczynali pod bramką rywala uznałem, że remis w tym meczu był by jak najbardziej fair. I tak się
stało padł gol dający wyrównanie, ale nieporadnosć Turków była denerwująca. Najbardziej jednak denerwował
mnie sędzia który moim zdaniem wypaczył wynik na niekorzysć Kostaryki. Wielokrotnie sygnalizowane spalone w
sytuacji gdy gracze Kostaryki wychodzili na czyste pozycje to był zupełny nonsens. To co wyprawiał sędzia
liniowy, a przytakiwał mu główny przyprawiało mnie o zawrót głowy. Jak można gwizdnąć spalonego gdy
zawodnik ma do ostatniego obrońcy conajmniej dwa metry w trakcie podania??? To nie jest sędziowanie to jest
naganne wykonywanie lub nawet zaniedbywanie swoich obowiązków za które powinno wylecieć się z pracy w
trybie natychmiastowym!!! Zresztą to całe sędziowanie wychodzi mi już bokiem i jesli FIFA nic z tym nie zrobi to
całe mistrzostwa uważam za bezsensowne zmaganie się drużyn "podwórkowych".