CZY PIŁKA BEZ "SPALONYCH" NIE BYŁABY CIEKAWSZA?

IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 12.06.02, 15:36
chcę poznać opinnie innych !
moim zdaniem mecze byłyby o wiele ciekawsze , padało by więcej bramek no i
wyeliminowano by te wstrętne pomyłki sędziów które tylko psują wielkie
widowiska!
a w ogóle skąd wziął się ten przepis ? kto go wprowadził i co miał na celu ?
    • matys73 Re: CZY PIŁKA BEZ 12.06.02, 15:40
      jasne ze była by ciekawsza piłka bez spalonych !! ale skąd się wziął przepis ,
      tego nie wiem!
      też chciałbym wiedzieć po co są "spalone" bo dla mnie to jest bez sensu!!
      • Gość: bryndza Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.06.02, 16:09
        Najwyzszy czas usunac ten przepis. Skoro FIFA
        eksperymentuje z pilka, to czemu nie zmienic
        zrodla systematycznych bledow sedziowskich.
        Mnie sie zdaje, ze sens tego przepisu dawno juz sie
        zatracil.

        Gra bedzie zywsza, ciekawsza.

        Przepis ze spalonym jest jakims swiadectwem mentalnosci
        (europejskiej?) z dawnych czasow. Ze niby mialo
        byc "bardziej sprawiedliwie"? Kiedys (kiedy to bylo,
        100 lat temu?) gra byla zupelnie inna. Inne
        pilki, inne boiska, inne przygotowanie i umiejetnosci
        pilkarzy, inna taktyka. Moze chodzilo o to, zeby
        bylo wiecej bezposredniej walki o pilke, a mniej
        przerzutow. Ale teraz to zupelny przezytek.
    • Gość: Jubba Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.astercity.net 12.06.02, 16:22
      Był okres że grali bez spalonych i nie sprawdziło się. Z tyłu zawsze zostawało
      dwóch - trzech obrońców, których zadaniem było tylko i wyłącznie pilnowanie
      tyłów. Efekt: siedmiu atakujących i jedenastu broniących. Bramek mniej niż w
      meczach ze spalonym.
    • qqryq1 Re: CZY PIŁKA BEZ 12.06.02, 16:28
      Nie da sie grac w pilke bez spalonych !!!!!!!!!
      Byloby jak w recznej - od bramy do bramy - zadnej akcji, nuda !!!
    • qqryq1 Re: CZY PIŁKA BEZ 12.06.02, 16:31
      Nie da sie grac w pilke bez spalonych !!!!!!!!!
      Byloby jak w recznej - od bramy do bramy - zadnej akcji, nuda !!!
    • Gość: slawekp Re: To tak jak rosół bez mięsa czyli zupa!!!!!! IP: *.eds.com 12.06.02, 16:47
    • Gość: MS Oczywiscie ze nie. IP: *.mad.east.verizon.net 12.06.02, 17:59
      A czy zadawaliscie sobie sprawe jaki jest sens spalonego? Bez tego bylyby
      dlugie przerzutki miedzy pilkarzami spod bramki pod bramke i loteria kto trafi
      pilke. Jaki bylby sens srodka pola? Zaden. To co sama obrona i sam atak?

      Poza tym w pilce chodzi o walke zawodnikow i taktyke. Zawodnicy musza ograc
      przeciwnika w bezposrednim pojedynku - walka. Przesuwaniem linii obrony
      przeciwnik ogranicza pole dozwolonej gry - taktyka.

      Pilka nozna to nie samo kopanie do bramki. Jak tach chcecie tegop typu
      modyfikacji to czemu nie zrobic je w hali z bandami ograniczjacymi (bez autow i
      roznych i wybic z bramki)... podobnie jak w hokeja na lodzie. Czy podobaly by
      sie wam wrzutki typu hokejowego tzw. "dump in" a potem ostra walka o pilke
      (czasem faulowanie)? No tak wyglada hokej chociaz i tu sa spalone na liniach
      (troche inaczej w Ameryce a inaczej w Europie ale dosc podobnie).



      Pozdrawiam
    • Gość: noiki Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.proxy.aol.com 12.06.02, 19:39
      Gość portalu: JACEK napisał(a):

      > chcę poznać opinnie innych !
      > moim zdaniem mecze byłyby o wiele ciekawsze , padało by więcej bramek no i
      > wyeliminowano by te wstrętne pomyłki sędziów które tylko psują wielkie
      > widowiska!
      > a w ogóle skąd wziął się ten przepis ? kto go wprowadził i co miał na celu ?

      Nasi moze mieliby wieksze szanse wtedy...:)--ale nie wiem do konca czy to dobry
      pomysl....;gra by sie troche 'rozbila'...
      • Gość: bryndza Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.zgora.dialog.net.pl 12.06.02, 21:42
        Ja bym chetnie obejrzal kilka meczy probnych
        z dobrymi pilkarzami, w czasie ktorych przepisy
        byly zmienione. Bylaby zabawa i byloby ciekawie.

        Sport powinien byc ciekawy i jesli sa sponsorzy
        i telewizja, to warto sie bawic i probowac
        innych wariantow. Popatrzcie na lekka atletyke
        - specjalne mityngi, specjalne konkursy. Nawet
        w Krakowie ostatnio byla impreza "Na rynek marsz!".
        Wystarczy zainteresowac sponsorow i telewizje.

        Oczywiscie, moze byc problem z przekonaniem
        kadrowiczow (zwlaszcza "fanclubu Iwana"), ze
        powinni pograc za darmo lub za niewielkie
        pieniadze ku uciesze gawiedzi. Teraz, kiedy
        o tym pisze, dziwie sie, ze do tej pory jakos
        nikt nie wpadl na pomysl, zeby organizowac
        chocby ze dwa razy do roku widowisk tego typu.

        To powinno byc widowisko. Smiech, zabawa, muzyka,
        sport (pilka i moze nie tylko pilka) - taki piknikowy
        weekend.

        Chetnie bym zobaczyl mecz, w ktorym na przyklad
        regula spalonych jest taka, jak w hokeju.

        Regule spalonych mozna tak zmodyfikowac, ze nie mozna byloby
        podawac ze swojej polowy do wysunietego za jakas linie
        na polowie przeciwnika. Nalezaloby zalozyc ze wazny jest
        miejsce kopniecia (do ktorejs linii, jak w hokeju) i przyjecia
        pilki (tez wzgledem jakiejs linii). Nie byloby wowczas takiego
        problemu z odgwizdywaniem, jak teraz.

        Rozne propozycje warto byloby testowac. Zabawa bylaby przednia,
        nie bylaby to ciagle ta sama mlocka. Niestety, Amerykanie maja
        duzo racji w tym, ze cala filozofia pilki noznej jest malo ciekawa.



        • Gość: ot co Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.proxy.aol.com 12.06.02, 22:46
          Gość portalu: bryndza napisał(a):

          > Ja bym chetnie obejrzal kilka meczy probnych
          > z dobrymi pilkarzami, w czasie ktorych przepisy
          > byly zmienione. Bylaby zabawa i byloby ciekawie.

          Popieram !
          A od kilku lat tez czasami cos takiego ogladam.
          W sasiednich Niemczech co roku w trakcie zimowaj przerwy ligowej odbywaja sie
          wlasnie takie turnieje halowe z udzialem druzyn pierwszoligowych.
          Gra sie z bandami, bez spalonych, chyba pieciu na pieciu i ogolnie wesole
          widowisko.
          Moze ktos z Niemiec moglby przypomniec jakie sa te zasady.
          Widowisko fajne, gra szybka, a i gwiazdorzy pilki wygladaja nieraz zupelnie
          inaczej.
          O ile sie orientuje w Niemczech to w ogole pilka nozna halowa jest dosyc
          popularna jako sport dla wielu.

    • Gość: papa Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.ipartner.com.pl 12.06.02, 23:03
      Bez spalonych? Malo ciekawa gra. Jeden za drugim (cos w rodzaju krycia
      indywidualnego) lazi za dupa i nic ciekawego sie nie dzieje. Na podworku to
      mozna grac bez spalonych bo kto mial by je gwizdac?
      • Gość: ken Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 12.06.02, 23:08
        myslę ze byłoby to idealne rozwiązanie dla polskiej ligi!
        • Gość: kibolek Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.ele.com.pl / 192.168.10.* 13.06.02, 11:12
          myslę ze ozywiła by się nasza liga , bo bardziej śmieszna juz nie moze być !
          ale głównie przyczyniło by sie to do wyeliminowanie pomyłek sędziowskich które
          tak wiele razy wypaczały wyniki meczów !
          jestem za!
          i tez chciałbym dowiedziec się skąd to się wzieło i co miało na celu?
          • Gość: miki Re: CZY PIŁKA BEZ IP: 2.3.STABLE* / 10.6.10.* 13.06.02, 12:03
            kazdy kto gra (gral)w pilke na duzym boisku wie, ze gra bez spalonych jest nie
            do przyjecia.
            • Gość: openmind Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.06.02, 13:19
              Gość portalu: miki napisał(a):

              > kazdy kto gra (gral)w pilke na duzym boisku wie, ze gra bez spalonych jest nie
              > do przyjecia.

              He he. A czy ten, kto to napisal, gral kiedys bez spalonych
              na duzym boisku? Ja gralem.

              Gralem w lidze rekreacyjnej (pelne sklady, sedzia, normalne
              boisko pilkarskie) na takich wlasnie zasadach. Jeszcze jedna regula
              byla zmieniona: nie mozna bylo robic wslizgow. Chodzilo o to, zeby
              nie powodowac urazow. Dzieki temu w skladzie mogly sie pojawic
              rowniez dziewczyny. W regulaminie tych rozgrywek bylo zapisane, ze
              w kazdej druzynie przez caly mecz musza wystepowac przynajmniej
              dwie dziewczyny (oczywiscie niekoniecznie te same przez caly czas).
              Aha, no i mozna bylo wykonywac zmiany "powrotne".

              Gralismy w weekendy na trzech boiskach (wszystkie pelnowymiarowe,
              dobra trawa) przy jednej ze szkol srednich w prowicjonalnym miescie.
              Jaki to kraj, zapytacie? He he. USA. No wlasnie. I chyba dlatego
              maja wyniki i dobrze graja. W Polsce od razu bylby krzyk: zabronic!
              Zabronic! (czego zabronic? oczywiscie wszystkiego, co sie da).

              Bo tam bardzo duzo mlodziezy gra na normalnych boiskach.
              Jest weekend, przyjezdzaja rodzice z dziecmi na boiska. W wielu
              miejscach, przy zwyklych szkolach, jest po pare boisk z b. dobra
              trawa. Graja i chlopcy i dziewczeta. Pilka nozna jest powszechnie
              uwazana za sport "zdrowy" (tj. malourazowy), pod warunkiem oczywiscie,
              ze zabronione sa wslizgi. Dzieki temu jest to sport bezpieczny
              dla dzieci i mlodziezy obu plci.

              Wiec jak to bylo bez spalonych? Bardzo fajnie sie gralo.
              Gra byla zacieta. Nie bylo czajenia sie gdzies daleko za plecami.
              Wyniki nie byly w zaden sposob "wypaczone".
              Po prostu z przebiegu gry wynikalo, ze czajenie sie za plecami
              obroncow zbytnio oslabialo druzyne w obronie i pomocy. A jak ktos
              wyrwal sie wczesniej o dwa metry do przodu, to dobrze.

              Uwazam tez, ze warto poprobowac ciaglej wymiany zawodnikow w czasie
              meczu na takich zasadach jak w koszykowce lub hokeju. Wowczas
              nie byloby zastojow, gra bylaby zywsza.

              Glownym mankamentem pilki noznej jest to, ze zbyt latwo sie gra
              na utrzymanie "korzystnego" wyniku. To zabija piekno tego sportu.
              I chocby dlatego warto ja ozywic.
              • Gość: miki Re: CZY PIŁKA BEZ IP: 2.3.STABLE* / 10.6.10.* 13.06.02, 13:38
                tak gram i zdania nie zmieniam.
                myslalem, ze dyskusja dotyczy pilki zawodowej, a nie amatorskiej, czy gierek w
                pilke nozna.
                dla mnie w twoich "gierkach" moga uczestniczyc nawet kosmici, jezeli tylko maja
                ochote- a zasady jak to zasady, zawsze mozna ustalic i dopasowac do potrzeb
                chwili
                • Gość: openmind Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.06.02, 14:09
                  Gość portalu: miki napisał(a):

                  > tak gram i zdania nie zmieniam.
                  > myslalem, ze dyskusja dotyczy pilki zawodowej, a nie amatorskiej, czy gierek w
                  > pilke nozna.
                  > dla mnie w twoich "gierkach" moga uczestniczyc nawet kosmici, jezeli tylko maja

                  > ochote- a zasady jak to zasady, zawsze mozna ustalic i dopasowac do potrzeb
                  > chwili

                  O, widze, ze kolega jest z "klasy pracujacej".

                  Pilka nozna to po prostu zwykly sport i nie jest niczyja
                  wlasnoscia. Nie jest wlasnoscia zadnego zwiazku pilkarskiego.
                  Zreszta zwiazkow pilkarskich moze byc wiele, wcale nie musi byc jeden.
                  Reguly mozna zmieniac. Ultrakonserwatyzm wcale nie wychodzi
                  pilce na dobre. Coz pieknego jest w lamaniu kosci rywali
                  i graniu na czas? W koszykowce dawno zrozumieli, ze trzeba cos
                  zrobic, zeby nie bylo bezplciowej gry na przetrzymanie pilki.

                  Jesli mowa o kosmitach, to twierdze, ze nasi reprezentacyjni
                  i ligowi "zawodowi" kopacze zjawili sie na naszej planecie
                  gdzies z spoza naszej planety, bo nic nie rozumieja z tutejszej
                  rzeczywistosci.

                  Twoja wypowiedz jest dowodem na to, ze polscy pilkarze zawodowi
                  (jezeli rzeczywiscie nim jestes) nie rozumieja, ze graja dla
                  publicznosci, a nie dla siebie. Ale czemu sie dziwic, jakie
                  wychowanie w klubach, takie efekty. I dlatego na meczach
                  trybuny sa puste. A jesli ktos przychodzi, to zwykle sa to
                  "kibole", a nie normalni kibice.

                  • Gość: miki Re: CZY PIŁKA BEZ IP: 2.3.STABLE* / 10.6.10.* 13.06.02, 14:37
                    Gość portalu: openmind napisał(a):

                    > Gość portalu: miki napisał(a):
                    >
                    > > tak gram i zdania nie zmieniam.
                    > > myslalem, ze dyskusja dotyczy pilki zawodowej, a nie amatorskiej, czy gier
                    > ek w
                    > > pilke nozna.
                    > > dla mnie w twoich "gierkach" moga uczestniczyc nawet kosmici, jezeli tylko
                    > maja
                    >
                    > > ochote- a zasady jak to zasady, zawsze mozna ustalic i dopasowac do potrze
                    > b
                    > > chwili
                    >
                    > O, widze, ze kolega jest z "klasy pracujacej".
                    >
                    > Pilka nozna to po prostu zwykly sport i nie jest niczyja
                    > wlasnoscia. Nie jest wlasnoscia zadnego zwiazku pilkarskiego.
                    dlatego z powodzeniem mozesz uprawiac ja ty sam i twoje kolezanki
                    > Zreszta zwiazkow pilkarskich moze byc wiele, wcale nie musi byc jeden.
                    jest wiele organizacji pilkarskich, od tych swiatowych zaczynajac na krajowych,
                    czy okregowych konczac. czy twoim zdaniem anarchia w "pilce"jest najlepszym
                    rozwiazaniem?
                    > Reguly mozna zmieniac. Ultrakonserwatyzm wcale nie wychodzi
                    > pilce na dobre. Coz pieknego jest w lamaniu kosci rywali
                    > i graniu na czas? W koszykowce dawno zrozumieli, ze trzeba cos
                    > zrobic, zeby nie bylo bezplciowej gry na przetrzymanie pilki.
                    >
                    jezeli nie sledzisz pilnie zmian w regulach gry w pilke nozna to przypomne ci, ze
                    w ostatnich latach uczyniono wiele, aby gra byla szybsza i atrakcyjniejsza dla
                    kibicow.
                    > Jesli mowa o kosmitach, to twierdze, ze nasi reprezentacyjni
                    > i ligowi "zawodowi" kopacze zjawili sie na naszej planecie
                    > gdzies z spoza naszej planety, bo nic nie rozumieja z tutejszej
                    > rzeczywistosci.
                    >
                    > Twoja wypowiedz jest dowodem na to, ze polscy pilkarze zawodowi
                    > (jezeli rzeczywiscie nim jestes) nie rozumieja, ze graja dla
                    > publicznosci, a nie dla siebie. Ale czemu sie dziwic, jakie
                    > wychowanie w klubach, takie efekty. I dlatego na meczach
                    > trybuny sa puste. A jesli ktos przychodzi, to zwykle sa to
                    > "kibole", a nie normalni kibice.

                    >
                    doprawdy widac, ze juz dawno nie odwiedziles zadnego stadionu . wiedze o
                    rozgrywkach czerpiesz tylkko z gazet, radia , telewizji i zapewne zinternetu.
                    zamiast krytykowac fakt, iz trybuny swieca pustkami wez kiedys swoje kolezanki i
                    wspolnie wybierzcie sie na mecz pilki kopanej.zapewne napiszesz, ze slaby poziom
                    itd. a j ci odpisze - i co z tego? w przeciwienstwie do ciebie naprawde kocham te
                    dyscypline spotu, a ze nie mieszkam w hiszpanii tylko w polsce to juz zupelnie
                    inna sprawa...
                    gra w pilke to nie jest profesja dzieki ktorej zarabiam na zycie. gram w nizszej
                    klasie rozgrywkowej jedynie dla wlasnej przyjemnosci (gdyby pojawili sie kibice
                    to zapewne tez dla nich).
                    • Gość: openmind Re: CZY PIŁKA BEZ IP: *.zgora.dialog.net.pl 13.06.02, 18:31
                      Gość portalu: miki napisał(a):

                      > Gość portalu: openmind napisał(a):
                      >
                      > > Gość portalu: miki napisał(a):
                      > >
                      > > Pilka nozna to po prostu zwykly sport i nie jest niczyja
                      > > wlasnoscia. Nie jest wlasnoscia zadnego zwiazku pilkarskiego.
                      > dlatego z powodzeniem mozesz uprawiac ja ty sam i twoje kolezanki
                      > > Zreszta zwiazkow pilkarskich moze byc wiele, wcale nie musi byc jeden.
                      > jest wiele organizacji pilkarskich, od tych swiatowych zaczynajac na krajowych,

                      Jest to jedna hierarchiczna struktura, a nie rozne organizacje niezalezne
                      od siebie. W Polsce jest jedna organizacja pilkarska: PZPN.

                      > czy okregowych konczac. czy twoim zdaniem anarchia w "pilce"jest najlepszym
                      > rozwiazaniem?

                      Nie, nie chodzi o anarchie wewnatrz jednego zwiazku, a zdrowa konkurencje
                      miedzy zwiazkami. Gdyby chodzilo o wylonienie druzyn klubowych, ktore
                      mialyby reprezentowac kraj np. w europejskich rozgrywkach pucharowych,
                      wystarczy zorganizowac pare meczy czolowym druzynom z konkurenycjnych
                      zwiazkow i sprawa zalatwiona.

                      Niedawno zdaje sie pomysl konkurencyjnej ligi polskiej byl rozwazany
                      przez grupe dzialaczy i klubow? Nie pamietam szczegolow, ale byla
                      o tym mowa.

                      Czy gdzies w konstytucji napisano, ze w Polsce moze istniec tylko
                      jeden zwiazek pilki noznej? Tak naprawde jedynym prawdziwym problemem
                      sa pieniadze. Zeby rozkrecic konkurencyjny zwiazek, trzeba uporac sie
                      z wieloma problemami, ale wszystko daje sie zalatwic, jesli pojawiaja
                      sie sponsorzy, pieniadze i ludzie przychodza na mecze.

                      > > Reguly mozna zmieniac. Ultrakonserwatyzm wcale nie wychodzi
                      > > pilce na dobre. Coz pieknego jest w lamaniu kosci rywali
                      > > i graniu na czas? W koszykowce dawno zrozumieli, ze trzeba cos
                      > > zrobic, zeby nie bylo bezplciowej gry na przetrzymanie pilki.
                      > >
                      > jezeli nie sledzisz pilnie zmian w regulach gry w pilke nozna to przypomne ci,
                      > ze
                      > w ostatnich latach uczyniono wiele, aby gra byla szybsza i atrakcyjniejsza dla
                      > kibicow.

                      Te zmiany byly pozytywne, ale wedlug mnie to zdecydowanie za malo.

                      > > Jesli mowa o kosmitach, to twierdze, ze nasi reprezentacyjni
                      > > i ligowi "zawodowi" kopacze zjawili sie na naszej planecie
                      > > gdzies z spoza naszej planety, bo nic nie rozumieja z tutejszej
                      > > rzeczywistosci.
                      > >
                      > > Twoja wypowiedz jest dowodem na to, ze polscy pilkarze zawodowi
                      > > (jezeli rzeczywiscie nim jestes) nie rozumieja, ze graja dla
                      > > publicznosci, a nie dla siebie. Ale czemu sie dziwic, jakie
                      > > wychowanie w klubach, takie efekty. I dlatego na meczach
                      > > trybuny sa puste. A jesli ktos przychodzi, to zwykle sa to
                      > > "kibole", a nie normalni kibice.
                      >
                      > doprawdy widac, ze juz dawno nie odwiedziles zadnego stadionu . wiedze o
                      > rozgrywkach czerpiesz tylkko z gazet, radia , telewizji i zapewne zinternetu.

                      I co, czy media klamia, kiedy pisza o zamieszkach po meczu?
                      A zdemolowane pociagi? Nie pojde z dzieckiem na mecz, w czasie
                      ktorego z trybun leca same bluzgi, a normalny doping jest wyjatkiem.

                      Zalosny jest stan infrastruktury sportowej. Sami zawodnicy i trenerzy
                      mowia przeciez o tym, ze nie ma gdzie nawet normalnie sie wykapac
                      po meczu.

                      Oni tez klamia? A przeciez urzadzenie normalnej, cywilizowanej szatni
                      i podstawowej struktury sanitarnej to niewielkie pieniadze.

                      > zamiast krytykowac fakt, iz trybuny swieca pustkami wez kiedys swoje kolezanki
                      > i
                      > wspolnie wybierzcie sie na mecz pilki kopanej.zapewne napiszesz, ze slaby pozio
                      > m
                      > itd. a j ci odpisze - i co z tego? w przeciwienstwie do ciebie naprawde kocham
                      > te
                      > dyscypline spotu, a ze nie mieszkam w hiszpanii tylko w polsce to juz zupelnie
                      > inna sprawa...
                      > gra w pilke to nie jest profesja dzieki ktorej zarabiam na zycie. gram w nizsze
                      > j
                      > klasie rozgrywkowej jedynie dla wlasnej przyjemnosci (gdyby pojawili sie kibice
                      >
                      > to zapewne tez dla nich).

                      Ostatnio dobre rzeczy zaczely sie dziac w Poznaniu. I mozliwe, ze wybiore sie
                      na mecz w Poznaniu, jesli bede mial okazje. Jednak tam wpuszczono mlodych
                      ludzi z dobra koncepcja ratowania klubu dopiero wtedy, kiedy dlugi
                      juz urosly do astronomicznych rozmiarow.

                      Nie jestem z tych, ktorzy tylko krytykuja. Takie wrazenie moze powstac,
                      jesli sie mowi i pisze o tym, jak to na dzis w Polsce wyglada. Ale przeciez,
                      zeby cos naprawiac, trzeba okreslic stan aktualny. A wyglada to na dzis bardzo
                      nieciekawie. Pewne zmiany sie zaczely, zobaczymy jak bedzie dalej.

                      Przy braku dobrej woli zadne pieniadze nie pomoga, bo zostana w taki czy
                      inny sposob wyprowadzony do prywatnych kieszeni.

                      W wielu klubach sytuacja jest bardzo nieciekawa. Kiedy narobia
                      dlugow, pukaja m.in. do drzwi urzedu miasta (Olsztyn, Poznan i pare
                      innych miast z klubami-bankrutami z 1. ligi), zeby
                      pomogl im splacic lub umorzyc dlugi.

                      Uwazam, ze wazniejsza w sporcie jest masowosc jego uprawiania, niz
                      wyhodowanie kilku gwiazdorkow. Dlatego najpierw powinna byc dobra atmosfera, czysta walka, dobre wzory do nasladowania dla mlodziezy. Chcemy, czy nie
                      chcemy - sportowcy stanowia dla sporej czesci mlodziezy przyklad
                      do nasladowania. Aspekt wychowawczy sportu jest b. wazny i doceniany
                      w krajach znacznie bardziej rozwinietych sportowo i cywilizacyjnie.
                      (A my mamy sytuacje, w ktorej wladze zwiazku i trener usprawiedliwiaja
                      chamskie, nieuzasadnione ataki na dziennikarzy).
                      Poziom nie musi byc wcale jakis superwysoki. Wysoki poziom pojawi
                      sie po jakims czasie prawie zawsze wtedy, kiedy zdrowe sa fundamenty
                      uprawiania danej dziedziny sportu.

                      Mysle, ze wbrew pozorom nasze poglady nie sa bardzo odmienne.
                      Za glowny problem uwazam mentalnosc tzw. dzialaczy zwiazkowych
                      roznej masci. Ale nie tylko to. Kazdy z nas widzial rozne zaniedbane
                      stadiony. A przeciez wiadomo, ze wszystko trzeba konserwowac - o trawe
                      trzeba dbac, o krzeselka. Spolecznosci lokalne jakos nie kwapia sie
                      do urzadzania terenow rekreacyjnych. O ktore potem oczywiscie trzeba
                      dbac (pielegnowanie, pilnowanie bezpieczenstwa itd.), zeby nie zdziczaly
                      i nie zostaly zdominowane przez agresywne bandy.
                      • Gość: miki Re: CZY PIŁKA BEZ IP: 2.3.STABLE* / 10.6.10.* 14.06.02, 07:44
                        faktycznie wyglada na to, ze nasze stanowiska znacznie zblizyly sie. oczywiscie
                        masz racje, ze masowosc uprawiania danej dyscypliny sportu jest czynnikiem
                        bardzo waznym. u nas w kraju z tego co pamieta zarejestrowanych jest ok 300
                        tys. pilkarzy w Niemczech liczbe te wyraza sie w milionach.
                        niestety zyjemy w b. specyficznym kraju i wszelkie zmiany (te pozytywne)
                        dokonuja sie niezwykle opieszale. osobiscie popieram program zmian w polskiej
                        pilce forsowany przez bonka tzn licencje dla klubow, zmniejszenie ligi itd.
                        jednak juz teraz wiemy,ze proces koncesyjny wydluzy sie w czasie, a za
                        zmniejszeniem ligi jest chyba tylko sam boniek.
                        mam jednak nadzieje, ze lepsze czasy nadejda a pseudo dzialacze odejda do
                        lamusa.
                        nadszedl juz czas juz w polsce na prawdziwych menedzerow w pelni oddanych
                        pilce. osobiscie zrobilem juz krok w tym kierunku (jestem licencjonowanym
                        menedzerem ds. organizacji widowisk sportowych). swoje cv wysylalem do wielu
                        klubow. na razie bez odzewu, ale nie zrazam sie, wiem ze bedzie dobrze.
                        dobry wystep polskiej reprezentacji na MS (choc pewnie zakrzywial by obraz
                        rzeczywistosci) mogl byc wspaniala trampolina dla naszej pilki kopanej. tak sie
                        jednak nie stalo i obawiam sie, ze marazm moze sie tylko poglebic i to jest
                        najwieksza porazka tych mistrzostw.
                        pzdr
Pełna wersja