fanka_franka 07.04.05, 08:04 Super zawodnik, idealna podania, przegląd gry, zmysł taktyczny, technika. Wreszcie wszyscy mają okazję poznać jego wielką klasę. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Marcin Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata IP: *.icpnet.pl 07.04.05, 10:31 myślę, że w tym roku nie będzie na Franka mocnych i zdobędzie Złotą Piłkę :) pozdrowienia dla Fanki :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marek Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.04.05, 15:38 Lampard ostatnio rzeczywiście zadziwia. Okazało się że najlepszy pomocnik Chelsea był tam już przed przyjściem Abramowicza :) Cała ta kupowana za grube miliony armia zaciężna nie może się z nim równać. Mnie osobiście Lampard zaskakuje skutecznością pod bramką, lepiej strzelającego lidera pomocy chyba nie ma. Jakiś czas temu takim mocno bramkostrzelnym środkowym pomocnikiem był Ballack ale od dłuższego czasu nie może nawiązać do dawnej formy. Ale Złota Piłka? Jeśli Chelsea wygra LM to niewykluczone że będzie jako "uosobienie" jej sukcesów. Nie wiem jak wam ale mi ta drużyna kojarzy się wyłącznie jako niesamowicie skuteczny kolektyw, bez jednej gwiazdy wyrastającej (jak Ronaldinho, Szewczenko czy Henry) ponad wszystkich. Chociaż nie-ma jedną supergwiazdę-trenera :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosa Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata? IP: *.acn.waw.pl 07.04.05, 20:36 Oglądam wszystkie mecze ligi angielskiej transmitowane przez Canal+, nie potwierdzam Waszych opinii. Jeden mecz to za mało. Frank ma przeciętny sezon, bezapelacyjnym liderem jest J.Terry, objawieniem jest niezwykle waleczny J.Cole, super sezon ma Cech, to prawdziwe filary Chelsea w tym sezonie, o Mourinho nie wspominam, każdy wie, jest wart tyle co 5 gwiazd! Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
vivid_pl Frank jeszcze troche za mało pokazał ........ 07.04.05, 21:15 A może Fanka Franka jest zafascynowana jego ładną buzią. Bo tak jak napisał mój przdmówca Frank jeszcze troche za mało pokazał by takim mianem go obarczać ;D Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_franka Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata 11.04.05, 11:59 Też oglądam mecze ligi angielskiej i w każdym meczu Chelsea do najlepszych zawodników należą Terry i Lampard. Ostatni mecz, w którym Frank strzelił dwie bramki, nie jest jedynym meczem, w którym ten zawodnik grał bardzo dobrze. W reprezentacji Anglii najczęściej jest wyróżniającym się zawodnikiem a w ME w Portugalii był uznany obok Rooneya najlepszym zawodnikiem reprezenatcji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pietro Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata IP: *.aster.pl 15.04.05, 17:15 Ja już ostrzę sobie zęby na pojedynek Lamparda z Gerardem w półfinale LM.Właśnie tych 2 cenię najbardziej ze wszystkich środkowych pomocników.Lamparda może nieco bardziej bo nie jest tak często kontuzjowany co Gerard i strzela więcej bramek. W każdym razie obaj to typy nowoczesnych pomocników:wybiegani,waleczni,dysponujący świetnym uderzeniem,prostopadłym podaniem,aż łezka się kręci w oku że u nas nie ma takich grajków. Odpowiedz Link Zgłoś
nataliastal Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata 13.04.05, 11:27 Uważam że Frank Lampard jest najlepszym piłkarzem i na 100% zdobędzie złotą piłkę.Pozdrowienia dla wszystkich fanów Franka:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Alphonsinho Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata IP: *.aster.pl / *.aster.pl 11.04.05, 20:05 Lampard jest b. dobry. Już w czasie ME trener Gmoch podkreslił w komentarzu że nie Beckham, lecz Lampard jest faktycznym liderem zespołu. Lecz Ronaldinho jest najlepszy chyba nie? Czy nie uważasz go za pomocnika? Tylko proszę bez wytykania wydumanych i nawet rzeczywistych wad tak świetnych graczy jak R i L....jest tyle do pochwalenia... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_franka Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata 12.04.05, 08:06 Ronaldinio jest drugim najlepszym pomocnikiem świata :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Max Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata IP: 193.28.239.* 12.04.05, 08:39 e-e Ronaldinho jest NAJLEPSZY !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hehe Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata IP: *.aster.pl / *.aster.pl 12.04.05, 20:14 i ma podobne nazwisko do Rasiaka! gdyby tak grali w jednej drużynie: Lampard passes to Raziak, Raziak back to Lampard... Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_franka Nie tylko ja doceniam Franka 13.04.05, 13:46 Syn przerósł ojca - artykuł z Rzeczpospolitej Z sześciu bramek dla Chelsea w dwumeczu z Bayernem połowę strzelił Frank Lampard - dwudziestosześcioletni londyńczyk, którego Johan Cruyff nazywa najlepszym pomocnikiem na świecie, a Anglicy nowym Bobbym Charltonem. Choć Roman Abramowicz po przejęciu Chelsea wydał ponad 200 milionów euro na transfery, drużyną rządzą dwaj piłkarze, których już zastał na Stamford Bridge - John Terry i właśnie Lampard. Dziś już nawet trudno sobie wyobrazić, jak grałaby Chelsea bez swojego kapitana, bo Lampard nie daje okazji, by się o tym przekonać. W ostatni weekend zagrał w spotkaniu Premiership po raz 136. z rzędu (nie opuścił żadnego meczu ligowego od ponad 3,5 roku!). W tym sezonie zdobył już we wszystkich rozgrywkach piętnaście bramek. Większość, tak jak wczoraj, strzałami z dystansu. Jest, obok Terry'ego, najpoważniejszym kandydatem do tytułu piłkarza roku w Anglii. "Wyobraź sobie pomocnika, który byłby zbiorem najlepszych cech: szybkiego, dobrego w pojedynkach jeden na jeden, inteligentnego, z odpowiednim temperamentem, silnym strzałem prawą i lewą nogą - i masz Lamparda" - napisał przed wczorajszym meczem "Frankfurter Allgemeine Zeitung". W reprezentacji Anglii Lampard zadebiutował w 1999 r., ale dopiero w ostatnich dwóch latach wyrósł w niej na jedną z najważniejszych postaci. Znalazł się w najlepszej jedenastce ostatnich mistrzostw Europy, odebrał Davidowi Beckhamowi nadzieje na kierowanie grą drużyny narodowej. Gdy przechodził do Chelsea w 2001 r., prasa pisała o nim jeszcze "Frank Lampard jr", by nikt nie pomylił go z ojcem, legendą West Ham United, który w barwach londyńskiego klubu rozegrał ponad 550 meczów. To on uczył Franka grać w piłkę, a potem zabrał go na pierwszy trening do West Ham. Potem pod opiekę wziął go wujek, inny znany piłkarz i trener Harry Redknapp (ojciec Jamiego, byłego reprezentacyjnego pomocnika, dziś piłkarza Southamptonu), który wówczas prowadził West Ham. Gdy ojciec i Redknapp odeszli z klubu, Frank też postanowił znaleźć sobie nową drużynę. Trafił do Chelsea i szybko stał się jej kluczowym piłkarzem. Jose Mourinho stawia mu znacznie wyższe cele: po przyjściu na Stamford Bridge Portugalczyk obiecał ponoć Lampardowi, że doprowadzi go do Złotej Piłki "France Football". Odpowiedz Link Zgłoś
ekstra-klasa Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata 13.04.05, 13:55 Kapitanem Chelsea jest Terry a nie Lampard. Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_franka Głosuj na Franka w plebiscycie 15.04.05, 11:02 na najlepszego piłkarza Premiership w sezonie 2004/2005 www.givemefootball.com/playersplayer05/fans1.html Odpowiedz Link Zgłoś
fanka_franka Re: Frank Lampard - najlepszym pomocnikiem świata 18.04.05, 08:50 Rafał Stec o Franku Lampardzie - Człowiek z żelaza, ludzie z marmuru Nie potrafilibyśmy wymyślić piłkarza, który - przy odpowiednim terminarzu - w środę gra dla Wisły, w sobotę dla Legii i znajduje jeszcze czas, by opędzić obowiązek (lub, jak kto woli, przymus) reprezentacyjny. Nie potrafilibyśmy, ale to nie ubóstwo wyobraźni polskiego kibica, to raczej specyficzny urok polskiej piłki. Tacy stachanowcy istnieją i mają się świetnie, choć czasem nachodzą mnie wątpliwości, czy Frank Lampard to aby na pewno czysta biologia, czy napędza go najnormalniejsze serce, płuca i mięśnie, czy też może nie wiemy wszystkiego o osiągach współczesnej robotyki. W środę 26-letni rozgrywający wystąpi w 51. meczu Chelsea w tym sezonie; nie zagrał tylko przeciw Scunthrope w Pucharze Anglii, odbywając karę zawieszenia. I niech sobie trener Mourinho pęka z dumy, przechwalając się perfekcyjnym systemem rotacji składem. Lamparda rotacja dotyczy co najwyżej wtedy, gdy wymienia się pozycjami z Gudjohnsenem lub obraca wokół własnej osi, by rzucić piłkę na skrzydło. Klasyfikowanie jego wszechstronności jest zresztą zupełnie bez sensu, bo rozstrzygać, czy jest bardziej pomocnikiem defensywnym, czy raczej ofensywnym, to jak dywagować, kto z trupy Monty Pythona miał najlepsze numery. Nie wystarczy wiedzieć, że wszyscy byli genialni? Pośpieszyłem się, kiedy w sylwestrowym podsumowaniu roku 2004 typowałem Anglika na najlepszego piłkarza świata AD 2005. Dopóki obowiązuje obyczaj nagradzania tych, którzy zdobywali najcenniejsze trofea klubowe bądź reprezentacyjne, trzeba czekać na ewentualny triumf Chelsea w Lidze Mistrzów. Tak czy owak liderowi londyńczyków zdarzały się już mecze, w których był jak Zidane sprzed lat. Rzecz oczywiście nie w stylu gry, bo Francuz nigdy nie przypominał niezniszczalnego atlety, lecz w wirtuozerii niedającej sobie chwili wytchnienia - bywało, iż przez 90 minut każde zagranie Lamparda zbliżało się do doskonałości. Nawet jeśli Mourinho czepiał się, że Frank nie zrealizował zadań taktycznych, bo w 72. minucie i 35. sekundzie stał 18,5 centymetra na prawo od miejsca, w którym stać powinien. Na szczęście przytrafiały mu się i słabsze chwile, bo gdyby nie one, co do ingerencji sił wyższych bądź wyższej technologii mielibyśmy już pewność - od przybycia zbawcy Abramowicza wystąpił w 108 spotkaniach Chelsea. Oprócz wspomnianego Scunthrope nie zagrał jeszcze (ponad rok temu) z Notts County w Pucharze Ligi Angielskiej. Na Wyspach konkurują z nim tylko obrońcy i bramkarze, ale Kolo Toure, John Terry, Lauren, Sami Hyypia czy Shay Given w przewidywalnej przyszłości go nie zdystansują. Tracą po dziesięć, kilkanaście meczów. Od lata 2003 Lampard opuścił jeszcze ledwie jeden sparing reprezentacji, co daje w sumie niewiarygodne 129 gier w niespełna dwa sezony! Obecny trwa i kto wie, czy syn legendy West Ham Franka Lamparda seniora, któremu w klubie ojca zarzucano, że promuje go wujek Harry Redknapp, nie pobije rekordu wszech czasów. Nie zachłystywałbym się nagą statystyką, gdyby nie tytaniczna robota, jaką wykonuje na boisku Lampard, gdyby nie to, że gra na wymagającej nadludzkiej wytrzymałości pozycji, w najbardziej wyczerpującej lidze świata, gdzie każdy mecz to bitwa. Dlatego na deser ostatnia liczba. Oto Anglik zagrał w Premier League po raz 137. z rzędu - jakiej trzeba samodyscypliny, by unikać żółtych kartek, a zarazem preferować styl oparty na tak twardej walce o każdą piłkę? Przywołałem na wstępie ligę polską, bo spoglądając na lampardopodobnych gladiatorów, nie sposób serio traktować szarpaniny trenera kadry Pawła Janasa z trenerem Wisły Wernerem Liczką, którzy przed towarzyskim meczem z Meksykiem spierają się o jedno reprezentacyjne powołanie mniej lub więcej Żurawskiego i Frankowskiego. Będę się upierał, że naszą prowincję do brytyjskich salonów porównywać trzeba - przynajmniej dopóty, dopóki bijemy się z Anglikami o mundial. A nasi lokalni idole, chcąc się zmierzyć w tym sezonie z osiągami Lamparda, musieliby - jak żużlowcy - podpisać kontrakty z dwoma klubami. Dziwię się zresztą, że jeszcze żaden nie spróbował, przecież jeśli sędzia Fijarczyk prowadzi mecz Pucharu Polski, nie znając jego regulaminu, to kto zagwarantuje, że jego zwierzchnicy mają pewność, ile drużyn ligowy kopacz może obrobić na rundę? Nie chcę kpić z Frankowskiego, nie jego wina, że do serii 137 meczów ligowych potrzebowałby nie trzech i pół roku jak Lampard lecz pięciu lat z okładem. Jak się bowiem bliżej przyjrzeć trenerskim przepychankom, to właściwie wcale nie jest śmiesznie. Bynajmniej nie chodzi o ignorancję Liczki, który nie pojmuje, ile jego piłkarz nauczyłby się na zgrupowaniu z Janasem. Oto PZPN-owscy mędrcy wymyślili rozgrywki 14-zespołowe (zamiast np. 10-zespołowych - byłoby 36 kolejek i po cztery pojedynki między faworytami), teoretycznie więc każdy mecz więcej rozleniwionym lokalnym gwiazdom by się przydał. Teoretycznie, bo skazywanie ich na kompletnie bezwartościowy sparing na drugim końcu świata to pomysł w oczywisty sposób idiotyczny. Wiadomo, dobroczyńca polskiej piłki - firma Sportfive - musi zarobić na transmisji telewizyjnej, tutaj nie ma sporu. Pozostaje pytanie, czy koniecznie na transmisji nadanej godzinę po północy. I jeszcze jedno, też retoryczne: dlaczego Anglicy podziwiają piłkarzy z żelaza, a my musimy zajmować się działaczami z marmuru, którzy po 16 latach od powrotu do cywilizacji wciąż przypominają szpetne socjalistyczne pomniki? Nie ma co, talent talentem, ale Lampardowi się poszczęściło, że gra w reprezentacji turystycznie zacofanej. Jeden wypad na drugą półkulę w pełni sezonu i wybilibyśmy mu rekordy z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kosa Re: Czy fanka_franka to nowy pseudonim dzielnego.. IP: *.acn.waw.pl 19.04.05, 21:23 ...redaktora Rafała Steca?! Ten sam styl i zapał w popisywaniu się. Lansowanie rzemiechy na super gwiazdę, pod z góry założoną tezę. Pisałem Lampart jest dobry ale bywał lepszy i nikt wtedy o tym nie pisał. Dobry konstruktor niezły strzelec ale w żadnym razie pracuś! W odbiorze jest tak samo przydatny jak Zidane, czyli wcale. Dobry tryb w dobrej maszynie a ,że Chelsea gra wybornie i ma w zasadzie tylko jedną mega gwiazdę i w dodatku na ławce, a nie na boisku to wszyscy dziennikarze się silą, żeby tę gwiazdę odkryć. Jeśli koniecznie miałbym ją wskazać to z pewnością jest nią John Terry, wielka gwiazda na boisku ale nie medialny...taki słaby aktor! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
senderos Frank is writers' number one 06.05.05, 11:21 www.chelseafc.com/article.asp?hlid=274650&title=Frank+is+writers%27+number+one&nav=news Odpowiedz Link Zgłoś